No to mam typowo kobiecego faceta...i kolegów też typowo kobiecych....co za szczęście
Poza tym, tak na poważnie....nie wydaje mi się, żeby to były jakieś męskie czy damskie cechy....
Już chyba była o tym kiedyś mowa.....nie chodzi o to żeby wzruszał się przy czytaniu wierszy czy na operze
Ale musi być wrażliwy na ludzkie nieszczęście, wrażliwy na cierpienie zwierząt, żeby umiał podnieść kiedy ktoś upadnie, pocieszyć kiedy płacze i nakarmic jakiegoś biednego zwierza kulącego się pod drzewem....itd.
Przynajmniej jeśli o mnie idzie
I ja też doksy ....nie mam nadmiaru a nawet mam brak...bo nie wiem czy kumasz czaczę, irbis, ale jednym z objawów depresji/nerwicy jest totalny brak zainteresowania seksem ( tak wiem, że ciężko w to uwierzyć osobie opętanej fobią onanizmu) i jakoś cierpię na tą chorobę dalej...jak to możliwe
Żadna wskazówka.....a jak natura dała ci ręce i umiejętność wytwarzania i posługiwania się nożem - znaczy masz zabijać? Mięso nie jest nam niezbędne do życia ........
Noo i nie krytykuj fanatyzmu wegan, bo sam jako przeciwnik aborcji o każdej kobiecie która ją wykonała powiesz to samo i zaraz usypiesz jej stos
Ja miałam z kolei na odwrót, wstawałam na ostatnią chwilę, tak żeby nie mieć czasu na "nic nie robienie" i zastanawianie się nad tym co muszę zrobić ....bo to mnie przytłaczało i stresowało...
Do dziś tak mam, ale to są sposoby zastępcze....bo tak naprawdę staram się dojść do tego czemu zawsze rano czuję się najgorzej i jak sobie z tym poradzić...ale to jets temat na terapię......
LONECZKA, no niestety....to są objawy zaburzeń .......leki zaczną działać za jakieś 3-4 tygodnie do tego czasu musisz wytrzymać. Poczytaj sobie o nerwicy i jej objawach, nie martw się nie umrzesz i nie zwariujesz, to jest pewne.
Wiele osób stąd przeżywało dokładnie to samo co TY.
No i przy kolejnej wizycie u psychiatry porozmawiaj z nim na temat terapii....
LONECZKA, samemu ciężko sobie z tym poradzić, często potrzeba pomocy specjalisty.....
Najlepiej udać się do psychologa i psychiatry. Lekarz zdiagnozuje, ewentualnie zaproponuje leki a terapeuta powinien zająć się tym co się kłębi w głowie i powoltku będziesz wychodzić na prosta....
Stary Góral, jest też masa przypadków odwrotnych, ludzie nie idą do psychiatry bo przecież "ja nie mogę mieć depresji" (skoro nic konkretnego się w życiu nie wydarzyło) i wydaje im się, ze to zmęczenie, przepracowanie......aż doprowadzają sie do warzywnego stanu......
Co nie zmienia faktu, że każda depresja jest inna.....
A może ...jak się ktoś "skasuje" żeby jego posty były podpisane "gość" albo żeby były w ogóle niepodpisane.....ale w sumie dalej będą....tak źle i tak niedobrze....
Z racji tego, że syf się zrobił, wywalam posty dotyczące las vegas bo i tak nikt nie będzie wiedział o co chodzi :)
-asia-, a znasz tą osobę? może wiesz, ze lubi jakiś specjalny rodzaj kwiatów ? Podpytaj może kogoś?
Mi się zawsze dobrze kojarzyły słoneczniki.....takie słoneczka :)
Wujek_Dobra_Rada, pjaa ale ty nie kumaty :
Dlaczego gdy wchodzę po schodach lub ścielę łóżko męczę się jak....byk ?
To jest tak absurdalne że się chichram do monitora jak to czytam