Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szczebiotka

Moderator
  • Postów

    3 048
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Szczebiotka

  1. Jak zawsze ale staramy się być grzeczni To ile masz wiosen ( no co, nie znam cię) Witamy i ciebie w naszych skromnych progach Będę pilnować z ukrycia
  2. A ja jakoś nie lubię za bardzo. Tzn zjem, ale sama nie robię Brawo za chęci do robienia
  3. To zapraszam w czasie świąt. Dzisiaj to próbuje się zebrać żeby zrobić zebrę bo szybko i smacznie, ale mi się nie chce
  4. A to też znam. Robiłam go raz albo dwa razy ale dawałam dżem porzeczkowy mi właśnie ta mgiełka na górze nie wychodzi nie umiem jej zrobić tak by było ok. Dlatego robię taki i fakt że jest pracochłonny. Zobacz jaką masz kochaną żonę, tylko pozazdrościć takiej.
  5. Pierwszy raz kupiła mi go teściowa w Łodzi przeszło 20 lat temu zakochałam się w nim, tzn w serniku uwielbiam go. Lubię każdy sernik, nawet z rodzynkami ale ten jest moim ulubionym. Jest trochę pracy przy nim ale lubię ten smak, połączenie sera i ciemnego ciasta.
  6. No mnie po prostu drażnią niektóre teksty i tego nie zmienię,a czytać muszę bo taka mam tutaj rolę aby pilnować porządku i regulaminu jest dużo wątków w których się nie udzielam ale obserwuje. Przede wszystkim uważam że autorka potrzebuje pomocy dobrego lekarza bo za bardzo się nakręca na wszystko. A co do czasu, to uważam że każdy rządzi swoim czasem tak jak chce, i jeśli ktoś ma ochotę pisać w tym wątku to to jest tylko i wyłącznie jego wybór, a mi nic do tego co ta osoba robi ze swoim czasem.
  7. Wyśle ci gołębiem Ja na święta robię sernik królewski i to chyba wszystko jeszcze nie wiem. Może dzieci zrobią muffinki.
  8. Ja ci mogę jedynie napisać że ten lek brała moja córka jako dziecko. Lek może i ok, ale... No właśnie to ale zostaje. Zmieniając lekarza, lekarz był w szoku że taki lek dostała, stwierdzając że jest dużo nowszych leków i lepszych. Kazała odstawić. Poszłam do jeszcze innego lekarza bo przecież jeden mówi tak, drugi tak. Trzeci lekarz potwierdził opinie drugiego lekarza, odstawić. Ten lek podobno przepisują starsi lekarze, nie wiem czy tak jest naprawdę, ale nam faktycznie zapisała go starsza lekarka. Może warto zrobić konsultacje z innym lekarzem?
  9. To prawda. Jeśli już to robi podstawowe badania krwi i wtedy na ich podstawie decyduje co dalej. Zgadzam się Ja już kiedyś usłyszałam tak od lekarza gdy wyszukiwałam sobie miliony chorób na Google. Zrobiło mi się mega głupio. Na szczęście lekarz był ogarnięty i pokierował mnie dalej. Miałam ochotę napisać to dawno temu, w sumie nie tylko to ale jakoś mi nie wypada. Zgadzam się z tobą tutaj całkowicie. Mam wrażenie że autorka bez względu na to co inni tutaj napiszą ma to gdzieś. Miałam się tutaj nie włączać w dyskusję bo strasznie mnie drażnią niektóre wpisy, ale tak jak napisał kolega wyżej, co by ktoś tutaj nie polecił to i tak nie ma znaczenia, bo ty będziesz wyszukiwać coraz to nowsze rzeczy.
  10. E a ja wróciłam na chwilę do łóżka ale idę zrobić ciasto bo mam mega ochotę na coś słodkiego a ostatnie mi już zjedli Po za tym mi zimno i spać mi się chce
  11. Wstałam i co dalej? A jednak nie, wracam z kawą do łóżka Dzień dobry wam. U mnie zimno i wietrznie. Robisz? To będę czekać Jestem za!
  12. Szczebiotka

    Ahoj

    Cześć Witam w niedoli. Też mam to co ty, na szczęście mam to forum które mi pomaga
  13. Niestety jak ja tutaj przyszłam to ich rządy się kończyły więc nie mogę nic o nich powiedzieć. Wiem tylko tyle co słyszałam od innych. Hmm, a to się jeszcze zobaczy Może na gorszy Weź mógłbyś napisać, że jak trzeba to też jesteśmy źli O dokładnie tak
  14. U mnie też działa normalnie. Korzystam z Google na telefonie
  15. Dzień dobry U mnie dzisiaj mega deszczowo, nawet z łóżka nie chce się wstawać Miłego dnia
  16. U mnie jest to dosyć skomplikowana sprawa. Ale moja szuflada, baterie i zabawki zbierają kurz Także może i paro pomaga na lęki ale zabiera przy okazji przyjemność.
  17. Szczebiotka

    Pomóż mi proszę

    Ha ha, to ja tak miałam kilka razy gdzie widziałam siebie z góry albo gdzieś z boku. Bo tak jest. Szczególnie my nerwicowcy tak mamy. Szukamy i wmawiamy sobie choroby, oczywiście te najbardziej groźne typu rak, a nie przeziębienie. Zbyt mocno wsłuchujemy się w swoje ciała i się nakręcany wszystkim. Co do wzroku, ja przy nerwicy mam gorszy wzrok. Ale też mam wadę wzroku, co nie zmienia faktu że np przy lekach wzrok mam gorszy niż bez nich.
  18. Niby z czym? Mężczyźni mogą się ratować innymi medykamentami a my kobiety nie za bardzo. Jestem osobą która kocha seks a na paro nie dość że nie mam ochoty na niego, to nawet gdyby już coś doszło to ja nie dojdę bez względu jakbym się starała i chciała. Więc nie wiem czy jest łatwiej, bo mnie osobiście to wkurza, bo ja chcę orgazmów
  19. Rozumiem. Bądź co bądź nie był to miesiąc a kilka lat. U mnie zaczęło się od pół tabletki paroxinoru przez kilka dni, do tego miałam inny lek na ataki paniki i lęki. Po kilku dniach weszłam na całą tabletkę, czyli 20 mg. Ale nie dawało rady i nadal czułam się raczej kiepsko. Poszłam po miesiącu do lekarza i powiedział że wchodzimy na 30 a jeśli to nie da rady to na następnej wizycie wchodzimy na 40 mg. Jak weszłam na 30 czułam się mega źle. Kompletnie nic mi się nie chciało, wszystko mnie wkurzało, ja nawet często nie robiłam posiłków dla rodziny czułam mega rozdrażnienie, większe i częstsze ataki strachu, głowa mnie ciągle bolała plus kilka innych rzeczy. W tym mój mąż mnie tak wkurzał że miałam ochotę go udusić ale na to nie patrz, bo zauważyłam że ostatnio często tak mam W końcu podniosłam już sobie sama na tą dawkę 40 mg. I po kilku dniach poczułam się zupełnie inaczej. Nie byłam już taka wybuchowa i agresywna słownie, bóle głowy ustąpiły, zawroty też. Ale brałam to w podzielonych dawkach tj rano 20 mg i po obiedzie 20. Przez to całymi dniami byłam mega zmęczona i senna. Na wizycie lekarz powiedział że dajemy wszystko na rano plus dostałam jeszcze inny lek SSRI na porę obiadową dzięki niemu mam trochę więcej motywacji do działania. Bo tak to w sumie nic za bardzo bym nie robiła bo nic mi się nie chciało. Ja zaczęłam się tak na dobre leczyć około 20 lat temu, oczywiście z małymi przerwami. Na początku brałam inne leki, ale tak szczerze mówiąc to spowodowały one u mnie tylko duże przybieranie na wadze co jeszcze bardziej wrzucało mnie w depresję. Później dostałam paro. Uważam że jest to jeden z najlepszych leków jeśli chodzi o lęki. Bardzo wycisza. Ale przez wiele lat brałam tylko 20 mg. Bo to mi wystarczyło. No to akurat też czasami mam. Albo chce coś powiedzieć i po chwili zapominam o co mi chodziło. No ale niestety tak to wygląda. Nikt ci nie odpowiem ile będzie trwało leczenie. Jednym pomogą minimalna dawka i kilka miesięcy żeby wyjść z choroby, a innym lata i większe dawki, albo kombinacje z różnymi lekami. Tutaj nie można powiedzieć " pół roku i odstawiamy", to tak nie działa. Ja prawdopodobnie będę już brać leki do końca życia, bo co miałam odstawione to było dobrze tylko na krótki czas, a później wszystko wracało i to dużo mocniej.
  20. Nie ogarniam tych lekarzy serio ja miałam całkiem inaczej. Ciekawe co powiedzą jakby się coś stało ( nie życzę ci tego. Życzę by wszystko było dobrze). Mi lekarze zostawili paro na całą ciążę, bo stwierdzili że większe ryzyko niesie odstawienie tego leku. Mimo wszystko życzę powodzenia
  21. To może być i jedno i drugie. Chociaż uważam że takie gwałtowne odstawienie takich leków jest złe,i nasz organizm potrzebuje schodzić z nich stopniowo. Trudno powiedzieć, nie jesteśmy lekarzami, po za tym każdy z nas przechodzi inaczej takie rzeczy. Musisz porozmawiać z lekarzem. Ja odstawiałam paro przez kilka miesięcy.
  22. No i dobrze oby więcej osób wróciło na forum
  23. Dzień dobry wam. Umieram fatalnie się czuje. Wszystko mnie boli, katar męczy, gardło drapie, kaszel nie daje odpocząć. Do tego dzieci też chore. Wstałam dopiero z 10 minut temu a zawsze wstaje nawet jeśli nie muszę o 6 albo w jej okolicach by wziąć leki no cóż widocznie naprawdę jestem chora. Melodia znam to i uwielbiam. U mnie od rana do wieczora jest śpiew ptaków. Wczoraj pod oknem na podwórku były sobie sarny na które patrzyłam z córką, na szczęście nie było jelonka który często mi szczęka pod oknem
×