Skocz do zawartości
Nerwica.com

wróbelek Elemelek

Użytkownik
  • Postów

    757
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez wróbelek Elemelek

  1. a ja głupia zamiast cieszyć się tymi kilkoma minutami bez lęku, to tylko czekam i wsłuchuje się w siebie kiedy przyjdzie kolejny 'atak'... to jest chore:/
  2. groskova, wydaje mi się że musisz zmienić troche swoje życie... palenie trawy wcale nie pomaga w ucieczce... a jeszcze gorzej - jak trafisz na jakiegoś skuna, to mogą ci się lęki jeszcze bardziej pogłębić... wyjdź z dołka i nie uciekaj przed tym... dopóki nie stawisz temu czoła, to samo 'tak o' nie odejdzie... nie warto tracić czasu na topienie tego wszystkiego w alkoholu, przez ten czas możesz dużo dla siebie zrobić... trzymam kciuki za Ciebie
  3. słuchajcie, a czy możliwe ze jak ktoś ma zaburzenia osobowości to z tego mogą być objawy nerwicy?? Bo ja ide niedługo do psychologa i nie wiem czy jej to powiedzieć... Bo ja już sama nie wiem co mi jest, ale czytałam o tych zaburzeniach, i dużo rzeczy się zgadza... Mam nadzieje że to sie jakoś sensownie da leczyć, bo ja już nie wytrzymuje:(
  4. Nienawidze siebei!! Nienawidze tego co siedzi w mojej głowie i ja nie umiem tego opanować To już się staje powoli nie do wytrzymania:/ Wstaje rano - od razu lęk i strach, nie wiadomo przed czym, zero perspektyw jakichkolwiek - i tak codziennie:( JA JUŻ NIE MOGĘ!!!!!!!!! ;(;(;(
  5. Gosiulka, widzę że naprawdę masz nie wesoło... ale dobrze że sobie radzisz:)
  6. ja tez byłam przygotowana że na NFZ będę czekać miesiąc, a babka mi mówi ze na czwartek... teraz się boję zeby to była jakaś fajna babka, bo jak nie to ja tam nie wytrzymam 45 min:/ uff... najważniejsze to pozytywne nastawienie;>
  7. Filomatka, wiem że to łatwo tak mówić, ale... nie mogę patrzeć jak się męczysz... idź zrób te testy, wytrzymaj te kilka chwil aż będą wyniki, i wmów sobie, że nie masz hiva, i nie masz skąd go wziąć:> zobaczysz jak będzie fajnie później, musisz dać radę!! bo naprawdę szkoda życia zeby sie przejmować czymś czego nie ma...
  8. ja podobnie, jak jestem sama w domu, a ktos by mnie nagrał, to ładna by była polewka z tego:P albo jak jadę autem, hihi^^' gorzej jak mam okno otwarte i o tym zapomne... :>
  9. aaaa!!! masakra, dzwoniłam przed chwilą zapytać się (tylko tak orientacyjnie chciałam wiedzieć;> ) ile trzeba czekać na wizytę do psychologa ze skierowaniem, i babka mi mówi że niedługo, ja się chciałam zapytać tylko ile, a ona: proszę nazwisko, od razu panią przez telefon zapisze i zapisała mnie na czwartek masakra, umieram ze stresu:( to już za 3 dni, boję się jak cholera ciekawe jak ja tam wogóle dojadę w moim obecnym stanie
  10. carlos, jeśli paliłeś maryche to bardzo możliwe ze to się przyczyniło do twojego obecnego stanu... wiec lepiej rzucić to gówno i zając sie zdrowiem a jeśli chodzi o twoje napady gniewu, głupio mi sie przyznać ale też tak mam^^' czasami jestem już tak wkurzona ze mam wrażenie że pękne:/ nie wiem jak to zmienić, ale ja idę z tym do psychologa... nawet jeśli mi nie pomoże to warto spróbować. tobie tez bym radziła spróbowac psychologa, albo terapii, bo podobno to bardzo moze pomóc zmienić myślenie i zachowanie :) powodzenia
  11. nextfriday, też tak mam, ale to wbrez pozorom da się wytrzymać... na pewno w końcu ci przejdzie, trzymam kciuki :) człowiek nerwica, przy astmie jak sie ma duszności to słychać jak świszczy przy oddechu... ja miałam astmę w dzieciństwie i tez myślałam że te moje duszności są od astmy, ale robiłam dwa razy spirometrie i wszło wszystko ok, więc to raczej nerwica...
  12. hmm... także tego... widzę że atmosferka się zrobiła... :>
  13. hmm, myślę ze jak była bardzo zmęczona i zestresowana to te objawy niekoniecznie mogły brać się z nerwicy, ale może z jakiegoś niedoboru, albo choroby... na początku niech sobie zrobi badania wszystkie szczegółowo i może wtedy się coś okaże :)
  14. chyba po to jest to forum... jak ktoś potrzebuje pomocy to sie pomaga, a wołania o pomoc są różne..
  15. dzisiaj znowu się zbudziłam z taką pustką... to jest straszne nie wiem co mam ze soba zrobić...
  16. ech, żeby to wszystko było takie proste ;P
  17. a co ci to przeszkadza że tak uważa?? Jesli twój przypadek to jest czysty niedobór magnezu to wylecz się magnezem, ja będę leczyć hormony, a później jeśli się okaże że to nic nie pomaga, to pójdę do lekarza... spróbowac nigdy nie zaszkodzi, a może duużo pomóc a tak pozatym to nie róbmy offtopu pozdrawiam
  18. owszem zauważyłam zę ma cos do lekarzy, ale zauważyłam tez że dużo rzeczy z tego co mówi jest całkiem do rzeczy, i jesli mam wybór między lekarzami z NFZ do których czeka się min. miesiąc a i tak ci niewiele pomogą, to najpierw wolę być pewna że mam zdrowie w porządku... mi akurat tomakin pomógł, bo gdyby nie on, to w życiu bym nie wpadła na to ze mam coś z tarczycą... jeśli ci nie pasuje to co ktoś pisze, to po prostu nie bierz tego do siebie, każdy powinien umieć dobierać umiejętnie informacje te które są bardziej potrzebne i te które mniej, jeśli wiesz co mam na mysli
  19. to dobrze że się nie poddajesz... ja też już dłuższy czas myślę o tym żeby zadzwonić i się umówić na wizyte, ale jak narazie to nie mogę się zebrać :/
  20. jak jęczarnia to jęczarnia... kompletnie nie wiedzę sensu swojego życia:/ pierwszy raz coś takiego mam, taką totalną pustkę, nic mnie nie cieszy, tak sobie wegetuje... jak warzywko... jak sobie pomyślę że jeszcze kiedyś mogłabym sie uśmiechnąć tak szczerze i naprawdę, z czegos ucieszyć - to mi sie to wydaje tak odległe ze aż nierealne... Kaja007, nie przejmuj się z dwojga złego już lepiej się wykrzyczeć i wyrzucić z siebie te wszystkie emocje
  21. Gawron, nie tak ostro, napisałes dośc chaotyczny tekst, trudny do przeczytania, w którym na dodatek najeżdżasz na niektórych i jeszcze oczekujesz że ludzie Cię będą popierać... najpierw jak coś chcesz napisać to się zastanów, to forum nie jest po to żeby się kłócić, i udowadniać kto ma rację, bo tego nikt nie udowodni... wyluzuj
  22. midzi11, mogłabyś powiedzieć na jaką terapię chodziłaś?? ja mam straszne problemy z osobowością i emocjami też, i mam strasznie niską samoocenę... nie wiem co z tym zrobić, nie wiem czy iśc do psychologa, czy tu ktos inny pomoże... proszę napisz jak to było w twoim przypadku
  23. MOCca, rzeczywiście mamy bardzo podobne objawy... niektóre mam od bardzo dawna a niektóre pojawiły sie dopiero ostatnio... mam nadzieje że można to złatwić w 3 tygodnie, chociaż narazie nie widzę jakiejś wielkiej poprawy, no ale niestety tu trzeba czasu... zobaczymy co będzie za miesiąc, a póki co to życzę Ci powodzenia we wracaniu do zdrowia:)
  24. hmm, ja raczej nie znam... ale powiedz wreszcie o co chodzi bo my naprawdę nie wiemy ;> albo jak nie chesz to nie mów, ale wiedz ze nikt nie wie o niczym
  25. u mnie badanie na prawku wyglądało tak: -czy dolega coś pani?? -nie, raczej nie... -dobrze, 50 zł :>
×