cyklopka
Użytkownik-
Postów
8 782 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cyklopka
-
Żeby kot nie nawymiotował
-
Nie mogę jeść większości słodyczy ze sklepu, więc takie cuksy prosto z drzewa <3
-
kosmostrada, mnie ktoś potajemnie podrzuca ubrania platek rozy, zawsze to jakaś mobilizacja, eh. Ja muszę wymyślić jakieś rozwiązanie na pierwszego września. Kazałam koleżance zadzwonić do dyrektorki i powoli wchodzimy w szantaż Ale mnie jelito nak#^wia, sądzę, że to nie od grzybów na maśle klarowanym, tylko z nerwów Corpus delicti, że posprzątałam wczoraj:
-
No mój znajomy z tego żyje, jeździ na promocje, otwarcia marketów, nawet do innych miast bierze zabawek, elektroniki, AGD ile do auta wlezie i potem to wystawia.
-
Wycieczka do zakładu farmaceutycznego
-
acherontia-styx, to są praktyki jednodniowe, termin ustala Jaśnie Książę (tj. dyrektor zakładu) i jeszcze mamy dziękować, że w ogóle nas wpuszcza do swego królestwa. Nie ma możliwości ustalić innego terminu. W dzienniczku praktyk musi być podpis i pieczątka Jaśnie Księcia. Nie ma pieczątki - nie ma szkoły. Inne praktyki, np. w zwykłej aptece, to można se odrobić kiedy się chce, albo nic nie robić, kierowniczka podpisze. Ale u Jaśnie Księcia trzeba być punktualnie. Wkurwili mnie, bo to miało być załatwione w wakacje. 1 września to nie są wakacje. Koleżanka ma w ten dzień egzamin na uczelni, kazałam jej dzwonić do dyrektorki szkoły i powiedzieć, że przyjdziemy później, i co? Obu nas nie wyrzucą. high, ja używam starych zeszytów, ze studiów taty Ale nowe też mam.
-
Kurwa, piszą do mnie, że mam być na praktykach, bo mi nie zaliczą praktyk/egzaminu/całej szkoły, nic mi nie zaliczą. No to teraz się zaczną praktyki ze świecenia oczami, brania lewych zwolnień, zasłaniania się ciocią, ja pierdolę
-
platek rozy, też chyba jutro będzie leczo, ja lubię z parówkami. Idę z rana do przychodni medycyny pracy. mirunia, jako dziecko bałam się szkoły, bo pytali i dzieci mnie nie lubiły to też, ale mimo to te wrześniowe przygotowania były sympatyczne. A kupię sobie ten kalendarz, bo mogłabym sobie sprawić taki dla nauczycieli, ale sorry, wolę jakiś bajkowy/komiksowy
-
kosmostrada, ja chcę kalendarz szkolny. Najlepiej z Elsą i Anną, ale Star Warsy albo Avengersy też spoko
-
kosmostrada, w informatyce istnieje pojęcie stempla czasowego, jest to informacja, kiedy dane były ostatnio używane, dzięki temu można wykasować np. wszystko co nie było używane od dwóch lat. Chciałabym, żeby ubrania też miały taką opcję. Jedna torebunia do śmieci, dwie dla nastolatek z ubogiej wielodzietnej rodziny
-
kosmostrada, ja mam pokój jak po cyklopie... tfu, cyklonie Ale wytarłam biurko i stolik przy łóżku, teraz spróbuję tam ułożyć mniej rzeczy niż było Sprzedaż książek mi się opłaciła, więc będę kontynuować ten proceder. Przed rozpoczęciem roku akademickiego dam ogłoszenie z z lekturami ze studiów, chcę żeby trafiły w dobre ręce
-
Z braku biurka rozkładam wszystkie papieruchy i teczki na łóżku, aktualnie na samym środku siedzi Panna Kota i mruga. Rozwaliła się szafka w kuchni. Sądzę, że wykopanie się spod tego wszystkiego nie jest możliwym. No nic, odpaliłam kawę i ulubioną płytkę Iron Maiden i czekam aż ogar na mnie sam spłynie.
-
elo, no ciekawe. Jednakowoż wiele ludzi na forum się bezskutecznie leczy z nerwic od wielu lat, dlatego mi się zaczyna to niewesoło kojarzyć.
-
acherontia-styx, bo ty nie wiesz, jakie przy nerwicy i depresji się raki wymyśla... Muszę iść na USG piersi
-
elo, psychozy (urojenia) są wbrew pozorom bardziej podatne na leki niż nerwice (natręctwa).
-
platek rozy, tulam! acherontia-styx, kosmostrada, a to paradne! Ja to tam żalu trochę mam, że mnie do niektórych rzeczy zniechęcano ("eee, nie będzie ci się chciało"), to teraz niech się nie dziwią, że mi się nic nie chce. Byłam dzisiaj u dyrektora, siedziałam w sekretariacie i wypełniałam papieruchy do ZUSów i innych srusów. Potem dzwonię do opiekunki roku, że w dniu praktyk pracuję, a ona mi na to, że czeba zaliczyć... czy tak ciężko zrozumieć zdanie "muszę być w pracy"? No nic, będzie opcja teleport, przybędę z opóźnieniem i niech mi zaliczą Kupiłam trochę teczek i rozdzielam papieruchy, ale nie jestem w stanie ogarnąć biurka. Jeszcze wszystko rozdzielić na 3 torebunie, 3 piórniczki... Niby przyjemne, ale jednak za duży chaos chwilowo. A jelito boli jak nie wiem. high, jaki masz numer buta?
-
mark123, ależ oczywiście, że w niektórych przypadkach człowiek jest w stanie wyjść poza urojenia i je obiektywnie ocenić.
-
wieslawpas, naprawdę się cieszę, że piszesz. Ja się zaraz kładę, nie czuję się najlepiej, mam nadzieję, że czegoś nie złapałam. Brzuch mnie bolał koszmarnie i alergię mam. Muszę jutro zawieźć dokumenty. Tak że bo padam na nos przed tym kompem.
-
jak wyjść na prostą? czy zasługuję na związek?
cyklopka odpowiedział(a) na newbz temat w Depresja i CHAD
Przeszłość to przeszłość. Wiadomo, szczerość w związku jest fajna, ale nie trzeba sobie opowiadać o każdej intymnej sprawie. Niektórzy nigdy nie mają żalu, bo jak można kogoś rozliczać z tego, co ludzie robili, kiedy się jeszcze nie znali. Inni przy zbyt dużej ilości intymnych informacji dostają fiksacji i analizują to w głowie, zamiast żyć tu i teraz wizualizują sobie, co partner/ka robił(a) z kimś innym, i to ich odpycha. Tak że proponuję umiar. -
W przypadku opętania diabeł wchodzi w ciebie i przejmuje kontrolę, a nie zagaduje z zewnątrz. Ja bym jednak obstawiała o omamy i zaczęła od leczenia farmakologicznego,, bo to przynosi wymierne skutki. Diabły natomiast są z natury lekooporne.
-
-
Słyszenie głosów a opętanie to w ogóle nie to samo.
-
jak wyjść na prostą? czy zasługuję na związek?
cyklopka odpowiedział(a) na newbz temat w Depresja i CHAD
Musisz wybaczyć sobie. To może być najtrudniejsze. Żaden cię nie potępił? Idź i nie grzesz więcej. -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę) - cz. 2
cyklopka odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Off-topic
Artemizja, jak odłożę kasę na remont, to też planuję odważniejszą paletę. Niestety trochę jasnego być musi, bo mieszkanie nie jest duże i trzeba je optycznie powiększyć. Ale marzą mi się pomarańczowe szafki kuchenne, takie groovy. Szczerze, chyba połączę lata 60-te z orientem Mogę jeszcze ludków pozapraszać na forumowy konkurs wokalny? Bo nie wszyscy paczą, albo się wstydzą.