zburzony
Użytkownik-
Postów
1 666 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez zburzony
-
@feniksx są trochę podobne klon i prega, klon należy do grupy benzodiazepin a prega nie ale może mieć podobną skuteczność przy lęku i o wiele większy zakres dawek, 75 mg czy nawet i 150 to jeszcze malutko. Prega też może uzależnić ale nie tak szybko jak benzodiazepiny, jedno pomaga przy uzależnieniu od drugiego. Jak chodzi o uzależnienie od benzodiazepin to nie jest to na szczęście tak łatwe jak niektórzy myślą, po 7 dniach stosowania nie ma możliwości żeby były jakiekolwiek problemy. Tym bardziej że klon działa długo a łatwiej uzależnić się od krótko działających jak alprazolam. No wenla jest fatalna do odstawienia jeśli się ją odstawia i nie bierze nic innego. Ale wystarczy po prostu od razu wejść na inny antydepresant SSRI/SNRI żeby uniknąć komplikacji, robiłem tak nie raz, nie ma żadnego sensu się pakować w bagno odstawiania wenli po latach brania. Gdybyś wenlę odstawił nagle to potrzebował byś o wiele, wiele dłużej niż 3 tygodnie na L4. Jeśli zaraz zaczniesz nowy antydepresant w odpowiedniej dawce L4 nie będzie ci potrzebne.
-
@shadow_noaktualnie nie biorę już paro ale generalnie od lat tak mam niezależnie jakie leki akurat biorę. Szczęśliwie czasem jest jednak na chwilę inaczej, biorąc fluoksetynę niedawno nie było najgorzej, kiedyś też trazodon skutecznie mnie stawiał na nogi, nawet poranny wzwód się pojawił, dawno nie widziany. Całe szczęście że viagra potrafi to zmienić, chociaż wtedy nawet rzadko potrafiłem skończyć w czasie stosunku. Ale paniom to aż tak nie przeszkadza;)
-
AMISULPRYD (Amipryd, Amisan, ApoSuprid, Solian, Symamis)
zburzony odpowiedział(a) na Moniunia27 temat w Leki przeciwpsychotyczne
@Ryś to pobudzenie i nerw powinny za niedługo się zmniejszyć, amisulpryd w ten sposób może działać intensywnie ale nie za długo, ludzie tu często pisali że ich fajnie wystrzelił ale tydzień, dwa i się skończyło. -
@Chongyun niestety tak jest z lekami że potrafią tak różnie działać na ludzi. To też zależy od takich kwestii jak wiek, ilość czasu przez który bierze się antydepresanty (na świeży mózg z reguły działają intensywniej). Mnie wenlafaksyna w standardowych dawkach już nie pobudza jak dawniej, w sumie to wcale, albo teraz jak zmieniłem ją na duloksetynę jest zero stymulacji, a kiedyś mnie wystrzeliła. Mi lekarze dawno już zaczęli przepisywać do antydepresantów inne rzeczy, najczęściej neuroleptyki w małych dawkach które mogą aktywizować. Jest jeszcze oczywiście taki metylofenidat (lek na ADHD) który wprawdzie jest stymulantem ale mnie akurat zamula. Ciekawe że nie rusza cię bupropion ale to w sumie nierzadko się zdarza. Jest jeszcze podobny lek, reboksetyna, ale o niej mało kto ma coś dobrego do powiedzenia.
-
@feniksxwenlafaksyna z pregabaliną to popularne połączenie, ludzie chwalą chociaż u mnie się nie sprawdziła, mi prega wyraźnie nie służy. Moje zdanie jest takie że zawsze warto wypróbować wyższe dawki leku zanim się z niego zrezygnuje. Nigdy nie brałem jednego leku tak długo jak ty wenlę ale 150 mg to mniej niż dawka maksymalna. Kiedy pierwszy raz wjechałem na 225 mg byłem cholernie pobudzony, początkowo aż za bardzo ale z czasem to się uspokoiło. Myślę że jest szansa że pregabalina złagodzi ewentualną nerwowość wywołaną większą dawką wenli.
-
@Doktor Indor zaburzony sen to nie jest może i optimum ale budząc się o 4 nad ranem byłem totalnie wypoczęty i miałem ekstra czas dla siebie. No i na luzie dawałem radę w pracy po 11 h tyrać a odsypiałem trochę w weekendy. Generalnie zanim zacząłem brać antydepresanty spałem o wiele za dużo i bardzo mi pasowało że nagle wystarcza mi 6-7 godzin. @Chongyun życzę ci żeby duloksetyna postawiła cię na nogi i chociaż w dużym stopniu weszła jak u mnie. Pamiętaj jednak że z lekami bywa bardzo różnie i widywałem tu posty ludzi którzy pisali że duloksetyna ich zamula i są ciągle senni, co mnie totalnie zaskoczyło. Ale tam, trzeba być dobrej myśli.
-
@Chongyun ja brałem już wcześniej duloksetynę i to był strzał w dziesiątkę, nie tylko zapomniałem o lękach i fobii społecznej ale dostałem też mega kopa energii, prawie nic nie spałem ale i tak czułem się zajebiście cały dzień, do tego minęła mi ta cholerna apatia. Teraz do niej wracam i nie spodziewam się już takich fajerwerków ale wierzę że będzie trochę lepiej. Brałem wszystkie antydepresanty, ścisła czołówka dla mnie to duloksetyna, fluwoksamina i wenlafaksyna. Zawsze się dziwię kiedy ktoś narzeka na wenlę, brałem ją już tyle razy i zawsze pomaga mi na lęk, a teraz sądzę że się po prostu wypaliła z czasem. Ale najbardziej mnie dziwi że niektórych zamula, u mnie zawsze było odwrotnie.
-
@shadow_no ja mam na szczęście inne doświadczenia z wenlafaksyną, to był pierwszy antydepresant który naprawdę pomógł mi na silny lęk i fobię społeczną, zresztą nie raz. Za to na depresję już trochę mniej. Wiem jak ciężko jest zejść z wenli, kiedyś mi się skończyła i to był horror, ale ja nie redukuję dawek nigdy tylko odstawiam i od razu zaczynam nowy lek, lekarze do których chodziłem zawsze mi tak zalecali i nie miałem nigdy żadnych problemów.
-
@barbar35na odstawkę takich leków jak duloksetyna świetnie pomaga zastąpienie ich fluoksetyną, robiłem tak kiedy odstawiałem wenlafaksynę, 90% niefajnych objawów znikała natychmiast. A fluoksetynę potem już odstawić dużo łatwiej. Pytanie czy chcesz odstawić dulo i nie brać już leków, czy masz zamiar zacząć jakiś inny antydepresant, bo w takim wypadku możesz po prostu płynnie przejść na ten nowy i uniknąć problemów związanych z odstawieniem duloksetyny.
-
Żegnam się z wenlafaksyną po 3 latach i wracam do duloksetyny. Czuję że wenla już się po prostu wypaliła, szczególnie pod względem działania przeciwlękowego, a zwiększać dawki do 300 mg nie będę bo próbowałem niedawno i nie było dobrze. Być może mi się poszczęści i duloksetyna zadziała tak dobrze jak za pierwszym razem, ale jeśli chociaż zniesie lęk i poprawi trochę nastrój to będzie git. Znając życie do wenlafaksyny prędzej czy później wrócę, teraz biorę ją bodajże piąty raz w ciągu 20 lat i wierzę że jeszcze kiedyś mi pomoże jak zawsze.
-
AMISULPRYD (Amipryd, Amisan, ApoSuprid, Solian, Symamis)
zburzony odpowiedział(a) na Moniunia27 temat w Leki przeciwpsychotyczne
@Ryśbrałem ten lek na aktywizację w dawce 100 mg, nawet fajnie działał ale dość krótko, to niestety typowe w jego przypadku. Najbardziej pasowała mi dawka 200 mg, fajnie mnie wyciszała i stabilizowała. Z tym że nie mam schizofrenii a neuroleptyki biorę jako dodatek do antydepresantów. -
@Lucy32biorę sertralinę dopiero drugi tydzień także na pewno jeszcze zaczekam, za tydzień mam lekarza to z nim pogadam. Od dziś biorę też flupentiksol kolejny raz, może będzie poprawa, on kiedy dobrze zaskoczy fajnie aktywizuje i podobno ma działanie anksjolityczne, zobaczymy. Na sen biorę tylko 50 mg trazodonu, czasem wezmę 10 mg olanzapiny.
-
@Lucy32jest nawet ok, nie budzę się już wystraszony i nastrój w porządku, niestety nie ma tej fajnej stymulacji którą czułem przez pierwsze parę dni. Nie tak że złapałem jakiegoś muła ale nie jestem już tak pozytywnie nakręcony. Z jednej strony trochę wkurza że za krótko śpię, ale dzięki temu rano mam więcej czasu żeby w necie posiedzieć przed pracą a robię 11 godzin i po robocie nic mi się już nie chce. Pogadam z lekarzem czy trzymać się dawki 100 mg czy iść w górę.
-
@andrew77ja schodziłem z niej na fluoksetynie i było spoko, brain zappsy były lekkie parę tygodni ale do wytrzymania, przechodziłem raz piekło jak mi się wenla skończyła a z fluoksetyną w 90% było to wyłączone. Mam obecnie trochę problem z lękiem i chciałbym zwiększyć wenlę do 300 mg ale kiedy tego próbowałem niedawno miałam niefajne efekty uboczne, słabość mięśni i zadyszkę.
-
@Carolusbiorę ją krótko, tydzień dopiero dlatego na pewno jeszcze zaczekam. Akurat dziś jest poprawa o tyle że nie zbudzilem się z lękiem i nie potrzebowałem brać alprazolamu, może będzie teraz już lepiej. Tak przy okazji, jeśli brałeś escitalopram to czy jest on przeciwlękowo lepszy sertraliny według ciebie? Generalnie paroksetyna i (dla mnie) wenlafaksyna są najlepsze na lęk ale mi bardziej sertralina ma służyć do zmniejszenia apatii i poprawy nastroju, grunt żeby lęku i napięcia mi nie zwiększała.