Skocz do zawartości
Nerwica.com

aniam97

Użytkownik
  • Postów

    309
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez aniam97

  1. Okej bo ia codziennie już myślę o śmierci, jestem tak zdesperowana że zgadzam się na wszystko Dziękuję za odpowiedź, myślałam że macie mnie dość
  2. Anything? Brakuje mi zeby ktos mi powiedzial, że nic nie muszę; żebym była w zgodzie ze sobą, żebym ufała swoim uczuciom zamiast mi mowic ze cos mi sie 'wydaje', zebym stawiala granice, zebym byla dobra przedr wszystkim najpierw dla siebie zebym sluchala intuicji
  3. Okej trochę mnie nastraszyłaś/łeś Moi rodzice to "osobniki narcystyczno-perwersyjne" Po takiej przemocy czy ten oddział to dobry pomysł Mam problem z opowiadaniem o moich trudnościach. Nie umiem zebrać myśli jeśli wiem że nie mam powiernika... Moje granice praktycznie nie istnieją, były ale już ich nie ma odkąd jestem w szpitalu, ostatnio już praktycznie od dawna nie zdarzylo mi się powiedziec co myślę. Zgłaszałam to mojej psychiatrze tutaj ale ona mówi że może mi się to wydaje
  4. Nie jestem, ale prawdopodobnie dostanę skierowanie na taki, teraz jestem na diagnostyce
  5. Nie mam tu terapii jeśli Cie dobrze rozumiem
  6. Nie, nie bardzo. Może uda mi się powiedzieć o części dolegliwości ale kurczę, czuję się źle ale każdy mnie tu pociesza więc uśmiecham się mimo że nie mam takiej ochoty i w środku wszystko się wali. Powstaje taki rozdźwięk pomiędzy tym co czuję a tym co pokazuję, brakuje mi żeby mnie ktoś po prostu wysłuchał
  7. Spędzam 26 urodziny w psychiatryku
  8. Dziękuję za zainteresowanie, na razie jestem na f2... Mam przejść testy psychologiczne i zastanawia mnie jakie to konkretnie będzie badanie - ktoś wie jaki kwestionariusz dają psychologowie tutaj? Nie za bardzo umiem się dogadać z innymi, nie umiem, jestem pusta w środku tylko bym leżała albo spała...
  9. Mi kiepsko właściwie jak zawsze jutro jadę do szpitala
  10. Cześć kawo, dobrze słyszeć co u Ciebie slychac?
  11. Dziękuję, na razie mam skierowanie do IPiN w Wawa
  12. Naprawdę nie wierzę w to że może być dobrze kiedyś. Zalewam się łzami. Nigdy nie było, jako dziecko nigdy nie przeżyłam szczęśliwego dnia, pisałam teksty o samobójstwie już w podstawówce. Po co żyć skoro nie ma się szansy na godne życie, widzę jak żyją moi rodzice, martwi w środku, caly dzień przed tv, samotni bez znajomych, rodzice albo się na nich wypięli albo jak u mamy skacze wokół własnej matki. Zawsze nieszczęśliwi skłóceni. Nie umiem stworzyć żadnej relacji żadnych pozytywnych nie miałam w domu, nie dam rady w robocie, jak ktoś mi powie że miał tak samo źle to wybaczcie ale nie uwierzę, ludzie wcale nie mądrzejsi ode mnie osiągają wspaniałe rzeczy, a ja nie dorastam im do pięt, w życiu tyle nie osiągnę
  13. nie łapałam z gruntu, ale jestem w miarę zadowolona bo krótko byłam
  14. myślę nad rybą po grecku, ale przyznam że najbardziej jestem zaangażowana w samo wędkowanie
  15. cześć, byłam dziś na rybach i humor trochę lepszy, zazdroszczę imprezki, nie zazdroszczę kaca
  16. Dzisiejszy dzień niezbyt udany, ciężko przetrwać go, trochę boję się jutra że będzie podobnie
  17. wiem o czym mówisz, mi też łatwo przykleja się uśmiech do twarzy
  18. Praktycznie nie pijam kawy, chociaż lekarz zalecił mi pić na niskie ciśnienie. A jak już to tylko z mlekiem... Zgadzam się, brak mi tego zrozumienia strasznie wśród innych... Dziękuję za zaproszenie do rozmowy
×