-
Postów
4 257 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Verinia
-
Proszę o usunięcie mojego konta. Zawartość może pozostać. Nie wytrzymuję tutaj. Jest bardzo toksyczna atmosfera. A taka atmosfera zabiera mi czas, energię i chęć do czegokolwiek. Obiecałam sobie, że gdy napotkam się na niszczącą energię, to pasuję. Mam jeszcze 7 dni na zastanowienie się. Przemyślę to, ale na ten moment nie chcę się już utożsamiać z tym forum.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Verinia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
jest Twoim kumplem, a dawno powinien zosttać zbanowany. tak sam sensys. Ślepy jesteś czy chcesz być; w innym wątku pisal, ze jestem ksiezniczką i wsrod jegio znajmych sa ludzie, ktorzy mysla o mnie bardzo źle. Albo sklamal, abo cosjest na rzeczy, więc proszę o doprecyzowanie -
ja w ogole nie znam godziny, na akcie ur. wgl tej info nie ma
-
on kiedyś duż i pił i imprezowal, moze stad ta agresjia
-
Tak trzeba znać dokładną godzinę co do minuty. Nawet 5 minut potrafi zrobić różnice szczególnie przy tak wrażliwych punktach jak osie kosmogramu czy ksiezyc A to lipa No nie znam godziny.
-
On ma takie momenty że jest kochany, a za chwilę robi aferę bo nakruszylam chlebem i się nie odzywa kilka dni. Na szczęście za 2 lata się wyprowadzam i wiem, że dobrze mi to zrobi Nie potrafię trzymać wobec niego dystansu, bo rodzina jest dla mnie ważna..on nie jest złym człowiekiem. Może był dawno, ale i tak się mocno zmienił. Jednak często wybucha złością. Jakby sobie nie radził z emocjami... I potrafi przeprosić co jest istotne
-
Wczorajsze wyjście na paznokcie. Są piękne. Jednak czerwony to taki klasyk. No i zrobiłam 3 godzinny spacer po mieście. Wstąpiłam do galerii. Kupiłam szkicownik, pastele suche, ołówki, węgielne ołówki i zeszyt do zapisywania wierszy /przemyśleń. Nikt nie sprawie, że poddam się krytyce sfrustrowanych Bluszczy, które nie mają nic ciekawego do roboty, jak tylko próba zdobycia oklasków w dyskusji. Won! No a dzisiaj cieszę się, że miałam wenę i zeszyt ciągle pod ręką. Mam też kupiony haft diamentowy. Będę miała zajęcie. Ma wyjść baśniowy domek Lubię takie vintage klimaty.
-
A trzeba znać godzinę urodzin?
-
Zaczęłam dzień w dobrym humorze, jednak stracilam energię pisząc z mdłym tamponem. Ale już wracam do dobrego vibe'u. Niektórzy potrzebują przynaleznosci, by poczuć jakaś siłę. Haha to jest najśmieszniejsze w ludziach. A jeśli ktoś coś ma do mnie, to proszę pisać to do mnie, a nie za plecami urządzać sobie debatę frustracji mogę być męcząca dla niektórych z was, ale skoro nie potrafisz powiedzieć mi to bezpośrednio to zastanów się jak słaby jesteś.
-
Nie powtarzaj się milion razy. I nie pisz w moim kierunku Blokada.
-
Weź się zastanów co piszesz. Wiem, że musisz mieć rację. Najgorszy sort człowieka. Tyle w temacie, bo nawet kradniesz moje teksty. Narka Nie obchodzi mnieco Ci o mnie pisza inni. Niech się do mnie zwrócą. Indira nie liczę bo to dla mnie mentalne zero.
-
Ja miałam całkiem inne dzieciństwo od młodszego brata o 8 lat. Moje obfitowało w kary siedzenia w pokoju. Musiałam cały dzień w nim siedzieć. Jedynie do WC mogłam. Jedzenie chyba mama mi przynosiła. Byłam dzieckiem. Bardzo bałam się taty..mama mnie nie broniła. Były też kary cielesne. Byłam bitą pasem tak.mocno że na ścianach zostawały czarne ślady. Raz zostalam skopana przez ojca przez jakąś głupote. Jakoś w gimnazjum zaczęłam.sie stawiać i miałam spokój..moje relacje z rodziną były napięte. Mój brat byl.wuchowywany w spokoju. Właściwie to ja go wychowałam .spędzałam całe dnie z nim Brat nie był bity. Jego karą było chowanie kabli do komputera Uwielbiał grać Ojciec nie bił mnie potem, ale często dręczył psychicznie. Gdy już potem miałam około 20 lat a on mnie wkurwial.i chciał mnie uderzyc to zadzwoniłam na policję..opowiedzialam wtedy i przemocy psychicznej. Założono mu niebieską kartę. Tato poszedł mieszkać gdzieś indziej. To był Najpiękniejszy czas. W domu taki spokój, luz... Potem się pogodziliśmy Było chwilę fajnie. Ale po czasie znowu się mnie czepiał.i tak jest do dziś. Zwykle łatwo wybaczam. Zdjęli mu nebieska kartę bo powiedziałam im, że to.mojs wina..ojciec.nadal.rpbi w domu gownoburze. Brat jest faworyzowany szczególnie przez mamę. Matka ma ciągle do mnie problemy. Czasem jest miła. Ojciec też. Ale zwykle to ja obrywam bo.mam czelność wyrażać swoje zdanie. Brat prawie się nie udzielam nie mówi co myśli. I zawsze to ja musiałam powiedzieć co.mysle o tym oo tamtym tak samo jest w dalszej rodzinie gdy gadają głupoty lub gdy ktoś się wywyższa. No taka jestem. Może zasluzylam może nie. ale.jako dziecko nie powinnam bać się taty. To wszystko mnie ukształtowało...
-
Też nie dawno byłam chora. Jakieś przeziębienie lub grupa. Dla mnie niezawodny jest Gripex hot do rozpuszczania. I dużą dawką witaminy C. Szybko przeszło Dokładnie. Mieszany łączy euforię, pobudzenie, drażliwość i jednocześnie smutek. Ta dominuje jedna emocje, czasem kilka na raz..najtrudniejsze do ustabilozwania
-
Przecież Ci pisze, że będąc młodsza miałam wybór między brzydkim a przystojnym. I tylko o to mi chodziło..czy już rozumiesz? Przecież nie ma tam prawdy tylko jakieś urażone, sfrustrowane osoby tylko czekają by coś wyłapać, by dowieść swoją prawdę. Może ona jest prawda ale tylko dla Ciebie. Nie pisz w moim kierunku więcej bo jesteś wampirem energetycznym. Strasznie męcząca jest rozmowa z Toba Moze i wiesz czym jest sapio. Ale wielu ludzi, pewnie twierdzi, że tylko brzydcy mają szansę kierować się tylko umysłem. Co jest ocYwiscie nieprawdą. Mam nadzieję, że dałam Ci do myślenia. Nie musisz się prypierdala do jednego zdania
-
Tak się mówi, gdy było się kiedyś młodym. A po drugie... Wgl nawiązujesz do tych rzeczy o których napisałam, tak by się czegokolwiek doczepić xD Pisałam o sapioseksaulizmu. Nie umiesz wyciągać wniosków z napisanego przeze mnie komentarza co do tego, że pociagają mnie bardziej mózgi. Mało tych mózgów. Same płaskomózgowe mądrale. Czytajcie jaki był sens mojej wypowiedzi dopiwro później starajcie się lepiej przyczepić. Ok. Wyjaśniam. Pisałam o swoim wyglądzie, tylko po to by zademonstrować, że każdy może być sapio. Tzn może być nim przystojniak, ładna dIewczyna, czy też ktoś kto.lubi dbać o siebie. Facet, kobieta, nastolatek Piszę o tym, że wygląd jest istotny, ale.my naprawdę zakochujemy się we wnętrzu człowieka i jara nas bardzo inteligencja i potrafimy ja rozróżnić od pseudo mądarali. Sorry, ale czy Ty w ogóle coś czytasz?
-
Spierdalaj gnoju, dziś jestem w nastroju nieprzysiadalnym. kiedyś to miasto będzie należeć do mnie Na razie chodzę. Na razie patrzę.
-
-
Sprawiło mi radość to, że mam termin na dzisiaj 13:!5 na paznokcie przedłuzaniem żelowym. CHyba zrobię krwistą czerwień, lub w kolorze wina. Panzokcie w szpic oby się udały, bo mam swoje bardzo krótkie paznokcie. Oby coś z tego wyszło
-
Obiecał mi poranek Jeszcze mrok spowija ulice, 6:17 w mroku wilki budzą się budzą i mnie demony i bogowie zaczynają pracę przemilcz nadwymiar skłania ku papierosom kawie w stroju świątecznym czerwona kokarda byłeś tym, który wszystko zaczął rozpracował nie przemilczę inni, tak niepokojący zostają w sercu wiecznie a nauka ich nie przemija świadomość duchów potworów, wiedźm dobrych wróżek medytacja ukradła mi rzeczywistość zanosi do domu tam, w górze, gdzie gdzie świecą bez poklasków mam dwa domy nirwana, tęskno mi tamci uczą, rozumieją lęk przemija rzadko piszę o miłości nie kocham nikogo błyski na niebie przypominają o drodze pokrętnej i trudnej moja wizja Anioł, dwa kielichy na krzyż, i światło odbijające od duszy, poruszającymi strzałkami do góry przypomina wnętrza otwarte zachwycają godzina 6:29 dym papierosa otwiera czakry gwiezdne dzieci pokazują prawdę przemykając obok ciebie opaska na oczach uniemożliwia odnoszący sukces, chełpiący szacunkiem motłochu przerób swą lekcję pycha kroczy przed upadkiem rzucasz modły ze strachu nie możesz go kochać pod kontrolą wszechwiedzących świecę i nie przestanę patrz w oczy złego ty też nim jesteś póki słońcem obdarzony niedotknięcie pozwól wejść przybyszowi z kosmosu patrząc w odbicie lustra niewygodnie uciska marszczę brwi aura niesamowitości ziarno prawdy utknęło w gardle uciskając nie przełkniesz tego, bez indywiduacji samotność to kolej rzeczy rozwój czeka za rogiem zgódź się na ból kolejny papieros, 6:46 pomaga sunąć po papierze suszone kwiaty nostalgię tworzą przemijanie radość tworzy chwile, cierpienie dostrzega więcej i tworzy depresyjno szczęśliwa wrodzony smutek ekspresyjność emanuje słońcem nadzieja nie przemija ponoć umiera ostatnia niewybaczenie zduszone słowa, wyschnięte usta, przypominają o żółtym motylu symbolu transformacji zapowiedzi nowego ze sobą zaprzyjaźnij się, będziesz sam w chwili śmierci łyk kawy, szaleństwo na raty weszłam w to, całość rozbraja każdy element osobowości kameleon, który może być każdym lecz swojość jest najpiękniejsza drugiego takiego nie będzie już jasno 07:23 bądź dobry
-
No to neich się nie klei. NIe musisz się ze wszystkim zgadzam ani rozumieć. Jest coś takiego jak sapioseksualizm. Kiedy byłam piękna i zgrabna, to mogłam mieć naprawdę kazdego. A wybierałam tych, którzy np. tworzą muzykę, ale nie tylko o to chodziło. Pierwsze spotkanie ztą osobą to była bajka, do której czasem wracam. Jechałam do jego wsi 7km po obwodnicy xD I zaplatały mi sie już namiejscu sznurówki w rower i mój przyszły chłopak je wyciągał. Aa ja taka rozbawiona i zażenowana sobą zeszłam z roweru. Poszliśmy gdzieś na murek. PIliśmy wódkę. Z mojej strony, to było zakochanie od pieerwszego spotkania. Wczęsniej pisaliśµy na badoo kilka lat, bo jakoś nie czułam się na siłach umawiać na randki. Ale po jakimś dłuższym czasie zaprosilam go na spotkanie. I było naprawdę super. Rozmowa się kleiła, czułam się naturalnie i bezpiecznie. I tak na klikło. NIe był przystojny jak można powiedzieć o mężczyźnie. BYł sredniej urody. MOże gdyby był paskudny i wgl mnie nie pociągał, to bym aż tak się nie zakochała. ALe wiecie jak to jest. U mnie często inteligencja i wrażliwość i pewność siebie. Taki właśnie "outsideryzm " jest bardzo pociągający. Dla mnie liczy się całokształt, tyle że wygląd jest dla mnie na samym końcu. I to jest sapioseksualizm. Podnieca nas umysł. Ale to musi mieścić się w moich upodobaniach. Bo z matematykiem bym się nie zgrała,. Musi być artystyczną duszą. Takich najbardziej lubię. On był sceptykiem, ateistą. Ja wtedy też. Ale nawet gdy interesowałam się innymi duchowymi drogami, to nie olewał mnie. Był tolerancyjny, ale czasem się z tego śmiał. MIał czarny humor, bywał mocny w swoich gadkach. Naprawdę to lubiłam. DLastego bardzo długo byłam zakochana. No ale ostatecznie nie pykło. Potem pojawiła się moja choroba, której on nie udźwignął. Bo bywałam naprawdę zaborcza i zazdrosna,że ma mało czasu. Tak jak pisałam, miał dużo roboty z muzyką, do tego DJ. Jego muza nigdy nie trafiała do mnie. Moje wierszy do niego chyba też nie, ale cieszył się tworzę. Ja się cieszyłam z jego sukcesów. Mądre rozmowy, takie od niechcenia. Dowcipy. Szkoda, że on nie zakochał się we mnie tak mocno jak ja w nim, ale w tamtym czasem byłam okropna. Dopiero teraz się zdystansowałam się, ustabilizowałam nieco swoje wybryki. Ale już przepadło. Jednak zostanie w moich wspomnieniach na zawsze. To był najbardziej intensywny i długi związek. Mimo, że nie był tak zwyczajny jak inne związki. Kochałam go. Reszta moich facetów też nie grzeszyłą urodą, a tak jak mówiłąm, wtedy jeśli chodzi o wygląd, to mogłam przebierać... Sapioseksualizm istnieje. Ale w świecie, gdzie najważniejszy jest wygląd, jest to niezrozumiałe.
-
No to mówię im, że wygląd też się liczy, ale nie aż tak. Jak poznaję kogoś w sieci, to bardxzo rzadko proszę o zdjęcia innych. Bo wg mnie to słabe i płytkie pytać o foty przy pierwszych rozmowach. Można się wymienić, ale bez przesady, by to robić od razu. Ja uwielbiam ludzi, którzy są indywidulaistami. NIe lecą z bydłem. Bo reszta to dla mnie bydło, nie obchodzą mnie. NUdzą mnie i są tak mało interesujący, że nie daje rady długo rozmawiać. A jak kontakt się utrzymuje z kimś, to się cieszę. Mało kogo dopuszczam do siebie.