Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 621
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. yhm. No to w takim razie zamykam i do kosza, myślałam, że pomogę - ale dobrze, że pieski znalazły dom :)
  2. Kominek kup sobie w sklepie "wszystko po 5 zł"
  3. Z całym szacunkiem....to jest twój problem? Wymagający założenia tematu na forum? Wejdź sobie na Allegro i zamów........
  4. Jeśli już to zespół Apergera ( a nie "mają Aspargera", tak jakbyś mówiła, ze dzieci mają dałna zamiast zespół Downa )a na to się nie zamyka dzieci w psychiatryku.... Być może były to dzieci upośledzone umysłowo na terapii zajęciowej na oddziale dziennym? Może były to dzieci autystyczne na terapii ? Istnieje też schizofrenia dziecięca gdzie pierwsze objawy przypadają na 3 rok życia więc nie jest tak kolorowo jakby mogło się wydawać.
  5. Używam, u mnie zwykle przeważają korzenne ciężkie zapachy, drzewo sandałowca, cynamon, imbir, indyjskie mieszanki.
  6. linka

    czego aktualnie słuchasz?

    Kocham......... <3 [videoyoutube=5AfezkMq_A8&feature=player_embedded][/videoyoutube]
  7. Sabaidee, jeśli możesz skontaktuj się z osobą z wiadomości przez gg. - suuper że będziesz chciał pieska :))
  8. Na terenie Warszawy zlikwidowano pseudohodowlę yorków, maltańczyków, chihuahua, buldożków francuskich i shih tzu - jest ponad 90 psów do adopcji, łącznie z trzydniowymi szczeniaczkami i kociakami - zainteresowanych proszę o kontakt na gg: 28828618! Przekazujcie info dalej! Pytajcie znajomych i rodzinę! TRZEBA URATOWAĆ JAK NAJWIĘCEJ PSIAKÓW!
  9. I będzie walić bo się denerwujesz - to całkiem "naturalne" ale nie umrzesz od tego, nie zemdlejesz, dasz sobie radę
  10. on23, Pomijając fakt, że pewnie ze strachu nigdy nie zemdlałeś, to co by się stało, gdybyś zemdlał? Gabinet dentystyczny to sto razy lepsze miejsce do tego niż ulica pełna nieznajomych, jesteś pod opieką jakby nie patrzeć lekarza. Ja raz prawie zemdlałam u stomatologa na fotelu, nie miało to nic wspólnego ze stresem - brak śniadania+ końskie znieczulenie ......gratulacje dla mnie , musiała przerwać leczenie i położyć mnie na płask z nogami do góry......zdarza się i tyle.
  11. Poty, mdłości, walenie serca, zawroty głowy - na tym się skończy, zobaczysz, a musisz to zrobić, dla własnego zdrowia....i satysfakcji.Najlepszym sposobem do walki z czynnikiem stresogennym jest ustawiczne wystawianie się na jego działanie.
  12. Co robić....iść, nie ominie cie to, gwarantuję ci, ze przeżyjesz, a każdy następny raz będzie ciut spokojniejszy......
  13. człowiek nerwica, jej, jak jakaś dziewczyna śmiała do ciebie podejść, na uczelni i rozmawiać z tobą o pracy magisterskiej....to niewybaczalne, jak mogła cię tak napastować, ja tam bym jej z glana pociągnęła od razu...... No tak, bo ślub biorą ze sobą zwykle obcy ludzie.....
  14. Ale na dobrą sprawę śluby i takie inne to umowy cywilno-prawnej stworzone po to żeby ułatwić ludziom życie w cywilizowanym świecie, moim zdaniem wmawia się od urodzenia ludziom ( zwłaszcza dziewczynkom) że - małżeństwo jest okazaniem prawdziwej miłości, co za bzdura i kłamstwo......przynajmniej w moim odczuciu. Ja przynajmniej nigdy nie odczuwałam parcia na śłub, małżeństwo i strasznie mnie denerwują teksty: a przejdzie ci, na każdego przychodzi czas, albo co gorsza - weź z nim ślub bo ci inaczej ucieknie i cię zostawi......
  15. linka

    Co teraz robisz?

    Siedzę nad kalkulatorem i planuję wydatki..... 5 wesel w tym roku......fakin szit......
  16. No a może coś jest nie halo i trzeba się nad sobą zastanowić....nie chodzi mi o całkowitą zmianę "pod kogoś" .....ale o jakieś swoje nawyki, przyzwyczajenia itd.... -- Cz cze 09, 2011 10:34 am -- dominika92, trzeba być optymista - oczywiście jest duża szansa że wszystko się fajnie ułoży....poza tym zaręczyny to jeszcze nie żadne obietnice ani ślub, dotrą się......ale ja, tak jak i ty,, bałabym się po tak krótkim czasie.....
  17. Moim zdaniem fajny pomysł to zrobić sobie np. diament z prochów zmarłego http://www.makbet.pl/artykul/306/diamenty-ze-zmarlych Co prawda przydałby się jakiś grób ......ale sam pomysł ciekawy
  18. Badziak, niepokojące to jest jak się planuje moment "zejścia" Mam nadzieję, że ten temat to czysto teoretyczne rozważania na za 60 lat
  19. Sabaidee, nie wiem na jakiej zasadzie to działa - tylko, że tak stanowi prawo - wiec nie możesz sobie zastrzec w testamencie, że chcesz żeby twoje prochy były rozrzucone gdzieś tam , jak ktoś lubi mieszkać z prochami - jego wola Serio? To jest twój największy problem pośmiertny? Jest takie fajne powiedzenie - dupa po śmierci nie rządzi - i nigdy nie mamy 100% pewności kto nas gdzie pochowa - Ja bym chciała oddać ewentualnie wszystko co się nada do przeszczepu, wolałabym żeby mnie skremowano - a co dalej - absolutnie wszystko mi jedno
  20. To nie dziurawiec - więc żadne dziwne reakcje zachodzić nie powinny :)
  21. Tia ....no straszne to przeciwieństwo, jest dokładną odwrotnością......przeciwieństwem do apatii jest aktywność - te dwa stany są niejako wyprane z uczuć, natomiast miłość i nienawiść prezentują dokładnie dwa różne stany na dwóch biegunach. Poza tym dodam jeszcze, że moim zdaniem - to o czym piszecie , że zostaliście potraktowani tak a nie inaczej - to nie była miłość, to właśnie było zauroczenie, może zakochanie ....ale nie miłość.... nad miłością się pracuje, to nie takie łatwe uczucie, nie pojawia się nagle, często ludzie są ze sobą dopóki mają przysłowiowe " motylki w brzuchu" a później odchodzą tłumacząc, że miłość się wypaliła....nie, tej miłości jeszcze nie było ...minął dopiero stan zafascynowania
  22. Z tego co wiem w Polsce prawo nakazuje chowanie zmarłych, ewentualnie ich prochów na cmentarzu. Nie ma innej opcji, więc nie ma żadnych procedur.
  23. margarita200, tylko dziurawca przy fluoksetynie nie próbuj przypadkiem.....
  24. lone_eagle, aha i z powodu twojej pięciokrotnej porażki stwierdzasz, że na świecie nikt nikogo ( mężczyzna + kobieta) nie kocha, miłość nie istnieje........ Ludzie nauczcie się pisać...to, że was to JESZCZE nie spotkało, nie znaczy, że tego nie ma .....
  25. Nie mam najmniejszego zamiaru, ale nikt też do mnie nie powinien mieć pretensji jeśli takiej petycji podpisać nie chcę. Nie znaczy to, że mam wąskie horyzonty.... ??
×