mark123
Użytkownik-
Postów
12 773 -
Dołączył
Treść opublikowana przez mark123
-
Nieudacznikiem wcale nie trzeba zostać, można już nim być od zawsze. Ja to jeszcze jako plemnik byłem nieudacznikiem.
-
nie widziałem Siła strachu
-
Tyle syndromów jest, powinni wprowadzić pojęcie syndrom Ferdka Kiepskiego.
-
Zdziwiła mnie trochę diagnoza nerwicy konwersyjnej, częściowej aleksytymii i zaburzeń odżywiania, o te rzeczy bym siebie nie podejrzewał. Reszty się spodziewałem, jeśli chodzi o psychologa. Neurolog natomiast zdziwił mnie podejrzeniem opóźnienia psychoruchowego oraz F68.
-
Zmieniła to, że się częściowo dowiedziałem, co mi dolega. Że jestem świrem, to jeszcze wiedziałem na długo przed diagnozą.
-
Kiedyś całowałem ściany albo w czasie lekcji wkładałem do ust róg podręcznika lub zeszytu. Przez pewien czas chodziłem do szkoły, w której jeden z uczniów całe przerwy kręciła się w kółko, czasem wchodził do pokoju nauczycielskiego i miał "propozycje", raczej był niepoczytalny lub miał ograniczoną poczytalność. Inny uczeń całe przerwy śpiewał.
-
Deficyt uczuć wyższych ułatwia ewentualne krzywdzenia innych, ale nie jest jego bezpośrednią przyczyną. Ogólnie krzywdzenie innych wynika z ulegania silnej złości lub z ulegania pragnieniu krzywdzenia/pragnieniom sadystycznym lub z pewnego rodzaju zaburzenia procesów myślowyc/poglądowychh. Moim zdaniem krzywdzenie innych zawsze lub prawie zawsze towarzyszy psychopatii. W przypadku psychopatii impulsywnej może być to efektem zarówno pragnień sadystycznych, jak i ulegania silnej złości, w przypadku kalkulatywnej są to pragnienia sadystyczne. Wspólne dla obu rodzajów psychopatii może być pewnego rodzaju zaburzenie procesów myślowych/poglądowych, psychopaci mimo iż rozumieją, że według norm społecznych i prawnych krzywdzenie jest złe, sami uważają, że krzywdzenie jest ok.
-
No bo do zostania ... biznesmanem nie trzeba studiów.
-
shit Strachy na psiaki
-
Ja ostatnio rozważam, że może warto, bym podjął studia w kierunku administracja, mógłbym poszerzyć zakres poszukiwania pracy. Tyle, że mój umysł jest teraz tak zdekoncentrowany i niepamiętliwy, że mógłbym nie dać rady przejść przez studia.
-
Przestałem się bić po żołądku, może to być mikro krok w przód, ale może też być to stan tymczasowy.
-
"kobiety, kobiety, kobiety, one są chyba z innej planety"
-
1 sen Byłem w jakimś pomieszczeniu z jakimiś ludźmi, chciałem zaświecić światła, ale się nie dało. 2 sen Byłem 1 dzień na czarno w pracy w urzędzie i miałem 3 zadania do wykonania, mając na to całe 8 godzin i nie wiedziałem, czy nawet jedno dam radę zrobić. 3 sen Miałem jakby córkę i byłem z nią w stajnie i razem zajmowaliśmy się końmi.
-
zły, a jutro będzie gorszy
-
Wypiłem energetyk i czekam z nadzieją, że się rozbudzę.
-
Ostatnio śniło mi się, że byłem dorywczo żołnierzem pomagającym ofiarom wojny w strefie gazy. Przenosiłem się tam z Polski w parę sekund tunelem czasoprzestrzennym, który znajdował się w... przychodni rejonowej. Za gabinetami lekarzy były drzwi, za którymi było małe pomieszczenie z kolejnymi drzwiami, po przejściu przez nie byłem w strefie gazy (nie pamiętam, jak wracałem). Pewnego dnia, gdy powinienem się przenieść, miałem termin u dermatologa i się zacząłem zastanawiać, czy iść pomagać na wojnę czy do dermatologa.
-
kit Kofola marhula (o smaku morelowym)
-
A ja tak: myślowo-emocjonalne doznania psychotyczne (treść podobna, jak w urojeniach) - pełny lub częściowy krytycyzm urojenia: brak krytycyzmu omamy: różnie
-
"Nie ma czegoś takiego jak dobro i zło, jest tylko władza i potęga"
-
nie widziałem Koszmarny Karolek (2011)
-
scenariusz to chyba już jest [videoyoutube=ydd67oyokvo][/videoyoutube]
-
Zrozumiałem w końcu, że w dzieciństwie miałem więcej (pseudo)psychotyczności, niż wcześniej mi się wydawało. Dziwaczne wychowawcze "nakazy", "zakazy", "przekazywane informacje" w dzieciństwie, które wzięły się znikąd, pochodziły od mojej (pseudo)psychotyczności. Ona w pewnym sensie pełniła rolę "trzeciego wychowawcy".
-
No to może lepsze będzie stwierdzenie, że można mieć jednocześnie doznania psychotyczne i krytycyzm.
-
1 sen Jechałem busem do szkoły, ale byłem w tym busie nielegalnie, bo nie kwalifikowałem się na dojazd busem. Potem szedłem za osobami z mojej klasy, tymi, którzy jechali busem, ale ich zgubiłem i nie wiedziałem, gdzie mam lekcje. Poszedłem do toalety, była jakaś dziwna, przejśckia do następnych kabin prowadziły przez kabiny. 2 sen Szedłem gdzieś i doszedłem do jakiegoś pola. Była tam bardzo duża grupa ludzi, dzieci, młodzież, dorośli, starcy, którzy pracowali na tym polu. Postanowiłem pracować razem z nimi. 3 sen Wracałem ze szkoły i nagle pode mną zapadła się ziemia i wpadłem do jakiegoś tunelu. Później przyszedł strażak i powiedział, że zaraz mnie wyciągnie, ale gdzieś zniknął. 4 sen Byłem uczniem Hogwartu. Harry Potter oznajmił, że Voldemort powrócił. Później ja i Voldemort z nieznanego powodu przenieśliśmy się do normalnego świata do jakiegoś miasta. I zastanawiałem się, dlaczego się przenieśliśmy i dlaczego akurat ja i Voldemort (nawet on nie wiedział, dlaczego).