No ale ufam tym, którzy dłużej mnie znają bądź specjalistom ze szpitala, zwłaszcza ostatniego. Tam był poziom i tak zostało na ChAD.
Nie robili testów os. Choć zaczęłam je robić tylko, że nie dałam rady skończyć bo nie mogłam się skupić na tym, ani na niczym innym. Co chwilę była mania albo depresja. Mieszanka ChAdu. No i drażliwość straszna.
A potem to już mi było lepiej i mnie wypuścili. Byłam tylko miesiąc. A serio... Mówię do psycholożki, że ja tu jestem dwa miesiące. Czas mi inaczej płynął.
Mogę oczywiście siebie zdiagnozować, ale to nie jest miarodajne, bo tu możesz sobie przypisać WSZYSTKO! dopiero po jakiejś obserwacji przez lekarza można postawić diagnozę
Można u siebie podejrzewać to, a potem weryfikować u tych, którzy się tym zajmują.