jetodik
Użytkownik-
Postów
8 173 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez jetodik
-
Davin, jestem tego samego zdania, niemniej raczę się pięknem idei misji, która przykrywają tą prozaiczną rzeczywistość
-
refren, mnie to nie interesuje, że ktoś kiedyś o tym dyskutował. dla mnie się liczy, że ze mną o tym nie dyskutował, a ja mam swoje argumenty i przemyślenia na ten temat więc taka dyskusja nie jest powtórką z rozrywki tylko zawsze czymś nowym.
-
Arasha, czy walcząc z własną seksualnością, rzekomow wg refren i warrior nadaną odgórnie, są w stanie lepiej spełniać swoją misję niż nie walcząc z nią i czy takie sytuacje gdzie ksiądz zakochuje się w kobiecie ale musi to w sobie dusić też dobrze wpływają na jego misję? w ogóle to jest ciekawe, bo ksiądz zostaje księdzem nie z własnej wolnej woli, tylko jest to misja nadana tak? jeśli tak, to dostaje misje i celibat, zamiast misje i odpowiednie do niej predyspozycje, co jest bardzo nieekonomiczne... jeśli nie, to skoro dana misja jest jego wyborem to czemu wg wlasnego wyboru tej misji nie zrealizuje, tak jak uważa za słuszne, a nie że potraktowany jest jak bezwolny wobec seksu ułom, który jak tylko go spróbuje to już nie będzie potrafił się skupić na niczym innym... a inni ludzie nie mają żadnych misji, jak ktoś jest strażakiem, albo filantropem, to też powinien mieć celibat? jak widzisz Twoje wyjaśnienie rodzi wiele pytań i aż się prosi o sprostowanie zgodnie ze starym powiedzonkiem: "gdzie nie wiadomo o co chodzi tam chodzi o kaske" :) -- 02 kwi 2015, 16:28 -- Arasha, ale to bardzo dobrze, że chociaż szukasz wyjaśnień, niektórzy wolą ominąć niewygodne pytania
-
to pytanie takie do refrenów i warriorów: czemu księża mają celibat skoro seks nie jest zły?
-
mnie się wydaje, że pociąg do pewnych form seksu typu oral, anal, rdzenny anal itd., jest kulturowo nabudowany na biologicznych predyspozycjach.
-
bittersweet, dzięki temu Panie nie beda zniesmaczone od zaczepek a jednocześnie jak by miało coś wyjść pomiedzy dwoma różnymi w hierarchii osobami to by wyszło, bo kobieta bez skrepowania wykonałaby pierwszy ruch :)
-
opcje dla pań i panów są po to aby araszka widziała jak tą sprawę widzą faceci a jak kobiety.
-
wow, bittersweet thx za info, cos sie ruszylo widac w tej materii, przypuszczam, ze takich sklepow bedzie coraz wiecej, ale przeciętni jaracze trawy beda dalej nieusatysfakcjonowani, okaze sie ze medyczne wlasciwosci nie sa w ich wypadku glownym motywem legalizacji.
-
jw. w dodatku nie wyobrażam sobie sytuacji w których jakiś temperamentny pijak zaczepia kobiety, bo mu z racji temperamentu wypada... trzeba też wziąc pod uwagę, że często faceci np. bez pracy krępują sie zagadać do jakiejś eleganckiej pani i mysla sobie "a mogłem podejść" albo odwrotnie "a mi to nie wypada, gdzie ja a gdzie ona", kiedy jednak wprowadzić wzór o którym wspomniałem, to faktycznie nie wypada (i to jest jasne) z drugiej strony nie myśli się o straconej szansie, bo skoro kobieta nie zrobiła pierwszego kroku to znaczy, że nie chciała poznawać.
-
uważam, że nic na zasadzie "powinien/powinna"...zamiast przypisywać ludziom powinności wolałbym odjąć im trochę tych "wypada/nie wypada zagadać", tak aby kobieta której podoba się dany facet nie myślała (a to on powinien zagadać, a mnie to nie wypada) i żeby facet myślał w ten sam sposób. dzięki temu ludzie, którzy się sobie podobają bardziej swobodnie mogliby iść ku sobie, a w obecenej sytuacji jest więcej mijania sie, bo każde czeka na pierwszy krok od drugiej osoby. swoją drogą wprowadziłbym taki wzorzec: kobieta z wyższym statusem społecznym zagaduje pierwsza. nie przewidziałaś Arasha takiej opcji w swojej ankiecie
-
skromność to rzecz względna, ale nie wydaje na głupoty, czasem tylko małe uciechy, wszelkie koszta na pokaz też mi odpadają.
-
kosmostrada, pocieszyłaś mnie trochę, może będę przelewał ten letargiczny spokój na innych.
-
konwali@, my też się znamy?
-
platek rozy, ja spędziłem weekend głównie w łóżku i jeszcze jeden dzień by się przydał... teraz zjem obejrze odcinek serialu, poczytam godzine książkę i sen, a jutro już z samego rana trzeba wstać...
-
platek rozy, kłopotów z lekarstwami? nie, raczej nie, brałem abilify i była po tym duża akatyzja, ale to już przeszłość. -- 29 mar 2015, 21:10 -- cholera jak ten weekend szybko zleciał
-
kosmostrada, czuje się dobrze, jednocześnie statycznie i obawiam sie ze ta statycznosc zrazi otoczenie.
-
cyklopka, amisulpryd to unowocześniony sulpiryd, dziala na wiecej receptorow dopaminowych. kurde w środku czuje taki bezruch, jestem taki spokojny, z jednej strony nie jest to nieprzyjemne, ale troche niepokojące, nostalgiczne...
-
Kto z was jeszcze wierzy w miłość?
jetodik odpowiedział(a) na Po prostu maciek temat w Problemy w związkach i w rodzinie
do bani takie punktacje -
kosmostrada, no moze i mial jakis swoj glebszy zamiar Twoj l. w tym cyklopka, bralas kiedys amisulpryd? ja teraz biore i jestem strasznie wyciszony, czuje sie krystalicznie normalnie i naturalnie :)
-
no faktycznie dziwnie to ujął, on nie wierzy ale pacjencie polecają, to on przepisal ten lek czy pacjenci w koncu?
-
kosmostrada, ja nie wiem czemu, ale slyszalem wlasnie ze drogie, sam bym nie kupil, a sprobuje bo dostane kilka takich kulek w prezencie. podobno uspokajaja, tylko, ze ja juz jestem bardzo spokojny i wyciszony.
-
kosmostrada, ja nie wiem czy to placebo czy nie, nigdy nie stosowalem homeopatii, niedlugo jednak bede mial okazje wyprobowac takich kuleczek homeopatycznych na stres :)
-
w homeopatii z zalozenia leczy nie substancja tylko idea substancji.
-
Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm
jetodik odpowiedział(a) na Hitman temat w Problemy w związkach i w rodzinie
logika, prawda, wartości, normy i ich relacje...widzisz, trudno uciec od filozofii -
Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm
jetodik odpowiedział(a) na Hitman temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Hitman, no i np. na hyperrealu mozna zauwazyc rozne okreslenia przyporzadkowane specyficznym stanom... odnosnie tych "sztucznych ram postrzegania rzeczywistosci", to nie wiem jakie to nie sa wg Ciebie sztuczne? czysto zmyslowe?