Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szczebiotka

Moderator
  • Postów

    3 048
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Szczebiotka

  1. W końcu nadrobiłam cały temat. Witam na forum Nie wiedziałam że kafe jeszcze istnieje ja tam chyba z 15-20 lat temu była. Błagam, grzeczni bądźcie bo nie mam czasu siedzieć na forum i wrzucać banów czy ostrzeżeń. Miłej zabawy
  2. Cześć Może to taki etap gdzie pewne rzeczy już nie są takie same. Wszystko się zmienia i już nie potrzebujesz tego co wcześniej. A być może są to jakieś stany depresyjne. Nikt tutaj nie postawi ci diagnozy. Jedyne co możesz tak naprawdę zrobić to np zgłosić się do specjalisty - psychiatry/ psychologa.
  3. Dlatego proponuję wizytę u specjalisty
  4. To może być na tle psychicznym. Nerwica. Warto skonsultować ze specjalistą bo to może się dosyć szybko rozwinąć
  5. Tak i to był błąd. Pokazały to ostatnie badania. A bierzesz jakieś leki? Jak lędźwiowy u ciebie? Vit d?
  6. Hej, rozumiem Cię, bo sama miałam bardzo podobnie. Zaczęło się u mnie od dziwnych ucisków i bólu w głowie, zawrotów, uczucia ciężkości – dokładnie tak, jakby ktoś zakładał mi coś na głowę. Do tego dochodziły takie jakby chwilowe zamroczenia. Byłam pewna, że to coś poważnego. Tak jak Ty, zrobiłam całą masę badań – serce, krew, tarczyca, neurolog – i wszystko wychodziło dobrze. A objawy nie ustępowały, tylko męczyły mnie dzień w dzień i doprowadzały do ogromnej frustracji. W końcu okazało się, że u mnie nakłada się kilka rzeczy naraz: nerwica i napięciowe bóle głowy, ale też problemy z kręgosłupem (mam rwę i bóle promieniujące do głowy i barków), do tego anemia i niski poziom witaminy D. Te niedobory i zmęczony kręgosłup bardzo nasilały objawy i dawały zawroty oraz to poczucie osłabienia. Chcę Ci powiedzieć, że doskonale wiem, jak to jest – kiedy badania są w normie, a Ty wciąż czujesz się źle i zaczynasz się zastanawiać, czy lekarze czegoś nie przeoczyli. Objawy są prawdziwe i potrafią strasznie utrudnić życie. Może warto sprawdzić jeszcze właśnie kręgosłup, witaminę D i poziom żelaza/hemoglobinę, bo te rzeczy też potrafią robić duże zamieszanie. Trzymam mocno kciuki – wiem, jak to wykańcza psychicznie. Dasz radę, tylko trzeba złapać, co najbardziej u Ciebie te objawy napędza. Aaaa no tak, jeszcze to! Dodam jeszcze, że u mnie spory wpływ miał wzrok i picie wody. Mam astygmatyzm i minusowe szkła – jak chodziłam bez okularów, to od razu nasilały się zawroty i uciski w głowie. No i zauważyłam, że odkąd piję więcej wody, bóle głowy są dużo słabsze. Może u Ciebie też to mieć znaczenie.
  7. Był czas kiedy to robiłam. Jakieś trzy lata temu nawet bardzo. Teraz nie mam czasu. Za dużo problemów
  8. Ja tego nie mogę zrobić. To już sprawa do admina
  9. Gdzie idę zobaczyć. Sorry, dzisiaj jest tutaj jakiś cyrk
  10. Ja właśnie teraz mam taki maraton diagnostyka+, neurolog, ginekolog, USG dzisiaj było, jutro kolejne badania krwi tym razem na hormony, z ogólnych badań wyszła mega anemia i piję żelazo (fuj), rezonans kręgosłupa, psychiatra, psycholog (taaa zaczęłam terapię ), za trzy miesiące ponowne badania krwi na żelazo, cytologia w zeszłym tygodniu, jutro muszę zadzwonić żeby zrobić w innym laboratorium badania krwi które w przychodni są płatne czyli witaminy itp. Po drodze warsztaty z gops. Wcześniej była prokuratura, zeznania, przesłuchania itp itd. Ale co ciekawe daje mi to siłę bo w końcu ktoś zobaczył jak jest naprawdę i mam mega wsparcie od instytucji a tak i rozwód! W końcu
  11. Nie lubię kawy z ekspresu Nic się nie rozłazi. Forum jest dla wszystkich dopóki nikt nie łamie regulaminu.
  12. Kolejne badania. Dzisiaj, jutro, za kilka dni
  13. Zależy od nastroju. Najlepsza to wiadomo że z fusami
  14. Oooo super! Ja mimo trzech lat na lekach nadal łapie ataki paniki ale to chyba też przez ostatnią sytuację w moim życiu Podobno tak. I oby tak było Dziękuję też czekam chociaż bardzo się boje. Walka o dzieci, rozwód, sprawa w prokuraturze o znęcanie. Szukanie mieszkania (straszne jest to że to zawsze ofiara musi uciekać i zaczynać od zera).
  15. Oooo zazdroszczę zakupów i spokoju. A ptaki? Mieszkam na uboczu na wsi wśród drzew i pól mam ich pełno plus sarny, dziki itp. Uwielbiam ale wkurzają o 3 rano jak się drą przez okno Ja niestety od kilku miesięcy walczę. Mam na głowie GOPS, sądy, prokuraturę, lekarzy. Od czerwca miałam tyle wizyt u lekarzy że przez ostatnie lata tylu nie miałam
  16. Dzień dobry.... Czy ktoś kawę rozdaje tutaj? Ostatni czas jest dla mnie mega trudny. Nie wyrabiam.
  17. Szczebiotka

    Usuwanie konta

    Mówię za siebie ale znam też osoby które żałowały swojej decyzji.
  18. To ty na zdjęciu? Mega mi kogoś przypominasz ale nie wiem kogo wybacz, starość a co do związków to wiesz nie zawsze wszystko wychodzi. Ja po 25 latach związku jestem na etapie rozwodu. Czy to moja porażka? Może na początku tak myślałam, teraz już nie. I myślę że zostanę już sama.
  19. Lilith wiem jak to boli. Ja teraz przechodzę przez piekło. Walczę o siebie, o dzieci. Sprawy w sądzie itp. Ja w związku z przemocą psychiczną, ekonomiczną, itp żyłam przeszło 20 lat. I wiesz co? Zauważyłam to dopiero niedawno gdy spojrzałam inaczej, z innej strony. Nie raz miałam myśli s, jeszcze czasami gdzieś tam mi przechodzą przez głowę gdy naprawdę jest mega źle. Wczoraj ryczałam pół dnia z bezsilności. Przykro mi że cię to spotkało. Jeśli będziesz potrzebowała pogadać to pisz na priv. Chociaż mało kiedy na forum ostatnio zaglądam to i tak odpisze. Trzymaj się. Jeszcze będzie dobrze Przechodziłam przez to niedawno na komisariacie policji gdzie trzymano mnie od 9:25 do 14:20 czy jakoś tak. A i tak nie wiadomo czy nie będę musiała jeszcze raz przechodzić przez to piekło i mówić u prokuratora albo w sądzie. Mówienie o tym, wspomnienia to wszystko tak boli. A jeszcze bardziej boli to że inni mówili "odejdź, on jest zły", a my co? Nie, bo przecież ja go kocham, ja coś czuję do niego. Wiesz co mi dochodzeniowiec napisał w papierach do prokuratury? "Współuzależniona od przemocy"
  20. Szczebiotka

    Usuwanie konta

    No i ok. Chociaż przyznam osobiście że trochę szkoda twoich postów bo często bardzo dużo wnosiły i pomagały. Ale mam nadzieję że nadal będziesz pisać tak jak wcześniej. Tutaj zgadzam się z Dryagan. Szczególnie u ludzi z nerwicą jest to impuls. A później człowiek żałuję. Po za tym tak jak napisał, forum na tym traci a forum to ludzie którzy szukają pomocy, ludzi z tymi samymi problemami. Ja tutaj trafiłam naprawdę przez przypadek, nawet nie wiedziałam że jeszcze fora istnieją. Forum bardzo mi pomogło. Ludzie stąd i ich historię. Zobaczyłam że nie tylko ja mam problemy. Ostatnio jestem mało na forum bo nie mam sił na to. Więc tak, można nie wchodzić zatrzymać powiadomienia na e-mail i nie myśleć o forum. A później jak coś to wpaść, powiedzieć "cześć. Żyje jeszcze".
  21. Szczebiotka

    Usuwanie konta

    Zwariowaliście? Co to za masowe usuwanie kont jeśli jest jakiś problem to piszcie na priv. Proponuję też przemyśleć decyzję dobrze, bo czasami szkoda usuwać zawartość która mogła by pomóc innym, nowym użytkownikom. I bardzo dobrze! Tak trzymaj!
×