chodzi mi o to, że jak nie będziesz chciał być szczęśliwy to nie będziesz.
a co jeśli ktoś rodzi się już nieszcześliwy? bo poprostu ma taką psychikę? i wcale tak nie chce, a jednak to jest silniejsze od tej osoby?
jeśli chce zmienić swoją sytuacje, to będzie szukał pomocy u specjalisty, chodził na terapie etc.
tak samo jest np. z osobami uzaleznionymi. muszą chciec podjac terapie odwykowa, bo to jest warunkiem rozpoczecia leczenia.