deader
Użytkownik-
Postów
4 886 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez deader
-
Nie wiedziałem że na Księżyc polecieli nakoksowani
-
Jak u Husseina i AlAsada? Daj pan spokój, prawniczy bełkot prawniczym bełkotem, ale tu rozmawiają ludzie a nie prawnicy...
-
Pogoda - zdecydowanie. Jak tylko znika słońce i jest szaro buro i do dupy to od razu nastrój leci w dół. Inna sprawa że w weekendy "odżywam", kiedy mam czas dla siebie, nie muszę wlec się do pracy... Moją radą - wiem że brzmiącą stereotypowo wręcz - byłoby: znajdź jakieś zajęcie. Może jedynie w odróżnieniu od standardu, nie będę cię zachęcał do zapisania się na kurs tańca czy coś w tym stylu - znajdź cokolwiek co zajmuje ci czas. Może to być sklejanie modeli, oglądanie Mody na Sukces czy wkurwianie sąsiadów głośną muzyką - zawsze coś się da znaleźć do roboty
-
Witamina C też stara jak diabli a działa... Ten argument jest inwalidą. Zależy od stanu cywilnego; dla mnie ten ubok to jeden z największych plusów brania fluoksetyny, mogę myśleć o czymś innym niż o seksie Jakoś leci Byłem ostatnio na wizycie, podpytywałem się o sensowność/możliwość podniesienia dawki z 20 do 40 mg ze względu na zaobserwowane ostatnio spadki nastroju. Uzyskałem potwierdzenie i zezwolenie, ale się nie zdecydowałem - "pojadę" jeszcze kwartał na 20 mg, bo te obecne dołki to moim zdaniem wina pogody i kilku nieprzyjemnych rzeczy w życiu, a nie słabnącego działania leku. Jak na razie zdaje się ze miałem rację. Zastanawiam się raczej nad podwojeniem wieczornej dawki mianseryny - mam wrażenie że jak łyknę wieczorem dwa tabsy zamiast jednego to rano lepiej się czuję. Ale to nie temat o miasnserynie
-
Nie znam szczegółów tego księdza, gdyż jestem antyspołeczniakiem i nie czytam żadnych gazet, jedynie srOnet przeglądam czasem żeby jakieś najnowsze newsy w grafomańskim stylu przeczytać, a ostatnio tyle tam szumnych tytułów o kolejnym księdzu - pedofilu, że przestałem na nie klikać. Za to wczoraj będąc w sklepie zobaczyłem na wystawce okładkę lokalnego tygodnika - nakład może 5 000 szt - z wielkim hasłem "ksiądz z kościoła XXXXX (lokalny) molestował ministranta". Mam nadzieję że ludzie wierzący się za niedługo wreszcie pukną w głowę, przejrzą na oczy że cały system Kościoła jest skorumpowany i nie ma nic wspólnego z ich wiarą i wrócą do PRAKTYKOWANIA wytycznych chrześcijaństwa zamiast uczestniczenia w masowych cyrkach co tydzień. Spalą wszystkie kościoły (może oprócz tych naprawdę zabytkowych) i zaczną modlić się w domu, na ulicy, w pracy, w samochodzie - gdziekolwiek, gdzie nie kieruje nimi pieprzony czarny muppet.
-
Jestem w połowie serialu i mogę z ręką na sercu polecić, niestety wyprodukowano tylko jeden sezon z powodu niskiej oglądalności - czasem totalnie nie rozumiem publiki (Łysol zresztą nie pierwszy raz tak ma - podobnie było przeszło dwie dekady temu z "Earth 2" - też świetnym i też zawieszonym po 1 sezonie). Jako że więc "666..." łykniecie pewnie dość szybko, to polecę starszy serial "Millenium", z trzech powodów: - reżyseria Chris Carter ("Z archiwum X") - w rolach głównych Terry O'Quinn (Łysol) i Lance Henrikssen (Bishop z cyklu "Alien") - muzyka Mark Snow (ponownie - "Z archiwum X") To była dobra scena...
-
TRAZODON (Azoneurax, Trazodone Neuraxpharm, Trittico CR/XR)
deader odpowiedział(a) na jowita temat w Leki przeciwdepresyjne
Ja miałem brac na problemy z zasypianiem - dorobiłem się wybudzania w nocy, true story -
Wątek o trazodonie jest na forum: trazodon-trittico-cr-t32416.html?hilit=trazodon
-
Sorry, umknęło mi. Trazodon ma krótki okres półtrwania, 7 h, czyli utrzymuje się w organiźmie jakieś 14-15 h. Teoretycznie więc pomijanie dawek jest jeszcze mniej wskazne niż przy środkach które utrzymują się dłużej. Zwróć uwagę co mówi ulotka o przypadkach pominięcia przyjęcia dawnki leku - najpewniej, jak w większości przypadków, mówi że nie należy stosować dawki podwójnej, ani nie przyspieszać łyknięcia, a poczekać na kolejną aplikację leku wedle rozpiski specjalisty. Oczywiście to opinia amatora, nie lekarza. Z osobistych doświadczeń z trittico - brałem przez miesiąc - raz czy dwa zdarzyło mi się zapomnieć piguły wieczorem ale żadnych następstw następnego dnia nie doświadczałem. Łączyłem też (niestety) ze sporymi dawkami alkoholu - żyję. Inna sprawa że ten lek był dla mnie całkiem nietrafiony, w ogóle mnie nie usypiał, generalnie moje odczucia po nim sa totalnie przeciwne do twoich.
-
Lux24, powiedz najpierw jaki lek bierzesz to będzie większy konkret. I odośnie pominięcia dawki i odnośnie interakcji z alko.
-
Zajebista sprawa, nawet kiedyś szukałem dla jaj czy gdzieś w necie jakaś taka grupa istnieje, żeby się przyłączyć! Niestety, każda okazała się być jednocześnie organizacją nazistowską z zapędami na słowiański Ku-Klux-Klan, więc wymiękłem...
-
Jak zrobić miłą...
deader odpowiedział(a) na Depresja To Ja temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Oraz - ultraprzewodnik dla grafików!! : http://www.spreadshirt.com/help-C1328/categoryId/8/articleId/974 -
Ależ oczywiście że lenistwo istnieje, ja przykładowo w robocie zawsze zostawiam sobie na piątek papierkologię z całego tygodnia, bo przez poprzednie 4 dni zwyczajnie mam lenia i nie chce mi się tego robić. Żadna depresja nie ma tu nic na rzeczy...
-
Jak zrobić miłą...
deader odpowiedział(a) na Depresja To Ja temat w Problemy w związkach i w rodzinie
No to jeszcze się naucz różnicy między szafirowym a indygo to odda ci się na tej pralce bez zastanowienia -
Jak zrobić miłą...
deader odpowiedział(a) na Depresja To Ja temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Zrobić pranie samemu -
W sumie to forum to Królestwo Offtopu, więc...
-
Jak co roku, gdy James Rolfe rozpoczyna Monster Madness, nachodzi mnie na prastare starcia. Jako że w tym tygodniu "pod lupą" seria "Mumia" Universal'a, to coś czuję że obejrzę przed snem...
-
Kpina z systemów szkolnictwa i opieki społecznej
deader odpowiedział(a) na deader temat w Socjologia
To była tak zwana ironia, bo przy takich przypadkach to można tylko usiąść i zapłakać albo gorzko się zaśmiać... Chodziło o to że krewetki są towarem ciut droższym od ziemniaków... -
Kiya, OK, rispekt!
-
Kpina z systemów szkolnictwa i opieki społecznej
deader odpowiedział(a) na deader temat w Socjologia
Pewnie że tak, nic z niego nie będzie i tak. Jak ktoś takie problemy stwarza w takim wieku to nie ma szans żeby coś z niego porządnego wyrosło. Gościu ma 99% szans na zostanie mordercą / gwałcicielem albo kombinacją obydwu. No właśnie się zastanawiam czy naprawdę "nie ma rady", w historii nieraz przeprowadzano rewolucje i przewroty. Niby wisi nade mną ponure wizjonerstwo które opisujesz, ale gdzieś jeszcze tli się we mnie nadzieja że może jeszcze jest szansa, może jeszcze za jakiś czas jak poziom absurdu sięgnie szczytu Pałacu Kultury to ludzie pukną się w łeb, chwycą za widły czy co tam mają pod ręką i ruszą rozpierdolić ten posrany system... -
Kpina z systemów szkolnictwa i opieki społecznej
deader odpowiedział(a) na deader temat w Socjologia
Zgadzam się w 100%. Patologię się powinno usuwać a nie zmuszać resztę do tolerowania czy wręcz zmuszać resztę do życia zagrożonego ową patologią. Ten artykuł mnie tak wkurzył, bo czytam o przypadkach kiedy dzieci są odbierane rodzicom, bo przykładowo rodzina jest wielodzietna, ma niskie dochody, i już opieka społeczna węszy i zabiera dzieci mimo że wychowywane są porządnie, tyle że ubrane nie w ciuchy z H&M (ale i nie w szmaty ze śmietnika), na obiad zaś mają ziemniaki a nie krewetki. A w przypadku jednego debila który sieje zamęt w szkołach (artykuł sugerował że nie był to problem w jednej placówce) zamiast go zabrać od razu do poprawczaka to wyskakują z taką parodią. 6 tysięcy na stworzenie osobnej klasy dla jednego popierdoleńca, no ludzie!!! Toż 3 takie wielodzietne rodziny możnaby wyżywić taką dodatkową kasą..! -
Odliczam kwadranse do końca roboty. Dziś pora na długo odkładany reset. Ostatnie dni ciągłe stresy, niepewności, rozkminy - dziś pora na butlę dobrego łyskacza, blanta-giganta i zatopienie się w fotelu przed jakimś dobrym filmem.
-
Kpina z systemów szkolnictwa i opieki społecznej
deader odpowiedział(a) na deader temat w Socjologia
carlosbueno, fakt, w wieku licealnym zdarzało się słyszeć o przypadkach że nauczyciel był gnębiony przez uczniów - w sąsiadującej z moim liceum zawodówce. U nas do nauczyciela był respekt, przynajmniej "oficjalny", wiadomo, po lekcjach się wyklinało takimi wiązankami że pewnie poloniści byliby w pewien sposób nawet dumni, ale nikt nie zakładał nauczycielowi śmietnika na głowę podczas lekcji. W liceum byłem w dwóch klasach - humanistycznej i ogólnej, w humanistycznej był pełen respekt, w ogólnej - nieco mniejszy, ale to też tylko kilku wybitnych dresów stawiało "opór", ale nie jakiś wybitnie chamski, bezczelny, a już na pewno nie fizyczny. zujzuj, ja tam pierwszy raz słyszę o "sukcesach polskiego szkolnictwa", pierwsze słyszę o inspektorach z zagranicy przyjeżdżających oglądać nasz "wspaniały" system edukacji... Nie wiem w jakich testach mamy wyniki podobne do Finów czy Koreańczyków, ale też mało to dla mnie znaczy, co z tego że mamy wyniki fajne skoro potem roboty nie można dostać? Zresztą ja zupełnie o czym innym pisałem. Chodzi mi o tego popierdolonego dzieciaka, na którego wyłożymy pieniądze, a który i tak życie spędzi częściowo w więzieniu a częściowo na zasiłku. Generalnie nie lubię islamu, ale muszę przyznać że jedno mi się u nich podoba - z niektórymi sprawami się nie pierdzielą, ścinają łeb i po sprawie. Jako że inne kultury to i inne przestępstwa powinny być w ten sposób rozwiązywane, ale ja w takich przypadkach jak to dziecko to bym postulował ustanowienie jakiejś ustawy zezwalającej na aborcję post-urodzeniową... -
Ja siedzę dużo ale nie widzę w tym nic złego, na pewno jest to bardziej produktywne niż siedzenie godzinami na kwejku czy fuckbooku, jak czyni duża część populacji.