Skocz do zawartości
Nerwica.com

jetodik

Użytkownik
  • Postów

    8 173
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez jetodik

  1. nie podoba mi się nowa wersja, nieczytelna i bez tego sterylnego klimaciku
  2. z ręki do ręki było u dwóch t. bez żadnego pokwitowania :)
  3. Co Araszka sie tak cieszysz, ze pw sie uchowały. Archiwizujesz he?
  4. magnolia84, ja biorę witaminy z grupy B i D. też jestem na paro, daje po pamięci a jakie ćwiczenia dał Ci ten lekarz, na koncentracje? ale trzeba przyznać, że Pan Kazimierz Dąbrowski to był jednak równy gość, w dzisiejszych czasach nikt już nie pozdrawia niekumatych (inteligentnych ale zakręconych).
  5. magnolia84, tekst jest dobry, już się kiedyś spotkałem z ideą o rywalizujących myślach i nawet czułem że mój mózg ma problemy z ich konsekwentną hierarchizacją. przy czym ja jednak nie myślę, że to co u mnie, to normalne, bo wiadomo zdarza się u wszystkich, jednak pewien stopień natężenia tego problemu kwalifikuje się pod patologie.
  6. na_leśnik, no u mnie podobnie, jak czuje niepokój, coś mnie trapi, a jest tak częściej niż rzadziej to nawet obejrzenie ze zrozumieniem prostego serialu przerasta mój system poznawczy.
  7. magnolia84, mogą mieć, np. introwertycy...ja się nie znam na tym, dziś dopiero dostałem ten trop, a zdanie fachowców mogłoby faktycznie coś wnieść do tematu.
  8. akutalnie znajduje się w takim właśnie stanie ogłupienia, więc nie rozpisze się tutaj w szczegółach...interesuje mnie tylko jak temu przeciwdziałać, czy macie jakieś sprawdzone sposoby?
  9. Masturbow - bardzo ładny nick, mnie się kojarzy z gumami turbo które żułem w dzieciństwie, no w końcu zawiera w sobie słowo turbo a nie słowo masturbacja, więc moje skojarzenie jest całkiem zrozumiałe, a nawet jeśli nawiązuje do masturbacji to nie oszukujmy się jest to bardzo ważna a dla niektórych odświętna czynność (światowy dzień masturbacji). odnośnie tematu, to ja sobie wyobrażam życie bez seksu do końca życia, ale nie widzę sensu by się w taki sposób ograniczać.
  10. jetodik

    Ja czyli kto?

    Hitman, rzecz nie w tym jak prosta jest Twoja myśl, tylko w tym, że przedstawiasz ją takim nieprecyzyjnym tekstem, pod który można podłożyć różne inne myśli. i doskonale pokazuje co mam na myśli to jak wyjaśniłeś to zdanie, weźmy fragmen: "obserwujemy prawdę i ją oceniamy", tzn. jaką prawdę, wg koncepcji koherencyjnej, korespondencyjnej, czy może jeszcze innej, bo w zależności jaką koncepcje podstawisz można na różne sposoby rozumieć to zdanie. no ale to już Twój problem i Twoich przyszłych dyskutantów nie mój, eot.
  11. Hitman, oczywiście, że odrzucam te kryteria wartościowania człowieka które oceniłem jako próżne, natomiast uznaje te kryteria które odnoszą się do wartości ocenionych przeze mnie jako prawdziwe i głębokich. na tej zasadzie działacz społeczny który się słucha disco polo i nosi się jak oderwany od pługa będzie dla mnie wartościowszym człowiekiem niż psychopata w białych rękawiczkach chodzący do opery. nie wiem o co halo. zwłaszcza, że w społeczeństwie funkcjonują różne wartości i często wzajemnie się wykluczające więc to całkowicie normalne, że jedne się uznaje a inne odrzuca. no właśnie, porównałeś samo odrzucanie wartości funkcjonujących w społeczeństwie, co jest cechą tak dalece wspólną wielu ludzi (jak napisałem powyżej uznając jedne wartości, odrzuca się inne), że równie dobrze mógłbyś napisać, że hitler też miał dwie ręce i dwie nogi, czy hitler też był ekstrawertykiem. i to paorównanie miało być jakimś argumentem, jaki to porównanie miało sens? puste teksty mające jedynie wywołać wrażenie, ale bez żadnej zawartości merytorycznej. także, nie dość ze argumentum ad hitlerum to jeszcze takie daremne totalnie z czapy. w jasnowidza telepate się bawisz? stwierdziłbym że porównanie jest daremne. znowu mi imputujesz nigdzie nie pisałem o żadnym przegrywaniu dyskusji tylko o żenadzie tego argumentu a czemu był żenujący i nie tylko dlatego, że ad hitlerum, to patrz wyżej. co do dyskusji to człowieku ja tego w ogóle nie traktuje jako dyskusji, gdzie na każdym kroku wypaczasz sens mojej wypowiedzi lub co gorsza dyskutujesz sobie z czymś co sobie dopowiadasz i przedstawiasz jako moje, a czego ja nie napisałem i pod czym bym się nie podpisał. i nie mam już złudzeń, że to się zmieni - nie kwalifikujesz się wg mnie do merytorycznej dyskusji w związku z czym kategoryczny eot.
  12. *Wiola*, niech opiszą nie dajmy się steroryzować aseksom, mamy prawo do opowieści z pod sukienki.
  13. ego AdrianR, to witamy po przerwie, wpadaj częściej :)
  14. kotek em, a wiem o co chodzi nawet :) no cóż nie zawsze się uda rozpoznać dobrze sytuacje. ja z niczego nie cisne, no czasem zażartuje i niektóre wypowiedzi mnie bawią np. Carlosa, ale w pozytywnym sensie.
  15. jetodik

    Ja czyli kto?

    Hitman, no po prostu wybornie to opisałeś, bardzo precyzyjnym językiem. owszem jestem już trochę uprzedzony, bo pół biedy jak za siebie piszesz takie mozaiki ale jak bierzesz jeszcze wypowiedź dyskutanta i robisz z niej mozaike wypaczając jej sens, ze na kazdym kroku trzeba prostowac, uscislac, przypominac o zasadzie ceterus paribus itp. to sie na serio odechciewa odnośnie tematu, to zeby nie bylo ze tylko krytykuje, wrzuce filmik na temat: Masturbov, dzięki :) no ja lubie dyskutować i filozofować, więc jestem dość odporny, ale dzisiaj doszedlem do wniosku, ze musi byc jakas wspolna plaszczyzna porozumienia inaczej nie ma sensu.
  16. jetodik

    Ja czyli kto?

    Masturbow, wychodze z założenia, że jak ktoś chce dyskusji to powinien rzeczowo przedstawiać różne kwestie jedna po drugiej, a nie takie swobodne przeskakiwanie, wrzucanie różnych kwestii na raz, mieszanie porządków, że później trudno się do tego odnieść. jak np. tutaj: co to znaczy, że oceny są ponad prawdą, dwa metry ponad prawdą? chyba nie o to chodzi? więc w jakim sensie? i wiele innych takich zdań, które autor sobie swobodnie dorzuca do kotła i liczy ze zostaną zrozumiane. daruje sobie tą dyskusje.
  17. ego, z tego co czytałem o gwałcicielkach to podawały wiagrę, wiązały sznurem żeby wzniecić ciśnienie krwi w tamtych strefach więc różnie to bywa. kosmostrada, ja się na to nie nabieram za co wiele kobiet mnie nie lubi, bo nie mogą mnie kontrolować :]
  18. Hitman, ależ ja oceniam tylko wg innych kryteriów, które przedstawiłem. niekoniecznie, a jak twierdzisz, ze koniecznie to musisz to udowodnic. a jaki to byl sens, w takim razie zle go przedstawiles, bo napisales to w kontekscie mojej wypowiedzi gdzie nie uznaje kryteriow ktore uwazam za glupie, napisales ze Hitler tez tak myslal, w ogole nie zwracajac uwagi na to, ze moje kryteria znacznie roznia sie od jego, ze te co ja odrzucam to niekoniecznie te co on odrzuca, a kazdy uznaje pewne kryteria a inne odrzuca, wiec jaki to byl sens? rownie dobrze mogles napisac, ze Hitler tez mial dwie rece i dwie nogi.
  19. akurat ja jestem poszukiwaczem prawdy i zadnej lepszosci gorszosci znowu mi cos imputujesz co jest bzdurą...i w tym poszukiwaniu prawdy, doszedlem do obecnych pogladów :) o jedzeniu powiedzialem, ze zdrowie to jest argument wiec bzdure piszesz kolejną, ja powiedzialem, ze nie ma niczego zlego w byciu prostakiem o ile ten nie krzywdzi innych. niby jak przekręciłem? wszystko czarno na bialym jest w tym wątku i nic nie przekręciłem.
  20. ego, no masz racje, mnie sie te okreslenia nie podobają. tak samo jak określa się oszukanie kogoś, poniżenie itd. czyli wyebac kogos nazywa sie seks z kobietą, wyebac ją porządnie. niektórzy nawet mówią szmacić, ze jak ktos uprawia seks z kobietą to ją szmaci. ale to chyba nie sprawa seksu tylko jego postrzegania przez ludzi.
  21. bo nie uważam ich za gorszych, napisałem już kto jest dla mnie zły i na jakiej zasadzie. wartości mówiące o tym, że ktoś jest lepszy/gorszy ze względu na gust owszem ignoruje. bo nie dzielenie ludzi na lepszych/gorszych ze względu na ich gust oraz uznawanie szczęścia jako wartości nie czyni mnie w moim myśleniu podobnym do Hitlera, dla mnie to totaltny absurd i nie zamierzam wiecej udowadniać ze nie jestem wielbłądem.
  22. jak się jest jeszcze młodym to ten problem wydaje sie tak odległy że aż abstrakcyjny, kwestie starości i śmierci uderzają ze znacznie większą siłą w późniejszym wieku.
  23. zniewalające kryterium? jest to kryterium mojej oceny, ja temu chłopu konserwy nie zabiore, niech sobie je niech sobie jest prymitywizm, ja sam mam wysokie potrzeby, np. rozwoju intelektualnego z dziedzin które mi się nie przydadzą, tak jestem uwarunkowany, ale nie oceniam tych którzy nie mają takich potrzeb jako gorszych. sęk w tym, że nie uzasadniłeś że bycie prostaczkiem cebulaczkiem jest złe. wg moich wartości zły to ten co przysparza innym cierpienia a czy chodzi do opery czy na koncerty disco polo to już jest kwestią jego gustu i nie ma nic wspólnego z byciem dobrym czy złym. a kto powiedział, ze ja sie kieruje zaspokajaniem tylko wlasnych potrzeb? to raz a dwa, to zdanie zawiera założenie, ze muszę uznawać wszystkie wartości ludzi, nie mogę mieć swoich innych niż oni, inaczej myślę jak Hitler, absurd.
×