Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lucy32

Użytkownik
  • Postów

    2 547
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Lucy32

  1. Duzo ludzi ma pocovidowe problemy,ze mna w klinice dziennej tez byla babka co po covid nagle dostala bezsennosci ,zaburzen rownowagi ,widzenia,wszystko jej sie czasem bujalo w oczach i napadów lęku, także z tym covidem to ciezka sprawa bywa
  2. To ja z tym esci podobnie mialam, nagły atak dużej paniki az mi wszystkie wnetrznosci skręcało i na wymioty bralo.I co odstawilas ten Lamotrix ?czy nadal bierzesz?
  3. A wiec juz kiedys bralas dulo?i wedy ci pomogla?Ja na esci tez koszmar malam, lęki take ze w zyciu nie mialam. Do tego zatoki mi zawalal ,spiete miesnie ze non stop mnie kark bolal,na wymioty bralo ,raz juz chcialam do szpitala jechac taki mnie złapał atak leku i zgagi nie wiem co to bylo,myslalam ze zawal,okropne wspomnienie
  4. Ja miałam juz trzeci nawrot depresji stad musze brac leki juz caly czas,dwa razy mirta mnie wyciagala,dobrze ze piszemy o swoich doświadczeniach,bedzie zawsze mogl ktos nowy poczytac i bo ogolnie malo postow w temacie duloksetyny
  5. Lecze sie zaburzenia lekowo-depresyjne , lęk uogolniony biore od ponad 6lat Mirtazapine ktora dobrze dzialala ale latem zeszlego roku przestała juz tak dobrze,wrocily lęki ,brak apetytu,pogorszenie koncentracji i brak motywacji ,lekka depresja.Mirte biore nadal i ratuje mi troche tylek,bo mogę chociaz po niej zjesc i spac,naped w dzien tez jeszcze podnosi (choc dulo teraz go przyćmiewa)ale dokomponowywal lekarz do niej inne leki wenle, esci, sertraline, Milnacipran,i ciezko mi wchodzily,straszne ubok na wejsciowych dawkach,nie dawalam rady przejsc dalej,teraz z dulo tez bylo ciężko ale przetrwałam,bo te gastryczne rewolucje po niej to i tak pikus do tego co sie dzialo na innych lekach.No coz zobaczymy jak bedzie dalej bo juz trace nadzieje.Te horrory na lekach juz mnie zniechecaja.
  6. Trzymam kciuki za ciebie,moze jednak sie jeszcze ustabilizuje,czasem przy chorobie jak u mnie np przeziebienie tez obnizalo dzialanie leku ,potem jak zdrowialam wszystko wracalo do normy,moze mialas jakas infekcje czy cos co obnizylo wydolnosc organizmu i stad ten spadek dzialania leku.
  7. Wiecie co,leki antydepresjne moga sie wypalic ,niektorym nawet bardzo szybko,u mnie po 5 latach ale czytalam tu duzo o takich pzypadkach ze wlasnie po dwoch trzech miesiacach albo pol roku zdarza sie ze musieli zmienic lek bo przestal dzialac,tego sie zawsze boje ale niektorzy podnieśli dawke leku obecne branego i to pomoglo,a potem po jakims czasie na wyzszej dawce spowrotem zeszli na niższą i wtedy sie stabilizowalo.Rozne sztuczki robia lekarze w porozumeniu z pacjentem i rozmowa z nim o jego samopoczuciu.
  8. Niektorzy co tu pisali juz na 30 poczuli sie dobrze,to mnie napawa nadzieja bo ja tez juz na wejsciowych dawkach reaguje ubokami a zwiekszanie do najmniejszej terapeutycznej to juz wogole mnie przerasta
  9. Moze ja nie jestem obeznana,ale wielu bioracych leki ma chwilowe zalamania,moze musisz to przeczekac,brac dalej i zobaczyc czy to minie,albo dawke doregulowac,
  10. To ciesząca wiadomosc,oby bylo coraz lepieja jak u ciebie z apetytem?ja nadal jem malutko,i to zwykle po południu
  11. Ja 10 ty dzien,tez biore rano i wczoraj do poludnia lekkie lęki,cos jak niepokoj wraz z lekkim przymuleniem umyslu,po poludniu zmeczenie ,troche spokojniejsza,bez lęku ale lekko zmeczona.Dzis po wzieciu na razie lęku brak ale przymulenie sie utrzymuje,cos na podobienstwo takiego wolniejszego myslenia i koncentracji,zobaczymy jak dalej bedzie,troche szyja boli z prawej strony,moze to tez jakias sztywnosc mięśni,ale przechodzi po rozruszaniu sie.Trzymajmy sie rab44 dzielnie,
  12. Witam,ciekawe rzeczy o Mirtazapinie,nie znam sie na tak wnikliwej strukturze dzialania ale moge dodac od siebie ,a jestem weteranem Mirty....dobrze dziala przeciwlekowo o ile ktos ja dobrze zniesie na wejsciu i toleruje,choc u mnie nie miala zadnych sensacji,wieczorem ladnie wycisza ,usypia,w dzien dodaje energi i napewno sie nigdy na niej nadmiernie nie poce,wrecz prawie wcale ,nawet latem nie jest zle.Pozdrawiam Panow.
  13. Dzieki za odzew,no mozliwe ze jakies opoznione uboki z tymi jelitami na dulo to ciezko,tez przez 6dni sie meczylam ,na razie przeszlo ale tez sie boje ze wroci.Ja tez rano bardziej zmulona ale tez pobudzona,jakby lęk wewnetrzny.Ale sprubuje wytrzymac,pewnie podniesie moj lekarz dawke,ale do 17tego musze byc na tej.
  14. Lucy32

    kosz

    Hej ludzie ,co słychać u was?
  15. No ja tez,ciekawe jak tam Ptaszek333 spiewa,chyba juz lata nawet.Ptaszek daj znac co u ciebie?Kurde naprawde mam dzis dobry dzien,ale pewnie to tylko mi sie wydaje
  16. No ja troche mialam,ale u mnie to standard ,ja mam na kazdym od najmniejszej dawki silne uboki.Ale teraz jakos przetrwalam i sama sie dziwie bo faktycznie na esci to koszmar byl dla mnie tez,i na wenli i sercie to samo,co ja juz nie wycierpialam,chyba wszystko juz mi bylo co w ulotkach stoiWiec na razie sie ciesze ze na dulo wytrzymalam te najgorsze ,to znaczy ze nie bylo az tak tragicznie jak na tych poprzednich,zaparlam sie ze wytrzymam,bo na kazdym nastepnym moze byc gorzej,choc juz nie wiele do wyboru zostalo
  17. Tez tak myślę,na wlasna reke po dwoch tyg moglabym wejść wyzej ale zobacze najpierw jak bedzie,najwyzej go zaatakuje wczesniej o porade.
  18. rab44 moze tez ci cos dolaczy lekarz do tej dulo,juz nie chce tej mojej Mirty ciagle zachwalac bo wiadomo dla mnie dobra dla kogos nie,ale ona wlasnie nasennie dobra a rano pobudza lekko,paradoksalnie ale tez dziala na noradrenaline w dawce od 30mg.Mi sie sprawowala dobrze 5-6lat ,nasennie wieczorem ,pobudzajaco w dzien
  19. Spodziewalam sie ze dulo wyrzuci mi energie jak np bylo na Milnacipranie,a tu szok,zmulenie i ospalosc ale jak mowie troche sie zmniejszylo to.Moze dlatego ze te Mirte biore jeszcze ,ona tez na naped dobra,oj dobra,wiec moze ona cos tam w tle jeszcze dziala ze nie jest tak tragicznie choc bylo pierwsze dni.
×