-
Postów
5 645 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Illi
-
Ten wcześniejszy tekst o gwałcie przeczytałaś? Znasz tę historię?
-
Współżycie to jest poniekąd forma rozrywki. Zaspokojenie potrzeb seksualnych jest jako jedna z podstawowych potrzeb człowieka- w piramidzie Maslowa seks jest obok snu czy jedzenia. Oczywiście, że w XXI wieku należy się zabezpieczać. Czasami po prostu to zabezpieczenie zawodzi. Oczywiście, że nadużycie jest złe. Jak we wszystkim. Aborcja to też jest obciążenie psychiczne dla kobiety. Natomiast ciąża, poród i wychowanie/oddanie dziecka również. Kobiety powinny mieć jednak wybór, bo inaczej robią to na własną rękę- środki nieznanego pochodzenia z netu, wyjazdy za granicę do klinik. Tutaj wracamy w sumie do kilku podstawowych rzeczy 1) edukacja seksualna w szkołach, 2) powszechny dostęp do antykoncepcji, 3) dostęp do antykoncepcji awaryjnej. Ciekawa jestem, czy są statystyki ile dzieci jest w polskich domach dziecka a ile np. w holenderskich czy czeskich. Oddanie dziecka też jest obciążające dla rodziców i dla tego małego człowieka.
-
Czasami nawet to nic nie daje. Założenie własnej rodziny nie daje odcięcia całkowitego. Trudno jest się odciąć, gdy w człowieku jest lęk pielęgnowany przez lata.
-
Tylko, gdy zostanie wydane pozwolenie przez prokuraturę. Jeśli prokurator stwierdzi, że nie było gwałtu? Poza tym trzeba mieć mnóstwo wsparcia, aby pójść na policję i zgłosić takie zajście. Prawo nie jest idealne, niestety. Nigdy nie będzie. Temat aborcji i eutanazji jest mocno kontrowersyjny. Nie ma tutaj chyba złotego środka. Każdy ma swoje racje. Każdy przypadek jest indywidualny.
-
Zakładam, że nie byłaś w takiej sytuacji. Nie wiesz co się dzieje w głowie. 2 miesiące potrafią minąć w momencie po takim zdarzeniu. Mózg ma 3 stany w odpowiedzi na zagrożenie: walka, ucieczka, zamrożenie. W momencie, gdy wybiera zamrożenie czasami osoba nie jest świadoma konsekwencji czy upływu czasu. Nie byłaś też w ciąży- to cholerne obciążenie organizmu. Poród to też nie jest posmarowanie chleba masłem. Oddać dziecko- z tym też trzeba sobie poradzić. Wszystko sprowadza się do pytania co jest w stanie znieść dana jednostka i co będzie dla niej najlepsze. Każdy przypadek jest indywidualny.
-
Kochająca matka czasami zrobi wszystko dla tego dziecka- łącznie z oszczędzeniem mu bólu.
-
Nie mam siły na nic. Nie mam siły żyć.
-
Dysocjacja. Mój układ nerwowy zstąpił z niebios niczym anioł i zafundował mi totalne odcięcie. Nie wiem czemu, nie wiem jak się czuję, nie wiem nic. Na sesji dzisiaj nie umiałam odpowiedzieć na żadne pytanie co sprawia, że się wku*wiam na samą siebie. Widzę natomiast różnicę w podejściu do mojego "nie wiem" obecnej i poprzedniej T. Teraz jest miejsce na moje niewiedzenie, wcześniej odczuwałam jakiś zarzut, słyszałam że muszę się zastanowić i pomyśleć, a nie podchodzić logicznie do wszystkiego.
-
Ch*****,ch*****,ch*****. Wiem, że nic nie wiem...
-
Pytanie czy wynik jest zaskoczeniem? Podobnie u mnie. Referendum podawali, że 40%.
-
@Dalja funkcja zostaje, niestety odnosi się do całego forum, ale dla nas jest bardzo pomocna. Może to będzie dobry powód, żeby najpierw pomyśleć, a potem napisać?
-
Piękna frekwencja, to wygrana tych wyborów. 72,9%! Historyczny wyniki.
-
@DEPERS wiesz mi, że nie musisz mi tłumaczyć definicji gwałtu, na prawde. Natomiast fantazja to coś innego, i w tej sytuacji w fantazji może być nadal brak zgody. @cynthia nawet nie chodzi, chyba, o odgrywanie tylko o samą fantazje.
-
Zapewniam, że nie wszystkie. Jednak, gdzie jest granica bycia osobą zboczoną. Myślę, że to zawsze będzie subiektywna opinia.
-
@nieprzenikniona kompletnie nowa osoba. Terapia na NFZ. Co ciekawe na początku mi powiedziała, że prowadzi stacjonarnie i online, ale jeśli będę chciała to podejmie się tylko stacjonarnie. Za duże dysocjacje i wgl żeby robić online. Natomiast moja poprzednia T nie miała problemu, żeby mieć online. I milczeć cały czas...
-
@Jurecki co to za wybiórczość? wpadłam z rana na kawę, zapracowana, zabiegana, niewyspana.. a tutaj kawy nie ma. Ba! Jakby wgl jej nie było to spoko, a tu tylko dla Szczebiotki. No ja nie wiem, chyba się obrażę. Jak tam w sobotni poranek u Państwa ?
-
Ciężka sesja, mocno ciężka. Jednak ruszone coś, co poprzednio nie tknęłam mimo 2.5 roku chodzenia.... Podoba mi się narazie T. Chyba nie żałuję, że wróciłam.
-
A może wszystko w jednym?
-
Nienawidzę się za to. Kurwa mac!!! Jak w jakimś jebanym kołowrotku, wchodzę, spadam, okłamuje siebie że dość, że to koniec a potem na nowo.
-
Każdy wie tyle na ile sobie zapracował...
-
Na tę chwilę, myślę że główną różnicą jest właśnie nie wchodzenie w przeżycia, wystarczy tylko zarys. SE skupia się przede wszystkim na ciele, jak oun i aun reagują, co się dzieje, gdzie jest napięcie. Wtedy można zastanowić się co jest pomocne, a czego się trzeba pozbyć. Dosłownie skupia się ona na somatyce i uczy samoregulacji. To w teorii, po 2 sesjach za dużo nie jestem w stanie powiedzieć. I coś co mnie zdziwiło- mam mieć jutro na 15 sesję, ostatnio powiedziałam że taka częstość jest dość obciążająca [za dużo, za często, zbyt intensywnie]. Usłyszałam, że jeśli w piątek będę czuła, że nie chce przychodzić to mogę napisać smsa i nie przyjść. Mogę napisać o 14:30, o 14:50 albo wgl nie pisać i nie przyjść. I to będzie w porządku, żebym nie robiła nic na siłę tylko słuchała swojego ciała. To nowość w 100%.
-
Dzisiaj chce zniknąć.
-
ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)
Illi odpowiedział(a) na Martka temat w Leki przeciwdepresyjne
@powerade33 jak długo brałeś jakikolwiek lek? Zdajesz sobie sprawę, że potrzeba czasu, aby jakikolwiek lek zaczął działać? W sumei benzo i mph są wyjątkami. Tak czy siak, chcesz zmieniać leki jak Ci się podoba, pobrałeś chwilę i już nie działa i/lub działa niewystarczająco, pojawiają się lęki więc odpuszczasz. Lekarz, który mówi "może Pan spróbować" to na prawdę spoko lekarz. Co innego jak leczy Cię już dłuższy czas, a Ty znasz swój organizm. U Ciebie w tej chwili to branie byle czego, byle pomogło na już. No to tak nie działa. Na esci miałam dno i 2 metry mułu przed długi okres, mimo że wcześniej inny SSRI działał perfekcyjnie [po chusteczkowym początku]. Jeszcze jeden wpis na temat samoleczenia i poleci ost. Nie praktykujemy tego na tym forum, chcesz się bawić w lekarza to sam, nie tutaj. -
Powrót na terapię. Dwie sesje za mną, kolejne dwie przede mną w najbliższych dniach. Ciekawie, inaczej, na razie bezpiecznie. Terapia traumy, somatic experiencing. Brak konieczności rozdrapywania zdarzeń na części pierwsze jest dla mnie zdecydowanie lepszy niż przechodzenie przez to 10x na nowo.