123she
Użytkownik-
Postów
257 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez 123she
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 9
-
A czemu autor ma tak napisane gość przy nazwie konta czy tak jest jak ktoś usunie konto czy o co chodzi?
-
Dla ciebie może Twoje zycie nie mieć wartości ale dla innych ma… ja bym nie romantyzowala samobojstwa, że to jest jakaś odwaga itp, bo to jest coś strasznego trauma rozlana dla wszystkich bliskich osób, część się może nie pozbierać do końca życia
-
Pomysł na nowele telewizyjną o tytule ,, Agnieszka '' .
123she odpowiedział(a) na Walczący z wilkami temat w Literatura
Teoretycznie tak ale żeby dużo ludzi zmarło w ciągu 24h to musiałby mieć armię ludzi na całym świecie, którzy by z tych śmigłowców coś rozpylali no i ogromna ilość naprodukowanej broni biologicznej -
Pomysł na nowele telewizyjną o tytule ,, Agnieszka '' .
123she odpowiedział(a) na Walczący z wilkami temat w Literatura
To by bohater musiał rozpylić takiego wirusa czy inną broń biologiczną w odpowiednim stężeniu w każdym miejscu na ziemi w ciągu 24h co też jest niemożliwe;) A co do chataGPT to mój kolega ostatnio napisał książkę i na pewnym etapie miał pomysł wykorzystać chatą do sprawdzania jakiś nieścisłości fabularnych i przyłapał chataGPT na kłamstwie. I po skonfrontowaniu się z tym chatGPT na to: o przepraszam masz rację -
Pomysł na nowele telewizyjną o tytule ,, Agnieszka '' .
123she odpowiedział(a) na Walczący z wilkami temat w Literatura
To co mi się mocno rzuca w oczy to wątek, że gościu rozpuszcza gdzieś w Polsce jakaś broń biologiczną a na drugi dzień większość ludzi na świecie nie żyje… jest to fizycznie kompletnie nie możliwe. Przykładowo jeśli opracował metodą inżynierii genetycznej jakiegoś super śmiertelnego wirusa to żeby spowodował globalną pandemię nie może powodować zgonu w ciągu 24h, bo ludzie nie zdarzą go roznieść i pozarażać innych. No i żeby się rozniósł na cały świat to też sporo czasu potrzeba… No chyba, że ma być to serial fantasy i bohater użył magii żeby pozabijać wszystkich ludzi to ok;) -
Ja mam szczęście do przyjaciół i raczej to nie moja zasługa, bo potrzebuje naprawdę dużo czasu z kimś spędzić, żeby tej osobie zaufać. A jeszcze więcej czasu, żeby móc nazwać kogoś przyjacielem/ przyjaciółką. No ale jak mi się już uda to są to naprawdę trwałe i fajne relacje
-
A skąd takie rozróżnienie, że co innego bycie najlepszym przyjacielem a co innego kumplem, bo tak sporo osób powtarza te 3 rzeczy i nie wiem czy tylko ja czegoś nie rozumiem?:) jak dla mnie najlepszy kumpel i najlepszy przyjaciel to synonimy
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
123she odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
To nie jest zły pomysł ale ja tam przychodze tez medyczne rzeczy ogarnąć, z lekarzem prowadzącym porozmawiać. Nie wiem czy nie będę się musiała przemęczyć -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
123she odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Eh no już trochę postawiłam, bo powiedziałam mojemu ojcu, że więcej nie przyjdę do szpitala go odwiedzić, bo się okropnie zachował nawet nie w stosunku do mnie. Ale w praktyce pewnie będzie mi to ciężko zrobić, bo jaki by nie był to jednak się przejmuje -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
123she odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Moja rodzina mnie wykończy:( Trudno byłoby mi nie pomóc jeśli mogę ale taki natężony kontakt jest dla mnie ciężki:( -
Prior to the advent of brain, there was no color and no sound in the universe, nor was there any flavor or aroma and probably little sense and no feeling or emotion. Before brains the universe was also free of pain and anxiety. —Roger Sperry
-
A co masz na myśli, że niekiedy jedyne możliwe?
-
Raczej miałam takie przekonanie, że dwa minusy nie dają plusa;) w sensie jak dwie osoby mają z tym samym problem to nie jest dobre połączenie. No ale jak widać chyba się mylę, może łatwiej jest razem mierzyć się z jakimiś trudnościami.
-
Kilka podejść robiłam coś więcej napisać ale nie jestem w stanie. Jest to za trudne póki co dla mnie:( Ale wracając bardziej do tematu to ciekawy mi się artykuł ostatnio wyświetlił, że ponoć często ludzie dobierają się w pary z osobą z tymi samymi zaburzeniami psychicznymi. Wyszło to w naprawdę dużych badaniach także musi coś w tym być. Osobiście to byłam zaskoczona. Naukowcy odkryli, że wybieramy partnera według zaburzeń psychicznych - GeekWeek w INTERIA.PL
-
Wcześniej dla mnie rzeczywistość niewiele się różniła od snu (tak to sobie interpretowałam, że mam wyjątkowo realistyczne sny), czasem tylko miałam takie pojedyncze momenty, że czułam się naprawdę realnie i obecna. Ciągle miałam koszmary i często się budziłam z krzykiem. Unikałam sytuacji jakoś związanych z traumatycznymi wydarzeniami ale nie byłam wtedy tego świadoma. Nie znałam innego życia także nie wiedziałam, że to trochę inaczej powinno wyglądać. Poza tym to całkiem normalnie mi się żyło, dużo się uczyłam a w przerwach głównie chodziłam na imprezy (bez jakiś niemoralnych akcji i raczej bez nielegalnych substancji), często to takie alkoparty było ale taki wiek;) Przez ten czas jakby części mnie związane z traumami były uśpione mam wrażenie, że do czasu kiedy miałam zasoby, żeby jakoś sobie pomóc. Jak później będe miała czas to napiszę coś jak teraz mi się zmienia jak wychodzę z dysocjacji.
-
Nigdy w ten sposób nie myślałam. Na początku przed wszystkim czułam się oszukana przez własny umysł. Nie wiedziałam kim jestem i czy te wszystkie lata kiedy żyłam jakby we śnie, nie będąc do końca kompletną miały jakąkolwiek wartość... Teraz jak już sporo czasu minęło to inaczej już na to patrzę. Myślę, że bez takiej ochrony nie miałabym żadnej szansy przetrwać.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 9