Bez przesadyzmu. Jakby każdy miał tak analizować, to ludzie w ogóle by ze sobą nie rozmawiali. Dobrze @shadow_no pisze, ja też nie rozumiem traktowanie kogoś jak złote jajo które w każdej chwili może się rozbić. Przecież to są zwykłe pytania i wyraz o troskę.
Z drugiej strony powiem ci tak, jako osoba, która lubi znikać i nie odzywać się parę dni, bo "potrzebuje naładować baterię" i pobyć sama ze sobą, bo ludzie ją męczą nie naciskaj. Już nie chodzi tu, czy ta osoba ma ADHD, schizofrenię, raka, czy jest po operacji wyrostka robaczkowego. Niektórzy potrzebują takiego resetu. Oczywiście nie popieram ghostingu ale traktujmy się jak ludzie i nie przekraczajmy strefy komfortu jeśli ta osoba daje wyraźne znaki ku temu.
Wiem tez z doświadczenia, bo inni, szczególnie bliscy traktują mnie bardzo delikatnie, bo boją się, że coś znowu odwalę... a ja potrzebuję, by ktoś wylał na mnie wiadro zimnej wody, kopnął w dupę i postawił do pionu.
Jak tak dalej będziesz analizował każde drobne zdanie, któe wysyłasz do tej osoby to zwariujesz sam. Nawet osoby chore psychicznie potrzebują poczuć się normalnie