Ja nadal mam problem. W ciągu 4 dni przespałam łącznie 12 h, trochę odrobiłam wczoraj bo spałam zawrotne 6! a dzisiaj znowu 4h. Jedyne co mnie niepokoi to to, że dzisiaj się jednak obudziłam w połowie nocy. Wcześniej jak usypiałam, to spałam do końca, a dzisiaj.. no i te cholerne koszmary. Zaczyna mi się mieszać sen z rzeczywistością.