EmInQu
Użytkownik-
Postów
1 760 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez EmInQu
-
Cześć Paprotko Czy przed poznaniem chłopaka potrafiłaś cieszyć się życiem sama z siebie(bez udziału osób trzecich)?
-
Czuje ze smierc niedlugo po mnie przyjdzie, bez nadziei...
EmInQu odpowiedział(a) na Rafaello temat w Depresja i CHAD
Bóg Cię ukarał? Chyba sam sobie zgotowałeś taki los. Nawet teraz, gdy piszesz o swoim życiu, które niby legło w gruzach przemawia przez Ciebie próżność. Walenie konia, baby, podziw i zazdrość ludzi, fura, narcystyczne podejście do swojego wizerunku itp. To Twoje priorytety. I wiesz dlaczego tak szybko wpadłeś w dół? Bo te priorytety są nic nie warte na dłuższą metę. Są słabe i bezproduktywne jeśli chodzi o budowanie swojej własnej tożsamości przed samym sobą. Co oprócz tej powierzchowności, czy materialnej sfery reprezentowałeś sobą w przeszłości? Poległeś przy pierwszej kłodzie, którą życie rzuciło Ci pod nogi. I gdzie ta Twoja wspaniałość i błyskotliwość wtedy były? Padłeś jak mucha . Moja rada : zacznij wreszcie faktycznie/szczerze pracować nad sobą, nad tym, co stworzy Ci silną podstawę do rozbudowywania osobowości, a nie bujaj się po mrzonkach udając wielce uciśnionego i poturbowanego przez życie i Boga. Jak się ma prawdziwe, a nie sztucznie wytworzone atuty, to one nie znikają same od siebie. Nikt Cię nie kocha? A za co ma Cię kochać? Za ćpanie, picie, stagnację , użalanie się na sobą i zwalanie winy na wszystkich tylko nie na siebie? Nikt za Ciebie nie pił, ani nie faszerował się substancjami psychoaktywnymi. To była Twoja świadoma decyzja. Co robisz w tym kierunku, by stać się człowiekiem? <- żeby być kimś, w pierwszej kolejności trzeba właśnie nim się stać.... Niech zgadnę.... -
Oooo, uwielbiam tematy motoryzacyjne Prawko mam i auto też. Zaczynałam od 3-drzwiowej, sportowej wersji Bravo <- taki resorak do rozbicia, poprzez Astrę do nowszej wersji Kangoo. Moim marzeniem jest Jeep z limitowanej serii Call of Duty lub Volvo XC90 V8.
-
Napisałam co tracę. Anonimowość, której się wyzbywam w przypadku, gdy zaufam. Ale ja nie piszę o zachowaniach nielogicznych, tylko wręcz przeciwnie. Obsesyjna podejrzliwość względem wszystkiego jest pozbawiona racjonalizmu, którym się kieruję w życiu. Piekarz chce sprzedać chleb. Czerpie z tego zysk. Jest interesowny. Kontroluje go sanepid, chleb u niego kupuje codziennie masa ludzi. Nie mam żadnego powodu, by obawiać się zatrucia. Nie kupiłabym natomiast mięsa od pierwszego lepszego wieśniaka sprzedającego towar na targowisku bez odpowiednich certyfikatów. To jest racjonalizm.A co z zaufaniem do osób, które w bliższej relacji nie czerpią dla siebie żadnych korzyści materialnych( np. hipotetyczny przyjaciel)? Logicznie myśląc takie osoby nie mają żadnego interesu ,aby wywiązywać się względem mnie z ufności przez wiele lat lub być może do końca życia? Jaki jest więc sens, by w takim przypadku ryzykować swoim zaangażowaniem, czasem, anonimowością i co gorsze być może swoimi bliskimi i informacjami o nich? Wielokrotnie słyszałam od osób z otoczenia, żebym zwolniła, bo żyję zbytnią pełnią życia, spontanicznością itp. Dla mnie zatem powyższy tekst całkowicie pozbawiony jest odbicia w rzeczywistości. Często to właśnie ludzie pokładający zaufanie w innych nie potrafią żyć bez udziału tych osób. Gubią się i zastygają, gdy nagle przyjaciel się od nich odwróci. Na szczęście moim zdaniem ludzie teraz coraz mniej ufają, a żyją coraz szybciej i ciekawiej. Coraz więcej osób jest spełnionych. Może zatem racjonalny brak zaufania to krok ku większej sile psychicznej i większej niezależności? Może zbytnia ufność to naiwność i ...metaforycznie... świadome rozkraczanie się przed społeczeństwem z pozwoleniem na głęboką penetrację ? Takie,mówiąc dosadnie, ku.rwienie się osobowościowe/mentalne pod płaszczykiem dobrych intencji?
-
-
Uwielbiam wszystkie za wyjątkiem owadów , mięczaków , stawonogów itp.
-
1. Flaków, żołądków itp. oraz wszystkiego co zawiera owoce morza. 2. Tak 3. Ultimate Survival, Wheeler Dealers. 1. Wzięłabyś/wziąłbyś do ręki bagnika nadwodnego? 2. Jaka byłaby dla ciebie najbardziej upokarzająca praca zawodowa? 3. Wymień 3 pozytywy, które widziałbyś/łabyś w zmianie Twojej płci?
-
1. Nie 2. Nie byłoby sensu abym jadła kogokolwiek/cokolwiek, bo i tak zaraz bym to zwróciła. 3. Z bezpośrednim udziałem człowieka tak. 1. Czy samobójcy wg. Ciebie są odważni? 2. Jakimi trzema słowami opisałbyś/łabyś charakter Adama Hofmana? 3. Czy byt może istnieć w niebycie?
-
Z racjonalnego spojrzenia na rzeczywistość(otoczenie, ludzi, systemy, schematy) mam się obudzić? To chyba nieco przeczy logice. To po co w ogóle ufać? Mniej się traci nie ufając wcale. Wtedy człowiek też jest panem samego siebie Też nikt nie jest w stanie go skrzywdzić, bo nic o danej osobie nie wie <- to dodatkowy plus, którego brak w przypadku , gdy się zaufa.
-
Od wczoraj jestem troszkę zawiedziona, że administracja nie pozbywa się szybko takich reklam, jak ta obecnie fruwająca. Zniechęca to deczko do udzielania się.
-
Nie radzi.
-
1. Tak 2. Tak, w kopalni soli 3. Canvas 1. Czy zakrzywienie przestrzeni posiada grawitację? 2. Dlaczego F 20.9 jest nieokreślona? 3. W jaki sposób rytuał jest w stanie wprowadzić człowieka w trans?
-
-
Ja nie wiem, ale czy Wy faktycznie sądzicie, że ułożenie słów w modlitewny "wierszyk" i wyrecytowanie go, da Wam większe szanse na równowagę psychiczną niż naturalna/indywidualna/niepowtarzalna/płynąca z serca szczera rozmowa z Bogiem? Czy te wszystkie modlitwy wymyślił Bóg, czy po prostu inni, zwykli śmiertelnicy? A to brzmi jak instrukcja pisania wierszyków urodzinowych, które często w necie można spotkać. Wstaw tylko imię, a reszta automatycznie sama się zrobi.
-
Bo w większości przypadków tak jest. Ludzie często popadają w stany przygnębienia z powodu niespełnionych marzeń, rozczarowania rzeczywistością. Potrafią miesiącami wkręcać sobie, że nie nadają się do życia wśród ludzi, że są inni niż wszyscy, że świat jest be, że nie warto nic robić, bo i tak się nie uda. Bardzo duży odsetek takich osób bez zastanowienia łyka pierwsze dawki psychotropów z nadzieją, że one załatwią sprawę. Wielu lekarzy przepisuje je machinalnie/dla świętego spokoju, bo brak precyzji w definiowaniu ludzkiej psychiki pozwala im na tę bezkarność. Prochy natomiast to gwóźdź do trumny naturalnej/wrodzonej struktury podświadomości, percepcji itp. Nie zgodzę się natomiast z przedstawionym przez Ciebie równoważeniem stanów przygnębienia/zaburzeń/chorób psychicznych z deficytem umysłowym. Potrafiłbyś wymienić z pamięci tyle cyfr po przecinku w liczbie pi co Daniel Tammet lub nauczyć się na pamięć treści 12tys książek jak Kim Peek?
-
-
Współżyjąc bez zabezpieczenia nie wiedziałaś, że w przypadku zapłodnienia masz jedynie 50% szans na urodzenie dziewczynki? Jakoś ciężko mi w to uwierzyć. Myślałaś, że może się uda? Kobieto, Ty masz 30 lat, a nie 13. Posiadanie dziecka to nie lotto, że zły kupon możesz sobie po prostu wyrzucić. Może lepiej znienawidź samą siebie patrząc w lustro, a nie niewinne dziecko, które samo się do Twojego brzucha nie pchało? Fajnie było podczas penetracji? Dobrze się bawiłaś? Maż się oddalił, to chcesz sobie teraz zastępstwo w postaci klubu koleżanek - córek stworzyć? Może po wspólnych kąpielach zaczniesz prosić o intymne dotykanie, bo odczujesz kolejne braki? Zastanów się kim Ty jesteś?
-
Witaj Skąd to wiesz? Ja potrzebuję. Otwórz mi oczy na sens zaufania w świecie, w którym ufa się tylko na potrzeby czyjeś, bądź w sterowanych indywidualnie ramach czasowych.
-
1. Dosyć 2. Nie słucham wtedy muzyki. 3. Poza granicami naszego kraju. 1. Które piwo lubisz najbardziej? 2. Dlaczego opinia innych ma dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie? 3. Gdyby jednocześnie ratunku potrzebowały dwie osoby: młoda kobieta i starszy mężczyzna, a Ty mógłbyś/łabyś uratować tylko jedną z nich skazując tym samym tę drugą na pewną śmierć, to której osobie byś pomógł/pomogła i dlaczego właśnie tej?
-
excrete - wydalać
-
Szaleje w dziale zabaw
-
Zupa porowa.