Skocz do zawartości
Nerwica.com

marwil

Użytkownik
  • Postów

    1 932
  • Dołączył

Treść opublikowana przez marwil

  1. Widmo, Fakt, czy zjawisko.... Zjawiska też są faktem. Nie tyje się po depakinie, czy olanzapinie czytając ulotkę. Impotencja od czytania o SSRI? Dobrze, że tym zjawiskom polekowym nie będę musiał uważnie się przyglądać (jak i wielu innym, których nie wymienię, bo ich istnienie może być dyskusyjne). Lit ma obrzydliwy smak, zapach, nazwę, uwala libido i jest toksyczny . To tak, jakbym miał codziennie rano połykać fekalia ratownika z Czarnobyla, żeby przypadkiem nie poczuć się gorzej - robiłem to ponad dwa lata - jestem bezdyskusyjnie uprzedzony. Wyeliminowałem możliwość wyindukowania manii lekami. Naturalną lekka, nieszkodliwą hipomanię powitam czule. Zniknęły problemy jak i w jaki sposób mnie leczyć. Nie leczenie też jest jakimś sposobem życia z chorobą. Nie robię tego na wariata . Wiem jak wygląda moja choroba nie leczona i taką drogę świadomie wybieram na nieokreślony czas jako mniejsze dla mnie zło. Co miesiąc zostają mi 2 stówy w kieszeni. Moją postawę dobrze zobrazuje ten utwór, który sobie dedykuję: [videoyoutube=xesXmzUHddI][/videoyoutube]
  2. coma, No to witaj w klubie. Coś mi się obiło o uszy, że do diagnozy mija ok. 8 lat. U mnie rozpoznano ChAD po 5 latach leczenia. [videoyoutube=2bWEk5_uBak][/videoyoutube]
  3. Zajebisty garnek. Kocham wszystko, co trąci niemieckimi militariami. Ta piąchę podkradłeś chyba z Narodowo-Komunistycznej Partii Polski
  4. HALT - jesteśmy skazani na depresję. Pytanie zasadnicze. Jak wyżyć. Jak się uchronić. Jak przetrwać. Maniuszka to nie nagroda, o nie nie. Hipo owszem- jest wytchnieniem. Mimo tej całej NAUKI, jesteśmy bezsilni. Tylko czas. Tak czas - pozwala na dojście do jakiejkolwiek normy. Nie dziurawce, nie perseny, nie melisy, nie Omegi3, nie teorie o śledziach i psychologiczne dyrdymały. Magic jest w dupie. S jak.. ku niej podąża. Ja wystawiwszy głowę z odbytu powiem tak: nic nikomu to nie da. Niech każdy szuka własej drogi przetrwania. Smutna prawda: nigdy nie będzie dobrze.
  5. S jak..., Ordynator szpitala tez stwierdził, ze w moim przypadku depresje należałoby leczyć "niewielkimi dawkami neuroleptyków" Póki co, wypiąłem się na chemię. Mam jej dość.
  6. S jak... teoretycznie udać się do psychiatry i otrzymać receptę. Praktycznie to nie wiem - nigdy mi się to nie udało. Paliłem trawę podczas nieleczonych depresji i jakoś funkcjonowałem. http://www.tacyjakja.pl/2013/11/Kannabinoidy-a-depresja-i-choroba-dwubiegunowa.html W ogóle wybacz nam jałowe bicie piany. Z Widmem czujemy się zapewne lepiej niż Ty i ponosi nas fantazja. Widmo, To są kwadraty a nie kropki i wszystkie są czarne;) Przecież nie jesteśmy naukowcami tylko składową owego modelu poddawanym procedurze naukowej. Nasze reakcje na leki to nic innego jak wyniki doświadczeń i składowa statystyk. Jeśli widzę swoją negatywną reakcję na leki w trakcie ich brania (fakty) i potwierdzają to doświadczenia wielu innych (fakty), to nię dam się katować przyjetym kanonom, tylko dlatego, że takie przyjęto i pomimo niepowodzeń próbować zmieścić się w statystycznie większościowym słupku. Obecnych LPD zwyczajnie już w życiu nie tknę. Bez nich nie obawiam się ciężkich manii, które mogą powodować (fakty), a w następstwie ciężych depresji. Nie zamierzam zarazem obalać faktów naukowych i statystyk. Statystyczny Polak zarabia 3510 zł. i tego się trzymajmy Na początku choroby bez leków przeżyłem kilka depresji i były rajem w porównaniu do depresji na LPD. (fakty) Jeśli będą mnie atakować ciężkie depresje, to może będę dumał w przyszłości nad jakimś normotymikiem. Kwestia wyboru metody leczenia tej choroby jest kwestią tak indywidualną, jak niepowtarzalność każego przypadku. Przestałem się bać indywidualnego podejścia do leczenia (każdy nowy zestaw leków to i tak eksperyment o nie wiadomym efekcie). My jesteśmy jeszcze w prymitywnym laboratorium niestety. Proszę wszystkich użytkowników o podejście z dystansem do tej dyskusji, gdyż grozi wam dysonans poznawczy.
  7. Widmo, Podawanie statystyki skutecznośći z tego linku nie ma sensu, gdyż dyskutujemy konkretnie o ChAD, a tam jest ankieta wypełniana przez osoby z przeróżnymi zaburzeniami, z pośród prawie 50000 userów od 9 lat. Podejrzewam, że z dużym prawdopodobieństwem żaden ChADowiec jej nie wypełnił. Znam od lat wakacyjną teorię występowania manii i jej nie przeczę, ale u siebie wykluczam, a to dlatego, że zwyżka wystapiła jesienią, co nigdy wcześniej się nie działo (zaburzenia występowały ZAWSZE w postaci sezonowej: jesień - zima: depresja, lato: lekka hipomania). Rok temu ordynator szpitala stwierdził, że tamta mania z przed lat prawdopodobnie została indukowana paroksetyną. Faktem jest, że mania bywa indukowana lekami. Nieznanym mi faktem było jej występowanie spowodowane gwałtownym ich odstawieniem (bez wcześniejszej poprawy), którą to zalężność potwierdza kilka osób. Nie zgodzę się z pierwszą cześcią Twojego ostatniego zdania. Nie mamy wszystkich danych. Z drugą jak najbardziej: Tu nie ma miejsca na myslenie zero-jedynkowe - każdy ma prawo do samodzielnego myslenia. Jak powiedział wybitny mąż stanu: "Nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne." Psychiatria będzie się udoskonalać, zmieniać. Z czasem metody leczenia, aktualne substancje odejdą do lamusa. Mamy prawo być do niej krytyczni, wyciągać własne wnioski, spostrzeżenia na podstawie doświadczeń własnych i innych chorujących i wykorzystywać je w walce z chorobą.
  8. Rzadkich? Pięć z pośród kilkunastu osób udzielających sie w temacie dostało manii po odstawieniu w ciągu kilku dni. Moim zdaniem z kolei takie "rzadkie" przypadki rzadko bywają opisywane, gdyż świadczą o "częstej" szkodliwości naukowo przyjętych metod leczenia.
  9. Asmo, Twój przypadek wystąpienia manii tuż po odstawieniu LPD jest już piątym (łącznie z moim) znanym mi z tego forum. Ciekawe jest, że nie dzieje się to jak widać tylko po odstawieniu SSRI/SNRI, ale także MAOi. Zainteresowało mnie to i wyszperałem taką informację na tej stronie: http://www.mp.pl/poz/psychiatria/leki/show.html?id=89148 "Odnotowano na przykład samoistne ustępowanie manii lub hipomanii związanej z odstawieniem LPD po krótkim okresie bez leczenia, po ponownym włączeniu przyjmowanego wcześniej leku lub zastosowaniu leków przeciwpsychotycznych. Zjawisko jest więc znane i są publikacje (na dole odnośniki do anglojęzycznej literatury). Tu kolejne gdybania na temat indukowanej manii: http://www.tacyjakja.pl/2012/10/Mania-indukowana-lekami-przeciwdepresyjnymi-wskazuje-na-ChAD.html -- 27 mar 2014, 09:02 -- Czy znacie typ swojej choroby? http://online.synapsis.pl/Choroba-afektywna-dwubiegunowa-ChAD-podstawowe-informacje/ChAD-odmiany-i-typy-choroby.html Wg tej klasyfikacji (psychiatrzy nigdy nie określili typu mojego ChAD) mam typ II, bo jedyną ciężką manię, która świadczyłaby o typie I ChAD indukowała gwałtownie odstawiona paroksetyna. „Typ II odznacza się tym, że w tym typie przebiegu choroby depresje mogą być ciężkie, ale manie są zawsze łagodne (hipomanie) i trwają krótko, do trzech tygodni. Występują też wyraźne okresy pełnej remisji objawów." - wypisz wymaluj - ja.
  10. marwil

    Kochamy reklamy

    Chyba od wczoraj na przeglądarce w telefonie na nerwica.com zapieprza trudna do zamknięcia reklama angry birds
  11. marwil

    Twój ulubiony cytat? :)

    "Kiedy tylko sie pochylę, to mam zawsze torbę w tyle"
  12. U mnie i u kolegów mania wystąpiła dokładnie kilka dni po odstawieniu. Pewnie to jak i wiele zagadnień w psychiatrii znajdzie kiedyś wyjasnienie. Już się pewnie powtórzę, ale dla mnie psychiatria jest na etapie złażenia a z drzewa - rozgląda się i próbuje sawannowych korzonków, czy gorzkie, czy słodkie. Czy po tych nie zdechnę z głodu pomimo bólu brzucha? Dobrze przesadziłem - może na etapie mieszania pajęczyny ze śliną na zaklejenie dziury w brzuchu po kuli z muszkietu, lub upuszczaniu krwi przy nadciśnieniu. Toż ile w tych publikacjach: "mechanizm działania leku nieznany" "Przyczyny choroby afektywnej dwubiegunowej nie są dobrze poznane" "Katecholaminowa hipoteza chorób afektywnych" Zmiany morfologi mózgu: "Wiedza o znaczeniu i charakterze tych zmian jest niepełna" A różnica w skuteczności LPD vs placebo na poziomie kilkunastu procent. I tak żongluje się tymi kilkoma grupami substancji. Część chorych reaguje na pewno dobrze- badania wykazują różne wykresy statystyczne. Życie to weryfikuje. Badania są sponsorowane głównie przez koncerny farmaceutyczne. Wierzę im jak Donkowi T. Mam jednak nadzieję, że może nasze wnuki doczekają prawdziwie skutecznych leków na tą chorobę.
  13. Widmo, właśnie dlatego napisałem, że dziwi mnie mania nastepująca kilka dni po odstawieniu antydepresanta a nie np. w trakcie jego brania. Dodam, że podczas licznych kuracji antydepresantami nigdy nie miałem zwyżki w trakcie zażywania.
  14. marwil

    Kochamy reklamy

    [videoyoutube=FiKxmei9PAU][/videoyoutube] Styrany baniak próbuje odsapnąć przy ambientowej radiowej nucie, gdy z nienacka bucha z głośników: "OD DZIŚ W MEDIA MARKT REWELACYJNY 42 CALOWY TELEWIZOR MARKI SMARK Z FUNKCJĄ OBRAZU DLA NIEWIDOMYCH I PILOTEM BEZ KABLA (i tu zaczyna zapieprzać policyjna syrena) ZA JEDYNE TYSIĄC PIŃCET FEFDZIESIĄT ZŁOTYCH..." Za każdym razem mam ochotę obciąć łeb WRZESZCZĄCEMU właścicielowi owego głosu tępą stroną scyzoryka, podobnie jak pomysłodawcy tekstu: "Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj sie z lekarzem lub farmaceutą gdyż ...." - wypowiadanej na miliard sposobów. Paluch nerwowo wędruje na panel radiowy, a tu: PIECZARKARNIA W POCHWIE SWĘDZI I PIECZE!!!!!!! Albo Ibisz w spierdalającym przed kursorem okienku w przeglądarce internetowej. Czy również kochacie reklamy? Która reklama sprawia Wam najwięcej "radości"? Mój faworyt to "NIE DLA IDIOTÓW"
  15. Widmo, Na urlopie skończyła mi sie paroksetyna. Tylko ją brałem.
  16. Depakiniarz, Intel - podobnie jak u Was mania wystapiła u mnie kilka dni po odstawieniu antydepresantów (wyjechałem na urlop i leki się skończyły). To nie była hipomania tylko ostra półroczna mania i w konsekwencji najdłuższa depresja dokarmiana wspomnieniami maniaczej trzody. Hipomanie, które potrafię sobie przypomnieć występowały gdy nie brałem żadnych leków, wchodziły i schodziły powoli. Były krótkie (kilka tygodni w okresie wakacyjnym i nie przeistaczały się zawsze w depresje. Objawy to tylko nieco lepszy nastrój, zmniejszona potrzeba snu, uciecha z każdej pierdoły, nieszkodliwa beztroskość - miły stan. Z jednej strony chciałbym takiej hipomanii, z drugiej boję się dużego prawdopodobieństwa odwrócenia biegunów. Wasze i mój przypadek dowodzą i przekonują mnie, że LPD nie wyciągają z depresji i dodatkowo mogą indukować prawdziwą manię, kończącą się ciężką depresją. Oddalając bieguny od osi amplitudy pogłębiają stany chorobowe. I tu ciekawostka, że dzieje się to w chwili ich odstawienia.
  17. Reiben - kret ma łapy jak człowiek - to rzęsorek rzeczek. Zgadłem, więc zadaję:
  18. fap w 10 xD -- 26 mar 2014, 09:40 -- pif fap
  19. w pytę jeża... co prawda przesiaduję tylko w pracy ale czasem mnie już zemdli
  20. marwil

    Cześć wszystkim

    Mechagodzilla, Cześć. Nie wiem, jakie masz zaburzenie, ale wiele marzeń to dobry znak. W depresji często największym marzeniem jest zasnąć i się nie obudzić.
  21. Haha ja zakładałem martensy do garniaka. Khaleesi jest wyraźnie zazdrosna :)
  22. Depakiniarz, Zuch. Świadomość, ze to stan chorobowy (ja takiej w jedynej manii nie miałem) to podstawa. Bierz grzecznie, co lekarz zapisał. Ten stan jest łatwiejszy do opanowania niż depresja. Dostałeś coś oprócz olanzapiny? To tylko moje przypuszczenia, ale takie gwałtowne przejście to wina antydepresantów wenlafaksyna, mianseryna i gwałtownego odstawienia. Robi się bajzel w mózgu. Manii dostałem kilka dni po odstawieniu SSRI. Jak wspomniała Khaleesi staraj się trzymać fason. Niech lot będzie wyrównany. Dawaj tu trochę tej mańki
×