Ja mam zupełnie na odwrót. Od 10 lat jakoś ( niestety tylko jakoś ) żyję z depresją, ale z NERWICĄ, lękami i atakami paniki kompletnie sobie nie radzę
Z fluo miałam romans kilka lat temu. Efektów żadnych ( może poza miesięczną poprawą nastroju ). A i plecy oraz głowa mnie przestały boleć. Ale czy to zasługa fluo ... nie wiem.
Witaj Kasiu ?
jak widać jest nas coraz więcej, ale to raczej nie powód do radości, niestety Ataki paniki towarzyszą mi od ponad 3 lat, a sama fobia prawie całe życie.
Pozdrawiam
Leinad,
niestety tak to wygląda z bezsennością. Smutna rzeczywistość Trzymaj się, a w ostateczności ... sam wiesz. Zolpi to w koncu nie trucizna.
Pozdro
I znowu na T ...
Treppe ( schody ) - zaś będzie na E
Lonsdale, co Cię ten niemiecki tak kręci ?
nie zdążyłam z tym stołem ... ktoś mnie ubiegł, więc niech juz zostaną te schody
Anna P.
a nie miałaś żadnych uboków na początku brania fluo ? Jak długo już bierzesz ten lek ? Widzę, że Ty bardzo odporna na leki kobita jesteś Bierzesz takie dawki, co niejednego z nóg by zwaliły Ale najważniejsze, że działają.
Na mnie przez jakiś czas mirta nie za bardzo działała ( w sensie nasennym, bo tylko w takim ją biorę ) i wtedy zażywałam dodatkowo Ketilept ( ale nie najlepiej wspominam ).
Wiesz co, brałam kiedyś mirtę razem z Seronilem, ale szybko odrzuciłam fluo. Samą mirtę biorę do dziś.
I chyba faktycznie mniej się pocę. A miałam z tym problem zanim zaczęłam te leki w ogóle brać.
Na początek lepsze dwa łóżka. Zawsze można do siebie przysunąć. A nie zrazisz jej na wstępie. Jak weźmiesz jedno, to ona od razu pomysli, że chodzi Ci tylko o seks. Trzeba pomału, delikatnie ...
No chyba, ze to jakaś mega postępowa babka