Nie chciałam zakładać nowego wątku, więc podepnę się pod ten. Co sądzicie o następującej relaksacji połączonej z wizualizacją, jako metodzie uwolnienia się od bólu psychicznego?
Wykorzystać okazję brzmi podejrzanie. Dlaczego potrzebę szczerej rozmowy nazwałeś patologiczną? Widocznie potrzeba bliskości emocjonalnej była w danym momencie silniejsza od potrzeby bliskości fizycznej. Poza tym u podłoża Twojego zachowania mogło leżeć, jak sam napisałeś, zdenerwowanie - może niepewność w stosunku do oczekiwań drugiej strony (?)
od dzieciństwa ubolewałam nad brakiem sensu życia
w mojej aktualnej sytuacji za sens życia uznaję doświadczanie, bo przecież nie samo poszukiwanie, odprężenia
odprężenia od odczuwanego napięcia, niepokoju, schizochaosu
Mam sąsiada, który nie mówi i nie odpowiada "dzień dobry", czasem mam ochotę zapytać, czy jest niemową. Bardzo mnie irytuje, kiedy nie słyszę odpowiedzi na moje "dzień dobry".