Ja jestem za tym,co pisze
Pieprz ,odnośnie tematu jedzenia mięsa .W Niemczech juz to jest od ok 3 lat ,że dzieci szaleja za mięchem .,Pracuje w szkole i widzę jak dzieci na przerwie obiadowej wrecz się dopytują o mieso a dzien w ktorym jest danie rybne lub mięsne to juz od rana marzą o obiedzie i tylko o tym gadaja podczas zajęć,co bedzie dzis na obiad.Więc żadne WHO nie jest w stanie okreslic czego potrzebuje organizm ludzki.Wiadomo przecież , że golonki nie dostaja ale na warzywa ..no cóż ..wiekszosc woli nie zjesc nic.
Wiec po co wogole te obiady w szkole.jak się je wyrzuca.