zburzony
Użytkownik-
Postów
1 666 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez zburzony
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 67
-
Jasne, praktycznie cały czas, przede wszystkim w pracy. Generalnie właśnie taki chciałbym być dlatego gram, a przynajmniej próbuję bo niekiedy jest to niemożliwe nawet jak wezmę alprazolam czy wypiję alkohol. Po duloksetynie na przykład mi to dobrze wychodziło, byłem zajebiście pewny siebie i pełen energii. Znowu na paro kiedyś miałem czapę i byłem zamulony dlatego mogłem przy okazji sprawiać wrażenie spokojnego.
-
@Fobik 89a masz tak jak ja coś takiego że ciągle porównujesz się do innych, oceniasz swoje zachowanie pod kątem innych ludzi, zastanawiasz się jak w tej czy innej sytuacji ktoś inny by się zachował? Ja tak mam od zawsze, długo nie był to aż taki problem ale ostatnio dostaję przez to do głowy. Też z tego powodu zdecydowałem się wrócić do paroksetyny, żeby mnie trochę wyciszyła, stonowała.
-
@Fobik 89ja mam zaburzenia osobowości i lęk, zwłaszcza fobia społeczna to tylko te najbardziej utrudniające funkcjonowanie objawy. Do tego dochodzi też mniejsza lub większa depresja, apatia i anhedonia. Często też urojenia ksobne, ostatnio na przykład. Leki lekami, ale bardzo utrudniają mi życie ogromne kompleksy, niska samoocena, brak pewności siebie. Niekiedy jakiś lek wyjątkowo zaskoczy, jak raz duloksetyna i fluwoksamina że staję się prawie normalnym człowiekiem. Też za pierwszym razem arypiprazol mnie zajebiście postawił na nogi.
-
Paroksetyna też kiedyś dawała radę na lęk i robię społeczną tylko byłem senny i zamulony, brałem ja kilka lat w sumie w dawkach do 60 mg. Ale od lat nie biorę już tylko jednego leku, biorę zestawy np. dwa antydepresanty plus neuroleptyk, obecnie oprócz duloksetyny i paroksetyny jeszcze 400 mg sulpirydu.
-
@Fobik 89na różnych ludzi leki różnie działają, mi akurat escitalopram na fobię niewiele dał, dla mnie najlepsze były wenlafaksyna, duloksetyna i fluwoksamina. Ale to było kiedyś, biorę leki już 20 lat i boję się że przestają już na mnie działać, tym razem duloksetyna niewiele mi daje, wenlafaksyna po 3 latach się wyczerpała, fluwo za drugim podejściem też mi nie zaskoczyła. Dlatego kombinuję z paro. U mnie to też kwestia beznadziejnej samooceny i jeszcze kompleksów, leki jak dobrze działają potrafią to maskować ale coś jest nie tak od tego roku i bez alprazolamu w pracy sobie nie radzę.
-
@Lucy32wejście na paro właśnie łagodne tym razem, zero senności czy lęku, ze snem nie mam problemu. Jest poprawa ale jednak za szybko się ucieszyłem, pojechałem dzisiaj na chwilę do starej pracy i pogadałem z kimś chwilę i zaraz wszystko wróciło, nie wiem co się ze mną dzieje. No ale nic, dopiero zacząłem w sumie to paro brać.
-
@shadow_no coś się chyba ruszyło, jestem od paru dni bardziej nerwowy trochę i mniej apatyczny, podobnie jak kiedyś było jak brałem trazodon. Lęk się nie zwiększył a złość mi nie przeszkadza, z dwojga złego wolę złość niż smutek. Fajnie gdyby taki stan się utrzymał, może połączenie duloksetyny i paroksetyny okaże się u mnie dobre na dłużej i nie będzie tej paro-zamuły. Jeśli jeszcze zmniejszą się objawy fobii społecznej to będzie naprawdę git. PS Jak kiedyś brałem paroksetynę z wenlafaksyną to też nie byłem wcale zamulony.
-
Odstawiłem sertralinę po 3 miesiącach bo mimo max dawki nadal mam objawy fobii społecznej. Od wczoraj biorę 20 mg paroksetyny i jest spoko, nie jestem przymulony ani nie czuję lęku, dzisiaj to nawet lekko pobudzony jestem, ale to może po prostu dlatego że odpocząłem w weekend. Biorę też 60 mg duloksetyny, może się takie połączenie sprawdzi. Ostatnio jak brałem paro byłem ciągle senny ale w nocy nie mogłem spać, mam nadzieję że tym razem tak nie będzie.
-
TIAPRYD (Tiaprid PMCS, Tiapridal)
zburzony odpowiedział(a) na polinka temat w Leki przeciwpsychotyczne
@MiśDużybrałem go jakiś czas codziennie ale wydawało mi się że zrobiłem się jeszcze bardziej apatyczny. Teraz biorę go nieregularnie, chyba trochę obniża napięcie i niepokój. -
Bupropion tylko w symbolicznym stopniu działa na dopaminę niestety, głównie wali w noradrenalinę i stąd często wywołuje ten cholerny lęk, chociaż nie u wszystkich oczywiście. U mnie akurat tak, ale jednocześnie jest bardzo skuteczny na apatię i dlatego nadal biorę go pod uwagę mimo trzech podejść już.
-
TIAPRYD (Tiaprid PMCS, Tiapridal)
zburzony odpowiedział(a) na polinka temat w Leki przeciwpsychotyczne
Będę jednak brał tiapryd zamiast sulpirydu, ciekaw jestem czy poczuję jakieś jego efekty. Z tego co czytałem za jego działanie przeciwlękowe i uspokajające nie odpowiada wpływ na receptory dopaminowe, mechanizm ten nie jest znany. -
@hope93to trochę nie tak, ja dulo 90 mg brałem kilka lat temu, potem miałem od niej przerwę i brałem inne leki, dopiero około 3 tygodnie temu zacząłem znowu ją brać. Nigdy leków nie odstawiam stopniowo, po prostu od razu zaczynam brać inny, żadnych redukcji dawek czy tego typu historii. Jak chodzi o libido i sprawność sprzętu to biorąc leki od tylu lat mam z tym duży problem, ostatnio kiedy spotykałem się z babką musiałem ratować się sildenafilem żeby być sprawnym, na szczęście działał bardzo dobrze chociaż problemy ze skończeniem były i tak. Rozpoznanie to u mnie zaburzenia osobowości, podobno borderline. Nie biorę nic na sen, po pracy jestem tak zmęczony że zasypiam o 21 i śpię do 3 około, a potem się tak kręcę do rana, piję kawę i palę pety.
-
@hope93 brałem kiedyś 90 mg, libido nie istniało, erekcja słaba, orgazm to samo. Potów nie miałem. Teraz biorę znowu duloksetynę (60 mg) i o dziwo libido nie zmalało i sprzęt jest sprawny, nawet mam samoistne erekcje często. Może to dlatego że biorę jeszcze sertralinę. Sen dulo bardzo zaburza, ja potrafię i 2 w nocy się zbudzić i robić kawę a potem po trochu dosypiać na kanapie do rana.
-
Hej @Lucy32 parę dni miałem słabo bo strasznie niestabilny emocjonalnie byłem, raz chciało się płakać a raz coś rozwalać, nastrój fatalny, lęk. Bez alprazolamu bym nie dał rady w pracy na bank. Dzisiaj od rana zanosiło się na kolejny taki dzień ale się jednak uspokoiłem na całe szczęście, mam nadzieję że od dzisiaj będzie już lepiej. Nie pamiętam żeby kiedyś jakiś lek tak mi się ciężko ładował, oby było warto. Ale wkurza mnie też że jestem zamulony kiedy mam wolne i najchętniej to bym tylko leżał, prawie jakbym paroksetynę brał, fajnie jakby to też minęło. A jak tobie dulo służy?
-
AMISULPRYD (Amipryd, Amisan, ApoSuprid, Solian, Symamis)
zburzony odpowiedział(a) na Moniunia27 temat w Leki przeciwpsychotyczne
@Ryś bierzesz jeszcze jakieś inne leki? -
@Czupaczupstak na czysto to na wenlafaksynę wchodziłem tylko raz, kiedy zaczynałem z nią znajomość. Było lajtowo, 75 mg a po tygodniu albo dwóch 150, czułem tylko lekkie pobudzenie i jakieś zawroty głowy, trochę trudniej było zasnąć ale za to budziłem się wcześniej niż zwykle i całkiem wyspany a do tamtej pory potrzebowałem zdecydowanie za dużo snu. Już po jakimś tygodniu idąc ulicą zauważyłem że jestem dużo mniej spięty niż zazwyczaj, potem odczułem różnicę na przykład w sklepach. Generalnie każde wejście na wenlę miałem łagodne, zazwyczaj dobrze toleruję leki. Akurat z bupropionem niestety tak nie jest, fajnie mnie pobudza i zmniejsza apatię ale od samego początku jestem spięty i zwłaszcza przy ludziach odczuwam silne objawy fobii społecznej. Objawów somatycznych na szczęście raczej nie mam, być może coś tam jest czasem ale nigdy nie był to jakiś większy problem (chyba że wliczyć w to kłucie serca nerwicowe które z czasem nauczyłem się ignorować).
-
@Czupaczupsale wenlafaksyna o wiele słabiej oddziaływuje na noradrenalinę niż bupropion, on u mnie też wywołuje silny lęk dlatego niestety nie mogę go brać. Za to wenlafaksyna bardzo mi na lęk pomogła i brałem ją w sumie 5 razy w ciągu 20 lat. Dobre w niej jest też to że ma bardzo szeroki zakres dawek, aż do 375 mg. Za pierwszym razem już 150 mg dało dobre rezultaty, brałem już wszystkie dawki, ostatnio 225 mg.
-
@feniksxsądzę że prega da radę jeśli chodzi o lęk czy napięcie, ale fizyczne objawy które daje wenla to raczej nie. Tak sobie teraz głośno myślę że może dobrym wyjściem byłoby branie jej w dwóch dawkach, czytałem tu kiedyś posty ludzi którzy tak brali wenlę. Tak przy okazji to powiem ci że jak teraz brałem ją 3 lata to nierzadko było tak, że wieczorami zwłaszcza miałem te słynne prądy w głowie i lekkie odrealnienie, zastanawiało mnie dlaczego tak jest skoro biorę wenlę normalnie i nie zmniejszyłem dawki, ale nie przywiązywałem do tego większej uwagi, uznałem że taka już jej uroda i skoro na co dzień dobrze działa to nie będę się tym przejmował. Domyślam się że po 10 latach u ciebie te objawy są bardziej intensywne. Nie mogę powiedzieć na pewno ale wierzę że zwiększenie dawki (albo branie dwóch) by pomogło.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 67