Studencki tryb życia... hm... chyba grzeczniejsza byłam na studiach niż wcześniej czy teraz tak poważnie, nawet będąc w związku czy tworząc rodzinę każdy potrzebuje przestrzeni dla siebie. Nie da się z kimś być 24/dobę, robić wszystko razem i cały czas we dwoje. To w pewnym momencie przestaje działać i zaczyna irytować. Rozumiem, że same wyjścia Ci nie przeszkadzają, a tylko jego nieodpowiedzialne zachowanie co do braku kontaktu i niedotrzymywania słowa o godzinie powrotu? Wiesz, to że się nie odzywa będąc z kumplami też zależy od tego jak często Ty do niego piszesz/wydzwaniasz. Nic przyjemnego siedzieć ze znajomymi, a tak na prawdę cały czas patrzeć w telefon. Pogadaj z nim szczerze, że się martwisz jak nie wraca o ustalonej godzinie. Skoro wypiera się ustaleń może przed wyjściem zapiszcie godzinę lub sms. Jeśli mu się przeciąga spotkanie to niech odezwie się że żyje i będzie później... Rozmowa to podstawa w związku. Inaczej się tego nie załatwi. Jeśli on nie chce rozmawiać i zrozumieć drugą połówkę to nic dobrego nie wróży.