No to troche tak ,jak od dziecka jesteś ślepy,to nauczysz sie z tym żyć.Jak oślepnie się w połowie życia,to jest sie jak bezradne dziecko.Choć w tym wypadku ono jest akurat bardziej zaradne.
Ja raczej nie, wcześniej byłam szczęśliwym dzieckiem Boga
I bylo we mnie tyle Pary, że sama się dziwię że dawalam radę.
Za to akumulator za szybko się wyczerpał
Moze da ci antybiotyk w kroplach,prosto do ucha.Na moim przykladzie jest o wiele lepszy,bo dziala docelowo ,tam gdzie sie toczy zapalenie.Pobrala tez wymaz jakis do laboratorium ,ale dopiero po jakims czasie wiedzieli jaka to bakteria .Dzieki Bogu antybiotyk byl dobrany i pomógł.
Dzięki,będę się zjawiać na Forum w miarę możliwości. Będę za wami tęskniła
Nie jestem agresywna,raczej mocno przybita i zmęczona .Normalnie kocham ludzi tylko w moim obecnym stanie, trochę się izoluje.Bo szybko się męczę.Dlatego mam nadzieję wyjść stamtąd w lepszym stanie.Zobaczymy.Czekam na tel.kiedy będzie wolne miejsce.
Dzięki Dalijko
Rozumiem,to dla dobra pacjentow gdyby któryś chciał...albo ja sama
Takie rygorystyczne reguły.Ja normalnie nie mam mysli samobojczych ale na niektorych lekach mialam juz cos w te stronę.Np na Wenlafaksynie ale nie bylam nawet na dawce terapeutycznej.I Amitryptylina mnie też zszargala.
Dzięki @Heledore
No jest trochę zabawy, też zmienialam i wyprobowywalam wszystko po kolei,zeby znaleźć coś co mi potrzebne.Ale fajna sprawa. Odprężające zajęcie i ciekawe.