-
Postów
2 346 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Aurora002
-
Dobranoc! Słodkich kolorowych snów Też tak pomyślałam, że wszystkich może wywiało na zewnątrz, na spacery? :) aż szkoda nie skorzystać ^^
-
Cześć wszystkim :) Dziękuję bardzo za życzenia, trochę sobie poświętowałam to na forum nie wpadałam Ale też Wam życzę wszystkiego dobrego, dużo spokoju i radości ^^ Wczoraj walnęło nam prąd więc siedzieliśmy przy świeczkach z winem, jejku, jak mi brakuje alkoholu. Mam limit lampka wina na miesiąc, ciężko się tego trzymać... A jaka byłam szczęśliwa przez tę chwilę ^^"
-
Dobry dobry No sklepy chyba jakoś do 13 były otwarte, chyba wszystkie się muszą zamknąć. Nie wiem, ja siedzę jeszcze w pidżamie, a po bułki na jutro poszła moja miłość
-
JERZY62, otóż to, dlatego jeszcze jakoś się trzymam wiejskifilozof, no, wielkanoc jest, no to laba. I co będziesz porabiać? kia_ sportage, to może też spróbuj z lotkiem? chociaż podobno ludzie się od tego uzależniają i naprawdę sporo kasy na to tracą... może ta nadciągająca wiosna przyniesie Ci trochę szczęścia?
-
tosia_j, napisz, co Cię miłego dzisiaj spotkało :) magic wolf, piękny plan Ja mam szczęście tylko w miłości, z cała resztą katastrofa xD
-
Znajomość języków obcych - czy rzeczywiście taka ważna?
Aurora002 odpowiedział(a) na temat w Socjologia
monachopsis, no to jest inna kwestia, jak są podobne chociaż czasem to pomaga ^^ neon, nie bądź taki radykalny w osądach - może z jakichś przyczyn niektórym właśnie łatwo się uczyć kilku języków naraz? Może używają takiej metody, jak pokazał BiełyjeRozy. Chociaż ja sama też sobie tego nie wyobrażam, nie ogarnęłabym xD No i powodzenia z tym angielskim! Naprawdę super sprawa tak dobrze go umieć. Chociaż przy językach ważniejsze jest chyba zrzucenie blokady przed mówieniem. Mam wrażenie że każdy ją ma, a jak się jej pozbędzie, to nauka śmiga. -
Znajomość języków obcych - czy rzeczywiście taka ważna?
Aurora002 odpowiedział(a) na temat w Socjologia
Taka "szkolna" nauka mi nigdy nie szła, najlepiej opanowałam słowacki jak tam pojechałam pracować i mieszkałam ze Słowakami xD A angielski mi się mocno polepszył dzięki couchsurfingowi. Rozmawianie i korzystanie praktyczne z języka pomaga w jego nauce, mam wrażenie że takie siedzenie z książką, na dłuższą metę jest mało skuteczne... -
Znajomość języków obcych - czy rzeczywiście taka ważna?
Aurora002 odpowiedział(a) na temat w Socjologia
To ja akurat bardzo lubię, w swoim życiu rozpoczynałam naukę chyba około 10 języków. Jedne w większym, inne w mniejszym zakresie. Uważam to za ważne, bo wpływa ogólnie na inteligencję, potem lepiej się rozumie inne języki, bo wiele rzeczy jest podobnych, taka zdolność logicznego myślenia się uaktywnia i lepsza zdolność rozumienia ze słuchu. A zaczęło się od tego że byłam beznadziejna w językach obcych, chciałam zacząć od czegoś łatwego, poszłam na czeski i się zaczęło. Czy to ważne w życiu? Nigdy nie wiesz co Cię spotka - może rzucisz pracę w Biedronce i zapragniesz dziergać wełniane czapeczki a Twój główny rynek zbytu będzie w Rosji albo we Włoszech :v ... Ja aktualnie spamuję mejlami firmy zagraniczne, piszę co prawda po angielsku ale jak odwiedzam ich strony i fanpejdże to fajnie jest rozumieć o czym piszą. A jak znasz polski, czeski, słowacki i cyrylicę to nagle zrozumiały staje się chorwacki, bułgarski czy rosyjski xD -
Reghum, nie śpisz do 3, ale wstajesz wcześniej, tak? Ja przez tę cholerną zmianę czasu znowu się rozstroiłam i też do 3 nie śpię, bo mi się zwyczajnie nie chce. A może tylko sobie wmawiam. Anyway, pochrzaniło się wszystko :< Kawy sobie nie zrobię bo się boję że już w ogóle nie zasnę. Na mnie z kolei kofeina działa tak, że pobudzenie na maksa. Ta dawka kofeiny, którą opisałeś, to by mnie zabiła na pewno XD A deprywacja snu pewnie by nie miała większego znaczenia, bo przy nerwicy lękowej jak śpisz za dużo to źle, a jak spisz za mało to jeszcze gorzej. JERZY62, magic wolf, cześć cześć :)
-
tosia_j, O, a Twój nick i avatar pamiętam, chociaż miałam przerwę chyba ponad roczną Reghum, 2 litry pepsi! Jak mało śpisz, to czujesz się psychicznie lepiej? misty-eyed, jest lepiej, to dobrze ^^ U mnie też ktoś z rodziny ostatnio trafił na chwilę do szpitala, brzmi to okropnie poważnie, jestem tym tygodniem tak znerwicowana, że nie mogę już, no. Wczoraj pisałam że byłam pobudzona, przedwczoraj zrozpaczona, dzisiaj zestresowana wszystkim. Podrzućcie mi jakieś spokojne utwory do relaksu albo kolorowe żaby
-
Oh, jak cudownie, wchodzę sobie i takie ładne nuty wrzucacie... Zrobiłam sobie melisę i mam nadzieję na troszkę ukojenia. Dostałam przed chwilą biznesowego mejla (bo w Brazylii mają dopiero popołudnie!) i się cała podekscytowałam, a takie pobudzenie u mnie to potem bezsenność i natłok myśli iiii.... pewnie im odpiszę jeszcze dzisiaj, bo jak tego nie zrobię, to nie zasnę. Też tak macie? Że jak za dużo radości w głowie, to spać nie można? No ale jak sobie posłucham jeszcze tych utworków od Was to może się uspokoję... :) misty-eyed, buziaki dla Ciebie i trzymam kciuki, żeby z wnuczkiem było dobrze :)
-
Hej misiaczki, ja dzisiaj zmarzłam na dworze, dużo biegania po sklepach. I z przyjaciółką byłam u krawcowej oglądać koronki do sukienki ślubnej (jej, nie mojej!) więc tylko się przywitam i uciekam, pod kołdrę chyba! Życzę Wam dużo ciepła i spokoju na ten początek weekendu
-
Ja właśnie czytam Wiedźmina, jestem po dwóch tomach opowiadań i zaczynam sagę właściwą :) A trylogię husycką to raz mi polecono, raz odradzono, no i nie wiem czy warto
-
Wysyłaj
-
U mnie pięknie śnieży Czuję się jakby były ferie zimowe. Nic, tylko leżeć pod kołderką, pić herbatę i patrzeć jak ten śnieg sobie pada... A tu trzeba popracować Heledore, dzięki, podpis zrodził się z fascynacji futuryzmem w czasie studiów filologicznych, niesamowicie mnie ci panowie rozbroili swoimi postulatami odrzucenia tradycji i ortografii To ci, co uważali, że ortografia jest niepotrzebna i mowa powinna się opierać tylko na brzmieniu fonetycznym. A o czym piszesz pracę? ^^ Reghum, też mam telefon Xiaomi, jest cudowny, kocham go JERZY62, dzień dobry ^^
-
To jeszcze daj zagrać!
-
arahja7, kasyno brzmi intrygująco Opowiadaj później, jak taka praca wygląda, bardzo jestem ciekawa I dziękuję za miłe słowa. Wiesz, co by ze mnie był za nerwik, jakbym się nie bała porażki i nie wizualizowała sobie kryzysów... Wiem, że racjonalne argumenty są po mojej stronie, ale który umysł słucha racjonalnych argumentów?
-
wiejskifilozof, to wspaniale, cudownie że taki miły dzień Cię spotkał ^^ Slide, może uczcij ten dzień ulepieniem bałwana? mirunia, ten tekst o koledze daltoniście rozłożył mnie na łopatki, to najzabawniejsze, co dzisiaj przeczytałam! A ja jestem po terapii, jak mi lepiej to znikam z internetu, jak mam nawrót to pojawia się też potrzeba pisania. Ech :) Rzuciłam pracę jako terapeutka z dziećmi i teraz jestem graficzką i robię gry komputerowe ^^ Abstrakcja! Ale jest super.
-
Dzień dobry wszystkim ^^ Jak tam pierwszy dzień wiosny? Dużo śniegu? Kuzynka mi pisze, co je na obiad a ja jeszcze przed śniadaniem! Dzisiaj Światowy Dzień Zespołu Downa, z tej okazji zakładamy skarpetki nie do pary, wiedzieliście? Ja już mam swój kolorowy zestaw nie do pary przygotowany. Mirunia, kosmostrada, gdziekolwiek jesteście, wracać
-
arahja7, ozesek, powodzenia w szukaniu czegoś nowego żeby się szybko coś dobrego trafiło.
-
Ja sobie tak ułożyłam życie, że tych lęków dotyczących pracy nie mam i zastanawiam się, czy dałabym radę pracować "normalnie". Nie wyobrażam sobie absolutnie codziennie wstawać, chodzić do pracy na kilka godzin, rozmawiać z ludźmi... Radzę sobie z wyjściami, spotykam się z innymi, ale ma to swoje koszta i wydaje mi się, że takiej zwykłej pracy bym nie ogarnęła. Ogólnie to założyłam firmę, postarałam się o dotację, pracuję w domu nad projektami graficznymi, kontakt z innymi ogranicza się do wysyłania e-maili. Teraz wreszcie jest dobrze. Niby zrobiłam to, bo temu pragnęłam się poświęcić, ale chyba też dlatego, że taki sposób pracy pozwala mi na normalne funkcjonowanie. Najbardziej boję się, że mój biznes upadnie i w pewnym momencie będę musiała szukać pracy w jakiejś agencji. Korpo, deadliny, kontakty z klientami - koszmar ><
-
Arual, i co, poszedłeś? (nie jestem pewna czy jesteś chłopakiem czy dziewczyną, jakby co to wybacz nieprawidłową formę) To co opisujesz brzmi trochę jak zaburzenia lękowe, chociaż najlepiej przegadać to oczywiście ze specjalistą. Psycholog jest pomocny nawet w sytuacjach, kiedy w życiu dręczą nas "małe" problemy, bo lepiej interweniować szybko, zanim się to przerodzi w coś głębszego. Bardzo dobrze, że już teraz myślisz o poszukiwaniu wsparcia - to bardzo cenne, tego się trzymaj! Najważniejsze to odważyć się pójść na wizytę. Serio, to jest najcięższa część. Może poproś o towarzystwo przyjaciela, rodzeństwo, kogoś bliskiego. Nie towarzystwo w gabinecie, ale żeby odstawił pod drzwi i zaczekał :) Tak naprawdę nie jest ważne, co powiesz. Psycholog sam powinien zapytać "co się dzieje?" i wtedy najlepiej powiedzieć zwyczajnie, co się dzieje. Możesz sobie ewentualnie zapisać na kartce rzeczy, które wywołują w Tobie lęk (ja tak zrobiłam przed pierwszą wizytą), bo często na pierwszej wizycie myśli się, że w sumie to ta pomoc jest niepotrzebna i przecież wszystko ze mną jest ok (ja tak miałam). Przed wizytą bałam się też, że o wszystkim zapomnę. A jeśli boisz się płaczu, to pomyśl, że ja ryczałam przez kilka pierwszych wizyt cały czas, bez przerwy Psycholodzy są na to przygotowani Nawet jeśli na pierwszą wizytę pójdziesz i będziesz nonstop płakać, to i tak najważniejsze, że się udało pójść. Poza tym to doradzę to samo Redwing - psycholog prywatnie, uciułaj pieniążki, pożycz, poproś o wsparcie, cokolwiek. Rozeznaj się w internecie, kto jest dobry i pomoże, żeby ta kasa nie poszła w błoto. I idź! Najważniejsze to idź
-
Przyszłam okazjonalnie na forum, jak zwykle, po paru miesiącach nieobecności, chciałam sobie poczytać co tam na Spamowej i figa! :< Gdzie są wszyscy?
-
Podbijam pytanie. Ktoś ma jakieś doświadczenia w tym zakresie? Nie chce poruszać przeszłości? Gdzie znaleźliście taką informację? U mnie to było tylko skupianie się na przeszłości, dzieciństwie i upośledzonych rolach rodzinnych, bo to było przyczyną nerwicy. Ale moja terapeutka łączy psych. systemową i ericksonowską i może to o tych rolach rodzinnych pochodziło bardziej z systemowej.
-
kosmostrada, u mnie też ciepło i słonecznie, a wszyscy ciągle o tym deszczu piszą. Gdzie deszcz? U mnie chyba czasami pada, ale tak krótko że nawet nie zauważam.