-
Postów
826 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez feniksx
-
spokojnie... 2 miesiace to oglnie juz czas ze powinien zaczac działać... ale warto poczekać dłużej.... ja też miałem takie zjazdy i chwilowe dołki i ataki paniki.... jesli sa one bardzo rzadko to sie nie przejmuj chyba ze ewidentnie czujesz ze wracaja one z podwójna siła lub coraz czesciej to pomysl o zwiekszeniu dawki - oczywiscie po konsultacji z lekarzem.... na Twoim miejscu bym poczekał... jeszcze minimum miesiąc...
-
Ja po zejsciu z 40 na 20 paro czuje sie bardziej pobudzony... wiecej mi sie chce od Ycia nawet zaczelem sie zastanawiac czy tak nie zostaci odpuscic przejscie na wenle ale z drugiej strony licze i ufam lekarzowi... mecze dw dni na 10mg i wskok na effectin 75 sr.... boje sie tego jak ognia... -- 25 lip 2017, 20:46 -- jutro pierwsza tabletka effectin 75... czego się spodziewać ??
-
z lekarza jestem mega zadowolonyi nigdy go nie zmienie.... ;-) to moja wina... i to sa moje bawy przed zmiana itp itd. za każdym razem sobie tłumaczyłem, ze nie teraz.... dziś ide na wizyte i też bym ja chetnie odwlekł... bo w sobote mam urodziny.... i boje się, że nie spedze ich ze znajomymi bo zmiana leku mnie wykreci.... i nie bede mial na to ochoty....
-
No ja w sumie 5lat na parogenie... i mam dosc... mi doskwieraja glownie leki,leki dotyczace mego zdrowia i przebywania wsrod ludzi... tylko ze ostatni rok mam straszna zamule i nic mi sie nie chce... lenistwo, wstaje z lozka i już jestem zmeczony... ponadto leki wracaja... :-( jutro wizyta i juz sie strasznie jej boje.. boje sie zmiany leku...
-
No ja mam ashwagande od biogenixa.... i naprawde mam jakies takie lepsE samopoczucie i bardziej wesoly jestem... nie ma ona jakies zlego wplywu na ssri lub interakcji??? No a co z tymi lękami, bo ja naprawde dziwnie dobrze sie poczulem... co mnie tez zaniepokoilo..
-
Czy zna ktos takie ziolka jak Ashwaghanda?? Dorwalem to wczoraj, zjadlem 3tabsy i mam jakos takie lepsze samopoczucie i woecej mi sie chce... czy to wolno laczyc z ssri? Bral to ktos kiedys??? -- 16 lip 2017, 21:46 -- Mam do was pytanie, czy parogen i ssri moga zmienic czlowieka... Po 5latach i rozmowie z Zona stwierdzila ze sie troche zmienilem... mianowicie mam krótki lont i szybka sie wkurzam i wybucham, jak wybucham to cisne ludzia, jest em nie mily no ogolnie to jade jak z gownem.... czego potem zaluje... z igly robie widly... czy moglo to tak mnie zmienic... kiedys prawie wogole nie bylem konfliktowy, a teraz zwykly balagan potrafi mnie wkurzyc.... -- 18 lip 2017, 16:39 -- no i rozpoczynamy schodzenie z Parogenu... rozpoczniemy nowa przygodę z Wenlafaksyna... zobaczymy jak to będzię...
-
No wlasnie wczoraj dostale oto taki specyfik, wcely podniesienia testosteronu bo cwicze duzo na silowni. Odziwo po przeczytaniu kilku stron i ulotki co to takiego okazuje sie ze to żeń-szeń indyjski o mega wlasciwosciach depresyjnych i tlumiacych lęki... Czy mial ktos z tym juz do czynnienia? Czy mozna to laczyc z Ssri? Lyknelem juz 3kapsulki i musze powiedziec ze humor troche mi sie poprawil i wiecej mi sie chce....
-
no to mam nadzieje ze poczuje ta chec do zycia... bo to chroniczne zmeczenie mnie juz dobija.... i tylko chyba dlatego odwaze ie zmienic lek z parotektyny na wenle, bo mam wrazenie ze zycie bokiem mnie mija bo ja ciagle zmeczony.... fakt chwała jej za to bo 3-4 lata mnie ładnie trzymała... i było super... ten ostatni rok niestety.... sedacja duża...
-
Ja nie pije alku od prawie 9 lat, ani kropli. Pilem piwo, whiskey i bralem paro dlugie lata. U mnie paro nie wchodzilo w zadna interakcje z alkoholem, ale za to kac byl morderca. Caly tydzien po zapiciu leki, depresja i inne cuda, az do nastepnej imprezy. Potem bylo oczywicie jeszcze gorzej. Nie mozesz brac paro na leki, i pic alkohol ktory je u ciebie powoduje. Biorac paro co drugi dzien wprowadzasz uklad nerwowy w stan destabilizacji. Mysle, ze nie masz mi za zle moich rad, znamy sie juz troche 3mam kciuki zebys wrocil do normy. DonCorleone ;-) pewnie ze nie mam za złę, to było tylko upewnienie się.. potrzebowałem kopa by się ogarnąć... poza tym błędy kazdy popełnia... dobrze się czułem... przeprowadziłem się... okolica i sezon imprezowy na piwko... ale na nastepny dzień dostaje cholernych dreszczy... itp... Odstawiłem alko... i biore wszystko regularnie... fgaktycznie widzę poprawe samopoczucia, jedyne co mnie męczy ale to już od dłuższego czasu... to, że nic mi sie nie chce... wstaje rano zmeczony, wracam z pracy zmeczony, najchetniej nic bym nie robil.... brakuje mi jakiegos dopalacza.... na siłownie zaczelem chodzić, brać jakieś odżywki bo myślałem, że organizmowi brakuje czegoś... a tu dupa... energi zero..... Lekarz ostatnio sugerował mi przejście na Wenle... chyba Effectin 75 ER..... ale nie wykupiłem recepty i siedzę cały czas na tym co mam.... boje się zmian... -- 11 lip 2017, 14:12 -- ja niestety przytyłem na Parogenie, 18kg, próbuje zrzucić ale nie za bardzo mi wychodzi... i to też powód dla którego rozważam zmianę....
-
Czesc Przyjacielu, No powiem tak wódki nie siegałem ani razu... ale fakt zaczełem piwkować, 2-3 piwka i niestety przyznam się, że ten stan mi zaczął sie podobać bo przy drugim piwku wszystkie stresy znikały, ale fakt samopoczucie na drugi dzien jest koszmar, myslałem, że piwko nisko procentowe można... podejrzewałem, że dałem dupy.... bo budowa chaty, przeprowadzka i systematyka w lekach mi uciekła, pewna pewnośc siebie po parogenie, no i gotowy syf... najgorsze, że biore od 5 dni regulanie i czuje mega niechcice, no nic mi sie nie chce moglbym przelezec caly dzien na lozku... a jak tylko wychodze z chaty stres zaczyna napierdzielac.... juz myslalem ze parogen przestal na mnie dzialac po 4 latach.... a powiedz mi przyjacielu cos nowego z lekow jest wartego uwagi ??? bo dawno nie czytalem forum, czy nadal wszystko to samo.... bez zmian...
-
no i wracam... wielki powrót... moje objawy zaczynaja wracac... znowu robie sie nerwowy, somatyka zaczyna szwamkować, bekanie, trzesienie rąk, czuje jakby nerwy i drenalina mnie rozwalała od środka.... gumowe nogi itp... i to w miejscach ktore znam... znow sie posiłkuje Clonem w celu niwelacji i bym nie zwariował.... po 3 latach.... chyba czas coś zmienić ??? fakt jet w tym zapewne troche mojej winy bo ostatni miesiac troche dąłem dupy i brałem parogen co 2dzien, czasami codziennie, a zdarzało sie że też troche poimprezował jak to po urlopei, na imprezach integracyjnych w firmie.... i potem cierpiałem, po alkoholu mega mnie trzesie..... koledzy specjaliscie co robić ?? iśc do lekarza po zmiane leku ????
-
nie znam dokładnie Twoich objawów... u mnie było żyganie, mdłości, podwojenie się lęku w pierwszych dniach, duszność w klatce, ucisk, każdy objaw odbierałem jakbym umierał.... było ze mną bardzo źle... jedyne co to ataki Paniki były trochę mniejsze... Kalebx3 miał tu 3 swiaty ze mna ;-) pisałem dziennie po 10-15 postów z Paniką...
-
ja bym został na 20mg jak lekarz zalecił i czekał az lek zaskoczy.... pamietajcie trzymajcie sie zalecen lekarzy mimo ze watpimy w to bardzo czesto.... skutki uboczne wiem sa koszmarne.... ale z kazdym dniem bedzie lepiej... dobrze ze po benzo Ci przechodzi.... im dluzej mieszasz z dawkami tym dluzej bedzie zaskakiwać tak mi sie wydaje... bo kazda zmiane odczuwa organizm i na nia reaguje... ja w tej chwile siedze na 40mg... wchodzenie wspominam jako koszmar...