Skocz do zawartości
Nerwica.com

aniam97

Użytkownik
  • Postów

    309
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez aniam97

  1. nie wiem, moje myśli odbiegają gdzieś, nie wiem jak to wytłumaczyc ale zajęcie sie czyms boli, nie da sie skupic
  2. u mnie w rodzinie tak było że bardzo źle o mnie mówili... chciałabym odpuścić. Dziękuję za wsparcie. Spałam dobrze, choć w nocy obudziła mnie karetka - babcia złamała nogę bardzo ciężko mi się skupić na czymkolwiek, na czytaniu, na serialach, na jakimkolwiek zajęciu
  3. okej rozumiem przemyślę to. Problem ze ja nie za bardzo mam co o sobie opowiadac, calymi dniami wegetuję. I od czasu do czasu bywam na rozmowach o pracę po których nie ma odzewu. To jest aktywny problem u mnie że mam wrażenie że ludzie źle myślą o mnie i chciałam to skonfrontować z rzeczywistością. Kurde popłakałam się nie wiedzieć czemu. Boję się że tych potrzeb nie da się zaspokoić są tak ogromne, a bez sensu jest życie z nimi niezaspokojonymi, Boże jest mi tak źle że w życiu tego nie opiszę plus tak strasznie tęsknię
  4. Dzień dobry, nie budziłam się dziś dobrze spałam, dziękuję mam poczucie ze członkowie tego forum źle o mnie myślą i mówią
  5. kurczę jestem zerem, nigdy się nie wydostanę z tego padołu, nie mam nikogo, nikomu na mnie nie zależy
  6. cześć spałam dobrze tylko budziłam sie w nocy. Skad ten przymus spania na plecach? miłego dnia
  7. nie pamiętam niestety ale to takie psychologiczne sny... a Ty pamiętasz swój ostatni?
  8. dziękuję że pytasz, spało mi się dobrze choć miewam pokręcone sny... hamowanie silnikiem to fajna sprawa, też ćwiczę
  9. Pić jeść spać niestety... Lubię czasem wybrać się gdzieś samochodem, chociaż na chwilę
  10. ostatnio wizyta w centrum kryzysowym, chce pogadać kulturalnie ale w moim życiu nie dzieje się aktualnie nic dobrego, ostatnio nie mam lepszych niestety juz plakac nie mam sily
  11. oki... tak szukam dalej 6 lat studiów i wychodzi na to ze musze zajac sie czyms innym bo nie wychodzi mi... no ale idąc za ciosem witam kawę szatana, Dryagan i Depers, jak minął dzień?
  12. hej nie dostałam niestety, czasem zapominam że tu na stronie są mili ludzie
  13. staram się o pracę w drukarni ale jeszcze nie wiem czy to wyjdzie. ? Będę wdzięczna za odzew Okej czyli nikt nie odpisze
  14. przepraszam nie chciałam Cię zignorować, nie wiedziałam co mogę napisać pod Twoim postem, mówisz że masz podobnie wiec współczuję Choć nie wiem czy moje słowa coś dadzą
  15. Sama mam siebie dosyć i tych moich postów
  16. aniam97

    Dzisiaj czuje się...

    czuję się źle. Jestem samotna, czuję się opuszczona, niewarta miłego traktowania, niewarta nic
  17. @forget-me-not dzięki za odpowiedź, tak właśnie jest, rzeczy przypominają się bez mojego wpływu na to... psychiatra z dziennego zdiagnozował u mnie schizofrenie paranoidalną
  18. @forget-me-not moim zdaniem ładnie to opisałeś, głębię uczuć które odczuwasz... też przeżywam coś takiego, mam tak samo, tylko nieudolnie to opisałam. Pierwsza taka głęboka relacja w moim życiu, a mówią, że mam po prostu zapomnieć... To było i jest po prostu ważne. Kiedy próbuję to opisać tylko dostaję po twarzy tekstami "ogarnij się", "czas zapomnieć"... Sama kiedyś dawałam takie rady komuś w moim położeniu, gdy to przeżyłam nie śmiem nikomu już radzić w ten sposób... sory, że o sobie. Mam nadzieję że będzie lepiej, rozumiem co przeżywasz w pewnym sensie, chciałabym dodać Ci otuchy w jakiś sposób... Tak właśnie, szkoda tej przyjaźni; nie będę ciągnąć za język co tam się stało. Nie wiem czy podniesie cię na duchu gdy powiem, że mam podobnie. Nie wiem czy takie moje słowa są coś warte, tak naprawdę chyba żadne nie ukoją tych uczuć. Mam wrażenie że moje przeżycia łatwo zostały umniejszone trochę w tym wątku...
  19. Hej dzięki za odpowiedź. Idę na terapię wkrótce, teraz to kończę oddział dzienny
  20. Jak zwykle dziękuję za odpowiedzi. A co jeśli moja rodzina jest takimi stalkerami jak ja? Osobami które nie mają poszanowania cudzych granic... Może dlatego jak byłam w zamkniętym czułam się w końcu bezpiecznie (bo nie byłam na rodzinnej smyczy) i śniło mi się, że ktoś mnie nachodzi. Dziewczyny z pokoju mówiły że krzyczałam przez sen. Szczerze to na moje zachowanie (z tym zaglądaniem w stories) ciężko czasem mi spojrzeć jako coś nienormalnego
  21. Też trzymam kciuki! Niestety dziś u mnie dołek
  22. Może mnie ktoś nazwie atencjuszką, ale leżę w łóżku, obejrzałam już wszystko co mogłam w internecie. Mam silne myśli rezygnacyjne, strasznie brak mi drugiej osoby... Po prostu leżę i patrzę w ścianę, nie mam sił na nic ani chęci
  23. aniam97

    Dzisiaj czuje się...

    Dziś czuję się kiepsko. W tygodniu chodzę na oddział dzienny, w weekend umieram zawsze. Każdy z domowników siedzi w swoim pokoju. No chyba że nachodzą mnie i nie dają usłyszeć własnych myśli. Niczym nie mogę się zająć, strasznie brakuje mi kogoś, nie wiem kogo... Obejrzałam już wszystko na YouTube, czuję wypalenie, każdy jakoś spędza sobotę a nie tak jak ja leżąc i patrząc się w ścianę. Mam nadzieję że nie napisałam czegoś wbrew regulaminowi
  24. cześć, moje dzieciństwo też było gorsze niż złe. Ciekawe, czy będąc dorosłym da się coś z tym zrobić... Ale chyba już nie wierzę
×