aptasia
Użytkownik-
Postów
1 042 -
Dołączył
Treść opublikowana przez aptasia
-
cześć dziewczyny! :)
-
Jak zabiegać o dziewczynę?
aptasia odpowiedział(a) na kokos7 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Obawiam się, że każdy sam musi sobie wypracować ukojenie. Upatrywanie się go w 2giej osobie może przynieść wielkie rozczarowanie. Wracając do tematu, dla mnie osobiście najgorszą rzeczą jest straszne narzucanie się i poczucie, że się duszę bo ktoś tak bardzo od samego początku zawłaszcza sobie moje życie. Dlatego telefony, smsy i spotkania dobrze jest na początku dawkować. -
Jak zabiegać o dziewczynę?
aptasia odpowiedział(a) na kokos7 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Mało macie problemów, że jeszcze wam baba do kompletu potrzebna? -
no i dołanczam do was. -> związkofobka.
-
[videoyoutube=zNpeK7sDLzE][/videoyoutube]
-
Kestrel, nie znam dżejmsona tak długo jak wy :) Po prostu napisał, że zanim zachorował to tak miał. A niemożność poczucia jakichkolwiek uczuć do 2giej osoby akurat tak mi się skojarzyła z tym zaburzeniem.
-
może cierpisz na psychopatię?
-
[videoyoutube=_jfHalX5atA][/videoyoutube]
-
http://kwejk.pl/obrazek/1968847/kalendarz-adwentowy.html
-
mam nadzieję że schudnę ale teraz święta.. a tam w nosym roku się postaram No ja tak miałam na dawce 25 jak zaczełam brac to sex był super pożniej zwiększyłam dawkę i jest lipa .. u mnie na niższych dawkach było lepiej :)
-
evka, kiedy to pisałam brałam sertralinę 50mg. teraz biorę 100. 2 mies się leczę. Na sertralinie pewnie łatwiej schudniesz :))
-
katanka, a czy poza derealizacją masz jakieś inne objawy uboczne? Może to głównie wynik Twoich obaw a nie leku? Sama nie wiem. Ja byłabym przeszczęśliwa gdyby udało mi się dostać do psychiatry na NFZ, ale doszłam do takiego momentu w którym nie mogłam już dłużej czekać. Myślę, że skoro masz szansę na bezpłatne leczenie i częściową refundację leków to tego się trzymaj. Nie wiem, może lekarze z NFZu uważają, że liczy się szybkość terapii i stąd takie duże dawki startowe? Ale w sumie nawet w ulotce są inne zalecenia. Chyba najlepiej będzie jeśli faktycznie spróbujesz skontaktować się z lekarzem. Sama dawka nie jest wysoka, ale jak na dawkę startową to chyba trochę sporo.
-
W Szachu chyba nie mogę wykonać żadnego dobrego ruchu. autokreacja... przed czym tak uciekasz?
-
Partner zakochany w swoim dziecku
aptasia odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Conessa, w takim razie nie pytaj nas o poradę. Wpierw oczekujesz porady i zrozumienia a później mówisz, że tak naprawdę nic nie wiemy. Ja widzę tylko tyle, że jesteś nieszczęśliwa i niestety, nie zapowiada się by cokolwiek miało się zmienić. Wiej od tego mężczyzny póki możesz. Nie jest to łatwe, ale kiedyś spotkasz kogoś kto będzie w stanie wziąć odpowiedzialność za własne życie, w przeciwieństwie do Twojego obecnego partnera. Czy ktoś kto nie umie tego zrobić to dobry materiał do tego by spędzić z nim życie? Zwłaszcza jeśli masz border... przecież w gruncie rzeczy, potrzebujemy poczucia bezpieczeństwa i stabilności, nawet jeśli same destabilizujemy swój świat. Powinnaś sobie odpowiedzieć sama na pytania: jak się czujesz z relacją tego mężczyzny z jego dzieckiem. jeśli Cie ona rani i boli... to dlaczego? czego się obawiasz? za czym tęsknisz? Czy uważasz, że kiedykolwiek to się zmieni? Nie musisz tu odpowiadać. Ale są to pytania które warto sobie zadać w głębi. -
katanka, ja zaczynałam od 25mg przez tydzień, później 50 przez miesiąc a teraz 100... 75mg na pierwszy ogień to troche dużo. raczej nie wydaje mi się by SRRI mogły aktywować inne choroby psychiczne, ale takim nakręcaniem się, faktycznie można popaść w jakieś lęki. to lekarz z NFZu czy prywatny? Nie rozumiem czemu tak Cię potraktował, jako lekarz powinien udzielić Ci informacji o leku który Ci zapisał.
-
Partner zakochany w swoim dziecku
aptasia odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
wygląda jakby chciał mieć furtkę ... -
Filofobia, 'związkofobia', lęk przed zaangażowaniem...
aptasia odpowiedział(a) na aptasia temat w Nerwica lękowa
To tak jak u mnie. Też pochodzę z rodziny emocjonalnie patologicznej, trochę się tym usprawiedliwiałam, choć tak naprawdę jestem w takim wieku w którym trzeba brać pełną odpowiedzialność za własne życie a nie zrzucać winę na innych. Niby to wszystko wiem... ale kiedy w czymś się cały czas wychowywało to ciężko zmienić postrzeganie świata bo staje się ono naturalne i... jedyne znane nie ma ludzi nieskazitelnych. W sumie jak jest za długo dobrze to też panikuję... bo wydaje mi się, że ta osoba ma nieszczere intencje. To wszystko wpędziło mnie w depresję z której leczę się sertraliną. Na depresje działa tak sobie, ale jeśli chodzi o związkofobię, sprawdza się naprawdę świetnie. Oczywiście, miewam czarne myśli, wątpliwości i lęki... ale nie powodują ślepej reakcji - paniki... co najwyżej lekki lęk lub niepokoj... który łatwiej zracjonalizować, przeanalizować i oddalić od siebie. Niedługo zamierzam iść na terapię bo chcę osiągnąć trwalsze efekty niż farmakologiczne. A wy jak sobie z tym radzicie? VitaliC, chyba najważniejsze to dać sobie prawo do niedoskonałości. Mówienie o swoich słabościach innym, o ile nie jest to użalanie się nad sobą może budować, i w sumie to chyba dobry trening dystansu do siebie i swoich słabosci :) -
to może piracetam? a może poczytaj o stwardnieniu rozsianym. odpukać
-
obawiam się, że takie osoby zaczynają rozumieć swoją sytuację i swoje błędy dopiero kiedy podejmie się radykalne kroki. Przy czym najczęściej wtedy obiecują rzeczy bez pokrycia, a gdy uda się zatrzymać partnera przy sobie, obietnice oczywiście nie są spełniane. Inna sprawa, że obcowanie z pomocną, ciepłą, normalną rodziną partnera kiedy samemu ma się od dziecka pewne emocjonalne deficyty pogłębia wewnętrzny ból, dyskomfort i frustrację, a niestety upust tych emocji skupia się najczęściej na partnerze.
-
miłość to smutna sprawa
aptasia odpowiedział(a) na jazzowa temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Będę wścibski. A Twój brat jak się prezentuje? Na której półce leży? Co Ty masz z tymi półkami? :) Ludzie to nie rzeczy, z niższej lub wyższej półki. Ja ważę ok 50kg, byłam z mężczyzną mega otyłym, nie wiem dokładnie ile ważył, bo jego waga przekraczała limit, ale go kochałam. To nie ma nic do rzeczy.