Skocz do zawartości
Nerwica.com

bittersweet

Użytkownik
  • Postów

    5 256
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bittersweet

  1. bittersweet

    ot

    no to cel osiagnięty
  2. butterfly_may, nie trac czasu i energii na rozmowy z męzem, które Cie tylko osłabiają i pozbawiaja sprawczosci - zacznij szukac rozwiazań poza zwiazkiem. Zwróc sie do psychologa, albo o pomoc do instytucji dla kobiet ofiar przemocy, bo to co opisujesz to przemoc i terror. Zbuduj sobie otoczenie które bedzie Cię wspierać i pomoze znależć rozwiązania, kiedy zdecydujesz się odejsć - bo odejdziesz, tylko im dłużej bedziesz z tym zwlekac, w tym gorszym stanie będziesz Ty i dziecko, tym trudniej bedzie sie z tego wyplątać.. Zapewniam Cie, że toksyczny mąż to jeden z epizodów w Twoim życiu, jeżeli od niego prysniesz, za rok możesz sie z tego smiac i zastanawiać, po co tkwiłas w tym syfie ? Im więcej czasu zmarnujesz na to małżeństwo, tym wieksze znaczenie nadajesz tej patologii a siebie umniejszasz... ten zwiazek jest jak pasozyt, który wysysa z Ciebie radosć życia. Jesli nie masz sama siły, zeby odejsc, zastanów sie nad lekami które poprawią Twój stan psychiczny na tyle, żebys uwierzyła w siebie i uwolniła sie. Gdy staniesz na nogach prochy zawsze można odstawic i na terapii zasatanowic się, po co marnowałas tyle czasu wybierajac faceta który Cie niszczy. Jak widzisz, jest troche wyjsc z tej sytuacji a uzaleznienie od osoby sie leczy tak jak kazde inne uzaleznienie; to jest trudne, ale mozliwe.
  3. ale sfera duchowa ma duzy wpływ na stan zdrowia... człowiek to nie roslina, fukcjonujaca tylko na zaspokajaniu podstawowych potrzeb psychika wpływa na ciało, na psychike ma wpływ z kolei dużo czynników, nie tylko materialnych.... wystarczy, ze ktos dla nas wazny powie cos miłego lub przykrego i juz taki drobiazg moze miec wpływ na to jak sie czujemy, chociaz nie jest to żaden bodziec fizyczny.
  4. L.E., domyslasz się, skad Twoja niska samoocenia i stała chęc potwierdzania swojej atrakcyjności ? jak traktował Cie ojciec ? krytykował Cię, a moze nazbyt rozpieszczał ? musiałas zabiegac o jego uwagę ? albo konkurowac o nią np z mama lub siostrą ?
  5. Mój znajomy miał zawał po tym, jak jego syn o mało nie umarł w szpitalu z powodu niedbalstwa lekarzy. Poza tym : http://pamietajosercu.pl/artykuly/czynniki_ryzyka/stres_i_depresja_jako_czynniki_ryzyka_zgonu_na_zawal_serca.html
  6. Candy14, 1000 uścisków i buziaków !!! [videoyoutube=B98KWh-2Kp4][/videoyoutube]
  7. niedowiary, smutna historia.. dorzuce kilka własnych przemyśłeń, bazujacych na moich doświadczeniach : toksyczne, patologiczne relacje rodzinne polegaja czesto na uzaleznieniu od drugiej osoby. Mozna byc uzaleznionym od drugiej osoby, która nas krzywdzi a wrecz ją kochac /oczywiscie ta miłosc tez jest chora i patologiczna - tak samo jak narkoman kocha dragi, alkoholik wódkę/. Wszystko to razem tworzy mieszanine sprzecznych, ale najczesciej bardzo silnych emocji, przytrzymujacych ofiare przy sprawcy przemocy. Trudno zerwac to z dnia na dzień, ale można starać sie stopniowo uwalniać, tworzyć dla siebie własną pzrestrzeń. Piszesz np. ze masz prawny obowiązek opieki, natomiast z tego co wiem, nie mozna nikogo zmusic do opieki w sensie dosłownym, typu osobiste kontakty, chodzenie do lekarza czy banku - jedynie do uiszczania alimentów. Cała reszta to Twoja dobra wola - nie musisz jej znosic w swoim zyciu. Z tego co piszesz, matka umiejetnie podsyca w Tobie poczucie winy, opowiesciami ile wycierpiała. To jeden ze sposobów, by na Ciebie wpływac. Z tego co piszesz jest całkowicie bezkarna, czy ustanowiłas jakies granice, które jej nie wolno przekraczac ? czy pozwala sobie własciwie na wszystko - a Ty czujesz sie bezradna, bo ona ma w zanadrzu wachlarz róznych środków nacisku.... Zdradze Ci sekret, ze Ty tez możesz cos robic w swojej obronie zerwac z nią kontakty albo ubezwłasnowolnic, jeśli uwazasz, ze jest niepoczytalna Dopóki nie zrozumiesz i nie zaakceptujesz faktu, że to TY jej na to wszystko pozwalasz - bedzie dalej na tym jechać... wzięcie odpowiedzialnosci za siebie jest bolesne, ale jednoczesnie uwalniajace - zacznij ustanawiac własne reguły, albo wgl zrezygnuj z tej gry, w która obie jesteście uwikłane.
  8. zgadzam się, powiela toksyczne wzorce domowe, zapewne nieswiadomie byc moze ma tez depresje, co byłoby zrozumiałe w tych okolicznościach, jest zapewne tez nadwrazliwa i wkreca sobie rózne problemy /jak z tym seksem/ Dla swojego dobra niech pomyka na terapie, jest pełnoletnia i sie uczy, opieka lekarska, w tym psychologiczna, przysługuje jej na NFZ. Rodzice nie musza nic wiedziec.
  9. dlaczego ? przeciez zdajesz sobie sprawe, ze jest toksyczna zaraz pewnie napiszesz, ze ona sie juz nie zmieni, bo nie potrafi, jest chora i zawsze taka była... tylko ze : -Twoja matka nie jest niepoczytalna i ponosi odpoiwedzialnośc za własne czyny, -to że ona jest zaburzona, nie znaczy ze Ty musisz to znosić. Moze nie masz wpływu na jej zachowania, ale na swoje - tak
  10. niedowiary, na nowy poczatek nigdy nie jest za późno... pomyśl, moze czekac Cie jeszcze 30 lat udanego, satysfakcjonującego zycia, jesli pozbędziesz sie garba w postaci rodzinnej patologii BTW, nikt nie jest całkiem sam, tak samo jak Ty nie zyjesz z matka w prózni kosmicznej - w koncu ktos odpisuje na Twoje posty Napisz cos wiecej o sobie, mieszkacie same ? nie mozesz jakos sie od niej odseparować ?
  11. Ja upraszam dla siebie jedynkę z łazienką, w wieloosobowym pokoju obawiam sie napadów klaustrofobii
  12. bittersweet

    ot

    mojasprawa, pewnie mozna by mnozyc teorie, dlaczego homo-seks z kobietami podoba sie prawie wszystkim, a czemu z facetami prawie nikomu tylko po co ? jezeli Ciebie cos podnieca i nie przeszkadza to Twojemu partnerowi, cieszcie się oboje z tego faktu bez zbędnej rozkminy
  13. niedowiary, wnioskuje ze jestes pełnoletnia - jesli tak, czemu pozwalasz się tyrac przez matkę ?
  14. Candy14, super ze to organizujecie, bo sierpniowy mi przejdzie koło nosa niestety
  15. hej, ekipa z Bydzi /wstepnie 4 osoby/ deklaruje sie na 20 -22 czerwca
  16. klepsydra71, możesz napisac cos wiecej jakie masz plany ze swoimi partnerem odnosnie przyszlosci ? chcecie razem zamieszkać, wziąc slub ? nie potrafie zrozumiec, czemu Twoje dzieci czuja się zagrozone, jesli widzisz się z nim tylko raz na 2 tygodnie
  17. bittersweet

    123

    hmmm, żeby odpowiedziec na to pytanie, a jednoczesnie nie byc niedyskretnym "bittersweet jest w łozku ogień" opinia mojego kolegi, z którym nigdy sie seksiłam
  18. bittersweet

    123

    co Ty, własnie trzeba mówić "jestes najlepszy, największy mój Supermanie" - tego wymaga podstawowa kultura
  19. bittersweet

    123

    fajny pogląd oj khaleesi, spodziewałam sie po Tobie wiecej romantyzmu, a Ty tu tak bezwzglednie oceniasz monogamistów
  20. bittersweet

    123

    Sprawa jest taka, że niskie poczucie własnej wartosci generuje stałe problemy w związku, nawet jeśli partnerka byłaby dziewica zaczełyby sie rozkminy typu i tak nie jestem dosc dobry, bedzie chciała spróbowac z innymi, i zazdrosc nie o przeszłoć, tylko o ewentualną przyszłosć albo szukanie nieistniejacych rywali w otoczeniu. Jeśli ktoś ma wysoka samoocenę, wie ze partner/ka chce z nim być, bo jest tego wart - i nie boi się żadnej konkurencji i porównań. Nigdy bym nie była z zazdrosnym facetem, bo to dla mnie bardzo niemęskie zachowanie...
  21. podrzucam podkład muzyczny pod temat [videoyoutube=gwycA0bO1Uc][/videoyoutube]
  22. pamietam te majciochy, niektóre kobiety miały pojedyńcze włosy na brzuchu do pepka i jakos nikt się nie krepował tym, nawet miało to romantyczna nazwe sciezka Wenus czy miłości kiedys był wiekszy luzik i nie było takiego nacisku na perfekcyjny wygląd jak teraz
  23. macieywwa, i co , nieogolone bobry jakoś nikomu wtedy nie przeszkadzały, wręcz takie panowie mieli zyczenia żeby krzaki o uda zahaczały , hehe PS. to ja sadziłam dąb Bartek
  24. bittersweet

    123

    HardB, Twój tok myslenia jest bardzo dziwny, przez to że dziewczyna miała przed Toba kogos, nie znaczy ze jestes gorszy no przeciez wtedy by wróciła do poprzedniego partnera, albo sobie kogos nowego znalazła. To świadczy na Twój plus, ze ma porównanie i w tym porównaniu Ty musisz wypaśc lepiej, inaczej by się zwineła. Akurat gdyby była dziewicą to jej słowa "jestes najlepszy" byłyby niezbyt przekonujące
  25. Teraz łoniaki sa błeee, a pamietam jeszcze lata 80 w PL jak krzaki były w modzie i wskazywały na duży temperament, obie płcie sie potrafiły chwalić włosami pod pachami, bo to był odnośnik jaki busz w majtkach
×