EmInQu
Użytkownik-
Postów
1 760 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez EmInQu
-
nie O co najczęściej jesteś zazdrosna/y?
-
Bo rozpowszechnili łapówkarstwo, nepotyzm, malkontenctwo, obgadywanie, nie chcieli do Unii, a potem pierwsi darli dotacje, krytykują rządy w miastach, nie chcą przyłączać się do miast, a pierwsi lecą do nich na państwowe posady, wiecznie narzekają na brak kasy, a każdy z nich ma ziemie, domy, pracę. Nie widać na wsiach bezdomnych. Ślepo wierzą w RM i robią wszystko, co im proboszcz nakazuje. Nie mają odwagi, by się mu przeciwstawić. Uważają się za wierzących, a po wyjściu z kościoła wszystkich obgadują(kto jak był ubrany, kto kogo z kim zdradził itp.). Chcą decydować o składzie rady każdego najbliższego miasta, a zabiliby za wtrącanie się ludzi z miast do ich gmin/sołectw. Nie są tolerancyjni, są rasistami( niech przejdzie grupa murzynów przez jakąś Kozią Wólkę np. pod kościołem po mszy niedzielnej. Miny, gesty dezaprobaty będą bezcenne.), są zawistni(przestają lubić tego komu się super powodzi), psioczą, że za Tuska ludzie muszą za chlebem na zachód wyjeżdżać, a jak otworzyli granice za rządów Kaczyńskich to w ilościach prawie niepoliczalnych można było mieszkańców wsi ujrzeć na ulicach Belgii, Holandii, Anglii itp., są mistrzami hipokryzji, jeżdżą w weekendy po pijaku(zwłaszcza jak na wsi jest jakieś wesele -tłumaczenie jednego : " to tylko 200m do jego domu, co się może stać? Ma wpaść do rowu idąc piechotą?")... i... tak można w nieskończoność.
-
a skąd wiesz, może ktoś się skontaktował z duszą po samobójstwie za pomocą seansu spirytystycznego. To niech się ten ktoś wypowie p.s. A tak w ogóle jaką masz pewność, że ta dusza(jeśli w ogóle to będzie dusza podczas seansu, a nie ludzkie urojenia) powie człowiekowi prawdę? Duchy podobno wielokrotnie ludzi oszukiwały. Uważam, że dopóki człowiek sam nie spróbuje, to nie wie.
-
To pytanie to chyba nie do żywych To tak jakbyś się zapytała nosorożca jak to jest być amebą
-
Długość
-
Nie zawsze. Czy masz zaufanie do ludzi?
-
-
Sporadycznie. Jakie ciasto potrafisz upiec?
-
Boże uchowaj Czy masz zadbane paznokcie?
-
1. Oddam 2. Tak 3. Oczywiście, że brak seksu 1. Co najbardziej przeraża Cię w ludziach? 2. Jakie sytuacje D-M wzbudzają w Tobie zażenowanie? 3. Lubisz podróżować/zwiedzać?
-
Do czego te informacje są Ci potrzebne? Dlaczego mówienie o tym traktujesz jako odwagę, a nie np. infantylizm?
-
benzyna Myślisz i jesteś, czy jesteś i myślisz?
-
1. Ani tak, ani nie. 2. Aparat fot. 3. Nie balowałam w nocy, więc nie 1. Co zrobiłeś/łaś wczoraj pożytecznego dla innych? 2. Dlaczego często ludzie, którzy sami narzekają nie lubią tych, co też to robią? 3. Często ulegasz wpływom innych?
-
-
Miłość = cierpienie?
EmInQu odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Uzależnianie się od drugiego człowieka nigdy nie wróży nic dobrego. Partner powinien być uzupełnieniem Ciebie, a nie tabletką na przeszłość, z którą nic wspólnego nie miał. Obarczanie kogoś takim ciężarem nie jest wcale miłe. Nie jesteś psychicznie gotowa na związek, gdyż własnie nie uporałaś się z przeszłością -> dlatego zaczynasz się wykańczać... a niebawem wykończysz psychicznie i faceta. Aby móc tworzyć przyszłość trzeba pogodzić się z tym, co było...bez względu na to, jaką miało siłę traumatyczną. Nie można jednocześnie czytać dwóch rozdziałów w książce. Można co najwyżej mieć poprzednie w pamięci przyjmując je do swojej świadomości. Jak sobie wyobrażasz bycie wzorem/autorytetem dla swoich przyszłych dzieci będąc w tak niestabilnym stanie psychicznym? Po raptem miesiącu spotykania się z facetem( tylko w weekendy <- policz ile ziarenek soli mogliście wspólnie dopiero spożyć) Ty już jesteś w strasznym dołku psychicznym. Czy to jest wg. Ciebie normalne/dojrzałe podejście do związku? Po co angażujesz się/rozpoczynasz coś, czego i tak wiesz, że jeszcze nie udźwigniesz? -
[videoyoutube=6SvxaNQ6d7M][/videoyoutube]
-
-
Co oprócz słuchania muzyki robisz na co dzień?
-
Chorobliwa zazdrosc.
EmInQu odpowiedział(a) na Patrycja2606 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Zazdrość jest wynikiem braku pewności siebie połączonej często z brakiem zaangażowania w swoje życie, które tworzymy na fundamentach nijakości. Pokładamy wówczas oczekiwania w innej osobie i chcemy, by odzwierciedlała nasze wyobrażenia/zapychała luki. Człowiek zaczyna działać jak egoistyczny pasożyt, bluszcz, który szybko pozbawia oddechu. Takie działanie nie ma kompletnie nic wspólnego z uczuciem. Człowiek pasożyt nie ma wykształconych odpowiednich cech do tego typu koegzystencji i absolutnie nie powinien wchodzić w żadne związki. Powinien w pierwszej kolejności zająć się sobą i wartościowaniem swojego bytowania(albo samodzielnie albo, jak Candy wspomniała, za pomocą terapii). -
[videoyoutube=KPwBQ65oV3E][/videoyoutube]
-
przemieszczanie - przeprowadzka
-
Akurat mój post dotyczył jedynie Twojego generalizowania, więc nie pozostaje mi nic innego jak napisać vice versa W ilu subkulturach przebywałeś czynnie min rok, aby móc w ogóle coś takiego stwierdzić?
-
Bardzo się cieszę, że doszła do siebie Faktycznie niech jeszcze zbytnio nie bryka, bo wszystko jest świeże. Będzie jeszcze miała czas na szaleństwa