Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szczebiotka

Moderator
  • Postów

    3 053
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Szczebiotka

  1. A może po prostu dobiło cię to że zmieniłaś miejsce zamieszkania w ciąży też często ma się lenia. Ja np miałam nic mi się nie chciało. Co do leków ja akurat biorę ich sporo na różne choroby w tym też na nadciśnienie. Zmieniłaś leki na nadciśnienie na takie które są bezpieczniejsze w ciąży? Tzn nie sama ale z lekarzem. Co do psychotropów to psychiatra powinien wiedzieć na jakie leki zmienić. Ja niestety brałam paro bo zaliczyłam wpadkę i zmiana leków nie wchodziła już wtedy w grę bo ryzyko przy zmianie było większe.
  2. Stanie. Zgłoś się do lekarza i na odwyk. Niestety już euforii nie będziesz miał, za to będziesz miał agresję, zaburzenia osobowości, dziury w pamięci. Po za tym skąd bierzesz takie dawki leków
  3. To nie jest takie łatwe. Moja córka ostatnio stawała na komisji ZUS. Ma to samo co autor tutaj. Na niższe IQ,i kilka innych problemów. Co prawda chodzi do zawodówki, ale sama nic nie załatwi a mimo to ZUS stwierdził że sobie da radę i renty nie dostanie . @Wentyl1996 a orzeczenie w jakim stopniu masz? Co z punktami? Nie możesz starać się o świadczenie pielęgnacyjne wiem że jest ciężko a system w Polsce nie rozumie takich osób i uważa że dadzą sobie radę
  4. To niedobrze. Czasami też mnie to męczy a raczej taka niechęć do niczego. Zdrówka życzę
  5. Średnio. Dalej leżę. Męczy mnie ten krzyż i rwa. Żołądek mimo osłony też już płacze kiepsko w sumie. A co tam u ciebie?
  6. Chciała bym spać tyle. Tylko że to nie pokazuje prawdy ja np nie spałam tylko sobie leżę i np czytam a to mi rejestruje jako sen bo tętno zwalnia. Co do bezdechów to cierpiałam na to latami. Lekarza rozkładali ręce i co mi pomogło? Leki na nerwicę. Odkąd biorę leki na nerwicę nie mam bezdechu i nie budzę się walcząc o życie
  7. A ja biorę esci przy mojej nerwicy lękowej. Rano biorę paro, w porze obiadowej esci, bo paro ścina mnie z planszy i nie miałam sił na nic.
  8. Niestety tak może być ale za bardzo się boje. Zobaczymy jak będzie. Kolejna noc do niczego, kolejny dzień leżenia. Leki przestają działać po około 3 godzinach Mógłbyś tak nie "pocieszać" Mogła bym napisać że mi skoro ciągle leżę. Ale niestety ból nie daje mi się nudzići jeszcze dzieci co chwilę coś chcą. Do tego głowa mnie boli dzisiaj, ehh
  9. Wiem, wiem Co jakiś czas jest wysyp jak grzybów po deszczu. O mamo ale bym poszła na grzyby a tymczasem wyje z bólu (rwa. Ostatnio na badaniach wyszła przepuklina w krzyżu ), cała noc nie przespana. Czułam na teleporade i inne leki. Miłego wam życzę
  10. Dobra czekaj Edit: a jednak ci nie dam. Na dzień dobry jak tylko tutaj weszłam to poszły blokady za reklamy chińskich sklepów A to że niby ja taka zła jestem Z tym do admina proszę
  11. @Melodiaaczasami zaglądam na forum czy komuś bana nie dać ale przyznam się bez bicia że mam jakiś taki dziwny czas że nic mi się nie chce. Najchętniej to bym ciągle spała i uciekała. Za dużo wszystkiego. Dzień dobry
  12. Ja myślę że dobrze że nie zostałeś odroczony. Ja tak zrobiłam z synem młodszym i córka. To był błąd. Starszy syn chodził normalnie. Zdał maturę. Co do autyzmu, nie nie da się wyjść z niego. Moja córka przez kilka lat rzekomo też była zaliczona do osób ze spektrum. A gdy poszliśmy do innego psychiatry to zmieniła diagnozę. Jako że nie dawało mi to spokoju to poszłam jeszcze do innego lekarza psychiatry który również obalił autyzm. Dostała diagnozę upośledzenia. Ale to też nie było tak że lekarz powiedział i cyk. Musieliśmy robić testy itp. Zapewne tak że był diagnozowany i leczony jako dziecko już. Dlatego mógł dostać rentę tak jak mój syn dostał jak skończył 18 lat i na do teraz, a córka za kilka dni ma komisję w ZUS.
  13. Jeszcze żyje. Jakoś bo jakoś ale żyje. Trochę na grzybach byłam, trochę wegetuje itp. raczej mało tutaj zaglądam. Problemy mnie dobijają
  14. Chyba żyje, chociaż Nazywam to raczej wegetacją. Mam ciężko w życiu, sił brak więc uciekać od ludzi i kontaktu A jak u ciebie
  15. Nie wiem gdzie bo ja umieram kolejny dzień w mega upale. Dzień dobry
  16. Szczebiotka

    witajcie trzeci raz

    Cześć Miło że napisałeś i wyrzuciłeś to z siebie. Czasami to pomaga. Wiem z czym się zmagasz i życzę ci dużo sił do walki.
  17. Chyba źle trafiasz chłopie. Internet to nie najlepsze miejsce. W necie czujemy się bezkarni. Niektórzy uwielbiają, wręcz karmią się znęcaniem nad innymi. Kobiety to nie tylko same zło czasami jesteśmy fajne
  18. Aż musiałam się przyjrzeć. Wcześniej nie zwracałam aż tak uwagi na niego. Dla mnie po prostu fajny. To że głowa w mgle to wiedziałam,i tak właśnie odebrałam to trochę jak człowiek w chorobie. Dzieci we mgle - takie mam skojarzenie. Przepraszam bardzo, ja tu wtedy przyszłam, to był mój początek na forum a ty bardzo rzuciłeś mi się wtedy w oczy. I gdy dostałeś ostrzeżenie to chyba napisałeś że znikasz z forum (tak mi się kojarzy). Więc nie mogłam pozwolić na to abyś zniknął bo widziałam ile masz wiedzy pamiętam jak chciałam ci Później skopać twoje cztery litery ale koniec końców zostałeś a przede wszystkim wyciągnąłeś mnie z mega dołu. Ty i @DEPERS Szczególnie jak na priv cisną groźby kopania
  19. Dzień dobry. Dawno mnie nie było. Lenia mam albo za dużo problemów, kto co woli. szczebiotka ostatnio ma tyle problemów że lepiej nie mówić. Czasami chciało by się w łeb strzelić już nie wiem co robić, się jeszcze jakoś wstaje i idę do przodu. Ostatnio było trochę biegania po lekarzach, szkołach, poczcie, gminie, itp. Za dwa dni moja najmłodsza córka idzie do zerówki. Mam takiego stresa że lepiej nie mówić. Będzie dojeżdżać dużym autobusem na który będę musiała codziennie z nią iść i po nią. Przeraża mnie to. My jesteśmy groźni To chyba nie ode mnie ze mną to przestałeś pisać jak zmienił mi się kolor nicku na zielony Po prostu nie sugeruje się leczenia. Tak jak wyżej napisane, nie wiesz kto jest po drugiej stronie ekranu. Ja np jestem uczulona czy mam inne schorzenia. Gripex działa na mnie źle aspiryny za bardzo też brać nie mogę bo astma. Ale to nie znaczy że nie możesz napisać co bierzesz np przy przeziębieniu.
  20. Akurat wracam do domu. Przy okazji pojechałyśmy na Jasną Górę. Jutro chyba nie wstanę w życiu tyle nie przeszłam co dzisiaj. Chwilami miałam wrażenie że w ustach mam piasek, nie mogłam śliny przełykać ale dałam radę. Było tak dużo ludzi ze dawno nie byłam w takim tłumie. I wiecie co? Dałam radę! Ale dwa dni na Śląsku to dla mnie za mało bo ja się czuję tam lepiej niż w domu. Co prawda młodsze dzieci zostały w domu ale nie czułam tęsknoty czy coś. Mam jeszcze z 70-80 km do domu. Podróż jest dla mnie trochę ciężka przez kręgosłup i ból głowy. Ale żyje! Jeszcze Mam. Ale jeszcze nie użyłam
  21. Daj adres to odwiedzę Już za Włocławkiem jesteśmy. Nic. Miałam nie jechać ale rodzeństwo mnie w uja zrobiło i się dowiedziałam że jadą s nie miał jechać nikt. Sprawa spadkowa po babci
  22. A ja zaraz jadę na Śląsk. 5 godzin jazdy samochodem, boje się ale sąd wzywa. Dzień dobry wszystkim. Trzymajcie kciuki
×