-
Postów
2 519 -
Dołączył
Treść opublikowana przez DEPERS
-
Pokaż posty, przełamiesz lody i będzie Ci łatwiej. Po paru razach w końcu się otworzysz. Czasami cel uświęca środki, a jeśli to jedyna opcja to warto z niej skorzystać, mimo, że później jak już wyjdziesz z gówna będziesz się pewnie z tego śmiała, ale na dzień dzisiejszy może to być najskuteczniejszym rozwiązaniem. Każdy przypadek jest indywidualny i wymaga uwagi lekarza. Jeśli nie jesteś w stanie powiedzieć tego wprost, bo masz wewnętrzną blokadę, to, albo przeczytaj posty, albo daj do przeczytania i powiedz, że na razie nie jesteś w stanie tego opowiedzieć. Na pewno Cię zrozumie i Go zaciekawisz. Jakoś musicie dialog nawiązać, później będziecie komunikować się normalnie, nabierzesz rutyny i wszystko będzie przebiegać płynnie
-
Ten wątek powinien się nazywać ironią wron:) ja jestem racjonalistą, więc kawa będzie dostarczona pod Twoje drzwi i to ta ulubiona:)
-
Podbicie dawki pewnie jakieś turbulencje wywoła. Ze snem to różnie bo ja raz śpię po niej lux, a raz taki pół sen. Waga może przykuleć, ale po tygodniu przeważnie już je, się normalnie. Może potliwość się zwiększy to sobie wrzuć tabletkę jakiś elektrolitów do wody, żeby Cię nie wypłukało, bo bez elektrolitów układ nerwowy też potrafi płatać figle. Libido to loteria, na pewno można dłużej, a z chęciami to różnie:) dawka 225mg działa już na noradrenalinę i zapewne zobaczysz jej działanie w majtkach na 450mg w majtkach jest jak po amfetaminie znaczy nie ma
-
Odpowiadają z poczucia, nie rozumiesz co napisałem, ale ja i tak już w tym wątku skończyłem na dobre
-
Lekarz rodzinny zazwyczaj nie ma podstaw żeby kierować na badania endynokrynologiczne. Mi nie dał nawet na morfologię z rozmazem, bo ZUS się czepia stwierdził. On na podstawie wywiadu kieruje do specjalisty, a specjalista na podstawie wywiadu i badań diagnozuje, ale to akurat chyba do Ciebie dotrzeć nie może:) Poza tym ciężko będziesz miała znaleźć lekarza który będzie współpracował z wyszukiwarką google, bo oni do wiedzy internetowej podchodzą sceptycznie, więc nie zdziw się jak kiedyś lekarz zada Ci pytanie po co do niego przyszłaś i czego oczekujesz , skoro tyle masz tyle własnych teorii. Manipulujesz sama sobą wybierając poszczególne objawy danych schorzeń i wszyscy tutaj to widzą , poza samą Tobą I jeszcze jedno napiszę. Tutaj jest wiele osób z poczuciem chęci pomocy i tracą czas i koncentrują uwagę na tym żeby Cię uświadomić, a Ty zadając te bzdurne pytania marnujesz ich czas kiedy mogli by się skupić na naprawdę ciężkich przypadkach, żeby ich np wesprzeć. Okazujesz w ten sposób brak szacunku dla tych ludzi
-
Ah te kobietki:) moja depresja przysiada przy Waszym przeciąganiu liny:) @acherontia styx ,ileż Ty masz cierpliwości w tłumaczeniu, a Twój uczeń taki toporny:)
-
Ja to myślę, że Ty masz OCD, bo doszukujesz się na siłę i w ogóle do Ciebie nie docierają racjonalne argumenty. Nie daje Ci to spokoju i co chwilę wpadasz na nowego konia karuzeli którą sama sobie budujesz i nakręcasz. Jesteś prawie, że książkowym przypadkiem zaburzeń kompulsywno obsesyjnych, do wanny też idziesz z telefonem szukać wzoru na swoje dolegliwości? Napisz do @Gutek1979 na pewno znajdziecie wspólny temat. Ja mam ciężką depresję lekooporną i wcale nie myślę o tym żeby się ciąć czy sobie coś zrobić, do prób musi być chęć czyli wysoka dopamina przy jednoczesnym zdołowaniu czyli niskiej serotoninie. Widać, że dopiero raczkujesz, a karuzela już się dość szybko kręci, więc zastanów się czy się warto dalej uświadamiać złudnie i jeszcze bardziej w ten sposób karuzelę przyspieszać, nie bedąc pod kontrolą żadnego specjalisty. Zastanów się po co Ci to wszystko:)
-
Ło kurna, aż potrójne? To za mną nawet na ostrej chemii było całkiem w porządku, bo co prawda widziałem siebie z góry, ale pojedynczo:)
-
Na czym polega Twoje zaburzenie? Nie wiem, a nie chce mi się szukać bo zapewne gdzieś opisałeś, ale czasem jestem leniuch i to jest właśnie ten czas:)
-
Po paroksetynie np ja byłem obojętny, ale ja zawsze mam dystans i czy jest lepiej czy gorzej jestem taki sam i nie szukam wrażeń. Co do sexu to mogę dłuuugo jak dla kochanki to by było ok, ale dla żony po dwie godziny dziennie się męczyć to już słabo. Libido jest, ale trzeba się dobrze nakręcić i potrzeba więcej bodźców ze względu na zobojętnienie i mniejsze czucie. Viagra nie poprawia chęci i jest przydatna tylko jak są chęci, a możliwość kuleją. Pisałem Ci już kiedyś, że wibrato ma ponad niebiosami na paroksetynie, moja koleżanka ma tak po sertralinie z zalęknionej wieśniary myśli, że jest samicą alfa i nawet pokłóciła się z moją żoną, a kolegowały się naście lat. Jeśli ktoś ma o sobie wysokie mniemanie, a jest zaburzony to tego nie okarze mimo, że by chciał, a włączenie leków zdejmuje ograniczenia i wtedy taka osoba myśli, że może wszystko i tak jak Ty się zamartwiasz to on w ogóle nie ma poczucia, że Cię rani, wręcz może się z Ciebie śmiać, bo jest mu dobrze i czuje się silny. Osobowość wychodowana chemicznie. Odstawia leki i się buja w fotelu i ssie kciuka, tak jak też już Ci napisałem. Ja na Twoim miejscu umówił bym się z nim na rozmowę, powiedz mu, że tyle lat było dobrze, a po włączeniu leków się zmienił i Ty nie wiesz czy jeszcze mu zależy na Tobie i czy chce coś w związku z tym zrobić, bo Ty jesteś rozdarta nie wiesz co masz począć kiedy tyle lat przeżyliście razem, a dwa, czy trzy opakowania leków to obróciły w zgliszcza. To jest Twoje życie, a jego kwiatu jest pół światu. Niech Ci się określa, albo w prawo, albo w lewo, bo Ci życie ucieka, a on się skupia na konsoli do gier. Czasem trzeba być suką:) i to nie jest tak, że tylko paroksetyna może tak opierzyć, bo po innych lekach też to się może zdarzyć, jak ktoś ma huyowy charakter. Ty może tego nie dostrzegałaś bo był zblokowany zaburzeniami, a teraz stałaś się po prostu nie potrzebna, kiedy on czuje się dobrze
-
Zrób TK zatok, ja miałem operację zatoki klinowej i obraz mi się od niej aż rozmywał bo przechodzą obok niej nerwy wzrokowe. Jak boisz się udaru, zrób krew na D-Dimery. Powikłania po covidzie, stresy i wszystko jak na talerzu. Powoli sobie eliminuj fizyczne przyczyny i na końcu odsłoni Ci się zwycięzca, za którego będziesz mógł się wtedy zabrać:)
-
Brak dziewczyny 22 lata ciągle sam
DEPERS odpowiedział(a) na Daniello619 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Czasem trzeba sporo przejść żeby znaleźć tą jedyną:) -
Brak dziewczyny 22 lata ciągle sam
DEPERS odpowiedział(a) na Daniello619 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ja myślę, że szuka wzoru, albo sposobu, ale cóż z tego, że nawet zaciągniesz podstępem do łóżka np udając kogoś innego i później w praniu wychodzi, że jednak nie jesteś taki słodki, kobietka się nie Ci, ale na Ciebie wypina i zostajesz w bujanym fotelu, załamany i zblokowany na dalsze relacje jeszcze bardziej. Musi być sobą i nie udawać w końcu trafi się taka która nie będzie zwracała uwagi na to czy ma jakieś wady, a dostrzeże tylko pozytywy, wtedy nadleci amor, po strzale w pupy i bedą żyli długo i szczęśliwie , a i dzieci będą mieli w huy:) I będzie tak https://youtu.be/tUoCDEhBp5c -
Niektóre nurty nauki nie kolidują z biblią. Moim zdaniem teoria ewolucji też, bo może pochodzimy od małpy tyle, że na pewnym etapie ewolucji, ktoś tknął w nas świadomość i zaczęło się to rozwijać. Gdyby nie świadomość, byśmy tylko jedli i się rozmnażali, a tak to wpadamy na pomysły, mamy lęki, depresje, przeżywamy euforię i takie tam:)
-
Czas na seanshttps://photos.app.goo.gl/D5BgTUA273SD6yW9A
-
Stąd, że światło z ziemi wędruje sobie po kosmosie. Słońce jest oddalone od ziemi o 8 minut świetlnych, jeśli by teraz zgasło to i tak jeszcze przez 8 minut na ziemi było by widoczne mnie nie interesują filmy tylko dowody naukowe:)
-
Wyrzuty energii z czarnej dziury howking nazwał wyrzutem dżetów i one przekraczają prędkość światła mimo, że fizycznie to nie możliwe:) słyszałem o zaczynaniu i kończeniu wszechświatów. Ja mam swoją teorię, ale zachowuje ją dla siebie i tak kiedyś każdy z nas o niej się dowie i to gwarantuje:) znaczy dla mnie to nie teoria, to fakt a cząsteczki w ryzach trzyma ciemna energia
-
A ja po LSD widziałem siebie z góry, potrafisz tak?:) oj chłopaku fizyka to akurat moja ulubiona dziedzina, a astro fizyka to już w ogóle, mnie nie interesuje wielki wybuch, tylko co było przed nim, kiedy powstała nicość i co było przed nią jak nie było niczego łatwo sobie wyobrazić rozerwanie cząstek elementarnych które doprowadziło do wielkiego wybuchu, ale skąd te cząsteczki się wzięły? Z czego zbudowane są strunowce, skąd się wziął bozon heksa, dlaczego czarna dziura pochłania nawet światło i grawitacją zagina czasoprzestrzeń, a mimo to ma wyrzuty energii, jak do tego dochodzi, kiedy w niej zatrzymuje się nawet czas. To jest moja obsesja która mnie trzyma przy życiu, fascynacja nieznanym. Po co skupiać się na sobie i doszukiwać u siebie chorób, kiedy życie jest takie krótkie, a pytań o wszechświat których odpowiedź daje spełnienie tak wiele. Wyjdźcie w pogodną noc i spójrzcie w niebo, to co będziecie widzieli to już przeszłości a jednak ją widać. Wiecie, że gdybyście przenieśli się teraz o 65ml świetlnych od ziemi i przez ogromny teleskop spojrzeli na nią to zobaczyli byście dinozaury które chodzą po niej:) to jest po prostu niesamowite
-
Brak dziewczyny 22 lata ciągle sam
DEPERS odpowiedział(a) na Daniello619 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Myślę, że miłość sama Cię znajdzie. Jeden ma charyzmę i kobiety brną jak do narcyza i nie potrzebne są podboje żeby wszystkie były moje nie udawaj kogoś kim nie jesteś, a na pewno znajdziesz tą jedyną, albo ona znajdzie Ciebie:) 22 lata to nie dużo. Ze mną pracuje chłopak co ma 34 i jest sam, robi to co chce, escort grany co najmniej raz w tygodniu. Do poważnego związku trzeba nie raz dojrzeć, bo to jest też zobowiązanie. I nie nastawiaj się, że poznasz dziewczynę i od razu z nią będziesz całe życie, bo taka historia klaruje się podczas spotkań, wyznań wspólnych przeżyć. Dlaczego przeciwieństwa się przyciągają? Bo wzajemnie się uzupełniają i prowadzi to do wspólnego zazębienia, synergizmu. Jeśli obydwoje są wybuchowi to z doświadczenia znajomych wiem, że takie związki szybko legną w gruzach zazwyczaj jak pojawiają się dzieci i wzrasta napięcie. Jeden tryb się kręci w prawo drugi w lewo odmienny kierunek, ale płynny mechanizm, jeśli obydwa kręcą się w prawo jest zgrzyt:) nie szukaj na siłę, młody jesteś, szalej ile wlezie:) -
Wiem. No musisz to skonsultować z lekarzem wiesz, że Twoja sprawa jest delikatna ze względu na samobóje i nie chce Ci zaszkodzić. Może ona wprowadza Cię w stan zobojętnienia emocjonalnego i nie czujesz pozytywnego działania wenlafaksyny. Mi tak robi sulpiryd, ile czego bym nie brał to on wszystko tłumi. Dziś potrzebowałem mocy bez emocjonalnej, wziąłem rano o 5 i nie czułem nawet, że mam dość poważną infekcję, a to świadczy o jego mocy, on zabijał nawet 450mg wenlafaksyny, że nie czułem po niej nic i to robił w najmniejszej dawce bo 50mg, a biorą nawet po 1,6 grama, to już pewnie nie czujesz nawet, że jesteś człowiekiem. Istnieje taka możliwość, że ona miesza Ci w działaniu wenlafaksyny, bo na pewno nie działa tylko wybiórczo na tłumienie lęku tylko zapewne otępia cały układ nerwowy skoro podstawowym jej działaniem jest tłumienie bólu, ale to musisz ustalić z lekarzem. Powiedz, że nie czujesz dziania pozytywnego i podejżewasz o to pregabalinę, bo wcześniej bez niej efekt terapeutyczny wenlafaksyny był znaczny w dużo mniejszej dawce
-
Nawet napisanie przez Ciebie tego, że Twoje życie nie ma sensu, ma sens bo inni czujący co Ty teraz nie czują się samotni:) nie wiem co Cię trapi kobietko, czy depresja lęki, ale pozbywszy się zaburzenia, sens życia sam przychodzi, chce się rozwijać, pracować, odpoczywać, nawet gadanie o głupotach sprawia przyjemność, odskocznie od obowiązków. Szczęście jest zawsze na wyciągnięcie ręki, tylko zaburzenia nie pozwalają po nie sięgać pełnymi garściami. Ja wygrzebałem się z takich czeluści, że nawet diabeł tam nie zaglądał, bo nie czułem już żalu nie zadawałem pytań dlaczego właśnie ja, tylko czułem się jak męczennik i czekałem na śmierć, a dostałem zielone światło które było w postaci świadomości z czym się mierzę. Czasem mam dość, ale wewnętrzna siła podnosi mnie do góry, odrodziłem się silniejszy. Obnaż co Cię trapi, uderz w to, a szczęście pojawi się samo:)
-
To po prostu napisz na kartce co Cię trapi i daj lekarzowi. Musisz opisać swój przypadek. Jak idziesz do rodzinnego z anginą to też nie mówisz, że boli Cię gardło? Jakoś musi dopasować do Ciebie leczenie na podstawie tego co mu opowiesz. Nie umiesz odpuszczać, a jeszcze nawet się za siebie nie wzięłaś:)
-
Może pregabalina tłumiąc lęk, stłumiła też chęci i wprowadziła Cię w apatyczny stan. Jak odstawiasz to powinieneś po paru dniach poczuć się lepiej, a wenla może okiełzna lęk