bei
Użytkownik-
Postów
2 496 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez bei
-
Nadal nie wzięłam. A co do działania na nn to ja nie czuje szczególnie potrzeby uspokojenia, no może lekkie ograniczenie szybkiego denerwowania się, ale nie wyciszenia i na pewno nie senności w ciągu dnia. Rano mam problemy ze wstaniem z łóżka, co nie koniecznie równa się to senności, wiec nie miałabym nic przeciwko gdyby leki skoro już mam je brać mi w tym pomogły. Potwornie boję się zacząć brać te tabletki.
-
Ech jednak dzisiaj dalej wzięłam setre, ale już mam wykupiony Symfaxin. Boję się wziąć, przeczytałam ulotkę i mam kilka wątpliwości... . 1) Nic w niej nie pisze o nn, co jeśli wezmę lek na coś czego nie mam? Ok, może pomoże mi być bardziej aktywną, zwiększy moją odwagę w kontaktach z ludźmi, itd. fajnie, ale co jeśli po prostu nie powinnam go brać bo nie jest przewidziany w przypadku mojego zaburzenia? 2) Siniaki często jakieś tam mam, a kiedyś miałam duży problem z krwawieniem z nosa (chodziłam z tym do laryngologa). Teraz nie mam juz takich krwotoków, choć krew w nosie nadal czasami się pojawia. Co do tego drugiego to podejrzewam że tata to ma. 3) . No to przecież ja mam w organizmie na pewno jeszcze ta setre i co mogę sobie tak po prostu zmienić teraz lek? 4) No i tu znowu problem. Mam brać rano, a 30 min przed śniadaniem biorę Letrox na tarczycę. Czyli co mogę Symfaxin brać w trakcie śniadania/ po śniadaniu, czy lepiej odczekać i brać z drugim śniadaniem? 5) Czyli do kiedy jeszcze brać a kiedy opuszczać? Pisze też że może powodować podwyższenie cholesterolu, a ja ostatnio miałam dość wysoki, był w normie ale blisko górnej granicy.
-
Byłam dzisiaj u psychiatry i... zaskoczenie. Jednak zmiana leku z Sertraliny na Prefaxine 75(Venlafaxinum), choć wcześniej ustalałyśmy raczej zwiększenie dawki. Zrobiłam też badanie TSH- wynik: 10,01 (norma:0,27- 4,2). Ostatnio miałam coś koło 0,32. Mój organizm chyba zwariował. Zapisałam się do rodzinnego bo wizyta u endo dopiero w lutym. Moja psychiatra chyba nie jest fanką wysokich dawek leków. Przygodę z setrą kończę na 150. Psychiatra twierdziła że jeśli między 100 a 150 nie ma większej różnicy to nie warto zwiększać dawki. Co do tego nowego leku, to tak sobie czytam teraz wskazania: i sama nie wiem, przecież ja się leczę na nn . Także na razie żegnam się z tym działem. Życzę powodzenia .
-
Mam pytanie . Orientuje się ktoś skąd można pobrać za darmo filmy? Oprócz chomika . Najlepiej bez rejestracji, podawania numerów telefonu i takich tam.
-
Nie wiem jak się to stało że o tym tutaj nie wspomniałam ale jakiś czas temu powiedziałam siostrze. Gdzieś o tym na bank pisałam wiec tutaj tylko krótko- siostra wie o nn, terapii i o psychiatrze.
-
Dorwałam w sklepie ostatni (taki jak chciałam ) lakier do włosów . -- 26 lis 2014, 01:13 -- Dlaczego na leki mówi się prochy? Eh, to się źle kojarzy. Ja ostatnio dostaje na 3 .
-
Skąd takie rozeznanie? Ja jakoś w osobach czekających pod gabinetem psychiatry (razem ze mną) nie dopatruję się kogoś kto zaraz zrobi mi krzywdę, wręcz przeciwnie, jeszcze nigdy pod tymi drzwiami nie spotkałam się z jakaś kłótnią (u innych lekarzy owszem). Co więcej w tym budynku jest jedna poczekalnia dla ludzi z problemami natury psychicznej, dla "normalnych" (według grossika czekajacych do psychologa) i... .
-
szrama, nie chodzę do psychologa (nigdy nie byłam) tylko do psychiatry i psychoterapeutki. -Psychoterapeutka- słucha, nic przy mnie nie notuje, na pewno reaguje na to co mówię , czasami o coś zapyta. -Psychiatra- słucha, notuje, zadaje pytania, daje receptę, też reaguje na to co mówię, tzn. przynajmniej wiem, że słyszy, bo z działaniem to różnie .
-
Chciałam tylko podziękować Kontrastowi za zainteresowanie. -Kontrast - dziękuje, to bardzo miłe z Twojej strony ;*. Jak widać już jestem (od pewne czasu czasu zresztą) z tak samo poplątanym życiem jak dawniej. Może nie jestem tak aktywna na forum jak kiedyś, ale w dziale Co na dzisiaj, czyli "dziennik" psychoterapii ciągle męczę ludzi swoją osobą .
-
innowacyjne powody do podniesienia tyleczkow z lozka
bei odpowiedział(a) na mangiferaindica temat w Kroki do wolności
Ja niestety nie . Bez budzika nie ma szans, z budzikiem tez w sumie wynoszą 50 % , z tym że do pracy nigdy nie miałam na bardzo wczesna godzinę..., a zajęcia na studiach niestety mniej motywują. -
innowacyjne powody do podniesienia tyleczkow z lozka
bei odpowiedział(a) na mangiferaindica temat w Kroki do wolności
Zbychu 1977, no to fajnie Ci... w sumie też do niedawna tak miałam z tym jechaniem... ale coś się sknociło... eh paliwo, droga, znaki, sama nie wiem . A co do wstawania z łóżka obecnie (nie jest tak łatwo) mnie motywują głównie obowiązki- studia, praca . "Jak dobrze wstać skoro świt" - gdzie jesteś? -
innowacyjne powody do podniesienia tyleczkow z lozka
bei odpowiedział(a) na mangiferaindica temat w Kroki do wolności
Zbychu 1977, że co? -
innowacyjne powody do podniesienia tyleczkow z lozka
bei odpowiedział(a) na mangiferaindica temat w Kroki do wolności
Przepraszam, ale pierwsze co mi się nasunęło na myśl po przeczytaniu tematu to... pójście do toalety . -
Jakie to były objawy, jeśli można się spytać? Ja nie mam negatywnych doświadczeń dotyczących psychiatrów. Jeśli chodzi o pomoc psychologa, to z tym bywało różnie. W moim przypadku terapie nie pomogły, ale mam zamiar spróbować wkrótce po raz kolejny. Zabieram sie do poszukiwań, mam jednak skłonność do odkładania wszystkiego na później i "koło się zamyka", więc nie wiem kiedy znów się odważę Generalnie jestem zainteresowany czymś w rodzaju terapii grupowej, z indywidualnej pracy z psychologiem zostało mi trochę negatywnych wspomnień, a brałem już swego czasu udział w terapii grupowej i mam lepsze wrażenia. Można:). Nie zauważyłam wcześniej tego pytania (jednak zacytowany tekst pisałam jakiś czas temu ) Wtedy chodziło głównie o to że byłam w stanie bardziej sobie radzić bez żelu antybakteryjnego (przez jakiś czas nawet w ogóle go nie używałam, ale już używam).
-
Dobrze że nikogo nie ma na mieszkaniu, bo mój śmiech po przeczytaniu tego wszystkich by pobudził . Kurcze no czemu my tak mamy, tacy fajni (przynajmniej niektórzy ) z nas ludzie... no.
-
Ja dawno nie miałam tak natrętnych myśli. Dotyczą głównie bakterii, a czasami są przeplatane myślami o beznadziejności swojej życia itd. Mam je praktycznie od rana do nocy. Wcześniej tak miałam w przypadku skrupułów na tle religijnym. Co prawda przez ostatnie dwa dni myślę głównie o terapii, nie wiem może to jest sposób T. na wyrwanie mnie z tych myśli .
-
kotek em, niestety finansowo jestem dość ograniczona, ale mam wspólny pokój z siostrą (co pod pewnymi względami także stanowi problem), a ona wie ze mam nn i to dużo pomaga. Co do tego że to żałosne to nie zliczę ile razy tak pomyślałam o sobie, a jednak jak czytałam o Tobie nie mam takiego odczucia- nn i tyle. To jest dziwne, że dla siebie nie potrafię być tak wyrozumiała. harlancoben, nie posunęłam się, ale myślę że niejedna osoba mogła by napisać coś do czego inni by się nie posunęli (w tym pewnie ja, ale zawsze bałam się o tym pisać by ktoś przypadkiem nie wziął ze mnie przykładu).
-
Ja od tygodnia nie ćwiczę- nie mam czasu .
-
ugotowany przez siostrę rosół :)