Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 568
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. Pewnie, ze warto. Poza całym aspektem naukowym - bo jeśłi studiuje się to co się lubi, to naprawdę jest fajna sprawa. Ale jest jeszcze coś tak zwana socjalizacja, człowiek uczy się żyć w grupie, uczy się "uczyć", uczy się jak radzić sobie w życiu ze stresem, egzaminami, przy ustnych egzaminach z wymagającymi prowadzącymi później np rozmowa o pracę to małe piffko przed śniadaniem. Poza tym można poznać całą masę pozytywnie zakręconych ludzi o upodobaniach podobnych do twoich. To szczególnie widać na uczelniach artystycznych Ja jak poszłam na studia w końcu spotkałam osoby z którymi przy winie do rana mogłam gadać o książkach Człowiek uczy się jak załatwiać papierkowe sprawy, uczy się cierpliwości - wystawanie przed dziekanatem, uczy się jak znosić porażki, uczy się rozstań - ludzie do których się przywiązujemy rezygnują, odchodzą....można się nauczyć spać na siedząco, rozwiązywać sudoku, rozwiązywać krzyżówki, itd itd Pewnie, ze nie każdemu to potrzebne i nie każdy musi.....ale jest fajnie, pomimo wielu stresów i tego, ze przez mój perfekcjonizm+studia pewnie mam nerwicę.....to i tak je lubię.
  2. linka

    zycie na emigracji :)

    słońce_nie_wzejdzie, dla ciebie nie jest to nic nadzwyczajnego a dla mnie jest. ja rozważam ten jeden przypadek i gdyby nie pomoc socjalna moja ciotka wróciłaby do Polski i klepała biedę....bo niestety nie byłaby w stanie tutaj, bez wykształcenia zdobić dobrej pracy, a do pracy musiałaby iść bo ktoś musi na dzieci zarobić........więc nie, wątpię czy dałoby się inaczej. Dla mnie sukcesem jest to, że państwo dajmy na to Szwedzkie pomaga jednostkom słabym ( samotne matki, niepełnoletni, starsze osoby) i nie czuje z tego powodu uszczerbku na budżecie, nie ma tam ogromnej fali ludzi bezrobotnych - choć mogłoby być, bo zasiłek wypłacany jest do czasu aż pracy się nie znajdzie.......tam ludzie korzystają z pomocy aż staną na własne nogi a nie jak u nas doją państwo ile się da..... To o czym mówisz jest w polskiej mentalności - na próżno szukać tego w Skandynawii........
  3. linka

    dzialanie anafralinu sr 75

    Jurkin 88, napisałaś już w odpowiednim temacie, jak pisze Wujek...po co robić bałagan? KOSZ.
  4. linka

    zycie na emigracji :)

    słońce_nie_wzejdzie, no nie koniecznie....bo jeszcze nie słyszałam, żeby przyjeżdżającą do Polski imigrantkę z dwójką dzieci, bez pracy, znajomości języka było stać na cokolwiek. Ona dostała ogromną pomoc socjalną od państwa na początek i dopiero po kilku latach gdy skończyła szkołę i dostała dobrą pracę mogła pozwolić sobie na życie całkowicie na własny rachunek. Państwo pomogło jej zdobyć wykształcenie a do tego czasu pomagało dokładając się do czynszu, dając kasę na dzieci itd. Nie porównuj poziomu życia Skandynawii do naszego...jeśli o to idzie to jeszcze nam brakuje.........eh, kiedy to u nas stanie się normą, ze młody, 18-19 letni człowiek po szkole idzie do pierwszej pracy a wraz z tym wydarzeniem wyprowadza się z domu i kupuje auto - i stać go na to....w Szwecji to naturalna kolej rzeczy......... Gdyby wszędzie niezależnie od miejsca pobytu można było osiągnąć taki sam poziom życia tym samym nakładem sił - emigracja byłaby zjawiskiem marginalnym.
  5. linka

    zycie na emigracji :)

    Hmmm moja ciocia wyjechała do Szwecji jakieś...20 lat temu, tutaj nic ją nie trzymało tak naprawdę, nie miała wykształcenia, pracy, męża.....jedynie dwóch małych synów którzy przez pierwszy okres czasu zostali pod opieką babci. Później ciocia ich do siebie zabrała. Czy tego żałuje - powiedziała, ze nie i gdyby miała stanąć drugi raz przed takim wyborem zrobiłaby to samo. Tam państwo zapewniło opiekę jej i dzieciom, było ją stać na mieszkanie, auto, pracowała i uczyła się w szkole języka. Z czasem skończyła tam szkołę średnia i studia I stopnia, ma świetny zawód i pracę, wyszła za mąż, urodziła tam córkę......jest jej tam najzwyczajniej w świecie dobrze, wyższe zarobki, wyższy standard życia - nie jest wyjątkowo bogata, ale stać ją żeby zmienić auto, zrobić remont, wyjechać na zagraniczne wakacje - bez odmawiania sobie czegokolwiek, z rodziną utrzymuje bliski kontakt, ona przyjeżdża tu, my jeździmy do niej, telefony, internet. Czy ja bym mogła........nigdy nie rozważałam tego tak na poważnie, ale myślę, ze tak.....może nie na stałe...ale na kilka lat.....tylko w jakieś ciepłe miejsce
  6. Inni, Sierociniec, No do, Blair Witch Project, 1408, Lśnienie, egzorcyzmy Emily Rose.... to tak na wejście...zapewne coś mi się jeszcze przypomni.
  7. linka

    test SCL-90

    Somatyzacje Twój wynik - 0.9. Jest to wynik przeciętny. Natręctwa Twój wynik - 0.9. Jest to wynik przeciętny. Nadwrażliwość interpersonalna Twój wynik - 1. Jest to wynik przeciętny. Depresja Twój wynik - 1. Jest to wynik przeciętny. Lęk Twój wynik - 1.3. Jest to wynik wysoki. Wrogość Twój wynik - 0.7. Jest to wynik przeciętny. Fobie Twój wynik - 0.4. Jest to wynik przeciętny. Myślenie paranoidalne Twój wynik - 0.5. Jest to wynik niski. Psychotyczność Twój wynik - 0.3. Jest to wynik niski.
  8. Wczoraj było firmowe ognisko .......a dziś kac gigant , w skali 0-10 rano było 100000000.....teraz już lepiej...polazłam na zakupy, oczywiście nie przeszłam obojętnie obok Starej Mydlarni i zakupiłam sobie dwie świece zapachowe.....korzenna i opium.....mmmmmmm. Teraz czas na kąpanie, trzeba się ogarnąć i ruszam do M.
  9. Ja np jestem na dziennikarstwie i w tym momencie pracuję w zawodzie i to jest tak. Miesiąc pracy w radiu nauczył mnie więcej o dziennikarstwie niż 4 lata studiów, ale.... podstawy jakie zdobyłam w szkole, podstawy o literaturze, oczytanie, nauki o języku, o stylach , środkach przekazu, w końcu prawo prasowe dały mi to, że było mi dużo, dużo łatwiej odnaleźć i potrzebowałam na to mniej czasu niż zajęłoby to komuś "z ulicy" nawet gdyby miał talent. Oczywiście jest to możliwe, bo ludzie pracujący w mediach to ludzie po wszelakich kierunkach a także i bez studiów...ale np. nie da się być dziennikarzem bez pewnego rodzaju oczytania, bez wiedzy ogólnej, bez podstaw składni języka polskiego itd...także matura....obowiązkowo.....
  10. Ja tylko dodam swoje trzy grosze, wovacuum, możesz być z siebie dumna, że masz taki wspaniały kontakt z córką. Nie powinnaś nigdy dręczyć się tym, ze wyjechałaś - życie jest takie a nie inne a trzymanie "dziecka" pod kloszem nie służy jego zdrowi. Znam masę osób w tym i mnie która oddałaby wiele, żeby między mną a moją mamą panowały takie stosunki jak u was.
  11. Niestety, są kierunki w których najnormalniej w świecie nie da się bez matury i studiów, wszyscy budowniczowie, architekci, wszelakiej maści nauczyciele, także akademiccy, inżynierowie ochrony środowiska, technologowie, specjaliści od górnictwa, wiertnictwa, geologowie, geodeci... Ale jak ktoś się uczyć nie ma ochoty to tak jak napisała Magda, należy skupić się na pracy w której wykształcenie nie jest najważniejsze........tylko trzeba się liczyc z tym (jeśłi pracujemy u kogoś), że kiedyś przyjdzie do firmy ktoś, kto będzie miał takie samo doświadczenie jak my + wykształcenie...no i sprawa może się skomplikować. Poza tym dochodzi kwestia samodoskonalenia....nawet nie chodzi mi o naukę w sensie akademickim ale jak człowiek stoi w miejscu, nie dokształca się nawet w wybranym zawodzie, nie chce nabywać nowych zdolności - to marnie widzę jego szanse na rynku pracy.
  12. Wujek_Dobra_Rada, bo leki działają szybciej i zupełnie bez naszego udziału....a na terapii trzeba ostro pracować......nie wystarczy tejk de pill Ps. Kuźwa mój avatar nie bardzo pasuje do tej wypowiedzi...ani do żadnej gdzie bronię psychoterapii
  13. Ok, nie bardzo wiem skąd wzięłaś takie zarobki, ale mam kolegę po technikum farmacji - pracuje w dwóch aptekach i w sumie wyciąga coś koło 3- 3,5 tysięcy na miesiąc. Mam też koleżankę - pracuje jako asystentka stomatologa ( nie mylić z technikiem stomatologicznym - bo ten zajmuje się zupełnie czym innym) i zarabia coś koło 8 zł na rękę za godzinę pracując w prywatnym gabinecie dentystycznym.....więc akurat te kierunki które zostały wymienione są dość opłacalne...... Hmm bez obrazy....ale po prostu jesteś zwykłym leniem........
  14. Nie chcę być niemiła, ale to TYLKO RZUCANIE PALENIA a nie operacja na otwartym sercu..... Jak wytrzyma to rzuci - jak nie będzie miała silnej woli to wróci do palenia. Co możesz zrobić...nie zabierać jej w miejsca gdzie się pali, ograniczyć palące towarzystwo i tyle. 3 lata palenia to nie dużo
  15. linka

    Praca a choroba

    Kleopatra, no tak, masz rację, generalnie chodziło mi o konsultacje i może terapię u terapeuty
  16. linka

    Psychiatra do du.y ?

    Stary Góral, ale zaufaj mi - nie 80 zł za godzinę
  17. cezarek, nie zrozumiałeś ironii..... Poza tym, zakładając że wszystko jest winą nerwicy można się pięknie "przejechać" - w takich przypadkach NAJPIERW sprawdza się zdrowie fizyczne a później idzie do psychiatry....może ciężko ci to zrozumieć ale tak jest najbezpieczniej...... Zaufaj nam....nie mamy nerwicy/depresji od wczoraj i co nieco wiemy na jej temat.
  18. szatanista47, Polecam lekturę: leki-ogolnie-f11.html - ogólnie o lekach i : leki-indeks-lekow-f10.html - indeks leków. Generalnie zwykle na depresję wypisuje się antydepresanty. Ale nikt ci tutaj diagnozy nie wystawi ani tym bardziej nie powie które leki pomogą.
  19. linka

    Psychiatra do du.y ?

    Ja nie mówiłam nic o nie braniu leków, bo nie wątpię, ze przydają się w życiu codziennym kiedy nie ma opcji, żeby iść na zwolnienie na kilka miesięcy itd...... ale widać gołym okiem, ze leki pomogą....odstawi ...i znów to sami ( mam taki sam układ chorobowy) więc może potrzeba czegoś więcej niż samej chemii....trzeba pokopać w umyśle...a do tego przydaje się psychoterapia.
  20. linka

    Psychiatra do du.y ?

    Pomianowska, a żaden lekarz nie zaproponował ci psychoterapii??
  21. linka

    Praca a choroba

    kasia_gl, zgłosić się do psychologa
  22. linka

    Psychiatra do du.y ?

    widac po twoim stanie, ze leki sa niepotrzebne.. Eh, chyba nie tobie oceniać kto ma jakiego typu problemy............
  23. No i jeszcze poza proszeniem o KIE KUPOWANIE KARMY W SUPERMARKECIE proszę jeszcze bardzo bardzo bardzo STERYLIZUJCIE SWOJE KOTKI I PSY!!!!! Na świecie jest już za dużo bezpańskich zwierząt........nie pozwólcie na to, zeby było ich więcej..... Koty to wybredusy...jak nie będzie chciała nie zje, można poszukać innego suchego kociego
  24. Korba, jak chcesz już tak na poważnie. Błagam nie karm kota żarciem z supermarketów, kitikaty, łiskasy i inne gówna......to jest syf jakich mało a do tego uzależnia zwierzaki. Lepiej kupować karmę u weterynarza albo w sklepach zoologicznych. Jest droższa, ale potrzeba jej duzo mniej żeby kot był syty i zawiera to co powinna a nie...np. popiół ze spalonych kości.....
×