mark123
Użytkownik-
Postów
12 773 -
Dołączył
Treść opublikowana przez mark123
-
Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?
mark123 odpowiedział(a) na Blue blue ribbon temat w Pozostałe zaburzenia
No od drobiazgów; zaburzona chemia mózgu prawdopodobnie "stworzyła" w głowie spory "wzmacniacz" złych sytuacji, który przetwarzał drobne negatywne bodźce zewnętrzne na silne. -- 26 kwi 2014, 18:05 -- Ja mam trochę inaczej, mój ojciec poza tymi zaburzeniami jest w głębi dobrym człowiekiem i nie zachowuje się tak jak Twój. Też nie miał ciekawego dzieciństwa i boi się pewnych uczuć, emocji, myślę, że nauczył się pewnych mechanizmów obronnych i w nich tkwi. Mój ojciec miał podobno dużo gorsze dzieciństwo od mojego przez swojego ojca, który wtedy pił. Moja matka miała podobno dzieciństwo w większości spokojne, ale później zmarł jej ojciec, a jej starszy brat zaczął pić i potem też było bardzo źle. Ale moi rodzice mają znacznie mniej problemów z psychiką niż ja. -
U mnie nadmierny lęk przed wysokością zaczął się w 7 roku życia, ale nie wiem czy to akrofobia, czy po prostu nadmierny lęk.
-
Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?
mark123 odpowiedział(a) na Blue blue ribbon temat w Pozostałe zaburzenia
Mam takie reakcje: -odczuwam spory lęk nawet z powodu niewulgarnego okrzyczenia (nasilało się to u mnie z wiekiem) -odczuwam nienawiść do okazywania i mówienia o miłości w mojej obecności -nie mam umiejętności emocjonalnego identyfikowania miłości (od zawsze, odkąd pamiętam), nie identyfikowałem nigdy u siebie nawet odczuwania miłości do rodziców -byłem w dzieciństwie obojętny na okazywanie miłości przez matkę i babcię -emocjonalnie postrzegam przytulanie jako litość, słabość -miałem kilkuletnią serię koszmarów sennych o tej samej tematyce i paraliżów przysennych, która miała miejsce w drugiej połowie dzieciństwa, a część lęków po niej trwa do dziś -odczuwam spory lęk przed odrzuceniem (od zawsze, odkąd pamiętam) -mam paranoiczne nastawienie do dzieci, nastolatków i psów (do dzieci i nastolatków od zawsze, do psów później) -zaburzenia seksualne, libido mam nakierowane na pewne sprawy nieseksualne; odczuwam obrzydzenie i nienawiść do seksu i w ogóle wszelkiej erotyki oraz obrzydzenie do dotykania swojego penisa podczas masturbacji i chwilę po niej, w wyniku czego stosuję nietypowy sposób masturbacji -odczuwam nienawiść do psów -miewam momenty odczuwania silnej złości z błahych powodów, czasem z fantazjami o ostrej przemocy fizycznej wobec rodziców -odczuwam niechęć do rodziców -jestem sporo wstydliwy nie tylko przed relacjami z innymi, ale także przed pewnymi innymi rzeczami -codzienne, często kołyszę się W mojej rodzinie jedynie we wczesnym dzieciństwie było trochę przemocy psychicznej pomiędzy rodzicami; nigdy nie byłem ostro krytykowany; miałem raczej normalnie okazywaną miłość przez matkę i babcię; w szkole nie miałem jakichś bardzo ostrych dokuczań ze strony rówieśników; z psami również nie miałem złych przeżyć; nie miały miejsca żadne sytuacje, które mogłyby obrzydzić mi sprawy seksualne, ani nakierować moje libido na sprawy nieseksualne; nikt z rodziców nie złości się z błahych powodów; nie było sytuacji, w której ktoś by mnie zawstydzał przed tym, czego obecnie się wstydzę; nie było również sytuacji, które obiektywnie mogłyby spowodować taki stres, że potrzebuję kołysania się, jako uspokajacza. Tak więc te reakcje są nieadekwatne. -
Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?
mark123 odpowiedział(a) na Blue blue ribbon temat w Pozostałe zaburzenia
W mojej psychice odkąd pamiętam pojawia się sporo nieadekwatnych reakcji, raczej oczywiste jest, że podstawową ich przyczyną są wrodzone zaburzenia chemii mózgu. -
Wkurzają mnie momenty, w których matka traktuje mnie jak jajko.
-
Śniło mi się, że jakiś potwór zabijał ludzi w jakimś budynku; a ja z jakimiś dwiema dziewczynami wybrałem się do tego potwora, żeby dał nam autografy. -- 27 kwi 2014, 15:25 -- Dzisiejszej nocy najpierw śniło mi się, że się z jakimiś ludźmi taplałem w błocie, ale to błoto nie było na ziemi, tylko znajdowało się w pozycji pionowej; później śniło mi się, że regulowałem głośność w komputerze i nie mogłem się zdecydować, co ustawić; następnie śniło mi się, że byłem w jakimś pomieszczeniu z jakimiś ludźmi i patrzałem, jak jakiś facet chciał coś ukraść z jakiegoś pokoju; później śniło mi się, że stałem w jakiejś kolejce, a na początku tej kolejki stał jakiś nastoletni chuligan i potem przyszła jego paczka, a w tej paczce kilka osób było bardzo napakowanych, a oprócz młodych osób było kilka osób w wieku co najmniej po 60-tce, później poszedłem do jakiegoś pokoju w którym był jakiś dziwny facet i musiałem coś podpisać, a potem musiałem iść do innego pokoju, gdzie siedział też jakiś dziwny facet i tam miałem jakieś zadanie do wykonania.
-
Myślę, że do swoich mikroosiągnięć mogę dopisać, że na obronie nie czułem bardzo dużego stresu; na maturze ustnej miałem silną trzęsawkę i serce chciało mi wyskoczyć, a na obronie tylko czasem lekko zadrżałem.
-
Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?
mark123 odpowiedział(a) na Blue blue ribbon temat w Pozostałe zaburzenia
Ja, gdybym nie był we wszystkim przez matkę wyręczany, to byłbym zaradny życiowo, ale nie wykluczone, że kosztem gorszego stanu psychicznego. Chemia mojego mózgu jest taka, że raczej bardzo ciężko by było, aby nauczyć mnie zaradności życiowej i jednocześnie nie pogorszyć mojego stanu psychicznego. -
Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?
mark123 odpowiedział(a) na Blue blue ribbon temat w Pozostałe zaburzenia
Ja jestem dużo bardziej nienormalny niż rodzice i chyba w ogóle najbardziej nienormalny w całej rodzinie. -- 25 kwi 2014, 23:19 -- Po prostu ich rodzice byli lepiej przystosowani do otaczającej nas brutalnej rzeczywistości i w konsekwencji lepiej wychowali swoje dzieci, przynajmniej na polu ogarnięcia, zaradności życiowej. Twoi rodzice tego nie zrobili, popełnili gdzieś błędy. Może samemu funkcjonując według upośledzających schematów i nie widząc w tym nic złego, a może totalnie olewając sprawę wychowawczą, w stylu jakoś to będzie, a może przez swoją własną głupotę i nieodpowiedzialność. U mnie było jedno, drugie, a nawet jeszcze i trzecie. Mój ojciec był alkoholikiem. Gdy patrzę na dzieci innych ojców, z którymi pił mój ojciec to również widzę, że są przeciwieństwami mnie. Są po prostu możemy powiedzieć, że w miarę normalni, może zbyt zdegenerowani przez różne używki. Nie znam ich za dobrze ale jestem pewny, że też mają masę różnych problemów z tego powodu tylko może na innym polu, np. owych uzależnień. Myślałem nad tym długo czemu tak jest i doszedłem do wniosku, że alkohol nie gra tutaj kluczowej roli. Po prostu mój ojciec był największym, najbardziej zepsutym, najbardziej nienormalnym człowiekiem na całej ulicy. To po prostu człowiek przedziwny w bardzo negatywnym znaczeniu tego słowa. Pozer, kłamca, cynik, manipulant, alkoholik, lekoman i wiele więcej, wszystko co najgorsze. Dodam, że sam miał zryty beret i leczył się psychiatrycznie. Jego ojciec też był alkoholikiem. Inni rodzice przynajmniej coś robili ze swoimi dziećmi z tego co pamiętam, gdzieś wyjeżdżali, bawili się itp., a moi to prawie nic. Zresztą to bardzo długi temat, ja wiem dokładnie czemu jest tak, a nie inaczej. Na to złożyło się parę spraw ale największą odpowiedzialność ponoszą rodzice. Moja matka też była nadopiekuńcza, zawsze mnie wyręczała we wszystkim. Zawsze mówiła 'oddaj to, ja to zrobię lepiej bo ty nie umiesz' itp. Ja natomiast obserwując swoją całą rodzinę muszę stwierdzić, że większość to nieudacznicy życiowi. Mój ojciec też jest alkoholikiem, a moja matka jest nadopiekuńcza; ale w mojej rodzinie nie działo się nic, co by mogło długotrwale i wyraźnie źle wpłynąć na psychikę mózgu bez wrodzonych nieprawidłowości w jego chemii. -
Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?
mark123 odpowiedział(a) na Blue blue ribbon temat w Pozostałe zaburzenia
Szczerze wątpię, że to jest wrodzone. Ta chemia cały czas się rozwijała, tworzyły się ciągle nowe połączenia neuronowe (chyba tak to się nazywa) w okresie rozwoju naszego mózgu. Po prostu źle się rozwinęła z pewnych powodów (czyt. rodzice), jakkolwiek to brzmi. Schematy myślowo-emocjonalne zostały nieprawidłowo dopisane do poszczególnych bodźców co zaczęło utrudniać swobodne funkcjonowanie w otaczającej nas rzeczywistości. Następstwem tego były wszystkie inne zaburzenia/choroby psychiczne, z nerwicą na czele. To czy wychowanie wpłynie mocno czy słabo na psychikę, zależy od wrodzonej chemii. -
Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?
mark123 odpowiedział(a) na Blue blue ribbon temat w Pozostałe zaburzenia
Wrodzona chemia mózgu danej osoby ma chyba wpływ na to, jaki wpływ będą mieć potem na psychikę tej osoby inni ludzie. -
Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?
mark123 odpowiedział(a) na Blue blue ribbon temat w Pozostałe zaburzenia
U mnie przyczyną jest skrajne lenistwo; lęki przed odpowiedzialnością, przed relacjami z ludźmi; skrajnie niska zaradność i samodzielność oraz bardzo niski poziom umiejętności i wiedzy. -
Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?
mark123 odpowiedział(a) na Blue blue ribbon temat w Pozostałe zaburzenia
Też kiedyś wierzyłem, że coś ze mnie będzie, ale był to efekt tego, że nie byłem świadomy wszystkich swoich wad. -
Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?
mark123 odpowiedział(a) na Blue blue ribbon temat w Pozostałe zaburzenia
Też czasem pocieszam się tym, że ktoś ma gorzej A w moim przypadku myśl, że ktoś ma gorzej i sobie radzi działa potwierdzająco, że ten ktoś jest o wiele lepszy ode mnie, a ja jestem do niczego. -
Osoby, które są wrogo nastawione do ateistów.
-
Rozważam za i przeciw; tego, czy się uczyć.
-
Jednej osobie z komisji z dyńki, drugiej z buta, trzeciej z piąchy.
-
Do 20-go roku życia ogólnie byłem do nich pozytywnie nastawiony, potem się to zmieniło. Powodem jest mój nieprawidłowo pracujący układ limbiczny, w wyniku jego nieprawidłowego funkcjonowania, pewne sytuacje w domu, które miały miejsce kilka lat temu spowodowały zmianę. O ponownej zmianie już raczej nie ma mowy, bo teraz już czasami totalnie byle co u nich potrafi mnie mocno wku.wiać i jeszcze bardziej utrwalać moje negatywne nastawienie do nich.
-
Ja na chwilę obecną pod kątem samotności nie odczuwam obaw o śmierć rodziców; mam odczucie, że jakby umarli, to dopóki tylko będzie internet, to nie będę czuł się wyraźnie samotny. Nie jestem w realu obecnie do nikogo typowo przyjaźnie nastawiony, nawet do rodziców.
-
Że mój ojciec myśli, że jest fajny.
-
Czekam na ścięcie głowy.
-
Niech mnie ktoś wystrzeli w kosmos Mnie też powinni wystrzelić, najlepiej na planetę, gdzie bym pasował, o ile jest taka we wszechświecie.
-
ludzie z NN, odradzam Wam wchodzić w ten temat
mark123 odpowiedział(a) na jetodik temat w Psychologia
Obecnie nie ma dowodów na to, by myślami można było wpływać na zdarzenia losowe, ani dowodów, że jest to niemożliwe. Ja mam do tej teorii neutralne podejście. -
Po pewnym czasie braku aktywności (po godzinie chyba) następuje automatyczne wylogowanie z forum.
-
Jakbym miał spróbować zmieścić określenie siebie w typie XwY to kreśliłbym siebie 9w5.