Skocz do zawartości
Nerwica.com

ladywind

Użytkownik
  • Postów

    7 583
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ladywind

  1. *Monika*, jestem pod kontrolą lekarza, ale to konczy sie na wizycie 5 minut przepisaniu kolejnych leków, gdzie wcześniejsze nie dały rezultatu. Na terapie nie nadaje się w tym momencie, bo mam ciężko cokolwiek zrobić, nie mówiąc już o opuszczeniu domu Oprócz nerwicy męczą mnie natretne myśli, które mam niemal non stop, bez chwili wytchnienia Rozmowa z bliską osobą, w tym wypadku z mamą, jest tylko rozmową, pomoże na chwilę,a potem dalej jest psychiczne cierpienie Miałam pasje ale w tym stanie nic mnie nie interesuje, nawet coś co wcześniej lubiłam W głowie mam pustke, to potem myśli i tak jest w kółko dzien w dzień od stycznia jestem już tym bardzo zmęczona, czuje sie totalnym zerem od dłuższego czasu, stoje w miejscu, życie mi ucieka, a dodam że to nie pierwszy nawrót choroby, kiedy wcześniej miało być tak dobrze. Ja sie od tego nie potrafie uwolnić. Bellatrix, może jutro napisze coś wiecej co mnie męczy, najśmiejszniejsze jest to, że ja wiem skąd to wszystko wynika, sama potrafie bez psychologa dotrzeć do tych mechanizmów choroby, a i tak nic to nie pomaga, ciągler tkwię w tym bagnie po uszy
  2. Jak wyżej w temacie, jak nie zwariować kiedy jestem już w takiej rozypce psychicznej jak nigdy dotąd nie byłam i naprawde mam ochotę się zabić, bo to ukróci to psychiczne zasrane cierpienie!! Mam zacząć ćpać? czy co?
  3. depresyjny21lat, ja też tak mam, a co najgorsze jest tylko gorzej, nic sie nie zmienia
  4. depresyjny21lat, ja też uważam że nie ma tu dla mnie miesjca, do niczego się nie nadaje, jestem nikomu niepotrzebna
  5. Toi wspóczuje szczerze Twojemu bratu, dość, że ma problemy to bachory mu dokuczają, a nauczyciele i pedagodzy nic z tym nie robią! Porażka polskiego systemu pedagogicznego:/ Z tym facetem od mamy też nie masz ciekawie, wykorzystuje Cie na zasadzie wynieś, przynieś, pozamitaja:/ Jedyne co moge to współczuć takiej sytuacji. -- 11 maja 2012, 14:09 -- No właśnie doświadczam tego samego koszmaru codziennie!!!
  6. Narkotyki nie są dobrym pomysłem, nigdy nie brałam ich, ale od pewnych osób wiem, że jak przestają działać to samopoczucie jest jeszcze gorsze, niż jak się ich nie bierze i jest kijowe. One potęguje wszystkie złe stany psychiczne, gdy już przestają działać euforyzująco
  7. dominika92, ja te leki zaczna działać to musze sie udać na terapie bo inaczej to wszystko nie ma sensu.. dominika92, a Ty jak sie czujesz ostatnio??
  8. Musze sie wyżalić Zawsze jak mam rzut choroby, to w najgorszym , mozliwe najsilniejszym stanie, nie mam tak lekko że jeden dzien jest tragiczny, a drugi bedzie w miare do zniesienia. Jak już mnie łapie to na całego i dzień w dzień sekunda w sekunde jest wielkim psychixznym cierpieniem, walką z rzeczywistością, czy być albo nie być....
  9. Z tymi lekami jak z grą w totka, albo wygrasz albo przegrasz Gregg1991, ja też identyfikuje się ze Stonką bardzo, no i teraz z Tobą też skoro masz z rodziną podobnie jak ja
  10. marcin1976, skoro w depresji potrafisz iść do pracy to nie jest z Tobą jeszcze tak źle....ja chciałabym pracować ale moja choroba mi na to nie pozwala, wszystko jest dla mnie wyzwaniem, wszystko!!
  11. kris23, możliwe że przez lek Ci się to zminiło, ale może też być tak, że przez chorobę samą. Ja pamietam że jak miałam nawrót choroby to w tamtym roku inaczej postrzegałam siebie a inaczej postrzegam siebie i rzeczywistość w tym roku, przy kolejnym nawrocie. To jest okropne. Te leki któymi nas leczą to jest takie strzelanie: pomoże, nie pomoże, a może zaszkodzi. Nikt to tej pory nie pofatygował się aby wynaleść leki na konkretne zaburzenia psychiczne. To jest masakra jakaś poprostu
  12. pomaga ale na chwile bo ja sie trzeźwieje to potrafi być jeszcze gorzej
  13. Gregg1991, wiele osób na forum jest w dramatycznej sytuacji tylko podejrzewam że nie wszyscy się ujawniają.
  14. Leki przeciwdepresyjne są stosowane też w przypadku nerwicy natręctw czy nerwicy lękowej. Spokojnie możesz brać. Nie ma wymyslonego leku stricte na nn. Jeśli nie masz zaburzen ze spaniem to ten drugi możesz sobie odpuścić
  15. slyx, czym się objawia to otepienie? A co do grzybów halucynogennych to bardzo dobrze sprawdza się w leczeniu zaburzen psychicznych LSD, ono nie ma skutkó ubocznych, z tym że nie mozna sie tym leczyc na własną ręką a tylko pod kontrolą lekarza. Tym specyfikiem niestety leczą jak narazie tylko w Szwajcarii
  16. ladywind

    FREAKZLOT 2012 - POGAWĘDKA

    Fajnie macie, że jedziecie sobie na zlot, bedziemy sie dobrze bawić:) ja narazie nie moge
  17. SErtralina zniszczyła mi życie ten lek sprawił że byłam na granicy życia i śmierci jak carmen1988, i po odstawieniu wcale nie jest lepiej, by móc przeżyć dzień i mówie całkiem poważnie musze łykać lorafen, inaczej musiałabym pożegnAĆ się z życiem -- 10 maja 2012, 16:05 -- kris23, ja też czuje się gorszym człowiekiem, nie wiem czy u mnie nie jest to wina choroby, zmieniło mi się postrzeganie siebie i rzeczywistości. Ludziom zdrowym zazdroszcze niestety normalnego życia i że nie muszą walczyć o każdą seksunde swojego życia, normalnego życia, bez lęków, natrectw i atakaów paniki
  18. Stonka, LOrafen doraźnie próbowałaś? -- 10 maja 2012, 15:57 -- Stonka, a robiłaś sobie badania tego płata czołowego??
  19. to już nie jest dobry lekarz, powinieneś go zmienić
  20. carmen1988, ja też, już niewiele brakuje do tego najgorszego
  21. kris23, a jak u Ciebie z natrectwami i depresją??jak się czujesz? u mnie po ponad 3 tygodniach brania jest okropnie
  22. carmen1988, współczuje, ryczeć mi się chce, dlaczego nas spotkała taka popieprzona choroba?
  23. Mnie tezw podstawówce strasznie dokuczano, byłam przez wiele lat obiektem do smiania się, wyzywania i innych rzeczy, i to mogło rozwinąć u mnie nerwice. Pamietam jak rano bałam się iść do szkoły i nieraz mówiłam mamie ze głowa mnie boli albo coś mi jest byle tylko tam nie pójć. Im szybciej pójdziesz z synem do psychologa tym się to nie rozwinie tak jak u nas
×