Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 621
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. Skoro oni płacili to mają od ciebie prawo wymagać żebyś powiedział im prawdę i tak jakby - jeśłi masz te pieniądze to powinieneś je oddać a jeśli nie to nie ma co ukrywać jesteś winien. skoro jesteś związany z mamą to pewnie zżera cię sumienie, że okłamywałeś ją itd. Co na to mówi terapeuta? Pogadaj z nim o tym problemie........
  2. linka

    Demotywatory

    Upłakałam się ze śmiechu Te zaś są niepoprawne politycznie ale całkiem ciekawe muahahhhaaa
  3. 2FACE, no to jest racja - wiosna idzie- lato - będzie słoneczko, cieplejsze dni, zawsze lepsze to niż bura, brudna, zimna jesień i zima. Co do "bałaganu" ..... zacznij od najmniejszych śmietków, lepiej powoli a systematycznie, no i najważniejsze - nie pod dywan Dasz radę, zobaczysz :)
  4. To klasyczny "objaw" u ludzi ze stanami depresyjnymi Ps. Esprit i odkrywający - jeśłi dalej chcecie ciągnąć dyskusję o marihuanie i alkoholu przenieście się do odpowiedniego tematu
  5. Zastanów się, jak można kogoś "urazić" wytykając mu.... kłamstwo? No bez przesady...a on okłamując ciebie nie bał się, że cię urazi..... To tak jakbyś bała się powiedzieć alkoholikowi, że chleje codziennie i że ma problem ale byś się bała żeby się nie poczuł urażony... porozmawiać, bez awantur, szczerze, wyłożyć fakty na stół i dać wybór - albo terapia i leczenie albo koniec związku .....chyba, ze życie w kłamstwie ci odpowiada, ale po twoim poście wnioskuję, że nie bardzo.
  6. adhab, jeszcze pytanie natury technicznej - kto płacił za te studia? Jeśłi TY to nie musisz się przed nikim tłumaczyć i nic nikomu mówić. Jeśli zaś twoi rodzice...no to sprawa ma się gorzej.....
  7. Powtórzę to co napisała Magda - strach przed niepowodzeniem prowadzi do niepowodzenia- za którymś razem wszystko potoczy się jak trzeba i problem zniknie, zobaczysz
  8. Ewentualnie, można wyeliminować prezerwatywę na rzecz antykoncepcji hormonalnej - wtedy znika jeszcze jeden powód do stresu(pęknie czy nie) ale to już prywatna decyzja dwojga ludzi. Co do reszty, poprzednie wpisy chyba mówią wszystko co trzeba.
  9. Mój dzień - intensywny i miły. Wczoraj o 19 mi się przypomniało, że mam dwa referaty napisać i dziś z nich dostałam 5, ponadto przeczytałam na seminarium część pierwszego rozdziału pracy mgr. i promotorka nie wprowadziła prawie żadnych poprawek więc jest dobra(praca - nie promotorka , ponadto pracą zaliczeniową jednego z przedmiotów będzie napisanie recenzji - którą mam już gotową, bo pisałam ją jako pracę semestralną na zeszłe półrocze - także oddam ją raz jeszcze. Zjadłam doobry i tani obiadek na uczelnianej stołówie. Jakoś tak....dobrze jest. Na dziś zaplanowałam oglądanie filmu Agora. Poza tym założyłam w końcu wiosenny płaszczyk i krótkie glany i nie ma śniegu już i nie ma mrozu No i dodam, że dostałam w sobotę nowy odtwarzacz mp4 i "Dzieci Hurina" J.R.R. Tolkiena Nawet jutrzejsze mycie okna mnie nie wkurza.
  10. Jestem ****** debilem....to trzeba się urodzić mną, żeby być takim nierozgarniętym stworzeniem........ Zgubiłam jakiś czas temu legitymację studencką, przetrząsnęłam całą chałupę, w końcu polazłam do dziekanatu, wzięłam podanie o duplikat, zapłaciłam 25 zł i co qrfa.......dzisiaj znalazłam starą legitymację.......ja pier**** Niby tylko 25 zł....ale......coś bym sobie kupiła za to...... Poza tym dzionek ok - porządki wiosenne
  11. wovacuum, przepraszam cię serdecznie za zwłokę, ale nie mogłam się dobić do książki kucharskiej bo była pożyczona Podaję przepis - jak wyjąć kości z kuraka ( to z mojej starej ale niezawodnej książki kucharskiej Kuchnia Polska - 1962r) Kurczaka bez wnętrzności myjemy i wycieramy do sucha. Odcinamy szyjkę i skrzydełka w drugim stawie. Kładziemy kuraka na piersiach i ostrym nożem rozcinamy skórę na grzbiecie (wzdłuż od szyjki do kupra) ostrożnie oddzielamy skórę z mięsem od kości. Skrzydła wyłamujemy ze stawu barkowego, nóżki także ostrożnie wyłamujemy ze stawu biodrowego. Luzujemy mięso od kości i wyjmujemy je ( z nóżek i skrzydełek). Resztę korpusu (nie wiem jak to się zwie nawet, te kości od piersi) ostrożnie odcinamy nożem od mięsa. Tym sposobem, jak się wypcha farszem to co wypatroszyliśmy, zaszyje ten grzbiet i przewróci na na "plecy" kurak zachowa swój kształt. Co do nadzienia - każdy ma inny smak - jedni lubią ostry, wtedy robi się farsz z mięsa mielonego, wątróbek drobiowych, surowych jaj (konsystencja jak na pasztet - a proporcji niestety nie znam) pietruszki i doprawia na ostro papryką, gałką muszkatołową, chilli. Jedni wolą na słodko wtedy farsz się doprawia morelami, jabłkami, śliwkami suszonymi . To już jak kto woli. Co do pieczenia - jak nadziejemy kuraka ważymy go i na każdy kg mięsa potrzeba 1h pieczenia. Pieczemy pod przykryciem, na jakieś pół godziny przed końcem pieczenia odkrywamy mięsko i polewamy masłem, albo np miodem zmieszanym z chilli i ziołami - wtedy powstanie chrupiąca skórka. Przepis troszkę czasochłonny - ale na święta, żeby się popisać w sam raz moim zdaniem
  12. O to, to, dokładnie ....... moja mama na "nerwy" od ogólnego dostała z mety xanax - i na szczęście nie zaczęła tego brać, bo to nie były ataki lękowe, tylko mega wkurzenie - takie wiecie, o co chodzi....każdemu się zdarza, ale to chyba nie powód do brania non stop xanaxu 3 razy dziennie bez konsultacji z psychiatrą (tak miała przepisany).
  13. klaudunia, ta w wieku lat 17/15 po 3 miesiącach związku....nie porównuj tu małżeństwa, bo to troszkę co innego Mój dzionek, jak dotąd ok, bo dopiero wygrzebałam się z wyra
  14. W połączeniu z terapią, na której solidnie się pracuje, dobrze dobrane pomagają a w konsekwencji można je odstawić, na stałe. Tylko trzeba pamiętać, że jesteśmy bardziej wrażliwi na to co się dzieje dookoła nas i techniki walki wypracowane na terapii to najważniejsza broń po odstawieniu leków.
  15. noja, Jak masz problem z sercem to leczysz się u kardiologa a nie u ogólnego....a jak masz problem z psychiką - udaj się do psychiatry. Zna się lepiej na rzeczy, przepisze odpowiedniejsze leki, skieruje na terapię.....
  16. noja, może - ale nie jest to wskazane. Lekarzem zajmującym się przepisywaniem recept na leki psychoaktywne jest psychiatra. On też stawia diagnozę a w konsekwencji dużo lepiej niż lekarz ogólny dobiera leki.
  17. wovacuum, niby nic się nie stało i pewnie nie powinnam brać pewnych rzeczy do siebie ale czuję się olana i tyle. Kiedyś się nauczę szybciej coś takiego przetrawiać......mam nadzieję.
  18. Mój dzisiejszy dzień......generalnie ok... przysłali mi puzzle, tym się zajęłam i przypomniałam sobie jak bardzo to lubię Poza tym jestem zawiedziona, smutna, zła..... boli mnie głowa..... Przypominam to nie jest dział :witam
  19. Zakładać - nie. Ale można to wiedzieć na 100% dzięki badaniom prenatalnym. Nie wydaje mi się żeby wymyślono lekarstwa na choroby na które dzieci umierają na kilka godzin po porodzie lub jeszcze w łonie matki. Ty byłabyś gotowa przez 9 miesięcy nosić w sobie dziecko, wiedząc że nie ma żadnej szansy na przeżycie? Skazałabyś je na świadome, pełne bólu i cierpienia krótkie życie - zamiast zakończyć je zanim dziecko stanie się w pełni ukształtowanym człowiekiem i nie będzie czuło - to brawo dla ciebie. Ja wolałabym oszczędzić mojemu potomkowi takiego losu. Nie, moim zdaniem nie jest lepsze od żadnego....... Magda, czytaj ze zrozumieniem.... Według ruchu "pro life" jak i w wierze katolickiej tabletka PO stosunku JEST WCZESNOPORONNA jak i tabletki antykoncepcyjne - i tego moja droga nie podważysz to raz. Dwa po raz setny piszę, dla mnie jesteś hipokrytką - bo zagnieżdżona , zapłodniona komórka jajowa to dla ciebie już dziecko i nowe życie. Zaś taka niezagnieżdżona ale już zapłodniona jest zlepkiem tkanek.
  20. wiola173, pewnie a później wszyscy do gazu...... nie popadałbym w skrajność, jak piszę. Dla mnie zapłodniona komórka jajowa czy to przed, czy po zagnieżdżeniu - nie jest dzieckiem, człowiekiem, nie ma uczuć, nie czuje bólu, nie wie o swoim istnieniu - jest to tkanka, komórki, fragment ciała. W obecnej chwili, dzięki rozwiniętej medycynie można spokojnie wykryć już 3 tygodniową ciążę - są tabletki wczesnoporonne. Lepiej zalegalizować to, niże te cyrki jakie teraz się dzieją, gdy kobiety zażywają leki na inne choroby które mają właściwości poronne, albo oddają się w ręce lekarzy oprawców i kończy się to w najlepszym wypadku niemożnością posiadania potomstwa. magdalenabmw, i po raz kolejny tak się rzucasz a jak piszę, sama zażyłaś tabletkę PO stosunku - która w mniemaniu ludzi z ruchów "pro life" jest tabletką wczesnoporonną, bo jak piszę istnieje możliwość, że nie dopuściłaś do zagnieżdżenia się zapłodnionej komórki jajowej.
  21. magdalenabmw, ja uważam, że ciążę można przerwać na własne życzenie, nie bronię tu komórek jajowych tylko przeciwstawiam postawie hipokryty - zarzucanie kobiecie która usunęła niechciane dziecko, ze jest morderczynią a zwalnianie z takich oskarżeń kobiety po gwałcie - zaraz zaraz - gdzieś tu jest dla mnie sprzeczność. Vasques uważa że usunięcie ciąży to morderstwa a jednocześnie dopuszcza owe morderstwo w przypadku gwałtu....a czym się różni sam fakt usunięcia płodu w obu przypadkach ? NICZYM. Byłam nieplanowana i moja mam zastanawiała się nad usunięciem ciąży, czy mam o to żal - żaden, bo gdyby wtedy usunęła tą ciążę to by mnie na świecie nie było a świat dalej by istniał. Ja więc apeluje za tym aby w razie poronienia, wszczynać śledztwo i badać kobietę na okoliczność - nieumyślnego tudzież umyślnego pozbawienia życia.....
  22. VasqueS, ok znamy już twoje zdanie....tylko powala mnie to, że w twoim mniemaniu usunięcie dziecka z gwałtu jest ok ale takiego niechcianego z wpadki już jest be....no zastanów się albo w prawo albo w lewo....
  23. linka

    [hip-hop/rap] Bity i Rymy

    Rymy częstochowskie, na dodatek czasownikowe, poza tym tekst jest nierytmiczny, nie sylabiczny, brak w nim logicznej spójności a nagromadzenie słowa meta, oraz wielokrotne rażące błędy ortograficzne oraz brak znaków przestankowych sprawiają, że tekst jest nieczytelny. Moja opinia jako polonistki i fanki tego gatunku muzycznego.
  24. Więc - dla ciebie zapłodniona komórka przed implantacja to komórka a po implantacji to już dziecko, życie człowiek. Bardzo wygodne podejście. Co do ocen na świadectwie itd., brawo, że się chwalisz, dla mnie mogłaś mieć nawet i ósemkę na świadectwie - co w ogóle nie oddaje tego, czy czegoś się nauczyłaś. Ps. co do eutanazji - tak, też też jestem za. Po raz kolejny proszę, nie porównuj kilkutygodniowej komórki jajowej, zlepka tkanek do dorosłego człowieka.
  25. Najpierw się dziewczyno doucz a później się bulwersuj...... Od stosunku do do zapłodnienia może minąć 1 godzina albo 4 dni. To raz, zapłodnienie to połączenie plemnika z komórką jajową. Taka zapłodniona komórka (twoim zdaniem już dziecko) wędruje sobie z jajowodu do macicy i wtedy dopiero można mówić o ciąży gdy komórka jest ZAGNIEŻDŻONA. Więc owszem escapelle ciąży nie usuwa, usuwa tylko ewentualnie zapłodnioną, niezagnieżdżoną komórkę jajową - rozumiesz?? Więc medycznie - nie jest to usunięcie ciąży, a etycznie - moim zdaniem jak najbardziej. Więc poza tym co piszesz, poczytaj co to zagnieżdżenie, co to zapłodnienie, jakie działanie (oprócz niedopuszczenia do owulacji, zagęszczenia śluzu) mają takie tabletki (tak samo jak antykoncepcyjne) NIE DOPUSZCZAJĄ DO ZAGNIEŻDŻENIA ZAPŁODNIONEJ KOMÓRKI JAJOWEJ .......więc jak piszę, dla mnie to czysta hipokryzja i nic więcej. A czy TO DZIECKO ma zapłacić swoim życiem za to że ktoś ją zgwałcił ?! A co one jest winne? Byłam zgwałcona jeśli chcecie to wiedzieć (proszę bardzo) i wiem że nawet gdybym zaszła w ciążę to nie usunęłabym tego dziecka! A tamte chwile i tak przeżywam !!! To smutne że życie tak mało dla Ciebie znaczy Ty byś nie usunęła i to twoje prawo,nikt cię nie zmusza - ale Ty jednocześnie zmuszasz inne kobiety,żądasz żeby ponosiły konsekwencje tego czemu nie były winne. Czy dużo znaczy dla mnie życie - bardzo dużo - ale życie istniejące, życie matki - i dlatego uważam, że zapłodniona, kilkutygodniowa komórka jajowa nie jest dla mnie dzieckiem ani życiem...........
×