-
Postów
11 608 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Koleżanka która się samookalecza, leczy się ale nic to nieda
linka odpowiedział(a) na Ankareggae temat w Zaburzenia osobowości
Po pierwsze wizyta u psychiatry w celu dobrania leków, po drugie terapia. Możesz ją wspierać i zachęcać do działania, być przy niej ... -
Bezimienna123, uważam, ze powinnaś skonsultować to z psychiatrą, to dość niepokojące co opisujesz a my tu jedynie możemy gdybać.....
-
Candy14, ale może dla niektórych to taki punkt zwrotny ...... moment w którym wszystko zaczyna się traktować bardziej poważnie, wkraczanie w dorosłe życie itd? Dla mnie takim momentem była wyprowadzka z domu i wspólne zamieszkanie.....
-
Candy14, grupę, terapeutę, rodzinę i siebie........
-
No zdecydowanie coś jest nie tak, może wiesz chodzi na terapię a sam nad sobą kompletnie nie pracuje, myśli, że "zrobi się samo" ........ przykro mi, nie mam litości dla alkoholików, zostawić i uciekać jak najszybciej zanim zniszczy życie tej drugiej osobie.
-
To co opisałeś to typowy przykład przyjaciela :) a nie osoby, której poza tymi wszystkimi rzeczami także pożądasz, pragniesz, która sprawia, ze na jej widok masz "motyle" w brzuchu ....... Każdy ma przed ślubem troszkę strachu - w końcu to ważna rzecz, jak napisała tahela to jednak spore zobowiązanie i wiążące się z nim konsekwencje. Dla mnie ślub to raczej mało istotna sprawa, absolutnie nie czuję potrzeby brania go a pewnie mój 11 letni związek kiedyś tak się skończy, bardziej ze względów technicznych ( jako ateistka - nie mam tutaj żadnych religijnych rozkmin) to samo nazwisko, później dzieci itd. Myślę, że po nim i tak nic się nie zmieni więc i strachu nie mam :) Na szczęście w moim związku to nie jest kwestia sporna. Może czas na kompromis? Ty chcesz żeby była szczęśliwa więc bierzesz ślub - ok, a może ona powinna też iść na ustępstwo i zaiast ceremonii z pompą zrobić małą skromną, tylko w gronie najbliższych ludzi? To samo z weselem? Bez kasety, ustalić z zespołem że nie będą się nad wami "znęcać" przyśpiewkami gorzka wódka itd? Bez oczepin? Właściwie czego się boisz? Chwili ceremonii? Czy życia w małżeństwie? Jak zmieni się wasze życie? Zamieszkacie razem? Ile macie lat?
-
PsychoQuest, nie każdemu się udaje.....
-
Ja jak się uczyłam do egzaminów często stosowałam tą metodę umyślnie, tłumacząc "komuś" w mojej głowie na czym polega dane zagadnienie Nigdy nie wydawało mi się to nienormalnienie..... Lunaria, a czy ten ktoś w twojej głowie kiedyś ci odpowiedział?
-
Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek
linka odpowiedział(a) na red_paprika temat w Depresja i CHAD
Mogą pomóc na stany pogorszonego nastroju - ale na depresję nie pomogą, o ile w ogóle osoba z depresją da się namówić na spacer Natomiast warto próbować wszystkiego, by choć troszkę umilić czas osobie chorej/zdrowiejącej - a ani spacery ani gorąca czekolada nie zaszkodzą -
Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.
linka odpowiedział(a) na Michuj temat w Zaburzenia odżywiania
Właśnie miałam pisać o Skalpelu Niestety Weider u mnie odpada ze względu na kręgosłup - a te ćwiczenia poleciła mi koleżanka, są genialne, po miesiącu - 3x w tygodniu już są efekty -
dominika92, a pewnie :)) luk_dig, bo zaczęło się schodzić tałatajstwo ( nie mam na myśli nikogo tu obecnego) i trollować .....
-
Jaki stopień tego niedorozwoju stwierdzono u ciebie?
-
Nana13 ale u ciebie?, Bo samo nic się nie zrobi Z osób z którymi się zaprzyjaźniłam i które poznałam tu przed pięcioma laty nie ma już prawie nikogo, wszyscy mają nowe/inne życie :) -- Śr sty 02, 2013 10:25 pm -- kasiątko, nikt tu się nie pojawia znikąd (niestety) zwyle najgorszy syf sprawia, ze znajdujemy forum i poznajemy podobnych nam ...i jest wsparcie o które trudno w życiu ...
-
ten sam scenariusz powtarza się tu od lat - spika się specyficzna grupa ludzi z problemami, na "ciekawych" lekach, z tymi samymi zwałami życiowymi - wszyscy rozumieją, wiedzą co się przechodzi - potrafią sobie dowalić i razem się z tego pośmiać. Wtedy był ten najgorszy okres dla mnie, dla Ciebie i kilku innych osób, trzymam za nich kciuki Fajnie, jak się komuś udaje, to taki kop w dupsko - A JEDNAK DA SIĘ !!
-
shadow_no, a weeź tam, Ty się nie liczysz , stara gwardia się wykruszyła, z Olą czasem co skrobnę, ze scratem też, wiem co tam u Kerama ( przez Olę) a reszta...aż się łezka w oku kręci. Szczególnie smutno, że Rid tak uciekł, bez słowa, czasem myślę, że może coś złego się stało.... a pewnie siedzi u jankesów Fajnie było, sam przyznasz -- Śr sty 02, 2013 10:12 pm -- Pewnie, ze jest dużo ciekawych osób ale ja już nie ogarniam Natomiast gdy się tu zjawiłam, było nas mniej, byliśmy bardziej "związani" z resztą każdy ma sentyment do osób które pomogły mu w tych najgorszych chwilach, to naturalne
-
Zawsze jak ktoś znika z forum cieszę się, bo tego miejsca nie powinno być ( tak tak wiem, jak to brzmi ale taka prawda) ale brakuje mi "starej szkoły" Loli, Doxy, Rida, koźlątka, CNa i Tomasza naszego i Scrata ...eeeh i te noce spędzone na czacie ...... Ktoś ich jeszcze pamięta?
-
Proszę cię, serio?? To forum jest przykładem tego, że ta nie jest.... Oczywiście, możesz dalej szukać wymówek - ale twój los zależy tylko od ciebie. Przykre, że postrzegasz się przez pryzmat choroby. To powoduje, że się zamykasz i komunikujesz ludziom, że tak powinni cię postrzegać - i tak też robią. Kiedy ostatnio byłeś u psychiatry/psychologa? Jaką masz postawioną diagnozę konkretnie? Chodzi mi o "dorosłą" diagnozę, u kompetentnego psychologa klinicznego, po obserwacji?
-
Patrzy na siebie przez pryzmat DODY ? Mój boże ..... aż ręce opadają.... bo każda zdrowa osoba to samiec/samica alfa...... jakie to idealistyczne...
-
Tiaa jak dla mnie wątek do zamknięcia, szerzenie nienawiści i wyciąganie samych brudów to samo mogę tu pisać o katolikach i ripostować......mam nadzieję, że forumowicze nie dadzą się nabrać na te wypociny......
-
Yhm, taa wszystkie zdrowe (zależy co kto uważa z "zdrowie" ) osoby są super lubiane, rozchwytywane i kochane przez tłumy, nie oszukuj się i nie usprawiedliwiaj.... to że trafiłeś na alternatywnie inteligentne towarzystwo nie znaczy, że wszyscy tacy są ......
-
asmag123, ostrzegam, forum to nie miejsce handlu lekami!!
-
Z kim Ty miałeś do czynienia? Bo ja zupełnie nie rozumiem tego tekstu ......
-
wieczniesmutny, że jesteś tu od 3 miesięcy, napisałeś tylko 5 postów i już "cię dorwała"
-
silence_sadness, jak miałam 9 lat napisałam w wypracowaniu na historię, że w Polsce obowiązywała zasada wolnej EREKCJI .. reszta klasy nie kumała o co chodzi włącznie ze mną ...ale nauczycielka od przedmiotu miała ubaw po pachy. Bezsensownym poleceniem było zawsze: -posprzątaj pokój -zgaś komputer już 2 a Ty jutro idziesz do szkoły - masz być w domu przed 11 Ale z perspektywy czasu nabrały one znaczenia i miały sens
-
Ah, hmm nie wiem czy uczęszczasz na terapię ale z tego co piszesz w rodzinie jest alkohol.... a Ty, cóż klasycznie tak to bywa, że "dziecko" w takiej rodzinie przybiera funkcję osoby dorosłej, a tak być nie powinno. Nie twoją rolą jest zapobieganie, nie twoją godzenie, uzdrawianie. Powinieneś zdać sobie sprawę, ze to dorośli ludzie, ich wybory i to oni powinni ponosić ich konsekwencje. Ty nie jesteś niczemu winien, t nie twoja wina że temu nie zaradziłeś tylko ich że tak zrobili... to niezwykle ciężkie ale da się to wypracować. Myślałeś o wyprowadzce?