jetodik
Użytkownik-
Postów
8 173 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez jetodik
-
Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm
jetodik odpowiedział(a) na Hitman temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Hitman, teoria pozwala zrozumiec rzeczywistosc wiec czemus jednak sluzy - filozofie mają sens (używam tu słowa sens w Twoim rozumieniu). odnosząc to do tego jak opisałeś znaczenie słowa sens, to twierdzisz, że nic w życiu nie służy niczemu, a przecież jest wiele takich rzeczy, które służą konkretnemu celowi... a co to takiego co bys chcial wcielic w zycie? i jeśli wiele ludzi miałoby podobnie to pewnie znalazłoby się na to określenie -
Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm
jetodik odpowiedział(a) na Hitman temat w Problemy w związkach i w rodzinie
dla mnie 3 czynniki o których pisałem też są oczywiste...odnośnie idei to piszesz, że ich nie masz a posługujesz się nimi w myśleniu. tylko że te 3 czynniki (bliskość, namiętność, zaangażowanie) jak występuja jednocześnie to same się łączą w jednej relacji, to jak pomieszanie 3 kolorów w wyniku którego powstaje kolor którego nie ma w żadnym z tych 3 pojedynczo czy obok siebie. -
Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm
jetodik odpowiedział(a) na Hitman temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Hitman, nie sposób nie mieć ideii, gdybyś nie miał to związek dla seksu i dowartościowania nie uznawałbyś jako płytkiego. płytkie jest płytkie tylko względem ideii głębokiego. dla mnie miłość w swojej pełnej krasie to właśnie 3 wspomniane wcześniej czynniki jednocześnie. te czynniki dla przypomnienia to: -bliskość -zaangażowanie -namiętność ich przejawy każdego z osobna jak i razem znam. -- 28 mar 2015, 20:59 -- kuzwa ciagle pisalem ideii a powinno byc idei -
ja w te wysokie zarobki Maćka wierze jak w to, że jest on tym bokserem którego fote wrzucił do "Ludzie z forum" jako swoją
-
Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm
jetodik odpowiedział(a) na Hitman temat w Problemy w związkach i w rodzinie
ale miłość to nie jest coś obiektywnego, więc jej składniki nie muszą być mierzone jak obiekty. tam te rzeczy które wymieniasz: poczucie humoru, pewność siebie itd., też są niemierzalne. -
Po prostu maciek, a ja pamiętam i wtedy też pisałeś, że kto nie lubi oglądać lesbijek ten gej.
-
bonsai, Maciek chyba się nie brzydzi takich rzeczy, pisał nawet że lubi oglądać lesbijskie pornole :)
-
Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm
jetodik odpowiedział(a) na Hitman temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Hitman, można tą teorie sprawdzać socjologicznie, pomimo ze zawiera odwołanie do uczuć, poprzez badanie różnych związków u ludzi ich etapów, zachowań... z tym sensem to namieszałeś ale rozumiem, że związek miałby sens gdyby służył jakiejś ideii i takiej ideii nie znajdujesz tak? jednak jakieś swoje idee masz którym związek w ujęciu psychologii ewolucyjnej nie odopowiada. jakie to idee? i czy związek nie może mieć celu praktycznego? -
Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm
jetodik odpowiedział(a) na Hitman temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Hitman, myślę, że jest falsyfikalna na gruncie nauk społecznych. aha, czyli rozumiem, że kiedy piszesz, że coś jest bez sensu, to dla Ciebie jest to określenie na coś w Twoim odczuciu nie wartego starań. no z tym nie bede dyskutował, bo to już jest kwestia indywidualnego oszacowania korzyści, nakładu, ryzyka itd., całkiem możliwe, że stworzenie relacji gdzie występuje jednocześnie bliskość, pożądanie i zaangażowanie, nie dałoby Ci satysfakcji rekompensującej wysiłek i inne takie. nie wiem. jednak myślę, że też tego nie wiesz -
Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm
jetodik odpowiedział(a) na Hitman temat w Problemy w związkach i w rodzinie
dlaczego tak twierdzisz? teoria w skrócie zakłada istnienie 3 czynników: intymność, namiętność i zaangażowanie. sama intymność (bliskość) to tylko lubienie, sama namiętność to zadurzenie, pożądanie, samo zaangażowanie to więź oparta na decyzji bycia razem. kiedy występują tylko 2 czynniki to w zależności jakie to są pojawia się miłość partnerska (brakuje namiętności), romantyczna (brak zaangażowania), niedorzeczna (brak bliskości/intymności). obecność 3 czynników dopiero stanowi tą taką pełnowartościową miłość i jeżeli dwójka ludzi tworzy związek oparty na właśnie takiej i dobrze w tym funkcjonują to co tu jest bezsensownego? a że każdy z czynników regulowany jest przez powstałe w procesie ewolucyjnym biologiczne procesy, to co to zmienia? nikt raczej nie twierdzi ze miłość jest porozumieniem ciał astralnych ja mogę napisać śmiało, że ta 3czynnikowa koncepcja miłości jest zgodna z moim doświadczeniem, w moim życiu pojawiało się i zadurzenie i te kilka czynników na raz i wszystko pasuje do tej koncepcji. w związku z tym, nie zgadzam się, że miłość to bez sensu określenie, pożądać można setki kobiet a stworzyć 3 czynnikową relację tylko z np. jedną z nich, więc ta 3czynnikowa relacja się wyróżnia, dlatego termin na jej określenie też powinien być różny od tego który określa samą chęć uprawiania seksu z daną kobietą. często piszesz że coś jest bez sensu, co to dokładnie oznacza? może najpierw zdefiniuj sens, bo nie wiem w jakim rozumieniu się odwołujesz do jego braku. -
Argish, ja tam też nic do niej nie mam - bez przesady... ale chyba przyznasz, że niezły z niej "koci ogon" jak kiedyś fajnie lojantka to ujęła. ok spadam stąd, bo zaraz na mnie się poleje lawina hejtu.
-
magnolia84 *miało być podpuszczasz czyli w czasie teraźniejszym bo sugerowanie komuś, że potrzebuje terapeuty to tez jest ukryte podpuszczanie. Wintertea
-
magnolia84, na załączonym obrazku widać, że podpuszczałaś, to jest wątek do wykrzyczenia się więc takie komentarze "hamuje emocje", są mało trafne i dodatkowo mogą rozzłościć wkurzonego
-
Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm
jetodik odpowiedział(a) na Hitman temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Hitman, moim zdaniem upraszczasz tzn. sprowadzasz milosc tylko do zadurzenia - mnie przekonuje bardziej typologia Roberta Sternberga, jest na wiki fajnie przedstawione. -
Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm
jetodik odpowiedział(a) na Hitman temat w Problemy w związkach i w rodzinie
przeciez zwiazki czy milosc nie sa sprzeczne z ewolucja... -
WinterTea, ochrzanilas ich?
-
Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm
jetodik odpowiedział(a) na Hitman temat w Problemy w związkach i w rodzinie
jedni maja bardziej satysfakcjonujace zwiazki drudzy mniej niektorzy wcale i dla wiekszosci podejrzewam liczy sie to jak im jest w danej sytuacji - rzecz rozbija sie o konkrety a nie o ogol... -
Arasha, najpierw brałem 15mg dziennie przez dwa tygodnie, później 5mg dziennie przez około rok i później dawke zmniejszałem z tego 5mg do zera. stopniowo. a te dawki 20mg itp. to były sporadyczne raz na miesiąc. w ogóle lekarz który mi to zapisał (psychiatra na oddziale) nie poinformował mnie o działaniu tego leku i zalecił na wypisie abym docelowo brał 15mg dziennie, jakiś idiota, dobrze, ze na 5mg przestawił mnie inny lekarz zaraz po wyjściu ze szpitala.
-
benzowiec84, z tym 10mg to lorafen miałem na myśli. a w psychiatryku lekarz mi przepisał 15mg tego(5-5-5) jak 10mg to maksymalna dawka wg ulotki. pierwsze moje spotkanie z tą substancją wyglądało tak, że się obudziłem na innej sali z całą dobą wyrwaną z pamięci, nie mogłem uwierzyć, że to już jest ten dzień, wtedy jeszcze nie wiedziałem jak to działa.
-
benzowiec84, ja na drugi dzień po baclo zawsze wypoczęty i uśmiechniety sie budzilem, choćbym kilka godzin spał i wtedy z rańca 50mg na podtrzymanie...i na końcu smutek że to już koniec. później dopiero kilka dni dołek bo brakuje tego. strasznie zdradliwe te wszystkie substancje, dlatego przerzuciłem się na kawę.
-
benzowiec84, tylko ze wtedy miałem już tolerkę dobrze wyrobioną, na początku to 10mg i sie przewracałem, no a na tych dawkach potężnych to nieraz się budziłem, czy odzyskiwałem pamięć krótkotrwałą nie na drugi dzień tylko na jeszcze następny, pomimo ze poprzedniego dnia coś się robiło, a nie tylko spało. to jest głupota, bo rownie dobrze można iść spać jak na moje - najprzyjemniejsze dawki to takie kiedy iskierka świadomości gdzieś tam w tle świeci.
-
benzowiec84, baclofen tez uwielbiam, jak go zaczne brać to biorę ciągiem i 500mg kapsułka starczy na dwa dni, na niczym sie tak dobrze nie czuje, euforia i kreatywność, ale bez zadnych chorych urojen, a od jakiegos czasu na czysto jestem z tym wszystkim i nie wiem czy kawą sobie tego nie rekompensuje bo zaczalem po 7 dziennie ich pic.
-
benzowiec84, a to w lato sobie odstawie akurat pewnie bede miał troche czasu, może spamilanem zastąpie. odnośnie benzo to brałem alpra w rozsądnych dawkach na spotkania towarzyskie żeby czuć się na nich wyluzowanym, około 4mg ale kiedy już sie 4mg załączało to znikały opory przed kolejnymi dawkami i się budziłem po iluś godzinach zdezorientowany z pustym blistrem gdzieś w kieszeni, to samo było na lorafenie zresztą. nie dla mnie te rzeczy.