deader
Użytkownik-
Postów
4 886 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez deader
-
abstrakcyjna, no nie? Żałuję że panna nie pytała się ankietowanych po usłyszeniu odpowiedzi o to jaka jest ich orientacja seksualna. Tu by dopiero mogły być cyrki...
-
Nie wiem jak oddać ubiór lat 80'tych za pomocą spodenków i bluzeczki
-
Rebelia, 3:15 = "Co ja sądzę? No, nie jest źle, nie?" psyche., oj bardzo. Ale jak strasznie, przeraźliwie, przygniatająco bardzo...
-
Sraczka przed FreakZlotem 2013 vol. 2 "Arturówek"
deader odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kosz
Zaraz, jak to... Czyżbym właśnie został uświadomiony że w domkach mamy kuchnie... bez "kuchni"? o.O Nie ma tam "firmowo" jakiegoś podstawowego zestawu patelnia + gar..? o.O Słabo, zakładałem że jak w domku jest kuchnia to i wyposażenie do niej także... FUCK trzeba przeplanować pakowanie -
Umocnienie przeświadczenia że żyję wśród "umysłowo sprawnych inaczej" [videoyoutube=GqpiRwnCXXU][/videoyoutube]
-
Sraczka przed FreakZlotem 2013 vol. 2 "Arturówek"
deader odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kosz
Wow, szykuje się nam "Gotuj z Nerwicą" normalnie -
*Monika*, to przecież nie trzeba aż urządzać stylizowanego party żebyś błysnęła tym strojem Ja przykładowo ciuchów w stylówie lat 80tych nie posiadam, a jakbym nawet posiadał to pozostaje kwestia ilości wolnego miejsca w plecaku
-
[videoyoutube=4l1n69jTArI][/videoyoutube] [videoyoutube=4B0P4F3C2no][/videoyoutube]
-
Ludzkość, takimi akcjami na przykład: http://wiadomosci.onet.pl/krakow/gimnazjalistka-oskarzona-o-brutalne-pobicie-uczennic/d5gd2 Przy okazji: 19-letnia gimnazjalistka..? Serio?? o.O Przecież to odstrzału się tylko ewidentnie nadaje...
-
Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem
deader odpowiedział(a) na gosia hd temat w Uzależnienia
Widzę że temat nieco ruszył, panowie, może mi odpowiecie na pytanie które zadałem trochę wcześniej? -
Poniedziałek a ja nie zaspałem do roboty Plus właśnie potwierdziłem że złożona przez klienta reklamacja jest bezpodstawna więc zostanie bezlitośnie obciążony należną kwotą
-
Dokładnie. Ludzie w krawatach zostaną ostrzelani.
-
W pewnym sensie to i ja dziękuję, bo gdyby nie twoje pytanie to bym czekał do września kiedy to byłem przekonany że dopiero startuje druga połowa
-
Ja na twoim miejscu poprosiłbym lekarza o dodatkowy, doraźny lek uspokajający. Nawet hydroksyzyna w odpowiedniej dawce potrafi człowieka trochę uspokoić. Złap się myśli że za 2 miesiące będziesz czuł się znakomicie Pół żartem pół serio to piszę - bo dokładnie tak robiłem. Jak dostałem flou to zacisnąłem zęby, pomyślałem sobie "przecież to Prozac w innym opakowaniu, MUSI zadziałać" i... po dwóch miesiącach było już zajebiście. Co do alkoholu to nie osłabia bodajże właściwości leczniczych. Z tego co wiem to najcześciej chodzi o to że alkohol wzmaga działanie leków, i np. łączenie go z nasennymi gwarantuje że pośpisz dłużej niż planowałeś
-
Dziś premiera pierwszego odcinka drugiej połowy sezonu, więc od jutra powinien być na torrentach
-
Ja jak mam poczucie że obejrzałem już wszystko co istnieje, to robię powtórki ulubionych. Właśnie zakończyłem "re-run" House'a, "Ziemi 2" i "Autostopem przez galaktykę". Teraz chyba zabiorę się za South Park bo przecież niedługo nowy sezon
-
Oj, to samo miałem, to samo Ale u mnie trwało z tydzień Ja łykam seronil 20 rano, i jak wieczorem mam coś wypić alkoholowego to nie odczuwam różnicy w porównaniu do okresu przed leczeniem. Inna sprawa że też przez poprawę nastroju piję teraz duuuużo mniej i rzadziej niż wtedy, więc nie wiem jak by było po totalnym nawaleniu Generalnie jak przy wszystkich lekach teoretycznie nie powinno się alkoholizować, ale fluo zdaje się to nie przeszkadzać.
-
http://regiomoto.pl/portal/bezpieczenstwo/sprawdzili-jak-jezdza-kierowcy-pod-wplywem-marihuany-zobacz-film
-
Kalebx3, zdaje mi się że coś takiego ci nie grozi podczas kontroli drogowej, bo psy mają "ziołomat" do dmuchania, w ten sposób sprawdzają czy jesteś pod wpływem. Raczej nie każą ci wsiadać, sikać do słoiczka i analizować mocz w przenośnym laboratorium
-
Kalebx3, też nie mam konkretnej wiedzy, ale skłaniałbym się do tego co napisał ci rotten - na pewno będą konsekwencje "jazdy pod wpływem", ale mogą dojść dodatkowe nieprzyjemności jak np. nakaz rewizji czy w domu nie trzymasz plantacji i inne tego typu zagrywki.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
deader odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Damiann91, to wcale nie jest nienormalne, jak cię zdradza osoba której ufałeś to świat człowiekowi się przewraca do góry nogami. Nie dziwne że zdarzyło ci się przez to odwalić kilka akcji które można bez żenady nazwać głupimi. Ale nie tylko ty tak masz. "Been there, done that" albo "Veni, vidi, vici" - tyle ci mogę na pocieszenie napisać. -
Spoko, jestem przekonany że na opakowaniu jest instrukcja obsługi
-
O lol. Ale narobiłem "reklamy" Generalnie to temat o koszulkach można usunąć całkowicie, pozbierałem chętnych, temat jest zbędny. Choć nie widzę też aż takiego powodu do paniki, google w grafice czasem tak dziwne rzeczy wywala że... http://deser.pl/deser/51,111858,13863031.html?i=0 1. *Monika* - chcę być około 13-tej 2. virgo21- 13ta, z Moniką 2. rotten soul - wszystko zależy od Lilith, zmiennego, a właściwie od nawigatora davina, choć nie ukrywam, że o 13.00 chciałbym już być [Z tego, co się orientuję, to ruszamy o piątej, więc orientacyjnie powinniśmy być 13.00 po 13.00 - dopisano Lilith ] 3. slow motion - w Łodzi koło 17:30, w arturówku koło 18:30 4. Dark Passenger- tak samo jak slow 5. Mush- po 14,00 w Łodzi do Arturowka doczlapiemy sie z Andriu o ktorejs tam 6. Candy- jak Mush 7. God's - W Łodzi Kaliskiej będę około 16.00, w Arturówku około godzinę później... po walce z komunikacją miejską. 8. L.E. i New Tenuis - prawdopodobnie koło 19 (ale jeszcze muszę to z Agą przekonsultować, bo póki co na własną odpowiedzialność za nas dwie piszę ) 9. deader - planowane przybycie w przedziale 14-18, zależnie od tego jak mi się dobrze będzie spało i jak bardzo popieprzona jest komunikacja miejska w Łodzi na dzień dzisiejszy
-
rotten soul, to jest czarna magia Fortepianiści, harfiści, skrzypkowie, trębacze, gitarzyści, perkusiści - to wszystko czarodzieje dźwięków i jak patrzę na moich idoli to szczena i opada jak widzę co potrafią napierdzielać. Ja przy nich jestem niczym, robaczkiem nędznym :) Ale i tak daje to radochę. Mówisz że we Fruity Loops robiłeś muzę - to oznacza że ogarnąłeś ten program dużo bardziej niż ja bo ja umiem tylko ustawić czterotaktowy podkład perkusyjny W robienie muzy "elektronicznej" bawiłem się kiedyś w E-Jay'u, tylko tak prosty program byłem w stanie opanować A że kawałki wychodziły ci smutne..? Cóż, czy to źle?? Przecież "prawdziwe" tworzenie muzyki to właśnie przekuwanie swoich emocji na dźwięki, a nie złożenie tak trzech akordów żeby podbić listę przebojów Radia Zet. Jest przecież mnóstwo gatunków muzyki, i żywej i elektronicznej, o bardzo ponurym, smutnym wydźwięku. Szczerze to taką elektronikę lubię najbardziej, nie wesołe techno-manieczki, ale jakiś ambient, czy coś w tym stylu (Amon Tobin!!). Masz gdzieś swoje kawałki jeszcze?
-
No to mam dla ciebie pomysła. Co prawda zdaje się że bardziej kręcą cię klimaty hiphopowe niż rockowe, ale i tak ci rzucę: spraw sobie jakiś instrument i zacznij naukę. To serio potrafi zdziałać cuda z łbem. W poprzedni weekend wpadłem do kumpli którzy mają salkę prób, nie grałem na gitarze chyba z pół roku, ale jak tam "przyszedłem na chwilę" to skończyło się na graniu do 8 rano. Tak, napieprzaliśmy przez ponad 9 godzin. Przez następne kilka dni cierpieliśmy przez poobdzierane paluchy i nadwyrężone od napierdzielania nadgarstki, ale humor miałem przezajebisty!