Skocz do zawartości
Nerwica.com

Evia

Użytkownik
  • Postów

    2 040
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Evia

  1. Tylko, że ja wstaję z łóżka. Nie potrafię raczej leżeć, kiedy jestem aktywna to chyba lepiej się czuję. Wszystko zaczęło się od "wypłukiwania" uczuć. Kilka lat temu założyłam o tym temat na jakimś innym forum psychologicznym ale nie mogłam tego znaleźć. Z roku na rok jest chyba gorzej. Może faktycznie potrzebuję większych problemów w swoim życiu, kiedy je miałam to było mi lepiej. Przynajmniej były jakieś emocje, może i złe ale to zawsze coś, zresztą jeśli jest źle to się bardziej docenia to co dobre...
  2. Evia

    Test na wiek umysłowy

    zrobiłam test ponownie żeby zobaczyć szczegóły i tym razem wyszło mi 41 lat Wiek umysłowy: 41 Stopień Naiwny: 32% Stopień Dojrzały: 61% Stopień Starszy: 56%
  3. pinda, ale czy depresja nie wiąże się bardziej ze smutkiem niż z takim marazmem? Szczerze mówiąc to jak was poczytałam to naprawdę mnie naszła ochota na tego typu rozrywkę, jednak znając życie nie zrealizuję tych planów. Sporo pracuję, a nawet jeśli pracowałabym mniej, to za to mój facet pracuje na okrągło... Tak naprawdę to nigdzie nie możemy pojechać właśnie przez pracę, której nie można od tak zostawić
  4. Evia

    Jakim żywiołem jesteś?

    Ogień, ale kiedy przeczytałam opis wiatru na poprzedniej stronie to prędzej by do mnie pasował właśnie ten żywioł.
  5. Co do stopa to muszę się pochwalić, że jechałam kiedyś nawet w ten sposób furmanką Eh, kiedyś to były czasy
  6. kotek em, może i tak, nawet to analizowałam i doszłam do wniosku, że ciężko byłoby mnie dorwać przez seryjnego mordercę, bo rzadko chodzę sama po ulicy. Wszędzie jeżdżę samochodem a jeśli gdzieś się pałętam to z obstawą lub w bezpiecznych miejscach. Z tego też powodu przewidziałam już nawet swoją śmierć. Najprawdopodobniej zginę w wypadku samochodowym (nawet dziś mogłam mieć wypadek) Lub umrę na raka (geny) Możliwe, że brakuje mi adrenaliny. Tylko, że z jednej strony jestem żądna przygód a z drugiej jestem strasznym tchórzem. Ciężko to pogodzić...
  7. Seryjni mordercy dosyć często "polowali" na autostopowiczów, dlatego podziękuję
  8. W przeszłości zdarzyło mi się parę razy jechać na stopa, ale nigdy sama i nie tak daleko
  9. na_leśnik, to chyba już w końcu wiem jak zaplanuję urlop Polecasz może jakieś konkretne atrakcje?
  10. na_leśnik, w Sosnowcu jest tak ekstremalnie?
  11. carlosbueno, moja mama kiedyś bardzo często powtarzała, że najlepiej byłoby mnie zesłać na Kamczatkę To chyba przeznaczenie Autostopem jednak wolałabym nie jechać, bo może moje życie stało mi się obojętne, ale mimo wszystko wolałabym je zakończyć w mniej bolesny/ekstremalny sposób
  12. może za poważnie do tego podchodzisz? Spróbuj może najpierw czegoś bardziej niezobowiązującego. Możesz też spróbować z jakąś podwójna randką, wtedy również trochę inaczej to wygląda
  13. Chyba raczej nie wypaliłam się zawodowo, bo raczej lubię swoją pracę. Tzn mam w niej duży komfort i nie powinnam za bardzo na nią narzekać, mimo to chyba chciałabym robić coś bardziej ekscytującego... bo się nudzę... Jeśli chodzi o mój związek, to w sumie szczerze mówiąc to również aż tak bardzo nie powinnam narzekać. Pomimo tego, że mój facet często mnie wkurza, to tak naprawdę nie jest wcale zły ... Jednak racja, mój związek jest nudny Chwilowy spadek nastroju? Raczej nie, ponieważ mój stan utrzymuje się dosyć długo i z roku na rok jest coraz gorzej. Depresja? Chyba również raczej nie, bo może nie czuję zbytniego szczęścia ale smutku również nie. Ogarnia mnie straszliwa nuda... Niezależnie od tego co mi jest i dlaczego, chciałabym wiedzieć co można zrobić żeby tak nie było. Czy da się z powrotem nadać swojemu życiu barw?
  14. Nie wiem co się ze mną dzieje, wszystko staje mi się obojętne. Nic mi się nie podoba i ciężko mi sprawić radość. Czuję jakbym była już znudzona tym życiem. Kiedyś dużo rzeczy mnie interesowało przez co bogaciłam swoją wiedzę. Teraz wszystko przestaje mnie ciekawić. Nawet kiedy czasem coś wyda mi się w miarę interesujące, to kiedy zacznę czytać to przestaję to robić po paru zdaniach, ponieważ już przestaje mnie to ciekawić Kiedyś lubiłam czytać książki, oglądać filmy, grać w gry. Teraz to wszystko wydaje mi się beznadziejne. Ostatnio wzięłam się za film, który pozornie powinien być w moim guście. Pewnie jeszcze parę lat temu byłabym nim zachwycona, teraz jednak mnie żenował. Kiedyś lubiłam imprezy, teraz ludzie z którymi się spotykam mnie nudzą Kiedyś kupno nowych rzeczy (np ubrań) sprawiał mi satysfakcję. Teraz nic sobie nie kupuję bo nic mi się nie podoba, a nawet jeśli uda mi się coś kupić to rzucę to w kąt i zapomnę. Staram się próbować coś robić, uprawiać sport, szukać sobie jakichś nowych zajęć, jednak nic nie jest w stanie mnie podekscytować... Moja koleżanka stwierdziła, że za dużo mam. No i właśnie. Kiedyś słysząc piosenkę Urszuli- Rysa na szkle myślałam jedno: w dupie jej się poprzewracało... Teraz niestety sama jestem w takiej sytuacji. Trochę przeżyłam w swoim życiu, w którym ciągle miałam kłopoty (najczęściej z własnej winy) Mimo problemów i tego, ze pozornie niszczyłam sobie życie to byłam z niego zadowolona. Teraz nie powinnam mieć powodów do zmartwień, i kiedy w końcu udało mi się wyjść na prostą to zaczyna mi towarzyszyć coraz większa pustka.
  15. na podstawie tej książki jest też serial, który ma wysoką ocenę na filmwebie to dziwne ale wcześniej nigdy o nim nie słyszałam
  16. czytał ktoś może? koleżanka czyta i polecała, ale obawiam się, że może to być tanie romansidło...
  17. może i nie, ale można spróbować sama jestem dosyć oporna na niektóre rzeczy, wiele spraw odkładam na później, często mi się czegoś nie chce itd wiem, że jak coś mnie porządnie przyciśnie i konsekwencje będą bardzo poważne co bardzo mogłoby zaniżyć mój komfort, to w końcu potrafię się wziąć za siebie Zazwyczaj robię sobie pewien bilans. Co jest gorsze? Wykonanie czynności, której mi się nie chce, czy konsekwencje związane z tym, że danej czynności nie zrobię
  18. jak nie chce się uczyć to w takim razie można ją wysłać do jakiejś ciężkiej pracy fizycznej wtedy sama stwierdzi co jest dla niej lepsze. Nauka czy ciężka praca
  19. jak odczuje boleśnie na swojej skórze te nic nie robienie, to może jednak coś robić zacznie
  20. Myślę, że powinieneś spróbować przestać się nią zajmować przez jakiś czas (np ze 2 miesiące) i zobaczysz wtedy czy faktycznie zacznie coś robić czy też będzie w tym samym punkcie co teraz. Skoro i tak nic nie robi, to nic nie stracisz a tylko zyskasz święty spokój na jakiś czas
  21. po opisie faktycznie może na to wskazywać jednak tak naprawdę on jest strasznie nadgorliwy, poza tym lubi jak wszystko idzie zgodnie z jego oczekiwaniami wiem, pewnie również bym w to tak nie wnikała gdybym nie odniosła się do tego osobiście ja tam uważam, że jak ktoś nie chce czegoś robić to niech tego nie robi, i głowa będzie spokojna
×