Skocz do zawartości
Nerwica.com

Illi

Administrator
  • Postów

    5 605
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Illi

  1. Nie jest to zbyt duża suma. Nie zmieniłaby ona diametralnie mojego życia. Dałaby mi natomiast dużą poduszkę w sferze psychicznej, byłabym spokojniejsza mając takie zabezpieczenie finansowe. Najpewniej odłożyłabym jako oszczędności. Jakie masz sposoby na regulację swoich emocji?
  2. Illi

    Pytania TAK lub NIE

    Nie, chyba. Czy umiesz się wyciszyć?
  3. Illi

    zadajesz pytanie

    Tak, jest bardzo zdrowe. W jaki sposób dbasz o swoje zdrowie fizyczne?
  4. Problemem nie jest to, że nie może znaleźć dziewczyny. Przeczytałaś jego posty? Jego wypowiedzi? Ewidentnie pojawiają się myśli rezygnacyjne, które mogą wskazywać na depresję. Brak znajomych, życie jest bez sensu, samotność mi tylko została... Psycholog czy psychoterapeuta nie są tak na prawdę lekarzami i nie postawią diagnozy. Nie postawiłam jej również ja. Odesłałam do lekarza, który to oceni i w razie konieczności zaleci terapię lub przepisze leki. Nikt nie mówi o podporządkowaniu się, a jedynie poprawie własnego samopoczucia i komfortu życia. Depresja nie mija. Ona się może jedynie pogłębiać.
  5. Bądź dobrą mamusią, pozwól spać dziecku Moje maleństwo też właśnie ma poranną drzemkę
  6. Kierunek psychiatra i szczera rozmowa z lekarzem. Nic innego nie pozostaje jak zawalczyć o siebie i swoje samopoczucie.
  7. Illi

    Dzisiaj czuje się...

    przytulam. każde życie ma sens, nawet jeśli czasami go nie widzimy. bez porannej rutyny bo zaspałam! nie wiem co się dzieje jeszcze.
  8. ale potem jest z górki! dopóki nie przyjdzie kolejne 12 miesięcy.
  9. Witam @Kawa Szatana nie nie. takich paktów z Tobą to ja nie chce! u mnie rano była zamieć śnieżna! a teraz słońce zaspałam, dawno tak długo nie pospaliśmy...
  10. @Daniello619 zastanów się po co napisałeś posta. Co chciałeś usłyszeć? Poklepanie po plecach, współczucie, może narzekanie na dziewczyny w Twoim wieku? Jesteś sam, nie jest to dla Ciebie komfortowe, chcesz coś zmienić. Dwie osoby odpisały Ci z różnych perspektyw co można zrobić, co w Tobie może być nieprzekonujące kobiety, a Ty negujesz wszystko. Ostatni Twój post odbieram jako branie na litość- "jestem taki beznadziejny to dam wszystkim spokój, będę sobie sam". Kobiety w większości (przynajmniej te które ja znam) mają na takie zachowanie uczulenie. Zapytam czy nie masz stwierdzonej depresji? Słowa jakie wypowiadasz i sposób w jaki podchodzisz do życia mogą o tym świadczyć.
  11. Można się widywać codziennie, ale świadomość że masz kogoś poza jest ważna. Będąc w małżeństwie to też tak nie działa do końca, że cały czas jesteś z małżonkiem. Pracujecie, ogarniacie codzienność, wieczorem albo spędza się czas razem albo samodzielnie odpoczywa. I to jest w porządku. Bardzo mocno skoncentrowany jesteś na związku. Czytam, że czujesz się samotny i dlatego szukasz drugiej połówki. Rozumiem to, jednak Twoja postawa zawiewa mi trochę desperacją. Takie moje odczucie. Co do znajomości, które skończyły się przez związki- to słabe znajomości. Poza tym po kilku postach tutaj mam wrażenie, że Twoje podejście może niektóre osoby męczyć. Ot, taka moja opinia.
  12. ej... kolejne pokolenie na prawdę też to zaznało! jedynie te paskudy? że co? @Cognac może późniejsze Y tylko komputer, ja tam miałam jeszcze jak X
  13. Jak widzisz przyszłość, gdy już znajdziesz drugą połówkę? Wieczory, weekendy, wakacje? Jak myślisz, że by to wyglądało? Nie wyobrażam sobie, żebyśmy ja czy mój mąż, nie mieli znajomych. Zarówno wspólnych, jak i tylko swoich. Czas bez drugiej osoby jest niezwykle ważny, każdy musi mieć swoją przestrzeń dla siebie. Ta wypowiedź wzbudza we mnie niepokój, że jako partner byłbyś bardzo zaborczy i chciałbyś spędzać cały czas ze mną. To kobietom też nie odpowiada. Zresztą tak jak wspomniał @Kawa Szatana, kobiety mogą zastanawiać się "co z toba nie tak" skoro nie masz znajomych.
  14. Illi

    Wątek Betixy

    To nie musi być najlepszy lekarz, to musi być lekarz który stworzy taką przestrzeń w której Ty poczujesz się komfortowo. Wymaga to też pewnego wysiłku od Ciebie. Tak się składa, że również mam FS, więc poniekąd rozumiem z czym się mierzysz. Natomiast zasłanianie się tym nie przyniesie żadnych efektów. Jeśli trudno Ci mówić, zrób tak jak wyżej poradził Ci @DEPERS. @acherontia styx również zwróciła uwagę na dość istotny szczegół. Na terapii się mówi, dużo się mówi.
  15. A to rzeczywiście kwestie umowne. Zrozumiałam, że podobnie jak Liber8 zakładasz, że wraz z wiekiem zmienić generację Pardon, mój błąd
  16. Illi

    Wątek Betixy

    W takim razie rozważyłabym zmianę lekarza. Powinnaś mieć zaufanie do psychiatry, a już na pewno nie powinnaś bać się zadawać pytania. Zastanów się po co Ci wiedza o którą pytasz. Nie tylko tutaj, ale ogólnie na forum. Wiele rzeczy nie zmienisz, na wiele nie masz wpływu. Kontrola wszystkiego jest bardzo energochłonna. Kiedy spróbujesz odpuścić rzeczy które są niezależne od Ciebie, zyskasz energię na innych płaszczyznach.
  17. Az tak to nie, byłoby monotonnie. A monotonia człowieka szybko nudzi lubię każda porę roku, natomiast z umiarem. Zima na 3 miesiące- okej. Ale zima! -15 stopni, snieg, słoneczko. Jesień najpierw złota, a potem 2 tygodnie smutna i szara. W lato deszcz i burze - nie ma nic piękniejszego niż taniec w ciepłym deszczu. A burze to wgl piękne zjawisko. I na poziomie fizycznym i na poziomie estetycznym
  18. Na szczęście już się zmienia. Młodzi ludzie zaburzenia psychiczne traktują jak każdą inną chorobę. Co raz częściej spotykam się z informacjami, że ktoś leczy się na depresję czy nerwicę. Przestaję to być temat tabu. To bardzo motywujące.
  19. Dlatego warto przyjrzeć się swoim wartościom, znaleźć znajomych dla których inne rzeczy w życiu są ważne. Jesteś bardzo młody, myślę że znajomych masz w podobnym wieku. Trudno jest określić priorytety i ideały.
  20. @Dalja co znaczy na złość mężowi? Jeżeli robię na złość mężowi to znaczy, ze jestem na niego zła. Konsekwencją mojej złości jest niechęć do seksu. Nie rozumiem jak inaczej mogę to odebrać? Nie jest ważny powód mojej odmowy, ja mogę nie chcieć dlatego ze zle się obciął, nie oznacza nie i tutaj nie ma dyskusji. Niezależnie czy to mąż, partner czy kochanek. Po pierwsze nie gloryfikujmy zajmowania się dziećmi przez tatów. To, że kiedyś było inaczej, źle, to nie znaczy ze teraz trzeba stawiać za wzór ojców, którzy biorą odpowiedzialność za swoje dzieci. Narracja powinna być taka- ojciec, który nie bawi się z dzieckiem po pracy jest ojcem, który nie bierze udziału w wychowaniu potomka. To jest złe, tak być nie powinno. Dlaczego nikt nie pieje nad matkami zajmującymi się dziećmi, wstającymi w nocy po 30x? Bo to rola kobiety? Bo tak było zawsze ? Kiedyś ludzie żyli w lepiankach i popierdzielali na koniach- dlaczego teraz każdy z nas ma murowany dom i nie jeździ do pracy konno? Dopóki nie zmieni się myślenie społeczeństwa na pewne tematy, gloryfikacja normalnych zachowań, to niestety ludzie będą żyli dawnymi stereotypami. Nie twierdzę, że mój mąż idealnie odnalazł się w nowej sytuacji. Nowej i dla mnie, i dla niego, i dla małego człowieczka, który nagle pojawił się na świecie i wszystko jest obce oraz straszne. Został rzucony na głęboką wodę, po nagłej cesarce ratującej życie, gdzie nie byłam w stanie się podnieść z łóżka. Dostał noworodka, pierwszy raz trzymał tak małe dziecko, a musiał przewinąć, przystawic do karmienia, utulić. W domu musiał zająć sie zarówno dzieckiem jak i mną. Nie mieliśmy dziadków do pomocy. Na początku było bardzo trudno, oboje potrafiliśmy płakać z bezsilności, braku sił, braku pomysłu, z bólu fizycznego. Jednak byliśmy w tym razem, rozmawialiśmy. Do dzisiaj każdy z nas ma gorszy dzień. Jednak jesteśmy partnerami, jesteśmy dla siebie, a nie przeciwko sobie. Nie zawsze się zgadzamy, natomiast zawsze się wspieramy. Tak, jest dojrzałym mężczyzna. Dlatego zdecydowaliśmy się na dzieci. Nie wyobrażam sobie starać się o dziecko, gdy mężczyzna zachowuje się jak mały chłopczyk. To już kwestia kobiety jak dobiera partnerów. Rzeczywiście udaje nam się stworzyć super związki, jednak każdy z nas musiał na to zapracować. Ogromny wysiłek włożony w terapie, w zmiany swojego zachowania, postrzegania drugiej osoby. Tylko każde z nas zaczęło ten proces od siebie. Zauważyło, że nie jest idealne. Trudno zmienić druga osobę, jeśli sami się nie zmieniamy. To próbujemy lottomatowi uzmysłowić, że jego wypowiedzi wskazują na ogromny problem z samym sobą. Nie zmieni żony, ale może zmienić siebie. Spojrzy wtedy z innej perspektywy, albo stwierdzi że można naprawić związek, albo ze lepiej odpuścić toksyczną relację. Natomiast w tej chwili patrzy na to przez pryzmat własnych problemów, nieprzepracowanych sytuacji z dzieciństwa. Stwierdzil, że nie wspomina o dzieciach bo jest dobrze. Zdanie o karach już wprowadza u mnie watpienie w tę teze. Kary nie działają, ale wychowywać może dzieci jak chce. Jednam nie da się rozdzielić tego wszystkiego o czym pisz od dzieci. To jest wielka sieć połączona ze sobą jak naczynia. Jeśli naczynie rodziców się przelewa, to dzieci również. Ktoś musi mieć miejsce na pomieszczenie emocji, a skoro nie mają ich rodzice to dzieci zostają same sobie. Nie opieram się tutaj na przekonananich, poglądach własnych czy sytuacjach z autopsji/ rodzinnych. Akurat ta część to zdanie psychologów dziecięcych, którzy prowadzą badania i obserwacje. Na ten temat możemy dyskutować, gdy będziemy mieć podobne źródła=w razie chęci polecę kolo 10 książek to przeczytania i wtedy będziemy rozmawiać. Możliwe, że to kwestia gwary. Nigdy nie słyszałam takie stwierdzenia, dlatego ukuł mnie jego wydźwięk.
  21. O to to wlasnie! Proszę tutaj, medal dla tego Pana bo mądrze prawi!
  22. Może w takim razie pora przyjrzeć się ludziom, którzy Cie otaczają. Uważam, że jeśli znajomi oceniają Cie pod kątem znalezienia partnerki to slabi znajomi. Mam dwie bliskie osoby, które są same. I na prawdę nie robi mi to żadnej różnicy. Dodatkowo one się dobrze z tym czują. Pytanie czy to Ty nie wprowadzasz nerwowej atmosfery dla osób, które są w związku.
  23. przydałoby się chyba. Jest 11, a ja od rana bez kawy. Jest taka stronka, kup kawę... może ogarniemy i za zebraną kasę kogoś zatrudnimy jako baristę. @Kawa Szatana UOP chyba nie wchodzi w grę, ale UZL lub B2B Ci pasuje ? U mnie za oknem śnieg więc... Jak się czujecie ogólnie? Ostatnio wieczorami nie mam siły się odstresować bo padam na twarz
×