Skocz do zawartości
Nerwica.com

feniksx

Użytkownik
  • Postów

    833
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez feniksx

  1. Bylem dzis u rodzinnej i chwycila sie za głowę jak zobaczyla co dostałem i w jaki sposób mam to zmienić. Stwierdziła ze jesli wezmę wszystko zmienie od razu to skąd będę wiedział jaki lek wywołuje skutki uboczne lub po jakim sie zle czuje.... Stwierdziła tez ze duże dawki dostałem.... I ze mam zaczac od chloro, następnego dnia sprawdzić clona a 3 lub 4 dni później dopiero podnieś sobie paro...
  2. No właśnie a moim plusem jest to ze codziennie wieczorem mam ochote isc na spacer... tak po prostu polazic wyjsc z domu..
  3. Ja go biore 3rok... i zamulal tylko na poczatku w 2 i 3 tyg. Poza tym ze tak działa na Ciebie nie musi działać taknnankogos innego.
  4. spoko, uwazam z tym z reguły biore za póżno jak już atak dostaje.... bo zawsze się zastanawiam teraz a moze jeszcze chwile dam rade a może przejdzie... z ciekawości zapytam po jakim czasie zaczyna działać ?? bo nie chciałbym wziąść o 20 i o 20:15 już spać kolejne pytanie.... ostatnio przez parogen mocno mi puls spadł do 55 uderzeń/min czy on również obniży to jeszcze bardziej ?? -- 30 cze 2015, 20:04 -- no bylem u rodzinnej dzis i mowi ze nie spodziewala sie ze tak mi dowali... mowi ze ogolnie mocno... i ze mam codziennie wchodzic na inna tabletke by zauwazyc czy na ktoras zle reaguje bo jak wskocze od razu an wszystko to nie bede tego wiedzial co tak podzialalo.... nie wiem dlaczego ale chlopaki w temacie Paro ostrzegaja mnie przed tym lekiem.... why ???
  5. Kazdy kto ma nerwice sam sie nakreca... wielokrotnie sobie wmawialem to zawal, to udar i z minuty na minute bylo gorzej.... Chodzenie z lekiem w kieszeni owszem pomaga tez tak robilem ale nie zalatwia problemu a mimo to jestesmy napieci spieci i czujemy sie nie pewnie... typu juz brac czy moze jeszcze wytrzymam i poczekac.... Idz do specjalisty....
  6. Od doraznych mozna sie szybko uzaleznic... ja na Twoim miejscu wrocilbym na paro jak Ci pomagal.... i ewentualnie mial cos doraznego przy sobie... Przełamac sie jest bardzo ciezko.... Xanax, Diazepam, Clon czyli leki dorazne napewno pomoga ale jednorazowo i bedziesz lykac je przy kazdym wyjsciu ?? one nie utrwala prawidlowego schematu... to jest taka zaslona dymna na chwile.... one pomagaja na chwile w zaleznosci od czasu dzialania a co zrobisz jak wyjedziesz na dluzej bedziesz 3 tabletki dziennie lykac ?? Napewno kierunek specjalista.... i to z nim podejmiesz decyzje... ale doraznymi mozna nabawic sie jeszcze wiekszego problemu np. uzaleznienia od nich od stanu blogosci.... i potem trzeba sie jeszcze leczyc z uzaleznienia..... mi Parogen pomogl odstawic lek dorazny bo juz lykalem go 6 miesiecy i lepiej nie bylo...
  7. Don Corleone milo to slyszec ze ktos sie za mnie denerwował ;-) niestety wymiękłem.... zobaczymy co na to Szef jak wróci..... emilk nie opowiadaj bzdur, to, że na Ciebie tak zadziałało to sprawa Twojego organizmu każdy reaguje inaczej na ten sam lek.... a w ankiecie mimo wszystko dużo osób wypowiedziało się że Paro... im pomogło.... i tak jak Don Corleone mówi grunt to odstawiać mega wolno... ja obniżałem dawke o 25% co miesiąc.... więc trwało to 4 miechy.... jedni maja zamulenie inni mają pobudzenie, a inni jak np jak przechodzili na nim akatyzje.... -- 29 cze 2015, 18:35 -- a ktoś się wypowie na temat Biosotalu i Parogenu.... ?? w ciągu dnia mam puls 70-90.... w trakcie wysilku powyzej 100... a godzinach wieczornych od 20 pada mi nagle na 55....
  8. No widzisz a ja zylem bez problemu na tym leku i robiłem dużo więcej niż normalnie.... Mam natomiast inny problem, wieczorami w domu spada mi tętno do 55. Biosotal który biorę wchodzi ponoc w interakcje z parogenem i troche boje sie zwiększyć dawkę paro by puls nie spadl jeszcze bardziej.... Chłopaki i dziewczyny co doradzacie????
  9. Niestety nie pojechałem na delegacje bo tak jak mówiłem parogen, działa tylko w 50% za 3 razem na mnie jeszcze się nie ustabilizowalem, wczesniej bez problemu wyjeżdżałem... Niestety lek i strach wziął gore dzisiejszego dnia. Poszedłem dzis normalnie do pracy do biura.
  10. Kalebx3 no coś w tym stylu ;-) po co se mówić, że moja ciuchcia sie rozpędza i doczepiam kolejne wagony ?? bo patrzac z Twojego punktu widzenia to u mnie podobnie... jak widac w podpisie leki sie rozmnozyly... Nie wie mtylko czy jechac na jutrzejsza delegacje czy to mnie nie rozpierdzieli jeszcze bardziej, sam w obcym miescie... Co byscie zrobili w momencie gdy wasz stan nie jest ustabilizowany ??? Amandia takie życie, choroba jest ciężka i ciężko się z nią walczy czasami ewaluuje.... czasami nabieramy odporności na leki itp.... le nie ma co sie bać.... grunt to trafić do dobrego lekarza.... rozmawiać z nim o problemach o samopoczuciu po lekach itp... -- 28 cze 2015, 21:30 -- powiem szczerze, ja już nie moge się doczekać kiedy zwieksze dawke paro i wezme nowe leki.... bo chce poczuc sie wkoncu lepiej... tak jak dawniej na samym paro.... i mam nadzieje ze uda sie to kazdemu z nas....
  11. no wiesz ja 2 razy schodziłem... fakt wchodzę 3 raz dlatego nazwałem to powrotem ... lepiej brzmi....
  12. Spokojnie idz do psychiatry.... każdy z nas odbierał powrót do leków jako porażke, ale tak wcale nie jest... bo właśnie chcesz coś zmienić chcesz ruszyć do przodu i powrót do leków nie musi być traktowany jako porażka....
  13. Nerwicowaaa dasz rade.... wszyscy sie tym zmagmy i zyjemy... czy leczysz sie bierzesz jakies leki chodzisz do psychologa ?? jakie masz objawy ?? i czemu mowisz ze tym razem zniszczyla Ci zycie ??
  14. feniksx

    Czy to depresja?

    Psychiatra albo wizyta prywatna albo szukaj ośrodka na NFZ....
  15. Dlatego ja na Twoim miejscu wrocilbym do lekarza... opowiedzial o wszystkim... ze masz nawrót itp. Uslyszalem od mojego lekarza nie dawno ze z nerwica trzeba sie nauczyc zyc... ze u niektorych po lekach znika na zawsze u innych znow wraca.... ja mialem nawroty po 6 miesiacach odstawienia... i nawet jesli bym musial brac do konca zycia trudno grunt bym ja nie byl odbierany przez rodzine jako ciezar.... i zeby zycie dla mnie nie bylo tylko odliczaniem minut i godzin do pojscia spac bo tedy sie relaksuje... lub np odliczanie do powrotu do domu..... Są to normalne zaburzenia lękowe.... ja bylem juz w tak ciezkim stanie ze przez miesiac nie wyszedlem z domu... nawet balem sie isc do lekarza by stwierdzil co mi jest... balem sie smiertelnej diagnozy.... Powiem tak czym predzej do lekarza i to wy razem wspolnie zadecydujcie o metodzie leczenia.... -- 28 cze 2015, 18:05 -- im predzej zaczniesz tym predzej zobaczysz efekty.... a teraz to jest cos w stylu wegetacji....
  16. no wlasnie bylem w szoku skad wziales i przypisales mi depresje ??? ;-) mam nerwice... teraz za 3 razem paro nie zaskoczylo tak jak zawszei sie troche mecze... ale juz znowu mialem objaw ze nei chcialem wyjsc do pracy bo balem sie ze w niej dostane ataku... na szczescie po 14dniach brania zaczelem normalnie funkcjonowac.... wiem ze leki to nie wyjscie ale ulatwiaja nam wyjscie do swiata i rozmowe o problemie... wtedy tez mowilem ze problemu nie ma ze mi sie nie chce.... ze zle sie czuje zawsze mialem wymowke... potem przerodzilo sie to w to ze uwazalem ze lek. rodzinna sie myli ze to nie nerwica ze to jakas choroba i ze nie dlugo umre teraz kiedy sobie zycie poukladalem... ale niestety.... mam nerwice a tak naprawde okreslaja to juz teraz jako zaburzenia lekowe.... ja na poczatku balem sie wyjsc bo balem sie ze przy Żoni mi sie cos stanie ze przezyje ona szok.... ze ludzie zobacza itp.... teraz tez na dluzsza mete boje sie tlumow i przebywania na jakis imprezach... ale funkcjonuje na tyle ze do pracy chodze i w miejsca ktore dobrze znam... dlatego od piatku tez niestety musze zwiekszyc paro ;/ na 30mg....
  17. Patryk29 tu sie z Toba nie zgodzę.... bo nie mam depresji... tylko wlasnie nerwice lekową, mam bardzo podobny przypadek jak ów koleżanka moje pierwsze wejscie na paro + benzo bylo dokladnie z tego samego powodu balem sie wychodzic z domu opuszczac strefe kmfortu a jak ja opuszczalem to tylko z osoba mi bardzo bliska i to na max 5-10min... ja nie mam zadnej depresji mam stwierdzona nerwice lekowa z objawami somatycznymi.... ataki paniki pojawialy sie w roznych miejscach bez ostrzezenia.... dlatego zamknelem sie w pewnym momencie w domu... bo tu bylo bezpiecznie... na szczescie paro + benzo bardzo mi pomoglo... bo nawet na terpie nie chcialem wyjsc.... dopiero leki pomogly mi wyjsc zaczelem zyc i rozmawiac z lekarzami o problemach...
  18. ja też bym wrócił, do leków na Twoim miejscu, lepiej chociaż jakoś funkcjonować, leki to nie jest najgorsze zło... ale pomaga się uporać z problemami i jako tako prowadzić dalsze życie, bo życie toczy się dalej.... ja wracam po raz 3... i wróciłem bo chciałem... bo psychoterapia jest owszem dobra.... ale całkowicie problemu nie załatwi i na pewno nie od razu.... leki pomogą normalnie żyć...
  19. amandia nie łam się !!! będzie dobrze.... powiedz o Twoim leczeniu troche wiecej... który to raz na parotekstynie jestes ?? jak dlugo bralas lek ?? fakt dziwne ze na paro nie wyjechalas nigdzie.... ja wracam juz 3 raz jak wszyscy tu wiedzą.... nie ma co się przejmować tylko idź do lekarza.... u mnie nerwica za każdym razem po dostawieniu wraca w przeciągu 4-5 miesięcy.... i nie zastanawiam się a ide od razu do lekarza bo po co moja rodzina ma miec skopane miesiace zycia ze mna ?? bo wtedy jestem nie do zycia.... a na parogenie wychodze z domu po 3 miesiacach zaczynalem wyjezdzac w dasze podroze.... teraz nie dziala on w 100% co wszyscy widzą.... działa w jakiś 50%.... bo ataki mi się zdarzają i występuje u mnie panika... ale wiem że warto że robie to dla siebie i dla rodziny by mogli ze mną żyć, cieszyć się z życia ze mną.... w moim przypadku dowiedziałem się że 6 miesiecy parotekstyny to bylo za krotko.... musze ja brac mininimum 1rok lub 1,5roku... chodzi o uzupelnienie jej w glowie to raz a dwa by mozg nauczyl sie na nowo pracowac, pracowac bez tych leków, by nie reagowal na zdarzenia normalne lekiem lub objawami somatycznymi... ostatnio mi lekarz to wyjasnil ze nie dobor serotniny powoduje rozchwianie naszego ukladu a mozg jest po prostu podatniejszy i łątwiej go wychwiac z rownowagi i po prostu np. nauczyl sie zle reagować w moim przypadku na widok teściów, miejsc w których miałem ataki.... może się nic nie dziać a i tak mój organizm sie stresuje.... w dodatku wtedy dopisuje sobie różne inne choroby a nie nerwice... np. wczoraj po ataku myslalem ze mam udar....
  20. cały czas sie zastanawiam jak ja dam rade pojechac na ta delegacje tj. 4h drogi, 8h + noc na miejscu +7h szkolenia + 4h powrotu.... makabra jakas.... jest to dla mnie nie wyobrazalne... ze bede tam sam... bez nikogo znajomego w obcym miescie...
  21. No bo poniedziałek i wtorek jadę na delegacje,firmowa,do innego miasta której strasznie się boje... I lekarz stwierdził żebym nie podnosił dawki przed nią... Bo mogę,sie gorzej czuć... Chcial mu dać L4, ale niw mogłem wsiąść bo do 19lipca mam umowę ktoś chciałbym by mi przedłużyli... A ostrzegł mnie ze organizm może różnie zareagowac.. Tym bardziej ze nowy lek mi dolozyl, a ja czasem musze auto prowadzić, czasem często... I kazał mi to zrobić w weekend bym mógł to kontrolować...
  22. ok.... zastanawiałem się po prostu czy pomoże on na te moje leki które mi się w dzień uaktywniają... ale w takim razie dlatego dostałem clona na dzień doraźnie....
  23. Wizytę mam kolejna 23.07... Ciężko sobie nie wkręcać,to jest u mnie najgorsze bo zawsze szukam jakiejś choroby...
×