-
Postów
2 346 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Aurora002
-
jakie suple żrecie i jak się czujecie
Aurora002 odpowiedział(a) na bedzielepiej temat w Medycyna niekonwencjonalna
Rano sobie robię taki energetyczny koktajl z banana do którego wrzucam spirulinę, nasiona chia albo nasiona sezamu (wapń). Ostatnio piłam macę ale nic mi nie dawała a spirulina jakoś tak działa pobudzająco. Poza tym z racji wege diety muszę olej lniany (omega-3), witaminę B12 (ale zapominam), witaminę D (każdy musi) i ostatnio wapń, bo zaczęło mi brakować, a skurcze od niedoboru wapnia są mordercze. No i w sumie jak pamiętam o suplach i dużo ich biorę to się faktycznie czuję lepiej, nie wiem czy to placebo czy taki chwilowy efekt, ale jest. A, hint dla dziewuch - olej z wiesiołka mocno pomaga na problemy z cyklem/pmsem, jak zaczęłam pić to mnie cycki przestały boleć cudowność. Teraz sobie kupiłam ashwagandhę i myślę jeszcze o różeńcu górskim. -
JERZY62, hmm a mi pokazuje że napisałam post o 13:12 mamy niezsynchronizowane zegarki chyba!
-
magic wolf, samopoczucie ok. Wracam porządnie do pracy dzisiaj, mam kawę, jestem szczęśliwa. A jeśli nie jesteś na bieżąco z filmami, to z serialami może też nie, a na tym polu się dzieje niesamowicie dużo. Ostatnio powstają niesamowite tytuły i takie The Expanse miało chyba całkiem spory budżet
-
Birdman, Whiplash, Spotlight, Shutter Island.
-
Gwiezdne wojny, Blade Runner, Ghost in the shell, Logan, Mad Max, Marsjanin, Ex Machina, to z tych takich chyba bardziej głośnych xD Zastanawiając się nad tym pytaniem uświadomiłam sobie, że ja w sumie nie lubię chyba filmów. Wolę seriale i bajki xD
-
Hej, jeszcze raz dzięki za wszystkie odpowiedzi. Jak się ogarnę to pójdę zbadać TSH i ft4 i dam Wam znać, co tam wyszło Na razie nie biorę Letroxu od 4 dni i czuję się dużo lepiej. Od wczoraj w miarę normalnie śpię. Potrafię zasnąć po jakiejś niecałej godzinie. No i opuściły mnie takie mocne lęki. Nie wiem czy to efekt placebo, czy czegoś innego, ale jak dla mnie to niech się utrzymuje jak najdłużej stworzonabyzyx, u mnie wizyta u endo wchodzi w grę tylko prywatnie. O endokrynologu na NFZ to sobie można tylko pomarzyć. A na prywatnego i tak czeka się około 3 tygodni Kleopatra, skoro od listopada do stycznia zeszło z ponad 10 do 5.8 przy małej dawce Letroxu, to nie byłabym zdziwiona przejściem w nadczynność teraz, jak biorę Letroxu więcej. Starsze wyniki ft3 i ft4 oraz styczniowe anty-tpo i anty-tg, do tego dwukrotnie robione USG wykazały, że nie ma zadnych wiekszych zaburzen ani Hashimoto, wiec najwyrazniej endokrynolog stwierdziła, że będzie mi dobrze na takiej dawce. Bo jak przyszłam do niej w styczniu no to wszystko było super i szło ku lepszego. No a teraz nie jest. Na pewno do niej pójdę z tymi wynikami wcześniej, będziemy kombinować.
-
Hej, dzięki za odpowiedzi. Uzupełniając - na początku leczenia miałam poziom ponad 10, w styczniu miałam chyba około 5.8, a jaki jest teraz - muszę to zbadać. Zastanawiałam się po prostu czy tarczyca może mieć związek z nasileniem się objawów nerwicowych które mam w ostatnim czasie. Znaczy, jest pewien powód, pewien czynnik stresujący, który mi zrobił nawrót nerwicy ale w ostatnich tygodniach jest jeszcze gorzej i tak se myślę czy to może ten Letrox... Co do samej tarczycy - nie mam Hashimoto, moja tarczyca jest po prostu lekko niedorozwinięta (dosłownie ) i wg endokrynolog trzeba będzie ją przez całe życie wspomagać. Ale dzięki za Wasze wpisy, teraz widzę że na pewno jest sens zbadać TSH już teraz, chociaż miałam zalecenie żeby dopiero na jesień to zrobić.
-
Podczepię się pod wątek, bo mam rozkminę na ten temat, może ktoś z Was mi coś podpowie: Cały zeszły rok rosło mi TSH wraz z objawami niedoczynności, bo niektórzy lekarze są ignorantami, ale nieważne. W listopadzie zaczęłam brać Letrox, TSH zaczęło spadać. W styczniu zwiększono mi dawkę Letroxu no i od jakiegoś czasu te najwyraźniejsze objawy niedoczynności zniknęły i przeszły wręcz na drugą stronę. Tak jak kiedyś byłam ciągle senna i spałam 10-12 godzin na dobę tak teraz męczę się z zasypianiem i budzę się raptem po paru godzinach z wywalonymi gałami. Nie mogę zasnąć nawet jak jestem wyczerpana, nasiliły się lęki, jestem znerwicowana i mi ciągle gorąco (wcześniej marzłam). I czuję opór przed dalszym braniem Letroxu. Pytanie mam: Czy u kogoś ten lek zaczął powodować takie nerwicowe objawy? Czy to możliwe że Letrox tak na mnie działa? Czy biorę go za dużo?
-
Dzięki za miłe słowa :) Chcę się dzisiaj schować przed światem, więc tylko zamacham Wam przyjaźnie łapkami i wracam do swojej skorupki
-
-
neon, jak stary jest węgiel? :v kia_ sportage, ja myślę że potrzeba Ci odpoczynku i relaksu, pomyśl o sobie, co by mogło sprawić, żebyś poczuła się trochę lżej? magic wolf, mi tam się wiele różnych tatuazy podoba, ale lepiej ciało zdobić czymś pozytywnym a nie przepełnionym nienawiścią. Tak myślę... dlatego ja chcę mieć zwierzątka Różowy motylek tańczący na tęczy? Super pomysł, chociaż motyle są oklepane, wolałabym ćmę. Na gałązce ^^ Zaraz Wam mogę pokazać swoją jaszczurkę, jak ogarnę dodawanie zdjęcia.
-
wkuuporr, to przykro że tak jest u Ciebie Niefajnie to brzmi. Ja nie śledzę rynku jak arahja7, więc się nie znam i tylko mi się wydaje, że tych ogłoszeń jest teraz sporo. No i mieszkam w dużym mieście na zachodzie. Pewnie wszystko zależy od miejsca...
-
kia_ sportage, skoro się powtarzają, to może by pomogło gdyby zmienić sposób myślenia albo metodę? nie wiem, tak sobie myślę...
-
Jak tak piszecie o kawie to mnie od razu bierze ochota A tu drugi dzień na paracetamolu i herbacie. magic wolf, Kosmostrada jest bezkonkurencyjna, och, jakby było cudownie gdyby tu wróciła. No i taka cecha Kosmostrady, że była tu zawsze, poza tym momentem teraz. Ja to pojawiam się i znikam i potrafię na forum parę dni nie wejść. Mam nadzieję że wróci, a nie że poszła raz i na dobre A czerwone włosy miałam kiedyś, teraz są po prostu brązowe. I kolczyki też powyjmowałam, a miałam dużo w uszach, we brwi... Co do szoku chwilowego, to może poszukaj czegoś odpowiedniego na aliexpress? Ja w tym roku odkryłam peruki i wkręcałam znajomych pokazując im fotkę siebie w krótkich włosach! Teraz czekam na perukę z długimi rudymi włosami ^^ Jedyna wada, że paczka idzie ze dwa miesiące, ale różne pierdoły kosztują po parę dolarów i można fajne rzeczy dorwać. neon, jako osoba która często przypadkiem wali głową w różne rzeczy gwarantuję, że w niczym to nie pomaga kia_ sportage, duże problemy? Mam nadzieję że dadzą się rozwiązać.
-
Aga95, domyślam się, co musisz czuć, mnie taka zwyczajna praca też by przerażała. Może zastanów się nad dziedziną pracy, rodzajem i niekoniecznie szukaj w sprzedaży? Może jakiś sekretariat w biurze, może coś urzędniczego, może w banku? Nigdy nie szukałam takiej pracy, ale tak sobie wyobrażałam, że zamiast iść pracować na kasie to bym chyba szukała jakiejś pracy "w okienku".
-
Dzień dobry Widzę niezłe szaleństwo się tutaj odbywało wczoraj. JERZY62, specjalnie dla Ciebie przetłumaczę, bo jestem nadgorliwym kujonem "zastanawiam się, czy jak wypiję kawę, to będę w stanie zasnąć między 22 a 23" wiejskifilozof, ooo fajna sprawa z ogrodem! A jakie warzywka się tam pojawią? magic wolf, dziękuję za miłe słowa Jak wyrazić siebie, może przez tatuaż? Ja mam od niedawna, uwielbiam. A wyglądem to się wyróżniałam od zawsze, czerwone włosy, piercing, teraz już jest normalnie, ale chciałabym więcej tatuaży. Teraz artyści tatuatorzy są tak utalentowani... ^^ Dobry plan
-
Fascynujące są te wasze historie magic wolf, miałam podobnie w tym sensie, że sportowa klasa, dziewuchy wymiatały w kosza i wśród nich byłam taka sobie, ale potem na osiedlu się okazało, że jednak jestem niezła xD Ale to było dawno temu, teraz nienawidzę kosza i w ogóle nie trafiam anemon, milego dnia, ja niestety nie z kawą, a z herbatą i paracetamolem :< kia_ sportage, nie znam się na weselach, ale to takie ważne żeby mieć z kim iść?
-
Jakby można było dawać lajki za wpisy na forum, to bym temu wyżej przyklasnęła i dała serduszko. Lilith, też trzymam kciuki za nową pracę, szukaj, dbaj o siebie bo to Ty jesteś najważniejsza!
-
Ahoj :) Ja mam teraz chyba coś jakby remisję, bo ogólnie nerwica "wyleczona". W takim sensie, że się jej pozbyłam za pomocą terapii. Ale czasami jest pogorszenie w życiu i wraca. I ostatnio sobie wróciła, chociaż już trochę nie chorowałam. Nie jest taka silna jak dawniej, po prostu są dni kiedy dopadają mnie lęki i trochę mnie paraliżują w działaniach, a są takie kiedy czuję spokój. I ostatnio czuję spokój. kia_ sportage, udało Ci się znaleźć coś na wesele? :) Ja idę w czerwcu, kieckę sobie "zamówiłam", że pożyczę od kuzynki, bo ma taką śliczną białą. I już się nie mogę doczekać, aż ją przymierzę ^^ Szczęśliwie mam też lekkie białe buty, więc będzie w czym tańczyć. Ostatnio wiele wesel mnie ominęło i mam nadzieję że na najbliższym będę miała na tyle chęci i odwagi, żeby tańczyć! misty-eyed, też muszę iść do dentysty, ale jeszcze się nie odważyłam zadzwonić nawet xD Powodzenia z wizytą! Oby Cię lęki na fotelu nie dopadły
-
Hejka misie, jak ładnie i wiosennie się zrobiło :) Ja ostatnio zażegnałam troszkę tę nerwicę, nie dokucza mi tak mocno. Staram się jej nie dopuszczać do siebie i o dziwo udaje mi się to. Weekend się zaczyna, wspaniale, jest wolne, można odpocząć. Co planujecie? :)
-
:(
-
kia_ sportage, chyba nie, apteki mają 30 dni na realizację leku, raz kupiłam w ostatni możliwy dzień ale nie wiem czy mogłabym później nigdy nie próbowałam.
-
Napisałam biznesowego maila, z którym zwlekałam tydzień. Brawo ja! Mądra ja, przedsiębiorcza ja!
-
misty-eyed, chyba mam tak samo. Nie pisałam długo, bo sobie układałam życie na nowo, a ostatnio nerwica znowu o sobie przypomniała i jakoś tak czuję potrzebę bycia tu. Niekoniecznie żeby pisać, ale żeby poczytać. Nerwica jest do końca życia. Można ją odłożyć na długo tak, że w ogóle nie będzie gnębić, ale wystarczy że coś złego stanie się w życiu i wraca. To taka reakcja obronna. Szkoda mi, że kosmostrada i mirunia nie piszą, bo właśnie spamowa dawała mi najwięcej takiego wewnętrznego spokoju. To głupie, ale na spamowej się poczułam zmotywowana żeby iść do lumpa, zacząć szukać fajnych ciuchów tam, posadzić na balkonie wrzosy, zioła, takie tam... :) Reghum, mi tam nie przeszkadza Twoje spamowanie, czytam zawsze co napisałeś Ale pomysł z blogiem jest dobry, będziesz mógł się "powyflaczać" ile wlezie ^^ Wiecie co, to dziwne ale ta słoneczna pogoda nie pozwala mi sie dołować. Jestem wewnętrznie rozdarta i mam ochote schować się pod kołdrą, ale coś mi nie pozwala. To chyba to słońce... :)
-
Ja mam zawsze dwie fazy złości: pierwsza faza to jest jej wyrażenie, muszę się jej z siebie pozbyć, ale nie tłumić jej, wyżyć się na czymś, obowiązkowo czymś, bo w pierwszej fazie nie mogą brać udziału żywe istoty Fajnie byłoby móc kopnąć drzwi albo rzucić talerzem w ścianę, ale udało mi się znaleźć coś mniej inwazyjnego - a mianowicie dokonywanie przemocy na poduszkach. Rzucam nimi, gryzę je, kopię, aż ta negatywna energia ze mnie zejdzie. Czasami je przykładam do twarzy i się drę ^^ A potem jest druga faza, czyli to co opisał jakub358. Przemyślenie sprawy, nazwanie tej złości, znalezienie przyczyny i ewentualnego rozwiązania. I oczywiście poinformowanie osoby, która tę złość wywołała, że tę złość wywołała Zazwyczaj jest już wtedy na tyle spokojnie, że można komunikować się bez negatywnych emocji i wyżywania się na sobie. Ja odczuwam wszystkie emocje w bardzo silny sposób, nie potrafiłabym tak, jak Apek, usiąść i oddechem się uspokoić. Dlatego stosuję sposób z poduszkami