-
Postów
1 932 -
Dołączył
Treść opublikowana przez marwil
-
deader, beheheh dlaczego mnie zdemaskowałeś? Czy tylko ja musiałem tak cierpieć? Jedynym pozytywem tego filmu było skrojenie futra z gł. bohaterki, która je w pewnym momencie założyła. Wyłączyłbym projekcję gdyby nie jego utrata. Już na poważnie to z przyjemnością obczaiłem Tarrantinowego: http://www.filmweb.pl/film/Django-2012-620541
-
Wreszcie znalazłem prawdziwą perełkę. http://www.filmweb.pl/film/100+stopni+poni%C5%BCej+zera-2013-680650 Proszę nie sugerować się ocenami. To nie jest przaśna hoolywoodzka superprodukcja. Niesamowite, zapierające dech w piersiach efekty specjalne. Przerażający obraz apokalipsy. Akcja trzymająca w napięciu do ostatniej sekundy. Zaskakująca fabuła. Gra aktorska na niezwykłym poziomie. Mistrzostwo świata w tym gatunku.
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
marwil odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
Potwierdza to spójność moich spostrzeżeń. Do takich wniosków doszedłem sam. Nigdy leki nie postawiły mnie w depresji na nogi. Osmielam się stwierdzić, ze brane dalej w okresie spodziewanej remisji utrudniają powrót do zdrowia. Minęły trzy tygodnie od całkowitego odstawienia leków. Niestety po prawie pól roku brania noradrelinowo dopaminowego stymulantu męczy mnie teraz okrutna senność. Śpię jak suseł 10-12h/dobę i ciągle czuję się niewyspany. -
Cześć Objawy wskazują na depresję (może poporodową), ale to nie diagnoza. Nawet gdyby ten czarny scenariusz się potwierdził, to stan ten jest przejściowy, chociaż potrafi trwać miesiącami.
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
marwil odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
INTEL 1, Jedynie w programie "Ekspres Reporterów" widziałem szuje pokroju tych biegłych, którzy kulą ogony, gdy ich postępki wychodzą na światło dzienne i pozytywny obrót beznadziejnych spraw. Zazwyczaj jest tam prawnik wspierający poszkodowanych, chyba nawet nieodpłatnie prowadzi sprawy. Nagrywałeś swoim zwyczajem te badania? Nie wiem czy miałbym takie grande cojones, żeby wystartować z takim pomysłem. -- 10 lut 2014, 14:35 -- Są teorie, że ruch fizyczny, sen, seks (dragi też) mogą przyczyniać się do pogorszenia samopoczucia w depresji poprzez uwalnianie w ich trakcie neuroprzekazników i w następstwie ich deficyt poźniej. -
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
marwil odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
macieywwa, Zacząłem ruszać się fizycznie 1 stycznia (postanowienie) przy pomocy gry Active 2 na PS3. Po pierwszym treningu myślałem, że uszkodziłem sobie kolana . Treningi mam 4 razy w tygodniu, po każdym mogę wykręcać koszulkę ale kondycja wraca. Fizyczne znieruchomienie napędza psychiczne i vice versa. Najgorzej z mobilizacją. Ja mam wirtualnego trenera i zmusza mnie (zluzgany niejednokrotnie na głos) do wykonania planu, Ty masz psa, który musi kaku codziennie i masz szansę, żeby Cię za smyczą ciągał (może z czasem zaczniesz truchtać). Zaletą ruchu jest to, że zmusza do kąpieli, także łatwiej o higienę. Jeśli już pokładać nadzieję w lekach, to 4 m-ce i 0 poprawy już dawno upoważnia do zmiany leku (teraz odstawianie i jego skutki, a z wenlą u niektórych to nie bajka). -
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
marwil odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
macieywwa, Życzę Ci, żeby szybciej odpusciło. U mnie zawsze trwa średnio ok 9 m-cy. Zaczynam 10 miesiąc, dobijam pomału do remisji (tak czuję). Po odstawieniu leków pozbyłem się przykrych skutków ubocznych. Branie leków mi nie pomaga. U mnie remisja to nie takie hop z dnia na dzień. To dłuższy proces a takiej traumy tez nie łatwo się pozbyć. Spróbuj chodzić z psem a nie siedzieć - zmus się na wkurwiony szybki marsz codziennie, szybciej ta blać pogubi zęby. -
Stuknęły dwa tygodnie od odstawienia Wellbutrinu. Zmagam się ze zwiększoną potrzebą snu, który jest twardy i głęboki. Wyczytałem, ze taki objaw mija po dwóch tygodniach. Innych negatywnych objawów nie zauważyłem. Ostatnio trochę gorzej się czułem, składam to jednak na karb pierwszego od 1,5 roku przeziębienia.Ciekawostka - kartofelki odcedzam wartkim strumieniem, na Wellbutrinie był z tym kłopot (bałem się o starości i prostaty)
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
marwil odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
macieywwa, 6 miesięcy depresji. Moim zdaniem masz już bliżej niż dalej do remisji. Myślę, że 2-3 m-ce minimum jeszcze potelepie. Trzymaj się, przejdzie. -
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
marwil odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
Widmo, Tez mógłbym nawklejać linków za i przeciw. Szczerze, to czochra mnie ogólnie przyjety pogląd naukowy (wspomnij Nobla za lobotomię) i mierzi poziom faktycznego naukowego poznania ChAD. (przyczyn, mechanizmów działania leków, itp.). Zniechęca skuteczność naukowych środków. Jeszcze najstarsi nowocześnie leczeni chadowcy nie dobili do półmetku życia. Jesteśmy królikami doświadczalnymi i nie zamierzam jak leming skakać za innymi w przepaść. Skoro już kilkakrotnie bez leków czułem sie lepiej, niż kiedykolwiek je zażywając, to jak moje wnioski mają byc niespójne? Wg. obecnej wiedzy Depakiniarz i Macieywwa powinni już dawno byc na 100% cacy. Nic nie wspominałem o zmianie osobowości po lekach, nigdy nie czułem, żeby się ona zmieniła. Skutki uboczne psychiczne i fizyczne jednak występują i nie wiem czy to naukowy fakt czy nie - poznałem je. W śmietniku można znaleźć prawdziwe skarby -
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
marwil odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
Widmo. Jeśli nie widzisz w moich doświadczeniach spójności, to już trzeci raz nie będę ich powtarzał. Depresja mija u mnie sama a leki tylko szkodzą. Są nieskuteczne, ryją dodatkowo mózg nie przynosząc żadnej poprawy. Posunę się dalej - przeszkadzają pogłębiając i przedłużając epizody w dochodzeniu do zdrowia, przez skutki uboczne, podobnie czynią neuroleptyki, depakina i lit. Jechałem kilka depresji bez leków i mam porównanie. Raz byłem posłuszny i brałem te leki 3 lata. Zombiak, warzywo - wg. mnie dwa lata w plecy. (Odstawiłem w końcu i uzasadniłem psychiatrze dlaczego, który na tą wieść powiedział "dobrze, w końcu leczenie nie może być gorsze od choroby") Jedyny lek jaki tolerowałem - wellbutrin - znany jako Zyban w leczeniu nikotynizmu u ludzi psychicznie zdrowych powoduje właśnie wiele przykrych skutków ubocznych (w tym psychicznych). Wszystkie leki zmieniają chemicznie mózg człowieka, temu nie zaprzeczysz, więc zmieniają jego umysł, emocje i uczucia (może czasem na wg. nich lepsze), których funkcjonowanie na tej chemii się opiera. Zazwyczaj ludzie zdrowi ich nie biorą, więc trudno oceniać, czy to ich warzywi. Chorych tkwiących w długoletniej lekowej beznadziei jest za to masa. Wielu ma podobne odczucia. Na wielu forac (polskich i zagranicznych) spotkałem opinie ludzi notujących negatywny wpływ leków na emocje i uczucia podczas ich wieloletniego brania. (nie licząc innych skutków ubocznych) Zauważ, że nie uogólniam, tylko piszę o sobie i pewnie zaliczam się do tej "trzydziestki" lekoopornych. Nikogo nie namawiam do odstawiania leków - każdy orze, jak może. W moim przypadku to orka na ugorze. Co do psychoterapii poznawczej - jak pisałem we wcześniejszych postach - przyda się "początkującym", nie zapobiegnie jednak bezpośrednio rozwijaniu się epizodów - skłoni do wizyty w gabinecie na czas i tyle. Na forach siedzi tylko garstka z garstki chorych. Jeśli jednak ktoś jęczy miesiącami, to w końcu by się pochwalił że mu lek (x) pomógł, a tu w ankietach o skuteczności leków jest po kilkadziesiąt plusów na równi z minusami. -
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
marwil odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
Widmo, Może nieprecyzyjnie napisałem. "Przeciętny epizod depresyjny trwa u mnie średnio 9-12 m-cy. Będąc na lekach prawie trzy lata bez przerwy nie zaznałem w pełni rozumianej remisji, dopiero odstawiwszy leki poczułem się normalnie." Wnioskuję to z tego, że przez dwa lata po przepisowym u mnie czasie depresji brałem nadal leki (lit i moklobemid) i czułem się zle. Przeszedłem na wellbutrin, nastąpiła poprawa (w porównaniu do poprzedniego zestawu - mniej toksyczny). Odstawiłem po dwóch m-cach i miałem 3 letnią remisję. - "odstawiłem leki i w ciągu kilku dni poczułem się lepiej, co potwierdza powyższe doświadczenia." Trzy tygodnie temu zmniejszyłem dawke o połowę, poczułem się lepiej. Dwa tygodnie temu odstawiłem całkowicie, poczułem się jeszcze lepiej. To trzy tygodniowe a nie kilkudniowe doświadczenie. Zapomniałem wspomnieć, że trzy lata temu miałem średni epizod depresji, który zaczął się we wrześniu. Zacząłem brać "sprawdzony" wellbutrin. Czułem się zle do marca. Dostałem sertralinę, którą wykupiłem ale nie zacząłem jej brać. Odstawiłem leki całkiem i po miesiącu byłem zdrów, w remisji kolejne dwa lata. Te trzy doświadczenia (nie teorie) wykluczają przypadkowe remisje. Do takich wniosków doszedłem. To mój przypadek i nie każdy musi się utożsamiać: farmakologia-depresji-w-tpliwa-skuteczno-t47581.html Dodam tylko, że od kilku lat nie miałem tylko depresje i remisje, bez hipomanii, czy manii. Manię miałem tylko jedną spowodowaną wg. mnie (i jednego z psychiatrów) zażywaniem paroksetyny. W remisji w zaden sposób nie czuję się emocjonalnie czy uczuciowo zaburzony. Żyję szczęśliwie i normalnie, jedynie z obawą przed depresjami, które pojawiają się, jak już wspominałem samoistnie na początku jesieni i nie wiem w jaki sposób psychoterapia poznawcza miałaby im zapobiegać. Popatrz na historie piszących tu ludzi. Na palcach jednej ręki policzyć komu depresja puściła stricte po antydepach. Podobny przypadek: jestem-wolny-t47693.html -- 07 lut 2014, 11:29 -- Kolega pisze w tym linku, że nie boi się nawrotu. Też się w długich remisjach przestawałem bać. Lepiej niech tkwi w błogiej nieświadomości. -
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
marwil odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
Widmo, Depresyjne zwarzywienie to pierwsze primo. Depresyjne + polekowe zwarzywienie to drugie primo. (tu często leki warzywiąc w dwójnasób ratują życie) Remisja + polekowe zwarzywienie to trzecie primo. Przeciętny epizod depresyjny trwa u mnie średnio 9-12 m-cy. Będąc na lekach prawie trzy lata bez przerwy nie zaznałem w pełni rozumianej remisji, dopiero odstawiwszy leki poczułem się normalnie. W tej chwili zbliżając się powoli w moim mniemaniu do remisji (niecały rok depresji) odstawiłem leki i w ciągu kilku dni poczułem się lepiej, co potwierdza powyźsze doświadczenia. Dodam tylko, że to był lek (Wellbutrin), który nie ma serotoninogenicznego działania i nie warzywi emocjonalnie jak większość pozostałych. -
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
marwil odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
Deprywacja snu przynosi wielką ulgę. Psychiatra mnie zachęcał do tej metody. W czasie snu, bodajże w fazie rem następuje uwolnienie neuroprezkazników i występuje ich deficyt w trakcie czuwania. Deprywacja zatrzymuje aminy katecholowe i zapewnia lepsze samopoczucie. Wiadomo - sen - ucieczka w niebyt, stąd pozorna ulga. deprywacja-snu-t37325-14.html Intel - wypróbuj, nie zaszkodzi. -- 06 lut 2014, 16:03 -- W bardzo duzym stopniu to kolejny mit, ktorego powielanie moze tylko szkodzic. Wyobraz sobie, ze cale zycie mieszkasz na karuzeli az tu nagle zaczynasz chodzic po ziemi. Plasko, nudno i dwa wymiary - no warzywo. Bardzo latwo skrajne emocje jakie przezywamy (w koncu to choroba afektywna a do tego dwubiegunowa) potraktowac jako te wlasciwe i prawdziwe. Prawdziwe emocje w zyciu wiekszosc ludzi sa raczej takie szarawe, oble i nieciekawe...jak ziemniak Gdybym był zdrowy to mógłbym sobie coś wyobrażać. Ja to wiem, poznałem na własnej skórze i nie powielam kolejnych mitów, tylko opisuję własne doświadczenia. Oprócz karuzeli znam remisje, w których moje emocje w niczym nie przypominają kartofla. -
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
marwil odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
Odstawiłem leki (Wellbutrin) prawie dwa tygodnie temu i jest mi lepiej. • zniknęła kompletnie nadwrażliwość na dźwięki - wielka ulga • bardzo zmniejszyła się drażliwość, nerwowość • znikła potliwość dłoni • znikło odrealnienie i paranoiczne myśli • sen poprawił się - jest głębszy • sztacham się dymkiem z papierosa z lubością (wellbutrin blokuje receptory nikotynowe) • poprawa apetytu i smaku • pysk w lustrze o normalnym spojrzeniu (na Wellu było dzikie i obce) • mniejsza mizantropia Zwiększyła się potrzeba snu -muszę spać min. 10 godz. żeby funkcjonować a śpię najczęściej 12h. Dokucza brak rześkości, okresowe zmuły i trudności z ruszeniem dupska. (aktualnie największe dolegliwości). Mam nadzieję, że to przejściowy efekt odstawienia tego stymulantu. Ćwiczę intensywnie 4 razy w tygodniu - kto ma siły zmusić sie do ruchu - polecam - BARDZO pomaga (naturalny wyrzut katecholamin) Rzadziej wbijam się na forum - notuję to na + gdyż oznacza to mniejsze skupianie sie na chorobie. Niedługo rocznica aktualnej depresji, zamiast świeczki urodzinowej zamierzam zapalić jej znicz. Depakiniarzu, czytam Twojego bloga. Choroba to jedno ale sama Depakina może powodować brak uczuć do dziewczyny i współczucia dla Matki. Większość leków łagodząc niektóre objawy depresji zmienia człowieka w uczuciowe i emocjonalne warzywo. Ze wszelkimi lekami mam jak najgorsze doświadczenia, nie odpowiada mi zmieniony po nich zawsze stan umysłu. Myślę, że wiele osób tkwi nadaremnie w chemicznej beznadziei spowodowanej substancjami, których działanie nie jest poznane, długofalowe skutki zażywania nie zbadane (o zgrozo), skuteczność mizerna (zbliżona do placebo), skutki uboczne - fatalne, produkowane głównie dla zysku. Churchill miał tylko łychę i cygara na "czarnego psa". -
Heniek heineken :)
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
marwil odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
Intel, to może brutalne co napiszę. wsadz sobie w buty wlasne ambicje, wlasne cierpienie, własne zawody i niespełnione plany. Nabroiles? To masz pierepałki z pierdlem. (chyba, ze za niewinność, nie znam szczegółów). Spróbuj to zrobić własnemu dziecku. Syn Cię kocha takiego jakim jesteś i skoro uważasz się za mezczyzne, to masz psi obowiązek żyć dla niego. (żona to raczej zawsze nieco wróg ). Wyobraz sobie, co będzie czuł nad trumną. Szpital to nie Auschwitz, nie zagazują Twojej Rodziny ani Ciebie, żebyś musiał rzucać się na druty. Nawet gdybyś miał żyć tylko z renty, starczy Ci na bambusowkę z rynku albo sam wytniesz kij z leszczyny, nakopiesz robakow i pójdziesz z Synem na ryby. Pójdziesz !!! Każda hujnia mija, choćby miała wrócić. Karaluchy, szczury i ludzie zniosą wszystko na tej planecie. Nie kieruj się sztywnoscią interesu, bo zamieniasz się w ten sposób w interes. Gdybyś był sam - zdychaj. Masz Rodzinę, dziecko. Nie ważne ile dasz, ważne żebyś był. W końcu paragrafy staną się przeszłością. Założe się, ze jesteś lepszym ojcem niż niejeden kutafon. Cpaj, pij, tylko zyj i nie krzywdz nikogo. Jesteś podobnie jak ja oldschoolem i pewnie pamiętasz co znaczy zapach pomarańczy. Sam czuje się jak p..da bez uszu, odganiam to jak mogę. weź tez pod uwagę, ze poglądami o jedynie słusznym rozwiązaniu możesz zarazić pozostałych. Dzierżę na poważnie kciuki za Ciebie. Zdrowiej. -
Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki
marwil odpowiedział(a) na Ania_1988 temat w Pozostałe zaburzenia
Minął tydzień od odstawienia leków. Mizofonia przeszła, była skutkiem ubocznym bupropionu. -
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
marwil odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
zima, pisz poradniki sukcesu dla sfrustrowanych dzieciaków. Tu są poważnie chorzy ludzie. Powinnas zadać sobie najpierw trud poczytania tego wątku, żeby nie pytać o diagnozę i mieć blade pojęcie do kogo i o czym piszesz. "ogranicz kontakty z rodziną"-"masz obowiązek być przy swoim dziecku" - co to za smuty??? Skok na bungi xD - bez liny albo z przydługą. Intel, człowiek potrafi wiele znieść. Warto wytrzymać dla lepszych chwil. "w życiu piękne są tylko chwile" Granie w zielone długo mi pomagało, C2H5OH darowałbym sobie-straszny depresant. Dobrze napisałeś, ze nie należy podejmowac żadnych decyzji w żadnej z faz. Zaczekaj na remisję. Nawet kilka najbliższych lat, to tylko wycinek z całego życia. Będziesz miał wkrótce za sobą penitencjarny wątek. Nie zdychajmy. To ścierwo czasem odpuszcza, bywa, ze na dłużej. -
Depresję nie tak łatwo się leczy. Trzeba próbować rożnych leków a i tak nie ma gwarancji, ze będą skuteczne. Czeka Cię długa wyboista droga.
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
marwil odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
Warto w przypadku dużej depresji, zagrożenia samobójstwem. W ostrej manii (na wybiegu bywają przykre konsekwencje). Jeśli chodzi o dobór farmakoterapii, to dobry psychiatra ambulatoryjnie zdziała prawie tyle samo co szpital. (W szpitalu może są częstsze zmiany leków związane z codziennym monitorowaniem stanu zdrowia i badanie ich poziomu we krwi). -
Cześć Jaką diagnozę postawili psychiatrzy?
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
marwil odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
Przyjmijmy 50 osób na oddziale x 170 zł/dobę = 8500 zł 8500 x 365 dni = 3 102 500 zł Tam gdzie byłem jest 5 oddziałów x 3 102 500 zł = 15 512 500 zł Może na cały szpital 15 baniek to nie dużo - w końcu w psychiatrykach bieda aż piszczy ale można przyjąć że pieniądze z dwóch pacjentów zapewniają pozostałym wyżywienie a 1 pacjent pokrywa wynagrodzenie dwóch pielegniarek. Wystarczy niepełna obsada łóżek i szpital ma kłopot. Widmo - być może część pacjentów przynosi straty ale generalnie szpitalom opłaca się trzymać pacjentów. -
Spróbuję jechać bez leków. Pożyjemy, zobaczymy. Mam nadzieję, ze dociągnę do spodziewanej wiosennej remisji. Najgorszych objawów depresji już nie mam, bardziej jestem wykończony psychicznie ostatnimi miesiącami. Czuję obrzydzenie do wszelkiej chemii. Tutaj moje przemyślenia o farmakoterapii: farmakologia-depresji-w-tpliwa-skuteczno-t47581.html Póki co stawiam na ruch fizyczny i zmuszanie się do działania. W swoim wątku napisałeś o depresji w przebiegu CHAD. Miałeś jakieś samoistne okresy podwyższonego nastroju po/przed depresją lub na skutek działania antydepresantów? Podobno LPD mogą przynieść szybką poprawę, kosztem ryzyka zmiany fazy. A z Twojego opisu wynika, że żaden LPD nie spowodował chociaż częściowej remisji... Brałeś jakieś stabilizatory/neuroleptyki do tych antydepresantów? Dostałem 6 miesięcznej manii na paroksetynie. Wellbutrin tylko raz mi pomógł, ale to było w czasie b. długiej depresji i nie wiem czy sama się nie skończyła. Brałem do antydepów: Depakine, Olanzapinę, Lit. Rispolept (w ciągu tygodnia zgasił sześciomiesięczną manię po paroksetynie) Amisulpiryd rozprawił się z epizodem psychotycznym. Czwarty dzień po odstawieniu Wellbutrinu: • zniknęła kompletnie nadwrażliwość na dźwięki - wielka ulga • bardzo zmniejszyła się drażliwość, nerwowość • znikła potliwość dłoni • znikło odrealnienie i paranoiczne myśli • sen poprawił się - jest głębszy - budzę się bardziej wypoczęty • sztacham się dymkiem z papierosa z lubością • poprawa apetytu i smaku • pysk w lustrze o normalnym spojrzeniu (na Wellu było dzikie i obce) Nadal niepełna remisja ale bliżej niż dalej. Zastanawiam się, czy warto wbijać się w np. w jakiś dziurawiec, Omega 3 lub inne suplementy?