Skocz do zawartości
Nerwica.com

Semir

Użytkownik
  • Postów

    1 063
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Semir

  1. szeretet, ruda-grazyna, Podzielam jest za ladnie by sie czyms zamartwiac. Jak dla mnie moje marzenia i cele juz od jakiegos czasu są realizowane czyli dobra praca i dlugo oczekiwany remont. Irytuje mnie tylko jedno ze znajomi sie ode mnie oddalaja(zawsze jest tak kiedy zwiazki wchodza do gry) czasem bilardzik i male piwko plus rozmowa. Nawet z takich malych badziewek ciesze sie jak male dziecko :). Pozostaje tylko kwestia zapoznawania nowych ludzi caly czas czuje sie przy tym jakbym nosil 50 kilo kartofli na karku i mogi tak miekne ze tylko slucham czy mi przypadkiem piszczele nie pekaja. No i psychoterapia majaca zapobiegac takim problemom dalej sie do niej przyzwyczajam i probuje sie utwierdzic ze ten zmarnowany na rozmowy czas naprawde cos da. Aha zebyscie Obie nie myslaly ze sie zwierzam to takze opinia do wszystkich czytajacych i piszacych w tym temacie :). Dawno u mmnie nie bylo takich pozytywow gaz do dechy i niech fotoradary podziwiaja :) -- 17 kwi 2014, 12:29 -- Aha i jeszcze jedno moim zdaniem najważniejsze. W ciągu ostatniego miesiąca dowiedziałem się że bardzo bliski mi członek rodziny ciężko zachorował(skrzep w okolicach skroni). Był w stanie krytycznym i nie było godziny kiedy byłem przez to na granicy płaczu. Na 3 tygodnie pojechałem do niego do Dusseldorfu by być przy nim prosząc go by nie opuszczał mnie i swojej rodziny. Kiedy jeszcze byłem tam miał operację a ja w szpitalu paliłem fajkę za fajką bo nerwy miałem w granicach zenitu. Kiedy wyjeżdżałem był w lepszym stanie ale dalej zagrażającym życiu. Jakieś 2 dni temu dostałem maila że zastrzyki rozpuszczające skrzep działają bez powikłań i jest w coraz lepszym stanie:). Kiedy to przeczytałem byłem w nie gorszym humorze niż wtedy gdybym trafił 6 w totka. Bardzo blisko euforii. Jak wyjdzie z tego całkowicie też tam pojadę świętować zwycięstwo nad poważną chorobą :)
  2. I zrobimy niezly majdan:P. A co do tego kraju to myslalem ze tylko ja sie tym bezgranicznie irytuje ale fakt to fakt spoleczny kanibalizm jak to bardziej wplywowi zalatwiaja wszystko od reki a mniejszosci zawsze sa pomijane w dążeniach do lepszego zycia. Mamy polskiego Robin Hooda takiego co zabiera biednym i daje bogatym
  3. Semir

    Samotność

    lucy1979, Też kiedyś taki byłem ale na szczęście to się zmienilo co prawda efekty nie takie jak powinny byc ale i tak samoakceptacja sama w sobie jest bardzo budujaca. Zamiast sie uzalac i czekac na cud lepiej dac sobie pozytywnego kopa i zaczac chociaz od malych rzeczy np znajomosc. Co prawda niedawno korespondowalem z jakas dziewczyna myslac ze da tak jak ja sobie troche czasu na oswojenie sie z nowymi sytuacjami ale roznica 5.5 roku zrobila swoje zaczela z grubej rury przez co spowodowala u mnie strach i niechec wiec wycofalem sie z tego. A co do tego co pisalas to zgadzam sie na sto %, jesli ktos powtarza jak mantre jaki to jest beznadziejny staje sie nadwyraz przekonujacy i odpycha ludzi :)
  4. Anel92, Jeśli chodzi o oddziały zamknięte to teraz jest inaczej niż kiedyś w pokojach są kamerki więc nikt nie wejdzie ot tak sobie i tym bardziej nie nabroi :). Co do leków to też w porównaniu z tym co było kilka lat temu jest ogromny postęp. Głowa do góry bo tylko się niepotrzebnie zamartwiasz i tracisz resztki zdrowia:)
  5. Semir

    Samotność

    Może i tak ale trzeba też wziąć pod uwagę że internet tak jak i życie realne jest uwarunkowane tymi samymi zasadami przy wyborze partnera/partnerki w obu przypadkach plus to że łatwiej się na kimś przejechać. Też poznawałem sporo osób na necie ale tylko garstka się do dziś uchowała i zawdzięczam temu 2 najbardziej wycieńczające psychicznie związki. Podsumowując jeśli ktoś nie ma ,,warunków" to w obu przypadkach jest mu bardzo trudno chyba że ktoś patrzy na litery a nie na obrazki :) .Pomimo tego nie mam nic do szukania w internecie bo jak w każdym temacie jest tyle zdań ilu jest ludzi.
  6. Weiss, U mnie też szpachla farby i te sprawy są ciągle w ruchu. W chronionych gdzie teraz mieszkam odkąd się pojawiłem robi się remoncik no i w ramach terapii sobie tam robię to ścianki to okna:D. Ale od wewnątrz już się powoli kończy(cholera jasna) więc na zewnątrz mi zostało. W rysowaniu/malowaniu jestem cienki tylko wałkiem po ścianie jakoś idzie. Jak to mawiają-hołd malarzom. Co spierniczą to zamarzą
  7. Semir

    [Łódź]

    silhouette, Ok więc może po małym głosowaniu ja coś od siebie zaproponuję :). Jak na razie nic się ne klei pewnie zacznie znowu jak będę zajęty swoimi sprawami:/
  8. jetodik, Akurat ja mam trochę inną filozofię co prawda już nie taką śmiałą jak kiedyś. Wiem że w wielu 27 lat to durne co robię ale z powrotem cofnąłem się do fazy zapoznania. Wolę zaczynać relacje z kobietami od przyjaźni ostatnie 3 związki stawiały coraz więcej pytać czy warto się angażować, czy może poprzestać a znajomościach chociaż i jedno i drugie ma swoje poważne wady. Właściwie w moim przypadku i tak i tak jest źle.
  9. Semir

    Samotność

    Kestrel, Zawsze można wziąć paralizator może kiedyś między mną a jakąś kobietą zaiskrzy:D
  10. Semir

    Samotność

    To po pierwsze a po drugie dzieli się takich na 2 oddzielne typy: tacy co dostają buziaka i tacy co dostają w mordę
  11. widzisz jakieś rozwiązania tej kwestii dla facetów, którzy są niedoświadczeni w związkach? w jaki sposób mają być przewodnikami skoro kobiety mają więcej doświadczenia w tym temacie? to chyba jest jedna z większych przeszkód. Wiecie co? Takie artykuliki są porąbane bo jak działać z takim ,,szablonem" w przypadku wszystkich? Każdy/każda ma swój indywidualny przypadek i takie sranie w banie można tylko czytać dzieciom na dobranoc(jeśli nie wezmą sobie tego do serca i nie zgłupieją). Wkurwiają mnie takie pismaki ze swoimi pseudoporadnikami :/
  12. asl, Niech zgadnę masz ten problem bo zamiast skupiać się na samej decyzji spoglądasz na konsekwencję,co się może przez to stać i paraliżuje Cię to. Jeśli trafiłem to możliwe że ma to związek z Twoją chorobą. I może być tak że jak już ogarniesz problem nerwicy podejmowanie decyzji pójdzie w ślad za tym:)
  13. Semir

    Samotność

    mark123, Ja też nie uważam siebie za boga seksu i co fakt wygląd się liczy ale do pewnego stopnia. Ciężko jest pokazać się z tej mentalnej strony ale jak się już to zrobi to dalej może być już tylko z górki:)
  14. Semir

    [Łódź]

    Czyli jak na razie 2 moze 3 osoby z frekwencją cienko ale jak będzie kiedy indziej nie obrażę się :)
  15. Semir

    Samotność

    Chyba że ktoś lubi takie towarzystwo to może zapomnieć gdzie mieszka:P -- 29 mar 2014, 12:15 -- Też tak miałem ale powiem Ci jedno lepiej nie mieć przyjaciół niż mieć takich jakich opisujesz,nieszczerych zapatrzonych w sobie i innych podobnych sobie buców którzy są w dodatku nietolerancyjni. Ale trzeba próbować i nie zniechęcać się :). Ja pomimo dużego stażu na tym świecie po latach mam chociaż takich 2 ale już liczę dosłownie godziny jak zostanę sam(przyjaźń przyjaźnią ale związek potrafi spieprzyć więcej niż się wydaje[zawsze wpierdala się między młot a kowadło]), a dalej nie wiem jak będzie może muszę poczekać kolejne kilkanaście lat na zaczęcie wszystkiego od początku.
  16. Semir

    Samotność

    No i niby można w tym upatrywać bądź co bądź swego rodzaju szanse chyba że ktoś nie zamierza się posuwać dalej (jak w moim przypadku). Często kobiety po nieudanych związkach szukają pocieszenia wśród najbliższych czyli np przyjaciół. Czasem takie oswajanie się ze sobą i świadomość że ta druga osoba jest zawsze przy Tobie odkrywa te wartości które od razu kiedy szuka się partnerki do związku raczej nie zostałyby zauważone :)
  17. Jednak to nie jest kwestia leków na uspokojenie moim zdaniem najlepszym lekarstwem na swoje uczucie bycia nieatrakcyjnym,nieśmiałym wobec kobiet i odczuwających strach przed takimi podejściami uważając że znowu przez to wyjdziecie z dołem są same kobiety. Jednak nie oznacza to że od razu ma być jakiś związek czy tym podobne. Ja zaczynam od luźnych znajomości potrzeba mi oswoić się z takim towarzystwem a potem w nieokreślonym czasie zobaczy się :)
  18. Semir

    Na co masz ochotę?

    Na jakiś mecz i spędzanie czasu w inny sposób niż remont chałupy i siedzenie przy tv/laptopie z piwem w ręku :/
  19. bittersweet, No chyba że tak możliwe że to co ja opisuję a to co jest właściwe w temacie nie do końca się ze sobą pokrywa. W kazdym razie nie jest to chyba jakieś upośledzenie i że można to w odpowiednim czasie ,,wyleczyć" lub po prostu temu zapobiec?
  20. Semir

    [Łódź]

    silhouette, Ok powinniśmy to ustalić wspólnie byle jak najwięcej osób mogło przyjść dla mnie jeśli to będzie weekend to jak najbardziej mi pasuje :)
  21. Semir

    Samotność

    U mnie z wyglądem tak sobie,charakter mam trudny ale myślę że do przyjaźni od której chce się przyzwyczajać do ponownego bytu wśród ludzi nie jest aż taka ważna. Może zdarzy się coś więcej ale nie liczę na to :)
  22. Anel92, To też pewnie jest jak najbardziej w temacie zresztą wcale tak nie musi być strach przed podejmowaniem decyzji i blokada że jeśli będą niewłaściwe do tego widmo konsekwencji faktycznie może paraliżować ale zawsze jest pora by chociaż się spytać np kogoś ze znajomych poprosić o warianty i przeanalizować je by zrozumieć że to nie takie straszne. Wtedy zapewne zrozumiesz nabierzesz pewności siebie i powinno być już tylko lepiej. Jak to mawiają co się odwlecze to nie uciecze:)
  23. Semir

    [Łódź]

    Rebelia, Ja mam nadzieję że w końcu się pojawię bo ile można siedzieć na dupie w chałupie:)
  24. Semir

    Samotność

    Też się jakoś próbuję w ten sposób przełamać tylko jak na razie nie do końca mam z kim. Jak na razie dostałem zaproszenie na jeden z tutejszych zlotów. Może to jest to co mi potrzebne do wyjść z ludźmi? Jak na razie długo się nie zastanawiałem,zawsze jeśli nie ma się już zbyt wielu znajomych można poszukać nowych:)
  25. Semir

    [Łódź]

    Rebelia, Aha bardzo znajome mi miejsce. blisko mnie więc nawet jak będę szedł wężykiem to powinienem być w miarę szybko:)
×